Zobacz wątek - Sprzedaż motocykla po wypadku bez dowodu rejestracyjnego
NAS Analytics TAG

Sprzedaż motocykla po wypadku bez dowodu rejestracyjnego

Przepisy, prawo
_________

Sprzedaż motocykla po wypadku bez dowodu rejestracyjnego

Postprzez damiaen » 24/10/2009, 18:50

Witam.
Miałem nieprzyjemną przygodę na początku września z frajerem w osobówce. Jechałem jakieś kilka (może kilkanaście) metrów za samochodem. Z powodu remontu na pewnym odcinku drogi zamiast trzech pasów ruchu w jednym kierunku było zwężenie do jednego. Kiedy pojawiło rozwidlenie z powrotem na 3 pasy, postanowiłem zmienić pas ze środkowego (na którym obaj jechaliśmy) na lewy skrajny i przyspieszyć by wyprzedzić samochody. Kiedy byłem m.w. na wysokości tylnego koła samochodu, ten zjechał na mnie. Starałem się hamować tak, by znaleźć się za nim, bo nie było gdzie uciekać (po lewej metalowa banda). Różnica prędkości nie była duża, więc o przemknięciu po lewej od niego tez nie było mowy. niestety straciłem panowanie i zaliczyłem szlifa. W jaki sposób znalazłem się na ziemi tego nie wiem (ślady uślizgu na przedniej oponie są po obu stronach). Możliwe, że położyłem się, albo (_._) wyprzedziła przód i mnie przerzuciło (upadłem na bark), albo zahaczył o moje przednie koło. Poza tym w czasie upadku musiałem odepchnąć sie od niego, bo inaczej wpadłbym pod koła.
Gościa waliło to co ze mną, od razu zadzwonił po policję i oczywiście nie przyjął mandatu za kolizję, gdyż uważa, że całe to zajście to nie jego wina, a ja jechałem jak popier...
Obecnie sprawa jest w sądzie. Był na szczęście świadek, ale powiedział, że jechałem szybko (było ograniczenie do 70km/h); o prędkość mitsubishi nie pytali.
Rzeczoznawca oznajmił szkodę całkowita w pojeździe (FZ6 04') i dostanę za moto nieco ponad 5100zł, oczywiście mogą je sprzedać pobierając prowizję w wys. "jedynie' 10%. O ubraniu za ponad 8200zł (wiem, miało być moto za ponad 20k do tego, ale nie wyszło w tym sezonie) "zapomnieli".
I tutaj pojawiają się moje pytania:
1. Czy można sprzedać motocykl bez dowodu rejestracyjnego (zabrano mi go ponieważ jest skrzywiona laga)? Pytanie o tyle ważne, gdyż mam kupca :)
2. Obecnie złożyłem odwołanie do wyceny z PZU, w związku z ciuchami (mają jeszcze 6 dni na odpowiedź). Niestety od kilku dni mam jakieś problemy neurologiczne - mrowieją mi palce lewej dłoni i tracę czucie :/ Prawdopodobnie coś nie tak w odcinku szyjnym kręgosłupa. Czy mogę w związku z tym liczyć na dodatkowe odszkodowanie z PZU? Nie byłem w szpitalu, nie wzywałem karetki, poszedłem po prostu do lekarza na drugi dzień po wypadku (napierdalały mnie plecy).

Z góry dzięki za odpowiedź :wink:
Ostatnio edytowano 24/10/2009, 21:37 przez damiaen, łącznie edytowano 1 raz
"Not everyone likes metal. FUCK THEM!!!" | http://www.youtube.com/watch?v=UXz7PHkRLgQ
damiaen
Świeżak
 
Posty: 59
Dołączył(a): 9/5/2006, 20:39
Lokalizacja: Częstochowa


Postprzez lukaszy » 24/10/2009, 19:10

Witaj jestem w bardzo podobnej sytuacji tez miałem wypadek blondi mi wymusiła pierwszeństwo... Również zatrzymano mi dowód od motocykla (wyciekł olej i potrzaskane kierunkowskazy) i z tego co sie dowiadywałem można go sprzedać tylko następny właściciel musi zrobić przegląd powypadkowy i z kwitkiem z policji o zatrzymaniu dowodu jak i z dokumentem ze stacji diagnostycznej musi sie udać do urzędu miasta i otrzyma dowód. A sprzedajesz normalnie jak by się nic z nim nie stało... A mam pytanie za ciuchy bez problemów Ci zwrócili?
Avatar użytkownika
lukaszy
Świeżak
 
Posty: 72
Dołączył(a): 16/9/2008, 19:15
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez damiaen » 24/10/2009, 19:56

Ok. Dzięki za info. :)
Co do ciuchów to dopiero złożyłem odwołanie od bezspornej kwoty odszkodowania (mają 30 dni na odpowiedź), bo zniszczenie ciuchów było uwzględnione w protokole powypadkowym, rzeczoznawca robił zdjęcia (nawet paragonu), a wycena się nie pojawiła.
Odszkodowanie dostanę , o ile w ogóle, dopiero po prawomocnym wyroku sądu. Jak na razie czysto matematycznie straty wychodzą na ponad 20k zł (moto 12k i ubranie 8k) + uszczerbek na zdrowiu.

PS. Jesteś na forum częstochowskich motocyklistów - motoczewa.pl?
"Not everyone likes metal. FUCK THEM!!!" | http://www.youtube.com/watch?v=UXz7PHkRLgQ
damiaen
Świeżak
 
Posty: 59
Dołączył(a): 9/5/2006, 20:39
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez lukaszy » 25/10/2009, 08:45

A mam pytanie moich ubrań tez zrobił zdjęcia pytał sie ile co kosztowało i kiedy kupiłem ale nie posiadałem od niczego żadnego paragonu... to mogę na coś liczyć? moja wycena powinna być w tym tygodniu wiec sie okaże. Jestem zalogowany ale jeszcze się tam szczerze mówiąc nie udzieliłem. Coś ta Częstochowa ostatnio pechowa dla motocyklistów...
Avatar użytkownika
lukaszy
Świeżak
 
Posty: 72
Dołączył(a): 16/9/2008, 19:15
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Sprzedaż motocykla po wypadku bez dowodu rejestracyjnego

Postprzez Pupgo » 25/10/2009, 12:03

damiaen napisał(a):Witam.
Miałem nieprzyjemną przygodę na początku września z frajerem w osobówce. Jechałem jakieś kilka (może kilkanaście) metrów za samochodem. Z powodu remontu na pewnym odcinku drogi zamiast trzech pasów ruchu w jednym kierunku było zwężenie do jednego. Kiedy pojawiło rozwidlenie z powrotem na 3 pasy, postanowiłem zmienić pas ze środkowego (na którym obaj jechaliśmy) na lewy skrajny i przyspieszyć by wyprzedzić samochody. Kiedy byłem m.w. na wysokości tylnego koła samochodu, ten zjechał na mnie. Starałem się hamować tak, by znaleźć się za nim, bo nie było gdzie uciekać (po lewej metalowa banda). Różnica prędkości nie była duża, więc o przemknięciu po lewej od niego tez nie było mowy. niestety straciłem panowanie i zaliczyłem szlifa. W jaki sposób znalazłem się na ziemi tego nie wiem (ślady uślizgu na przedniej oponie są po obu stronach). Możliwe, że położyłem się, albo (_._) wyprzedziła przód i mnie przerzuciło (upadłem na bark), albo zahaczył o moje przednie koło. Poza tym w czasie upadku musiałem odepchnąć sie od niego, bo inaczej wpadłbym pod koła.
Gościa waliło to co ze mną, od razu zadzwonił po policję i oczywiście nie przyjął mandatu za kolizję, gdyż uważa, że całe to zajście to nie jego wina, a ja jechałem jak popier...
Obecnie sprawa jest w sądzie. Był na szczęście świadek, ale powiedział, że jechałem szybko (było ograniczenie do 70km/h); o prędkość mitsubishi nie pytali.
Rzeczoznawca oznajmił szkodę całkowita w pojeździe (FZ6 04') i dostanę za moto nieco ponad 5100zł, oczywiście mogą je sprzedać pobierając prowizję w wys. "jedynie' 10%. O ubraniu za ponad 8200zł (wiem, miało być moto za ponad 20k do tego, ale nie wyszło w tym sezonie) "zapomnieli".
I tutaj pojawiają się moje pytania:
1. Czy można sprzedać motocykl bez dowodu rejestracyjnego (zabrano mi go ponieważ jest skrzywiona laga)? Pytanie o tyle ważne, gdyż mam kupca :)
2. Obecnie złożyłem odwołanie do wyceny z PZU, w związku z ciuchami (mają jeszcze 6 dni na odpowiedź). Niestety od kilku dni mam jakieś problemy neurologiczne - mrowieją mi palce lewej dłoni i tracę czucie :/ Prawdopodobnie coś nie tak w odcinku szyjnym kręgosłupa. Czy mogę w związku z tym liczyć na dodatkowe odszkodowanie z PZU? Nie byłem w szpitalu, nie wzywałem karetki, poszedłem po prostu do lekarza na drugi dzień po wypadku (napierdalały mnie plecy).

Z góry dzięki za odpowiedź :wink:


Moto warte ok. 13.000 zł. Wyliczyli Ci szkodę całkowitą i wypłacą 5.000 zł. Coś tu jest nie halo. Szkoda całkowita jest wtedy, gdy wartość naprawy przekracza wartość pojazdu. Niech Ci przyślą wycenę i kosztorys naprawy moto. Póki co wstrzymaj się ze sprzedażą moto. Bo możesz sporo zyskać po sporządzeniu opinii przez niezależnego biegłego i po odwołaniu.

Jeśli chodzi o uszczerbek na zdrowiu- zbieraj wszelką dokumentację medyczną, paragony, faktury za leki, itp. Też jest szansa na wyrwanie trochę kasy na tym, należy tylko lekko ściemniać. Idź do lekarza, zrób wszelkie badania: rtg, itp. Idź do Poradni psychiatrycznej- powiedz, że masz traumę, boisz się prowadzić pojazdów, wsiąść na moto... Dużo ściemy jest jak najbardziej wskazane. Dzięki temu uzbiera Ci się "parę" procent uszczerbku. A za każdy 1 % ubezpieczalnie płacą od 800 zł do 1500 zł (zależy od rejonu PL niestety), ale po odwołaniu możesz spokojnie liczyć na dopłatę.
Pupgo
Świeżak
 
Posty: 44
Dołączył(a): 20/7/2008, 13:12
Lokalizacja: Legnica

Postprzez damiaen » 25/10/2009, 15:33

lukaszy, jeśli nie masz paragonu to pewnie znajdą wartość odzieży motocyklowej w internecie. Pewnie sprawdzą ceny najtańszych nówek na allegro albo ceneo :roll: Ale to tylko moje przypuszczenia. nie wiem jak to działa - pewnie tak jak z częściami do motocykla, gdzie sprawdzają ceny nowych oryginalnych.
Pupgo orzeczono szkode całkowitą ponieważ wartość naprawy wg. cennika Yamahy przekroczyła wartość pojazdu. W takiej sytuacji motocykl jest wystawiany na aukcję i ktoś licytuje motocykl na podstawie zdjęć (sic!). Wtedy np. raczej nie zauważy, że w motocyklu jest urwane mocowanie wydechu przy ramie. Nie wiadomo kto ten motocykl za tyle wylicytował (pewnie ktoś PZU :wink: ). Potem, od wartości rynkowej pojazdu, PZU odejmuje wartość wylicytowaną w aukcji i może również sprzedać mój motocykl tej osobie pobierając prowizje w wys. "jedynie" 10% wartości pojazdu. Więc oni wszystko maja wykalkulowane, zeby jeszcze zarobić na wypłacie odszkodowania.
Nie mam wyceny z Eurotax/Audatex, ponieważ babka z PZU powiedziała, że wydają wycenę tylko po podpisaniu orzeczenia, że będę naprawiał motocykl.
Pismo z odwołanie od wyceny pisała mi koleżanka, która jest prawnikiem i z tego co mówiła to za sam motocykl nic więcej nie uda się uzyskać. Pozostaje walka o odszkodowanie za ciuchy i odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu. I oczywiście musze wygrać sprawę w sadzie grodzkim. Jeśli uznają mnie za współwinnego otrzymam 50% odszkodowania.
"Not everyone likes metal. FUCK THEM!!!" | http://www.youtube.com/watch?v=UXz7PHkRLgQ
damiaen
Świeżak
 
Posty: 59
Dołączył(a): 9/5/2006, 20:39
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez lukaszy » 25/10/2009, 17:50

A to tylko tak jest w PZU z tym wystawieniem na aukcje? Mnie również orzeczono szkode całkowita (nie dziwie sie bo koszt samych owiewek to z 7tys a moto warty z 4500zł FZR 600 '92) Ja z tego co słyszałem to jest tak że od wartości rynkowej motocykla wypłacają 80%? Ja walczę z Hestią zobaczymy jak to wyjdzie... Jedyne co mnie dobija to, to że nie mam czym narazie jezdzić a rodzice definitywnie każą sprzedać go... może się uda żebym za odszkodowanie kupił samochód a FZRka została dalej :) Ile kosztuje przegląd po wypadkowego motocykla?
Avatar użytkownika
lukaszy
Świeżak
 
Posty: 72
Dołączył(a): 16/9/2008, 19:15
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez damiaen » 27/10/2009, 23:51

Nie wiem jak jest w Hestii. Podejrzewam, że w każdej firmie ubezpieczeniowej jest inaczej. Co do przeglądu to chyba kosztuje tyle samo co "zwykły". Ja nie naprawiam motocykla do przeglądu - sprzedaję jako uszkodzony.
"Not everyone likes metal. FUCK THEM!!!" | http://www.youtube.com/watch?v=UXz7PHkRLgQ
damiaen
Świeżak
 
Posty: 59
Dołączył(a): 9/5/2006, 20:39
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez lukaszy » 28/10/2009, 06:44

Dowiadywałem sie o przegląd to niecałe 160zł. A co planujesz dalej kupic?
Avatar użytkownika
lukaszy
Świeżak
 
Posty: 72
Dołączył(a): 16/9/2008, 19:15
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez damiaen » 29/10/2009, 17:08

Czyli tragedii nie ma, ale zrobił się lekki offtop. Dzisiaj pozbyłem się maszyny. Planuję zakup sporta 600cc (r6 08', cbr600rr, Daytona 675).
"Not everyone likes metal. FUCK THEM!!!" | http://www.youtube.com/watch?v=UXz7PHkRLgQ
damiaen
Świeżak
 
Posty: 59
Dołączył(a): 9/5/2006, 20:39
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez daro1111 » 18/11/2009, 18:55

damiaen napisał(a):Czyli tragedii nie ma, ale zrobił się lekki offtop. Dzisiaj pozbyłem się maszyny. Planuję zakup sporta 600cc (r6 08', cbr600rr, Daytona 675).

A za ile poszedł jeśli można wiedzieć? :) udało się wyjść chociaż na zero sprzedając moto + 5100 z ubezpieczenia? I jeszcze powiedz jak z kombi? Udało się odzyskać choć część pieniędzy?
Avatar użytkownika
daro1111
Świeżak
 
Posty: 17
Dołączył(a): 20/10/2009, 19:59

Postprzez damiaen » 19/11/2009, 00:35

Za motocykl + odszkodowanie za szkodę w pojeździe wyszedłem na 0 (może nawet in+ mając na uwadze, ze chciałem go sprzedać na zimę). Do tego odszkodowanie za ubranie 7800zł (95% całości).
Jeszcze chce napisać odwołanie, bo za zdjęcia RTG zapłaciłem ponad 100zł + wizyty prywatne u neurologa.
Kasy nie dostanę dopóki nie wygram sprawy w sadzie. :roll:
"Not everyone likes metal. FUCK THEM!!!" | http://www.youtube.com/watch?v=UXz7PHkRLgQ
damiaen
Świeżak
 
Posty: 59
Dołączył(a): 9/5/2006, 20:39
Lokalizacja: Częstochowa



Powrót do Prawo



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr