Zobacz wątek - Nie zastosowanie do znaku poziomego P-4 - nie prawda?
NAS Analytics TAG

Nie zastosowanie do znaku poziomego P-4 - nie prawda?

Przepisy, prawo
_________

Nie zastosowanie do znaku poziomego P-4 - nie prawda?

Postprzez Sonix » 8/9/2010, 06:19

Witam,
Wczoraj miałem taka sytuacje, że wyminąłem pojazd od lewej strony, ktory poruszał sie w ciagu samochodow z predkoscia okolo 45km/h, nie najeżdzając ani przejeżdzając przy tym przez linie ciągłą P-4, czyli to nie wyprzedzanie, bo nie najechałem na sąsiedni pas ruchu :)

Na nieszczescie widział to policjant i dowalil mi mandat 200zł i 5pkt. Za nie zastosowanie do znaku poziomego P-4 . Mowiłem mu ze nie przejechałem przez linie ciągła, nic na to nie odpowiedział, a nawet powtarzałem 2 razy.

Panowie jak to w koncu jest?


PS. przyjałem mantad, nie wiem czy slusznie wystawiony. Niestety to policjanci miejscowi i predzej czy pozniej by mi sie nie udalo.

Z gory dzieki za pomoc..
Yamaha YZF 750+LVSBK
Avatar użytkownika
Sonix
Świeżak
 
Posty: 42
Dołączył(a): 6/9/2010, 00:52
Lokalizacja: South Poland


Postprzez wojtasmazi1 » 8/9/2010, 06:46

Jedyne CO teraz CI pozostaje to się odwołać. Masz na to 7 dni od momentu wystawienia/otrzymania mandatu.

Sprawa trafi do sądu...
Czy wygrasz tą sprawę?? Szczerze wątpię ale zawsze możesz próbować.

A Jeśli to miejscowi to prędzej czy później znowu Cie dopadną.
Suzuki Gs 500 1998r -> oczko w głowie
Avatar użytkownika
wojtasmazi1
Stały bywalec
 
Posty: 1455
Dołączył(a): 24/5/2009, 15:03
Lokalizacja: Poznań - Rataje

Postprzez Sonix » 8/9/2010, 06:52

Dokładnie.
Jak sprawa trafi do sadu i przegram to zostanie mi to w papierach.. Po prostu będą jakies większe konsekwencje.
Yamaha YZF 750+LVSBK
Avatar użytkownika
Sonix
Świeżak
 
Posty: 42
Dołączył(a): 6/9/2010, 00:52
Lokalizacja: South Poland

Postprzez madcap » 8/9/2010, 07:08

1. co do wyprzedzania (pord)
art 2 def. nr 28 pord określa wyraźne co to jest wyprzedzanie i nie ma tam ani jednego słowa, że manewr ten musi być związany, choćby częściowo, ze zmianą pasa ruchu
art 24 pomijając to, że precyzuje kogo, gdzie i w jaki sposób, nakazuje również argument kopany, czyli zachowanie szczególnej ostrożności (to już tak trochę poza tematem).

2. co do mandatu za przekroczenie lini podwójnej ciągłej, problem nie dotyczy tyle znaku, co stricte przyjęcia lub odmowy przyjęcia mandatu
na ten temat oraz procedury odwoławaczej możesz poczytać pod tym linkiem
viewtopic.php?t=53192

3.
Sonix napisał(a):Jak sprawa trafi do sadu i przegram to zostanie mi to w papierach.. Po prostu będą jakies większe konsekwencje.

Nic w papierach nie zostanie.
Przecież nie popełniłeś przestępstwa, by figurować w centralnym rejestrze skazanych.
W przypadku przegrania sprawy w sądzie możesz być jedynie obciążony całkowitymi kosztami sprawy.
Nie mniej jeśli chciałbyś się odwołać, to musisz mieć dowód dokumentujący, że nie przekroczyłeś, bądź najechałeś na linię podwójną ciągłą.
(...) Jeżeli w CV napiszesz "2012-2014: sommelier - freelancer" to nikt się nie domyśli, że dwa lata chlałeś z rozpaczy po utracie poprzedniej pracy.
Avatar użytkownika
madcap
Administrator
 
Posty: 5896
Dołączył(a): 26/5/2009, 19:03
Lokalizacja: wieje wiatr?

Postprzez madcap » 8/9/2010, 07:51

pan_wiewiorka napisał(a):(...)Rozumiem zatem, że jeśli by nie przyjął, to Misiek musi udowodnić, że przekroczył?


słusznie dedukujesz drogi Watsonie
(...) Jeżeli w CV napiszesz "2012-2014: sommelier - freelancer" to nikt się nie domyśli, że dwa lata chlałeś z rozpaczy po utracie poprzedniej pracy.
Avatar użytkownika
madcap
Administrator
 
Posty: 5896
Dołączył(a): 26/5/2009, 19:03
Lokalizacja: wieje wiatr?

Postprzez Sonix » 8/9/2010, 08:00

Czyli nie ma sensu iść do sadu bo nie mam dowodu ze lini nie przekroczyłem, a mogłem nie przyjmować mandatu bo wtedy policjant nie udowodniłby mi ze ja przekroczyłem, chociaz tak naprawde do tego nie doszlo.

Co w tej sytuacji kolego madcap?

