Zobacz wątek - W zadnym wypadku nie czytac o tej wyprawie!
NAS Analytics TAG

W zadnym wypadku nie czytac o tej wyprawie!

Gdzie warto wybrać się na motocyklu. Którędy? Jakie drogi wybierać, jakie omijać. Co zabrać ze sobą, a co nie przyda się na pewno.
_________

W zadnym wypadku nie czytac o tej wyprawie!

Postprzez polsky » 23/3/2010, 21:13

Koniec zimy wiec ostatnia szansa na przeczytanie o zimowych trasach.

Trasa Londyn-Wroclaw w Boze Narodzenie 2009 ;)

A wiec panie i panowie... bylo tak...

21.12.2009
Zbierajac informacje od znajomych,ktorzy jechali do PL w odstepach parogodzinowych czasowych (dzieki wielkie luzmaryja+Aga,JM+Ula,Natalia,Robas i cala reszta, z pewnoscia nic mi to nie pomoglo bo i tak sie szybko zmienialy warunki na drodze :lol:

Za dnia spakowalem moto.Wszystko pieknie cacy. Nadszedl wieczor i czas wyjazdu. Przed zalozeniem tankbagu postanowilem dolac do pelna.. Na Shell mam jakies 1km. Stoje przed dystrybutorem i zonk... nie moge otworzyc wlewu,zamarzl. Wtedy na dworze bylo -5C wiec ponowny kurs do domu po kieszonkowy miotacz plomieni (wszyscy zli chlopcy takie maja) Moj kieszonkowy palnik wytwarza chyba okolo 1200'C wiec podgrzalem kluczyk aby ogrzac zamek w korku do baku,za trzecim podgrzaniem puscil. Jaka cenna lekcja! Gulpi problem nie do rozwiazania bez odpowiedniego sprzetu (zapalniczka na wietrze nie daje rady)
Gdy juz zatankowalem fure,zalozylem tankbag poszedlem sie ubrac.

No to jazda. Ciezko mi bylo wsiasc zwlaszcza przez mufy i tankbag ale jakos sie wspialem.Zaczalem cos poprawiac z siedzeniem czy z torba z tylu.. fura zaczela mnie przewazac i jeb.. nawet nie probowalem lapac motocykla,nie bylo szans. Pelny bak,torba na baku i torba na siedzeniu. Juz sie nauczylem zeby ratowac siebie a potam sprawdzac co z moto. Straty nieduze,odlamal mi sie kawalek klamki przedniego hamulca i zlamal ochraniacz owej klamki

No to niezly poczatek.. nawet nie wystartowalem a moto lezy wywrocone na sniegu.. na chodniku przed moim domem ale coz takie rzeczy sie zdazaja,zapomnialem jak to jest jezdzic z bagazami.

Obudzilem sasiada i bidok pomogl mi postawic moto, no to jazda.= (godz 23.00)

Autostrada M40 temp od +2 do -6 na M20, takze luzik. Zaraz za pierwszymi paroma zakretami na lewym pasie awaryjnym M40 zatrzymal sie Opel Astra..

Wybiegly z niego niewiasty w blyszczacych krotkich spodniczkach,usmiechniete bardzo pozytywnie nastawione do zycia jak mniemam..
Jechalem powoli najpierw jedna a pozniej druga ku memu zdumieniu podniosly sukienki do gory.Znow koleja zlota mysl.. calkiem niezle.. dopiero wystartowalem z pechowa gleba motocykla w sniegu a tu panienki pokazuja mi swe dupy... ma sie ten wdziek...

Owe panie byly tak zajete dyskusja,ze nawet nie zauwazyly przejezdzajacego obok nich motocykla gdy oddawaly mocz na autostradzie.. bez komentarza.

Objazd na M20 o ktorym tak trabily wszystkie media w aktualnym momencie byl bardzo dobrze zorganizowany i zero korkow.Dojechalem do kanalu przed czasem czyli wjechalem na pociag o 2.20AM bo mial opoznienie 30min.

c.d.

Toz przed wjazdem do tunelu na elektronicznym bilbordzie migalo wielkie ostrzezenie:
Warning Hevy snow in France!!! Pomyslalem... co za leszcze.. sniegu sie boja lub owe ostrzezenie widnialo juz tam po ostatnich opadach.. :mrgreen:

W tunelu caly przedzial pociagu mialem dla siebie wiec sie przebralem, napilem kawusi, nasmarowalem lancuch itp.

Dojezdzam do peronu wiec wygladam przez male okienka z pociagu jak jest na dworze... i kolejna zlota mysl.. o ****a.. z tym ostrzezeniem o ciezkim sniegu mieli racje, platki sniegu jak pol mojej dloni... wszystko biale i juz na peronie bylo z 10cm sniegu..

Wyjazd z pociagu bardzo powolny, poniewaz aby opuscic peron trzeba podjechac pod calkiem spora gorke a ze bylo tyle sniegu auta sie slizgaly i dlugo czekalismy w pociagu bo pojedynczo nas wypuszczali..

Moja kolej nadeszla.. poczekalem az wszystkie auta wjada na gore, panowie powiedzieli abym poczekal na plog, ktory jechal toz przede mna. Rozpedzilem sie i jazda.Dupe rzucalo mi na prawo i lewo, dosc ciekiawie to musialo wygladac i jakos sie wdrapalem na ten podjazd.. chyba nawet jacys ludzie mi bili brawo ale za bardzo bylem skupiony na jezdzie aby sie rozgladac...

Na drodze okolo 10-15cm sniegu i temp okolo +1C i totalna zamiec sniezna z wiatrem z mojej prawej strony. Widocznosc paredziesiat metrow, przy tak katastroficznym/obfitym sniegu moja szybka srednio co jakies 60sek. byla zasniezona i wtedy bylo ciezko... musialem puszczac kierownice i przecierac szybke.. na poczatku jechalem z nogami opuszczonymi ale jak zauwazylem ze moto w miare jedzie prosto i nie lapie poslizgow to normalnie trzymalem nogi na podnozkach. Maxymalna predkosc przy ktorej nie lapalem tak wielu uslizgow to bylo 30mph. Prawdopodobnie dzieki waskiej przedniej oponie wogole moglem w jakis sposob kontrolowac motocykl. BTW no i tez z pewnoscia pomogla mi opona zalozona przez Wlodka, BT20 ktora od mej podrozy ma atest opony zimowej :lol:

Jechalem na wlaczonych swiatlach awaryjnych,oczywiscie szukalem pierwszego zjazdu na jakikolwiek parking... to naprawde bylo niebezpieczne. Zwlaszcza gdy wyprzedzaly mnie T.I.Ry Gdy one maja balast/ladunek 25ton na naczepie taki snieg im nie straszny i moga gnac nawet 70km/h takze przelatywaly obok mnie...

Na drodze co raz wiecej sniugu... nie widac juz bylo prawie drogi.. nie widac zjazdow.. latarnie przestaly swiecic.. mysle sobie,ze jest troche lipa bez tego parkingu... lapiac co chwile ladny uslizg tylnego kola.. gdybym jechal bez bagazy pewnie bym sie co chwile wywracal a tak to jakos te gumy jeszcze sie wbijaly w ten snieg...


Jest, jest znak ze bedzie parking... 300metrow.. czyli wczesniejszych znakow nie bylo widac.. zjezdzam powolutku bo tam to wogole nic nie bylo widac. W glebi parkingu widze swiatla ciezarowki,latarnie na parkingu na szczescie dzialaly. Podjezdzam do tylu auta. Ale pomyslalem, ze jeszcze kawalek podjade bo bedzie bezpieczniej... ale dupa.. stoje. Zakopalem sie w sniegu.. zsiadlem wbilem bieg i pcham moto.. no jakies 1metr udalo mi sie podjechac.. bardzo przeszkadzala waga motocykla.. no trudno,zostawilem me malenstwo i ide do kierowcy ciezarowki. To hiszpan i tez sie zakopal,przprosil mnie,ze zablokowal droge ale nie moze ani do przodu ani do tylu.. wiec razem poodgarnialismy troche sniegu z pod tylnich kol i udalo sie.Przejechal.

Hiszpan polecial na autostrade,a ja sciaglem tobolki i przestawilem motocykl blizej toalet na parkingu. Do meskiego kibla wlatywal snieg wiec sie usadowilem w damskim, bylo cieplo na dworze wiec sie troche zdzemnalem na podlodze. Chcialem przeczekac az sie zrobi widno.Temperatura dodatnia wiec trzeba bylo czekac na plugi i solarki...


c.d.n
Polsky:niższy gatunek ludzki,rodzaj zwierzęcia,które należy opanować,ujarzmić,tresować,które trzeba umieć trzymać.Poświęcac się temu całe życie,całą inteligencję uczucia,całą przemyślność instynktu.Stwarza nową dyscyplinę psychologiczną, pełną wskazań,norm i paragrafów.
polsky
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 582
Dołączył(a): 14/10/2006, 18:08


Postprzez Kamusial » 24/3/2010, 07:55

Kurde, szczena w dół... Key West Clutch może się schować :)
Swoją drogą to czym jechałeś i... skąd w ogóle tak hardcorowy pomysł?
Yamaha XJ600 -> TDM 900 -> DRZ 400e
Avatar użytkownika
Kamusial
Bywalec
 
Posty: 782
Dołączył(a): 26/4/2009, 01:13
Lokalizacja: Wawa - włochy

Postprzez Insekt » 24/3/2010, 11:23

dawaj dalej, świetnie się czyta ;)
r6 2001 -----> cbr 1000rr 2014
Avatar użytkownika
Insekt
Świeżak
 
Posty: 394
Dołączył(a): 18/5/2009, 10:52
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez polsky » 25/3/2010, 00:28

Tak sobie mysle, ze nie ma sensu kopiowac i wklejac. Reszte artykulu ze zdjeciami znajdziecie tu na glownej stronie:
http://polscymotocyklisci.com/

Gdyby ktos mial jakies pytania to odpowiem w tym temacie, pozniej.

Milego czytania.
Polsky:niższy gatunek ludzki,rodzaj zwierzęcia,które należy opanować,ujarzmić,tresować,które trzeba umieć trzymać.Poświęcac się temu całe życie,całą inteligencję uczucia,całą przemyślność instynktu.Stwarza nową dyscyplinę psychologiczną, pełną wskazań,norm i paragrafów.
polsky
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 582
Dołączył(a): 14/10/2006, 18:08

Postprzez gel3k » 25/3/2010, 11:24

super sprawa! :).
Czyta sie rewelacyjnie!
Avatar użytkownika
gel3k
Świeżak
 
Posty: 34
Dołączył(a): 21/2/2010, 10:13
Lokalizacja: Grójec

Postprzez wikples » 25/3/2010, 13:38

Jesteś prawdziwym hardcorem :D
Avatar użytkownika
wikples
Bywalec
 
Posty: 969
Dołączył(a): 24/1/2008, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Amek » 27/3/2010, 20:05

:O spanie w kiblu ! i wg. ta cała wyprawa ;O Jak Wikples już wspomniał jesteś hardcorem ;d
21.05.10r - A1 zdane
Amek
Świeżak
 
Posty: 119
Dołączył(a): 11/5/2009, 15:47
Lokalizacja: iława



Powrót do Turystyka motocyklowa



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr