Zobacz wątek - Policja kpina Polska Kraj paranoja wypadek
NAS Analytics TAG

Policja kpina Polska Kraj paranoja wypadek

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Policja kpina Polska Kraj paranoja wypadek

Postprzez Driver_ » 9/1/2007, 09:55

Pół roku temu miałem wypadek wyjechała mi kobieta matizem(nie ustąpiął pierwszenstwa) Dzis przyszło umorzeie i zwalenie winy na mnie. Wiedziałem ze ma brata w policji ale nie wiediząłem ze tak postapi jechałem z pierwszenstwem babsko mi wyjechało przed samym zdezeniem przewrucił mi sie motocykl< teraz jest ze jechałem za szybko jechałem góra 70 maksymalnie a biegły z kosmosu wyciongnoł ze 114 nie było sladów chamowaia bo motocykl slizgnoł sie na owiewce a poleciał około 25m , do tego popadało wczesniej. to ja nei mogłem chodzic przez 5 miesiecy dwa lata temu byłem mistrzem polski,nie moge trenowac ,ledwo co na studia chodizłem i koszty leczenia ogromne, motocykl rozbity i to jest moja wina choler mnie bieze jade do jakiegos prawnika i bede sie odwoływał
Driver_
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 14/10/2006, 14:26


Postprzez kain » 9/1/2007, 11:04

Pi@#$%^ne polskie prawo i wszystko co z nim zwiazane :evil:

Miałem podobny przypadek samochodem... koleś wbił się we mnie rowerem jak wyjeżdżałem od weterynarza i wychylałem się delikatnie zza żywopłotu, przez który nic nie było widać. Koleś jechał po chodniku rowerem chyba ze 40km/h i przeleciał mi przez maskę.
Była sprawa afera wszystko by było na mnie pomimo iż po chodniku nie wolno jeździć rowerem. Miałem fuksa bo jakaś starsza babka to widziała, a wcześniej ten koleś ją prawie przewrócił jadąc rowerem. Gliniarze którzy przyjechali to byli jacyś jego znajomi na BANK jestem tego pewien tylko udawali że oficjalnie gadają... Ale zaczęli się schodzić ludzie i ta babka właśnie i nawet to co mówiło mieli głęboko gdzieś...
Dopiero ktoś rzucił hasłem żeby ze stacji benzynowej wziąść nagranie bo była naprzeciwko i kamerka ujmowała tą uliczkę, z której wyjeżdżałem. Normalnie bym wybulił pewno nieźle ale jak już taka sytuacja wynikła to nagle nie chcieli mi dawać mandatu i kazali nam się dogadać i załatwić sprawę polubownie... Głupi byłem bo się zgodziłem a mogłem na złość gościowi zrobić za karę problem... Ale nie lubię się ciągać po sądach i rozwodzić w takich komplikacjach bo to więcej kosztuje niż jest tego warte...

W Twoim przypadku jednak bym nie popuścił... tylko solidnego prawnika sobie załatw bo inaczej i tak Cię wydymają - tego możesz być pewien :?

Powodzenia
Born to be WILD :)
kain
Świeżak
 
Posty: 16
Dołączył(a): 5/1/2007, 11:15

Postprzez Driver_ » 9/1/2007, 12:16

pie przony kraj układów i układziku po co jest ta jeb ana polcja zeby na mandaty za przekraczanie predkosci wlepiała pewnie ch uja bede mógł zrobic całe zeznania są przekrecone. Ja sie zawiesiałem na samochodzie prz predkosci 114 rozmawiał ktos z duchem, a mam noge złamana nic wiecej jak ja tam jechałem pamietam ze jechałem 60-70 maksymalnie,
przeciez swiadków nie mogłem skobinowac bo musieli mnie zniesc z asfaltu. Oona powiedziała ze sie wychliła matizem na dwa metry przeciez kur wa to jest cały samochód
ehhh bark słów
Driver_
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 14/10/2006, 14:26

Postprzez Saimek » 9/1/2007, 12:28

Smutne :/ po prostu sie odechciewa... w oczach strozy prawa motocyklista to jak nietrzezwy... zawsze winny :/
Avatar użytkownika
Saimek
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 623
Dołączył(a): 17/10/2006, 22:27
Lokalizacja: Poznań

Postprzez kain » 9/1/2007, 13:18

no dokładnie :(

nic tylko sobie kupić goldwinga, przerobić na motor Sędziego Dredda i samemu jeździć z klamiurą i idiotów poskramiać :lol:

nic więcej nie mogę powiedzieć... z tym całym kretyństwem i machloją nigdy nie wygrasz chyba że masz jeszcze większych macherów za plecami którzy Ci to zapewnią :?
Born to be WILD :)
kain
Świeżak
 
Posty: 16
Dołączył(a): 5/1/2007, 11:15

Postprzez lowlo » 9/1/2007, 13:32

Wiem ze mozna od decyzji bieglego sie odwolac i wynajac niezaleznego. oczywiscie wszystko rozpada sie o koszty jakie jestes gotow poniesc.
Avatar użytkownika
lowlo
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 228
Dołączył(a): 1/8/2006, 14:44
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki

Postprzez kain » 9/1/2007, 13:43

lowlo napisał(a):Wiem ze mozna od decyzji bieglego sie odwolac i wynajac niezaleznego. oczywiscie wszystko rozpada sie o koszty jakie jestes gotow poniesc.


no dokładnie. Załatwiałem już tak pewną sprawę ale nie związaną z motoryzacją. To nie są bagatelne sumy, a jak się przegra sprawę to trzeba wtedy pokryć dodatkowo wszelkie koszty sądowe. Akuratnie mnie się udało i poniósł je oskarżony.
Born to be WILD :)
kain
Świeżak
 
Posty: 16
Dołączył(a): 5/1/2007, 11:15

Postprzez Jaro » 11/1/2007, 00:11

Witam !

Też przeżyłem rozprawę sądową - nie zgodziłem się z wyrokiem pseudo policjanta który to mi zarzucił winę za spowodowanie kolizji, jednak biegły wykazał, że do tego zdażenia to nie ja przyłożyłem rękę i wyrok zapadł dla mnie korzystny.
Biegly w sądzie jest osobą niezależną, jednak w przypadku polskich realiów biegły to przeważnie pan w starszym wieku który na samochodach może i zjadł zęby, ale co do wypadków z udziłem motocyklistów nie konieczie jest specem.
Biegły sporządza opinię dla sądu -która nigy nie powinna zawierać wyroku,lecz opinię na temat zdarzenia -kto , po co , dlaczego, kiedy, strony otrzymują przed rozprawą opinię. Taką opinię należy dokładnie przeanalizować -zaznaczyć akapity, strony , wpisać własne komentarze w miejscach dla nas sprzecznych.
Jeśli w naszym odczuciu opinia zawiera błędy to należy zgłosić zastrzeżenia do takiej opinii. W takim przypadku biegły stawi się na rozprawie aby opinii swej bronić, jeśli mu się to nie uda możemy wnioskować do sądu o powołanie kolejnego biegłego ... na drugim wcale nie musi się skończyć.
Z tego co pisałeś motocykl ślizgnął się na owiewce ... no niech biegły kuźwa obliczy prędkość moto względem współczynnika tarcia metalu + plastiku po asfalcje, zmieniajcych swe położenie i powierzchnię styku .... jasnowidz kuźwa czy co, -ten punkt wydaje mi się już mocno dyskusyjny, a jeśli biegły np. wziął pod uwagę tylko ślady opon na asfalcje to już jest punkt zaczepienia.
Biegli bazują na materiale sporządzonym na miejscu zdarzenia przez policjię, jeśli tutaj doszukamy się błedów to jest następny ćwiek do zabicia.
Do kontrataku tzeba przygotować się w domu, dukanie na rozprawie wku..ia sąd, a zdarza się że i biegły nas wtedy zaszczuje.
Można również spróbować wynająć niezależnego rzeczonawcę, tylko takiego który zna zagadnienie. Może on pomóc podważyć opinię biegłego.
Jedyne ryzyko to sfinansowanie całej rozprawy + opinie biegłych w przypadku przegranej, ale w przypadku wygranej zadośćuczynienie + cholerna satysfakcja.

Pozdawiam biegłych którzy starają się dociec prawdy i zgodnie ze sztuką wykonują swoją profesię.

Jeśli faktycznie jechałeś z dozwoloną predkością i jesteś pewny swojej racji to nie odpuszczaj.

Pozdro i powodzenia !
Jaro
Świeżak
 
Posty: 10
Dołączył(a): 18/5/2006, 21:52
Lokalizacja: Wawa

Postprzez MIK » 16/1/2007, 12:53

miałem bardzo podobne zdarzenie. Facet chciał przeciąć mi droge i w ostatniej chwili sie zatrzymał... ja też dałem po heblach i gleba przed samochodem... dodam, że padał deszcz i jechałem 30-40 km/h...Policja przyjechała i stwierdziła wine kierowcy samochodu który wymusił na mnie pierwszenstwo... Koleś odmówił przyjecia mandatu i sprawa w sądzie sie juz ciągnie 3 miesiąc.... kolejną mam 23 stycznia (poprzednia została odwołana bo był chory)...

mysłałem ze to dość prosta sprawa bo samochód jak sie okazało nie miał ważnego przegladu...
... ale teraz juz widze ze bedzie problem... jesli przyjdzie mi pismo ze to JA JESTEM WINIEN to chyba pójde i najebie temu sedziemu - poważnie! moge isc pogrypsować za to ale nigdy kur... nie stwierdze ze to moja wina w tym wypadku!

pozdrawiam
Avatar użytkownika
MIK
Świeżak
 
Posty: 143
Dołączył(a): 19/6/2006, 14:21
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez pawlo89 » 16/1/2007, 15:25

"policja to prawdziwa legalna mafia" niestety;/
honda nsr 125 z podrasowanym silnikiem:) | | www.fasttec.fora.pl
Avatar użytkownika
pawlo89
Świeżak
 
Posty: 40
Dołączył(a): 19/11/2006, 11:08
Lokalizacja: gliwice

Postprzez t_racer_ » 16/1/2007, 18:15

Driver_ poszukaj rady na forum prawników http://www.advokat.com.pl

Powodzenia
Avatar użytkownika
t_racer_
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 427
Dołączył(a): 9/1/2007, 23:11
Lokalizacja: Warmia

Postprzez Czupryna » 18/1/2007, 15:13

kain napisał(a):Miałem podobny przypadek samochodem... koleś wbił się we mnie rowerem jak wyjeżdżałem od weterynarza i wychylałem się delikatnie zza żywopłotu, przez który nic nie było widać. Koleś jechał po chodniku rowerem chyba ze 40km/h i przeleciał mi przez maskę.
Była sprawa afera wszystko by było na mnie pomimo iż po chodniku nie wolno jeździć rowerem. Miałem fuksa bo jakaś starsza babka to widziała, a wcześniej ten koleś ją prawie przewrócił jadąc rowerem. Gliniarze którzy przyjechali to byli jacyś jego znajomi na BANK jestem tego pewien tylko udawali że oficjalnie gadają... Ale zaczęli się schodzić ludzie i ta babka właśnie i nawet to co mówiło mieli głęboko gdzieś...
Dopiero ktoś rzucił hasłem żeby ze stacji benzynowej wziąść nagranie bo była naprzeciwko i kamerka ujmowała tą uliczkę, z której wyjeżdżałem. Normalnie bym wybulił pewno nieźle ale jak już taka sytuacja wynikła to nagle nie chcieli mi dawać mandatu i kazali nam się dogadać i załatwić sprawę polubownie... Głupi byłem bo się zgodziłem a mogłem na złość gościowi zrobić za karę problem... Ale nie lubię się ciągać po sądach i rozwodzić w takich komplikacjach bo to więcej kosztuje niż jest tego warte...


Dość zabawna sprawa, bo ja przezyłem podobny wypadek, tylko, że jako rowerzysta właśnie. Jechałem sobie główną z 30-40 km/h, nagle jakiś koleś wyjechał bez zatrzymywania z zakrzaczonej, bocznej uliczki. Ofkoz nie zdąrzyłem wyhamować i doszło do kolizji (na tyle niefortunnej, że przeleciałem przez cały samochód). Za chwile była policja (wcześniej niz karetka, sic!) bez pytania orzekli wine, później jeszcze proforma odwiedzili mnie w szpitalu i na półprzytomnym wymuśili korzystne zeznania. Po dojściu do siebie łaziłem jeszcze po biegłych, ale nic już to nie dało (policjant mi w twarz powiedział, że na co komu problemy, a w przypadku sądu napewno przegram, bo biegli orzekli...) I po sprawie, dobrze, że nie musiałem leczyć się z własnej kieszeni..
Avatar użytkownika
Czupryna
Świeżak
 
Posty: 113
Dołączył(a): 14/9/2006, 10:14
Lokalizacja: Gród Wandy i Kraka

Re: Policja kpina Polska Kraj paranoja wypadek

Postprzez Lovtza » 20/1/2007, 09:42

Driver_ napisał(a): to ja nei mogłem chodzic przez 5 miesiecy dwa lata temu byłem mistrzem polski,nie moge trenowac ,ledwo co na studia chodizłem i koszty leczenia ogromne, motocykl rozbity i to jest moja wina choler mnie bieze jade do jakiegos prawnika i bede sie odwoływał


Siema, własnie dlatego ruszyliśmy z tym tematem. Spróbuj tutaj:

http://www.scigacz.pl/Pomoc,prawna,1914.html

Pozdrawiam,
Lovtza
Lovtza
 

Postprzez SIARA-S » 21/2/2007, 10:07

Dalego szukac nie musze. Moj brat - jechał rowerem w dzień.. główną drogą asfaltową. Z podporządkowanej koles wyjechał mu samochodem.. brat na maske.. a kolo nic sobie z tego nie zrobił tylko siedział dalej w samochodzie jakby nigdy nic :D wierzycie? :D Brat pozbierał sie.. wstał.. rower lezy przed samochodem.. a koles chce jechac do przonu! :D Dał bratu do zrozumienia ze wysiadać nie ma zamiaru.. i zeby braciszek wział zawadzający mu rower z przed samochodu :D SZOK :D
Moj braciszek jest troche ciepłym masełkiem :D ale ja goscia wydarłbym z auta i po policje od razu :) Zeby mnie tylko cos takiego nie spotkało na moto ;]
Pozdro.
HONDA CBR 600 F2
SIARA-S
Świeżak
 
Posty: 56
Dołączył(a): 30/10/2006, 09:51

Postprzez MIK » 21/2/2007, 10:52

zajebałbym typa!!
Avatar użytkownika
MIK
Świeżak
 
Posty: 143
Dołączył(a): 19/6/2006, 14:21
Lokalizacja: Gdynia



Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości




na gr