Bo faktycznie wychodzi na do ze dalem dupy.
A policjant na to nie zareagowal jak mu powiedzialem ze nie przekroczylem lini ciaglej.
Yamaha YZF 750+LVSBK
Avatar użytkownika
Sonix
Świeżak
 
Posty: 42
Dołączył(a): 6/9/2010, 00:52
Lokalizacja: South Poland

Postprzez madcap » 8/9/2010, 08:01

dokładnie tak
nie ma dowodu
domniemanie nie może być podstawą, nie mniej zawsze trzeba być pewnym swojej racji
czyli policjant stojący w takim miejscu, które uniemożliwia dokładne zaobserwowanie manewru, itp
(...) Jeżeli w CV napiszesz "2012-2014: sommelier - freelancer" to nikt się nie domyśli, że dwa lata chlałeś z rozpaczy po utracie poprzedniej pracy.
Avatar użytkownika
madcap
Administrator
 
Posty: 5896
Dołączył(a): 26/5/2009, 19:03
Lokalizacja: wieje wiatr?

Postprzez Sonix » 8/9/2010, 08:08

na to by wchodziło bo policjant stał na wzniesieniu a ja jechałem pod wzniesienie czyli nie mogl widzieć lini ciągłej. Wprawdzie byli tak schowani ze to mialo miejsce 100m od nich.

Wychodzi na to ze moglem nie przyjmować na mandatu, bo fiutek nie mial racji. A dziwnie sie usmichnal jak podpisalem mandat..
Yamaha YZF 750+LVSBK
Avatar użytkownika
Sonix
Świeżak
 
Posty: 42
Dołączył(a): 6/9/2010, 00:52
Lokalizacja: South Poland

Postprzez madcap » 8/9/2010, 09:02

Sonix napisał(a):Czyli nie ma sensu iść do sadu bo nie mam dowodu ze lini nie przekroczyłem, a mogłem nie przyjmować mandatu bo wtedy policjant nie udowodniłby mi ze ja przekroczyłem, chociaz tak naprawde do tego nie doszlo. (...)Bo faktycznie wychodzi na do ze dalem ****.
A policjant na to nie zareagowal jak mu powiedzialem ze nie przekroczylem lini ciaglej.


potraktuję to jako pytanie retoryczne, gdyż sam sobie już na nie odpowiedziałeś

podsumowując: wydasz kasę na opłaty i pełnomocnika prawnego, który sporządzi odwołanie, po czym listownie się dowiesz, że sędzia po rozpatrzeniu oddalił sprawę

można się na siłę rzucać, powoływać biegłych, ale skórka nie warta wyprawki
(...) Jeżeli w CV napiszesz "2012-2014: sommelier - freelancer" to nikt się nie domyśli, że dwa lata chlałeś z rozpaczy po utracie poprzedniej pracy.
Avatar użytkownika
madcap
Administrator
 
Posty: 5896
Dołączył(a): 26/5/2009, 19:03
Lokalizacja: wieje wiatr?

Postprzez dasio » 8/9/2010, 11:30

Pisałem to w innym temacie: jeżeli nie zgadzacie się z decyzją policjanta nie przyjmujecie mandatu karnego.
Po przyjęciu można się odwołać co najwyżej do własnego sumienia.
Niestety nieznajomość prawa szkodzi a będą kierowcą wypadałoby przynajmniej poznać jego podstawy by potem nie tracić czasu i pieniędzy.
dasio
Świeżak
 
Posty: 20
Dołączył(a): 24/7/2010, 10:19

Postprzez BMW_Zbyszek » 8/9/2010, 13:54

Jeśli nie przekroczyłeś podwójnej linii i wyprzedziłeś inny pojazd a nie było tam zakazu wyprzedzania to ja bym mandatu nie przyjął.
Tylko znowu co będzie w sądzie - policjant mówi że przekroczyłeś linie a Ty że nie - i komu uwierzy sąd skoro nie ma nagrania - słowo przeciwko słowu.
Bo jak dwóch policjantów stwierdzi ze widziało jak przekraczasz linie to raczej przegrasz.
Nie mam pojęcia - cuda się dzieją w naszych sądach.
BMW r1100rs, zx10r
BMW_Zbyszek
Świeżak
 
Posty: 71
Dołączył(a): 11/5/2010, 10:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Sonix » 8/9/2010, 18:08

Dokładnie masz tutaj całkowita racje, ale jak sie jest z policjantem to sie inaczej mysli i próbuje zalagodzic sprawe by mniej dostac a potem sie mysli czy to bylo sluszne. Fakt faktem, pyskowka z pałą raczej nie popłaca. Niestety, pomimo milej rozmowe z pałkarzem dostałem mandat wedlug taryfikatora, ze niby ma mnie to czegos nauczyc.. Co do zeznan, drugi policjant w ogole nie widzial zajścia bo byl zajety wypisywaniem innego mandatu.
Yamaha YZF 750+LVSBK
Avatar użytkownika
Sonix
Świeżak
 
Posty: 42
Dołączył(a): 6/9/2010, 00:52
Lokalizacja: South Poland

Postprzez Sonix » 8/9/2010, 18:10

A potem mi powiedział ze nie wyglądam na pirata lol świnia :)
Yamaha YZF 750+LVSBK
Avatar użytkownika
Sonix
Świeżak
 
Posty: 42
Dołączył(a): 6/9/2010, 00:52
Lokalizacja: South Poland



Powrót do Prawo



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr