Zobacz wątek - Jazda motocyklem zimą..

Jazda motocyklem zimą..

O wszystkim
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Miczab, leff

Jazda motocyklem zimą..

Postprzez pawcio8rs » 12/10/2009, 16:36

Tak może trochę z nudów,a może z ciekawości zakładam ten temat. Nie wiem czy już taki nie istnieje,szczerze mówiąc nie sprawdzałem...
Jak to jest z wami? Są tacy pośród Was,którzy z moto nie mogą rozstać się nawet gdy pada,wieje,temperatura spada do - ?
Tak się dzisiaj zastanawiałem jadąc do szkoły autobusem nad powiedzeniem,że sezon motocyklowy trwa cały rok,trzeba się tylko dobrze ubrać. No tak..ale jaka to przyjemność wynika z jazdy,kiedy pada,jest chlapa na drodze?
pawcio8rs
Świeżak
 
Posty: 50
Dołączył(a): 7/4/2009, 15:32


Postprzez Czester » 12/10/2009, 16:58

Ja w tym żadnej przyjemności nie widzę. Dla mnie sezon już się skończył i nawet jakbym miał sprzęta to już bym nim nie jeździł. Dla mnie jazda na moto to nie jest konieczność za wszelką cenę bo do dojazdów do pracy mam dwa samochody. Motocyklem jeżdżę dla przyjemności jak jest ładna pogoda.
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4649
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez zwierzak_scigacz » 12/10/2009, 17:08

No bo albo jesteś motocyklistą albo czasem jeździsz :) Ja wymiekam jak jest śnieg zalegający lub lód :)
zwierzak_scigacz
Świeżak
 
Posty: 28
Dołączył(a): 22/6/2009, 00:15
Lokalizacja: W-wa

Postprzez valhalla » 12/10/2009, 17:31

Jeszcze sezonu nie zakończyłem, ale jestem bliski. Trzeba bedzie sobie znalezc jakies zajecie na zime.
Innocence proves nothing...
valhalla
Świeżak
 
Posty: 88
Dołączył(a): 4/9/2008, 10:33
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Piankowy Marynarzyk » 12/10/2009, 17:34

Ja nie moge zapomniec jak w grudniu-styczniu 2007-2008 koles na supermoto zjezdzal z gorki, kiedy byla sniezyca xD respect dla niego :lol:
Avatar użytkownika
Piankowy Marynarzyk
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3040
Dołączył(a): 21/2/2007, 20:41
Lokalizacja: Kaliszfornia

Postprzez warjatron » 12/10/2009, 17:38

ja mialem sezon ktory trwal dwa lata padal snieg potem zalegal na drogach w rowach byly zaspy, a ulicy bylym jednym lodowiskiem, na dworze okolo 15 ale ponizej zera.Ciuchy to jedno, ale druga wazna kwestia to umiejetnosci jazdy w takich warunkach, bo to juz nie jest taka prosta kwestia, jak z ciuchami.
Paradoksalnie mialem wypadki przy dobrej pogodzie a w ziemie nigdy (odpukac) nic sie nie stalo.
Nie chorowalem, buc moze dlatego ze sie zachartowalem ;)
ale prawda jest taka, ze nie poszalejesz, a jazda wymaga duzego skupienia.na dzien dzisiejszy jesli o mnie chodzi to zdecydowanie wole jezdzil jak jest ladna pogoda, ale patrzac na tegoroczny "londynski" sezon i idac tropem myslenia, ze jezdze tylko jak jest ladnie nie wiele bym polatal w tym roku.
kwetsia tego kto co lubi, ja zdecydowanie bardziej wole smigac jak jest cieplo na dworze, ale szczerze mowiac to jeszcze wietrze sprzeta, moze nie codziennie, ale jeszcze ja na dwor wyprowadzam :)
<<< Całkowity Brak Rozumu 929 '01 >>>
Avatar użytkownika
warjatron
Świeżak
 
Posty: 224
Dołączył(a): 16/4/2007, 16:04
Lokalizacja: okolice i WuWua ;)

Postprzez limak14 » 12/10/2009, 18:21

Jeżeli naprawdę człowieka ssie to nie liczy się pogoda.
Ale fakt faktem sam teraz unikam jazdy. Ostatnio latałem 2tyg. temu, a teraz nie mam w ogóle ochoty wsiadać na moto bo nie wiadomo jaka pogoda będzie za 20minut.
Jutro idę do garażu i będę dokładnie czyścił moto pod zimę->bak juz napełniony :)
Avatar użytkownika
limak14
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3798
Dołączył(a): 16/5/2007, 10:30
Lokalizacja: LBN/Puławy

Postprzez patryk83 » 12/10/2009, 18:32

hehe ja dzisiaj jezdziłęm, wczoraj , przedwczoraj i w zasadzie codziennie ale staje się to coraz bardziej męczące ze względu na pogodę.
Jak pada deszcz to się średnio jeździ bo ... muszę wolno jechać i mnie plecy po tym bolą :D to niby żart ale tak na poważnie, jak jadę wolno to mnie plecy bolą jak dojeżdżam do domu, zresztą inna energie muszę władować w jazdę moto, trzymanie się względnego pionu i niewpadanie w poślizg, hamowanie uważanie na puszki itp.

Limak ja dzisiaj napełniłem do końca ale pewnie jeszcze parę razy go napełnię ;p
Zresztą nie mam jeszcze koncepcji na zimowanie moto...
Honda CBR 600 F4i user
Obrazek (otwórz link)
Avatar użytkownika
patryk83
Bywalec
 
Posty: 942
Dołączył(a): 29/8/2008, 08:32
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez pawcio8rs » 12/10/2009, 18:32

no ja juz tez niedlugo zaczne przygotowywac sprzeta do snu heh. ale zdarzaja sie jeszcze ladne dni kiedy mozna przyjemnie pojezdzic.
pawcio8rs
Świeżak
 
Posty: 50
Dołączył(a): 7/4/2009, 15:32

Postprzez Piechot » 12/10/2009, 18:34

Ja dzisiaj sobie pomyślałem, że może to będzie jeden z tych przyjemnych dni... Myliłem się. Myślę, że najwyższy czas odstawić motonga.
Na zimę to polecam założyć łańcuchy na koła i można śmigać ;).
Fighting solves everything.
Avatar użytkownika
Piechot
Świeżak
 
Posty: 142
Dołączył(a): 5/9/2009, 15:30
Lokalizacja: LRY

Postprzez Koval135 » 12/10/2009, 18:36

Ja latam do póki nie ma snieu na drogach( jak jest to czsami rundka dla jaj tez sie trafi).Szron tez mi za bardzo nie wadzi.Generalnie przy naszych zimach sezon trwa u mnie bez konca.
KTM 950 SM Orange Power! | www.migus-motocykle.pl
Avatar użytkownika
Koval135
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1808
Dołączył(a): 13/7/2008, 14:10
Lokalizacja: Racibórz/Warszawa

Postprzez limak14 » 12/10/2009, 18:36

patryk83 napisał(a):Limak ja dzisiaj napełniłem do końca ale pewnie jeszcze parę razy go napełnię ;p

No u mnie też zawsze sa przynajmniej 2 napełniania baku :D
Avatar użytkownika
limak14
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3798
Dołączył(a): 16/5/2007, 10:30
Lokalizacja: LBN/Puławy

Postprzez arcadioo997 » 12/10/2009, 18:46

limak14 dokładnie, jak człowieka przyssie, to nie ważna pogoda :)
Jak kiedyś wspominałem, to ostatni mój wypad moto w roku 2008 był 31 grudnia o godz. 20, a pierwszy w tym roku to 1 stycznia o 19. Oczywiście przyjemność z jazdy dużo większa przy ładnej pogodzie :D
arcadioo997
Świeżak
 
Posty: 178
Dołączył(a): 23/10/2008, 21:43
Lokalizacja: Poznań

Postprzez pawcio8rs » 12/10/2009, 20:03

Można powiedzieć-miłość do jazdy nie zna granic hahaha
pawcio8rs
Świeżak
 
Posty: 50
Dołączył(a): 7/4/2009, 15:32

Postprzez Cezarjusz » 12/10/2009, 20:23

Fakt, pogoda narazie sie skonczyła, troche mnie dzis zmoczyło, ale chociaz w korku na gdanskiej nie stałem i do domu wracałem 40 minut a nie 70.
W zime tez jezdze, oczywiscie jak warunki na drodze na to pozwalaja. Robie sobie takie rundki weekendowe po 50-100 km np. do Sochaczewa, Granicy, Leszna i do domu.
<zx12r> / <Suzuki dr 650>

"Moja ulica murem podzielona
Świeci neonami prawa strona
Lewa strona cała wygaszona
Zza zasłony obserwuję obie strony "
Avatar użytkownika
Cezarjusz
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 550
Dołączył(a): 9/6/2007, 20:08
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez grzybek124 » 12/10/2009, 21:58

Jak nie pada to można jeździć. W deszczu nie lubię ponieważ albo nie widzę przez szybkę albo przez okulary :P. A temperatura? Trzeba przed jazdą pary razy odkręcić a później dać ostry hebel, żeby rozgrzać opony. Do tego cieplejsze ubranko i tyle. Nie dalbym rady wytrzymać calej zimy bez motocykla :)
FZR 1000
Avatar użytkownika
grzybek124
Świeżak
 
Posty: 121
Dołączył(a): 19/3/2009, 23:05
Lokalizacja: wiocha

Postprzez wujuwawa » 12/10/2009, 22:20

Ja tam od kąd pamiętam, jak tylko miałem sprzęt, to zima nie zima wszędzie moto jezdziłem :D Teraz za to kolana pobolewają i z powodu braku ciepłych ciuchów, moto odstawione :wink:
Avatar użytkownika
wujuwawa
Świeżak
 
Posty: 154
Dołączył(a): 12/5/2008, 16:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Leg1oN » 12/10/2009, 22:33

dla mnie nie ma przyjemnosci z jazdy ponizej 10C+.. choc czasem zdaza mi sie i tak latac.. ale bardzo rzadko..
Avatar użytkownika
Leg1oN
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2531
Dołączył(a): 16/6/2006, 14:02
Lokalizacja: Kłodawa/Poznań

Postprzez miki1406 » 13/10/2009, 09:03

Jak chodziłem do gimnazjum to jeździłem i w -10... nawet na sylwestra lasami poleciałem, ale teraz już nie mam takiego parcia na jazdę zimą... Zima dla mnie to okres czyszczenia, regulacji i inwestycji w moto... Jak jest lato to szkoda człowiekowi pruć i rozbierać moto, bo codziennie się śmiga... A jak w zimę rozpruje moto to nic strasznego się nie stanie :-)
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez Traperoso » 13/10/2009, 09:03

Ja założyłem sobie, że nie latam poniżej 10*C, bo poniżej tej temperatury opony ch*** trzymają i zanim je rozgrzeje to... Zdarzało się jednak, że jeździłem poniżej, nawet poniżej zera. W sumie... bo musiałem na dojazdy, gdybym miał dwa auta jak CzesterTX to bym jeździł autem, ale nie mam. Moim zdaniem to zbyt ryzykowane, czasem lekkie naciśnięcie hamulca powodowało poślizg. Można się dużo nauczyć, ale też szybko rozpier***. pozdro
Kawasaki ER5 2005
Avatar użytkownika
Traperoso
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1645
Dołączył(a): 29/7/2006, 19:47
Lokalizacja: Szczecin

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr