Zobacz wątek - duch do jazdy... ale czy cialo tez?
NAS Analytics TAG

duch do jazdy... ale czy cialo tez?

O wszystkim
_________

duch do jazdy... ale czy cialo tez?

Postprzez gareTT » 8/3/2007, 23:01

witam wszystkich zmotoryzowanych jednosladowcow :D
moje doswiadczenia z motocyklami nie sa zbyt wielkie i dlatego chcialem zapytac jak to jest z budowa ciala motocyklisty. czy zeby wygodnie prowadzic przecietna 500 czy 600 (gs, gpz, albo lepiej r6, bandit czy przykladowo gsxr) potrzebny jest jakis konkretny wzrost, duzo sily, waga?? czy istnieje jakas granica wzrostu ponizej ktorej mozna powiedziec "ty jestes za niski zeby smigac na sportowej 600-tce"? ja mam jakies 170-175 cm w butach :) :?
pozdrawiam :lol:
gareTT
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 8/3/2007, 22:28


Postprzez eneasz » 8/3/2007, 23:13

Ty jestes za niski aby smigac na sportowej 600-tce ..... hehehe dobre
eneasz
 

Postprzez Fuuura » 8/3/2007, 23:38

Wzrost owszem jest czasem potrzebny choćby po to by w czasie postoju dosięgać nogami do ziemi. Waga i siła także mają znaczenie by utrzymać motocykl w pionie.
Jesli chodzi o samą jazdę to tu już nie musisz być atletą by prowadzić 600tkę czy nawet 1000. Kwestia tego czy umiesz na postoju utrzymac równowagę i czy dosiegasz nogami do ziemi.
Skoro masz 175 cm spróbuj wsiąść na lekką crosówkę czy enduro, które jest za wysokie dla ciebie?Jak wskoczysz na nią i pojedziesz to bedziesz juz jechał, gorzej gdy przyjdzie sie zatrzymać.
Wiekszość motocykli jest stworzona dla osób o srednim wzroscie od 170cm do 185...reszta musi isć na pewien kompromisz lub szukac czegos pod siebie.
Yamaha XJ 600N
Fuuura
Świeżak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 27/2/2007, 20:59
Lokalizacja: Wrocław

Re: duch do jazdy... ale czy cialo tez?

Postprzez Użytkownik usunięty » 8/3/2007, 23:43

gareTT napisał(a):witam wszystkich zmotoryzowanych jednosladowcow :D
moje doswiadczenia z motocyklami nie sa zbyt wielkie i dlatego chcialem zapytac jak to jest z budowa ciala motocyklisty. czy zeby wygodnie prowadzic przecietna 500 czy 600 (gs, gpz, albo lepiej r6, bandit czy przykladowo gsxr) potrzebny jest jakis konkretny wzrost, duzo sily, waga?? czy istnieje jakas granica wzrostu ponizej ktorej mozna powiedziec "ty jestes za niski zeby smigac na sportowej 600-tce"? ja mam jakies 170-175 cm w butach :) :?
pozdrawiam :lol:


Tak trzeba mieć pewną rzecz- mózg przejdź do hyde parku i poczytaj o 2 gościach co zgineli niech to bedzie przestrogą dla kolejnych easy raiderów
Użytkownik usunięty
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16776993
Dołączył(a): 17/3/2008, 14:34

........

Postprzez polsky » 9/3/2007, 00:02

To kolejny temat,ktory prawdopodobnie zamieni sie w smietnik...
Jednak nowy kolega zadal dosc sensowne pytanie...
Z drugiej jednak strony jeden fragment jest bardzo irytujacy... ''albo lepiej R6''
Biorac pod uwage rożnorodnosc wymienionych motocykli mozna wnioskowac,ze to 14latek,ktory juz w snach dosiada,ktorejs tej maszyny
i nie jest pewien jak by to bylo w rzeczywistosci...
Czytajac dalej dochodzimy do... ''smigac na sportowej 600-ce'' jak to trafnie zauwazyl kolega
eneasz,co wywoluje automatycznie smiech.
Na koncu autor postu informuje nas o wlasnym wzroscie:
''mam jakies 170-175 cm w butach''

Zapewne spodziewa sie odpowiedzi,ktory z wymienionych przez niego motocykli najlepiej by odpowiadal jego warunkom fizycznym.

Aczkolwiek sam poczatek zdania ''mam jakies''
uswiadamia nam,ze on sam nie jest pewien swego wzrostu... co moze nam potwierdzic jego mlody wiek...

Czytajac dalej jest intrygujaca rozbierznosc ''170-175 cm w butach''
Pieć,5 cm...
To spora roznica...
To natomiast moze oznaczac,ze kolega nosi buty na obcasie... dosc sporym jak na męski...

Istnieje mozliwosc,ze jest geyem...
Jednak jestem sklonny ku bardziej radykalnej odpowiedzi,ze osobnik ten ma poprostu kompleksy.
Nasuwa sie pytanie... czy aby na pewno z powodu jego wzrostu?

Na szczescie nie mi to oceniac...

Warunki jakimi dysponuje mężczyzna to bardzo wazna rzecz... Zapewne nie jedna niewiasta sie ze mna zgodzi...

A odpowiadajac na pytanie autora postu:
Kazdy motocykl ma inną wysokosc siodelka,wazne jest pewne trzymanie motocykla przy czym pomaga niewatpliwie postawienie calej stopy na ziemi...

Przy tym wzroscie dasz rade na sportowej 600-ce ;-)
Jak najbardziej polecam R6....
leczy kompleksy ;-)
Ostatnio edytowano 9/3/2007, 00:48 przez polsky, łącznie edytowano 1 raz
Polsky:niższy gatunek ludzki,rodzaj zwierzęcia,które należy opanować,ujarzmić,tresować,które trzeba umieć trzymać.Poświęcac się temu całe życie,całą inteligencję uczucia,całą przemyślność instynktu.Stwarza nową dyscyplinę psychologiczną, pełną wskazań,norm i paragrafów.
polsky
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 582
Dołączył(a): 14/10/2006, 18:08

Postprzez johnmichael » 9/3/2007, 00:15

polsky ale pojechales.chyba zly dzien cie sie trafil ;).chlopak porusza temat juz tysieczny raz ale to nic.ja znow napisze ze mam raptem 168 cm i nigdy mi przez mysl nie przeszlo ze moge byc do motoru za niski.no fakt, jak stalem przy krossie to sie zastanawiale jak by na niego wsiasc, ale nigdy nie pomyslalem ze bylaby to az taka przeszkoda bym sobie rady nie dal.najwyrzej bede stawal przy krawezniku :P. pozdrawiam
Avatar użytkownika
johnmichael
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 587
Dołączył(a): 7/11/2006, 22:06
Lokalizacja: Plymouth

Postprzez Traperoso » 9/3/2007, 03:22

hahahaha, Fuuura ? Ze co sila ma znaczenie zeby utrzymac motocykl ? hahahahahaha
Kawasaki ER5 2005
Avatar użytkownika
Traperoso
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1645
Dołączył(a): 29/7/2006, 19:47
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Wombat » 9/3/2007, 08:27

Traperoso napisał(a):hahahaha, Fuuura ? Ze co sila ma znaczenie zeby utrzymac motocykl ? hahahahahaha


No troche ma. Jak cały dzien powachlujesz w serpentynkach to zobaczysz.... Poza tym od czasu do czasu zdarzaja sie sytuacje awaryjne gdzie sila moze w sposob znaczacy uratowac... cztery litery....
Jako przyklad podam pewna sytuacje ktora zdarzyla mi sie podczas manewrowania moim poprzednim tankowcem kilka ladnych lat temu w waskiej osiedlowej uliczce... Wiec rzeczona hondzina miala tendecje do walenia sie w ciasnych zakretach... ale to szczegół. Mniejszy niz to ze dodatkowo uliczka byla zapiaszczona... Zawracałem sobie... dosc wolno bo piasek i sliskawo... no i hondzina niemilosiernie zaciazyla w kierunku matki ziemi obnazajac bezlitosnie braki mojej techniki hahaha... zanim pomyslalem, odruchowo dodalem gazu zeby moto wyprostowac, odjechal mi tyl... delikatnie bo jechalem wolno dosc (w zasadzie ledwo sie toczylem) i gazu duzo nie bylo ale jednak odjechal... podparlem sie noga... i kiedy juz juz prawie go mialem haha - okazalo sie ze tej siły bylo minimalnie za mało - nie utrzymałem dziada - padlem na bok.. jak na filmie w zwolnionym tempie - rozwalona klamka od sprzegła i siniaki na cały miesiac. Sesja na siłowni - przysiady ze sztanga po tym ekscesie przyniosly dodatkowe korzysci - jak moto wyciagam z garazu to trwa to teraz heh o polowe krocej... :D ... nie mowiac o reakcji lasek na ulicy widzacych moje piekne muskularne ciało :wink: :lol:

Ps: Polsky, tez zwrocilem uwage od razu na te 5cm. mysle ze to te obcasy....
pozdro
Take this life I'm right here, stay a while and breath me in....... ZRXs
Avatar użytkownika
Wombat
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 951
Dołączył(a): 24/9/2006, 22:18
Lokalizacja: Lublin

Postprzez evil » 9/3/2007, 09:32

dajcie jakiś karabin...
evil
 

Postprzez Terror » 9/3/2007, 11:49

Traperoso napisał(a):hahahaha, Fuuura ? Ze co sila ma znaczenie zeby utrzymac motocykl ? hahahahahaha

A nie? Sam się będzie na parkingu cofał itp itd? Nikt nie mowi, ze masz so do Pudziana upodabniać, ale wielokrotnie przy manewrach trochę siły sie przyda
No hope. no cure. No problem.
Avatar użytkownika
Terror
Administrator
 
Posty: 1466
Dołączył(a): 25/8/2005, 11:06
Lokalizacja: WW-WWa

Postprzez Grubas » 9/3/2007, 11:52

Fuuura napisał(a): Waga i siła także mają znaczenie by utrzymać motocykl w pionie.


Waga ??? Zapewniam Cię, że boczek wcale nie pomaga.
<a href="http://a-glass.pl">BMW F650 ST</a>
Avatar użytkownika
Grubas
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 908
Dołączył(a): 6/10/2006, 14:13
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Fuuura » 9/3/2007, 12:15

Traperoso napisał(a):hahahaha, Fuuura ? Ze co sila ma znaczenie zeby utrzymac motocykl ? hahahahahaha


Mysle, że już inni Ci to wyjaśnili...

Grubas napisał(a):Waga ??? Zapewniam Cię, że boczek wcale nie pomaga.


Piszesz z własnych doświadczeń? :) żartuje oczywiscie...
Ale mając wagi np 40kg wcale nie jest łatwo przy wiekszej maszynie. W czasie jazdy nie ma to może wielkiego znaczenia, lecz na postoju moim zdaniem troche ma :wink:
Yamaha XJ 600N
Fuuura
Świeżak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 27/2/2007, 20:59
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez gareTT » 9/3/2007, 12:33

wielkie dzieki dla tych nielicznych ktorzy potrafili odpowiedziec na moje - zdawaloby sie - bardzo proste pytanie (Fuuura, johnmichael).

natomiast wnioskujac z wypowiedzi "polskiego" wie chyba na ten temat niewiele wiecej niz ja i zamiast dac odpowiedz na zadane pytanie zaslania sie wnikliwa analiza mojego tekstu w kazdym slowie znajdujac dowod na to ze jestem gowniarzem albo .... geyem... :shock:
oczywiscie nie mam zadnego powodu aby sie tlumaczyc ale nie jestem ani
jednym ani drugim...
natomiast zastanawia mnie jedna sprawa.... kto tu ma kompleksy?? gosc ktory odwazyl sie napisac kilka linijek i zadac zwykle pytanie na forum czy ktos kto w trzy razy obszerniejszym tekscie (niz zadane pytanie) gnoi czlowieka za to ze odwazyl sie to pytanie zadac.... zostawie to do rozwazenia postronnemu czytelnikowi

chcialbym jeszcze sprostowac:

nie spodziewam sie odpowiedzi ktory motocykl bylby dla mnie najlepszy - powyzsze modele podalem tylko w tym celu aby bylo wiadomo o jaka klase motocykli chodzi a moje pytanie bylo calkowicie teoretyczne

napisalem "mam jakies" bo to informacja malo istotna, nie przywiazalem do niej wagi gdyz jak mowilem pytanie to bylo pytaniem teoretycznym.

mimo wszystko dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam (nawet tych ktorzy nic nie wiedzac staraja sie odpowiedziec na pytanie ----> to sie nazywa polsky'a zyczliwosc ) :wink: :wink:
gareTT
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 8/3/2007, 22:28

Postprzez polsky » 9/3/2007, 14:41

Haha polska zyczliwosc...
Bo widzisz gareTT ja wczoraj mialem typowo angielskie poczucie humoru...

Cieszy mnie,ze nie jestes gejem ani gowniarzem.Dales tego dowod swoim ostatnim postem.

Jak tu troszke poczytasz,popiszesz to zrozumiesz...

A na moja zyczliwosc mozesz liczyc zawsze (bez ironi)

Wkoncu jestem Polsky ;-)
Polsky:niższy gatunek ludzki,rodzaj zwierzęcia,które należy opanować,ujarzmić,tresować,które trzeba umieć trzymać.Poświęcac się temu całe życie,całą inteligencję uczucia,całą przemyślność instynktu.Stwarza nową dyscyplinę psychologiczną, pełną wskazań,norm i paragrafów.
polsky
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 582
Dołączył(a): 14/10/2006, 18:08



Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości




na gr