Obcy gosciu na moim motorze...
Posty: 92
• Strona 1 z 5 • 1, 2, 3, 4, 5
Obcy gosciu na moim motorze...
Hej,
Rzadko tu wpadam, ale teraz nadrobie.
Niedawno spotkala mnie dosc dziwna sytuacja. Zostawilem w miescie motocykl na parkingu. Parking niestrzezony ale oczywiscie platny. Przykulem mojego Fazera lancuchem do latarni na parkingu i poszedlem na jakas 1h. Po powrocie z zaskoczeniem stwierdzilem, ze na moim moto siedzi sobie jakis gosciu. Przymierza sie, jakby byl w salonie. Podszedlem blizej i spytalem czy motocykl mu sie podoba, powiedzial ze tak, wiec spytalem czemu nie pojdzie sobie do jakiegos salonu i tam nie pooglada. Gosciu sie zaczal flugać, ze nie bede mu mowic co ma robic itp. Jakby nie zajarzyl ze jestem wlascicielem chociaz mialem kombik i kask. Powiedzialem ze motor jest moj i ze nie specjalnie mi sie podoba ze tak robi. Tu dopiero na mnie wsiadl, zmiekl jak postraszylem policja. Do rekoczynow nie doszlo bo nie jestem zabijaka a poza tym jakies problemy by mogly byc.
Wiem ze moje miasto (Lodz) to nie kolebka smietanki kulturalnej naszego kraju, ale takiego buractwa to sie nie spodziewalem. Jezeli facet by mnie zapytal a mozliwosc przymierzenia sie to na pewno bym sie zgodzil. Ale tak siadac z nienacka na czyjas wlasnosc to troche dziwne.
Odtad zawsze szukam strzezonego parkingu.
Spotkaliscie sie kiedys z manewrem podobnego kalibru ?
Rzadko tu wpadam, ale teraz nadrobie.
Niedawno spotkala mnie dosc dziwna sytuacja. Zostawilem w miescie motocykl na parkingu. Parking niestrzezony ale oczywiscie platny. Przykulem mojego Fazera lancuchem do latarni na parkingu i poszedlem na jakas 1h. Po powrocie z zaskoczeniem stwierdzilem, ze na moim moto siedzi sobie jakis gosciu. Przymierza sie, jakby byl w salonie. Podszedlem blizej i spytalem czy motocykl mu sie podoba, powiedzial ze tak, wiec spytalem czemu nie pojdzie sobie do jakiegos salonu i tam nie pooglada. Gosciu sie zaczal flugać, ze nie bede mu mowic co ma robic itp. Jakby nie zajarzyl ze jestem wlascicielem chociaz mialem kombik i kask. Powiedzialem ze motor jest moj i ze nie specjalnie mi sie podoba ze tak robi. Tu dopiero na mnie wsiadl, zmiekl jak postraszylem policja. Do rekoczynow nie doszlo bo nie jestem zabijaka a poza tym jakies problemy by mogly byc.
Wiem ze moje miasto (Lodz) to nie kolebka smietanki kulturalnej naszego kraju, ale takiego buractwa to sie nie spodziewalem. Jezeli facet by mnie zapytal a mozliwosc przymierzenia sie to na pewno bym sie zgodzil. Ale tak siadac z nienacka na czyjas wlasnosc to troche dziwne.
Odtad zawsze szukam strzezonego parkingu.
Spotkaliscie sie kiedys z manewrem podobnego kalibru ?
Innocence proves nothing...
- valhalla
- Świeżak
- Posty: 88
- Dołączył(a): 4/9/2008, 10:33
- Lokalizacja: Łódź
Mieszkam w Łodzi, zostawiam moto pod manu (pod kinem) tam nigdy się nikt nie przyplątał do czasu, jakiś żul chciał jak przyszedłem 2zł bo niby mi moto pilnował i ja mówie że moto się samo pilnuje i nie potrzebuje jego opieki tan mnie za reke i wymusza 2zł . No to jakoś tak dziwnie mi się kask odwinął w reku i trafił w niego no i parking miałem strzeżony i bez płatny xD A tak na serio jeszcze nie miałem tak żeby ktoś wsiadałi chwała Bogu. Pewnie do czasu. Może mój fajer się nikomu nie podoba 

CBR - CustomBikeRobson
* CBR1200RR * Raptor+ R1 ENGINE(WIP)
* CBR1200RR * Raptor+ R1 ENGINE(WIP)
-
Robson1903 - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 700
- Dołączył(a): 15/5/2009, 11:02
- Lokalizacja: Łódź
Ja jednego pana zdjąłem z motocykla. Ale był zdziwiony
Widzę, że jakiś młotek siedzi na moim moto. Podszedłem od tyłu, ściągnąłem go z motocykla a jak wstawał z ziemi to spytałem, czy mam dzwonić na policję i zgłaszać próbę kradzieży. I tyle typa widziałem.

-
Ciechan666 - Świeżak
- Posty: 262
- Dołączył(a): 12/4/2008, 20:28
- Lokalizacja: Wawa
Ja raz moto zostawiłem u siebie w bloku pod oknem (mam taką swoją miejscówkę
) to moi młodzi sąsiedzi w wieku ok 4lat próbowali się wspiąć zbytnio mi to nie przeszkadzało chodź gorzej było by jak by moto poleciało na takie dziecko lecz na szczęście byli rodzice i dzieci odciągnęli .

Była CBR 600 F2.
-
deyna - Bywalec
- Posty: 924
- Dołączył(a): 16/3/2009, 21:40
- Lokalizacja: Biała Podlaska
Fakt, nieciekawa historia. Chyba nie ma na takiego typu sytuacje dobrej rady, ciągle są ludzie, dla których obce jest poszanowanie czyjejś własności.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to zakładanie pokrowca na moto, choć to nieco upierdliwe i niewygodne na krótkich postojach.
Żenada.
Mi też się zdarzało oglądać sprzęty zaparkowane na ulicy, ale nigdy by mi nie przyszło do głowy by na nie wsiadać czy nawet dotykać.
Kultura jak widać to ciągle towar z wyższej półki dla niektórych.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to zakładanie pokrowca na moto, choć to nieco upierdliwe i niewygodne na krótkich postojach.
Żenada.
Mi też się zdarzało oglądać sprzęty zaparkowane na ulicy, ale nigdy by mi nie przyszło do głowy by na nie wsiadać czy nawet dotykać.
Kultura jak widać to ciągle towar z wyższej półki dla niektórych.
http://gomoto.tv/ | naszym motorem jest pasja
-
duddits - Świeżak
- Posty: 167
- Dołączył(a): 10/4/2009, 20:10
- Lokalizacja: Warszawa
Jednak w UK tego problemu nie ma - moj kot wystepojacy w przyrodzie w jednym tylko egzemplazu wzdzudza szerokie zainteresowanie ale nikt nie wazyl sie go dotknac poki wlasciciel nie pozwoli 

GSF 600N , GSF 600S SPRZEDAM
ONE LIFE - LIVE IT
ONE LIFE - LIVE IT
-
zalo - Świeżak
- Posty: 116
- Dołączył(a): 9/10/2006, 10:58
- Lokalizacja: KASZUB
duddits napisał(a):Mi też się zdarzało oglądać sprzęty zaparkowane na ulicy, ale nigdy by mi nie przyszło do głowy by na nie wsiadać czy nawet dotykać.
Kultura jak widać to ciągle towar z wyższej półki dla niektórych.
Boś kulturalnym obywatelem jest

Mi nie przyszło nigdy do głowy nawet dotknąć czyjegoś motocykla bez wyraźnego pozwolenia... myślę, że wśród motocyklistów to norma - widzisz fajnego sprzęta, to obejrzysz z każdej strony, ale nawet nie dotkniesz. No cóż... jeszcze trochę to i Polska znormalnieje. Ja już widzę poprawę jak chodzi o puszkarzy. Robią miejsce w korkach

-
Ciechan666 - Świeżak
- Posty: 262
- Dołączył(a): 12/4/2008, 20:28
- Lokalizacja: Wawa
Do autora tematu: przypomnij sobie gdzie mieszkasz i znajdziesz odpowiedzi na wszystkie nurtujące Cię w życiu pytania
całkiem szczerze, nie wiem czy jest mnie już cokolwiek w stanie w naszej pięknej Łodzi zszokować
Pozdro.


Pozdro.
-
Movi - Moderator
- Posty: 2276
- Dołączył(a): 23/2/2008, 00:10
- Lokalizacja: Łódź/ 3city
Ja się nie pytam czy mogę usiąść, siadam, przymierzam się, kręcę manetką, sprawdzam zawieszenie...
...jeszcze się nie zdarzyło, żeby jakiś kumpel miał mi to za złe
...jeszcze się nie zdarzyło, żeby jakiś kumpel miał mi to za złe

GS500F --> SV650S --> Bandit 600N --> XV535 Virago
-
C-bool - Mieszkaniec forum
- Posty: 2915
- Dołączył(a): 23/8/2007, 21:26
- Lokalizacja: Poznań
C-bool napisał(a):Ja się nie pytam czy mogę usiąść, siadam, przymierzam się, kręcę manetką, sprawdzam zawieszenie...
...jeszcze się nie zdarzyło, żeby jakiś kumpel miał mi to za złe
Hehe, no właśnie.
Ale jak ktoś obcy siądzie bez pytania na moje moto to jestem zły

Lewy pas, gaz na koło -Wtedy czuje się wesoło ;]
-
zephyr47 - Bywalec
- Posty: 801
- Dołączył(a): 30/12/2007, 16:59
- Lokalizacja: Pszczyna
mnie można poznać, że zawsze jak przechodzę koło moto na parkingu to podbijam i patrzę w jakim jest stanie i w ogóle tak lookam, ale nigdy nie dotykam ;p
| "Szybciej jeździmy, szybciej pijemy, szybciej żyjemy i niestety często - szybciej umieramy." |indor napisał(a):zanim nauczę się szybko jeździć nauczę się szybko hamować


-
Bystry - Stały bywalec
- Posty: 1017
- Dołączył(a): 2/9/2008, 16:57
Re: Obcy gosciu na moim motorze...
valhalla napisał(a):Hej,
Rzadko tu wpadam, ale teraz nadrobie.
Niedawno spotkala mnie dosc dziwna sytuacja. Zostawilem w miescie motocykl na parkingu. Parking niestrzezony ale oczywiscie platny. Przykulem mojego Fazera lancuchem do latarni na parkingu i poszedlem na jakas 1h. Po powrocie z zaskoczeniem stwierdzilem, ze na moim moto siedzi sobie jakis gosciu. Przymierza sie, jakby byl w salonie. Podszedlem blizej i spytalem czy motocykl mu sie podoba, powiedzial ze tak, wiec spytalem czemu nie pojdzie sobie do jakiegos salonu i tam nie pooglada. Gosciu sie zaczal flugać, ze nie bede mu mowic co ma robic itp. Jakby nie zajarzyl ze jestem wlascicielem chociaz mialem kombik i kask. Powiedzialem ze motor jest moj i ze nie specjalnie mi sie podoba ze tak robi. Tu dopiero na mnie wsiadl, zmiekl jak postraszylem policja. Do rekoczynow nie doszlo bo nie jestem zabijaka a poza tym jakies problemy by mogly byc.
Wiem ze moje miasto (Lodz) to nie kolebka smietanki kulturalnej naszego kraju, ale takiego buractwa to sie nie spodziewalem. Jezeli facet by mnie zapytal a mozliwosc przymierzenia sie to na pewno bym sie zgodzil. Ale tak siadac z nienacka na czyjas wlasnosc to troche dziwne.
Odtad zawsze szukam strzezonego parkingu.
Spotkaliscie sie kiedys z manewrem podobnego kalibru ?
zupełnie nie masz kultury, powinieneś zapytać czy może kombinezonik i kask też by chciał przymierzyć




Mi się nie zdarzyło żeby ktoś mi się pakował na moto. Ludzie podchodzą, oglądają ale nie dotykają.
Jest na allegro taka fajna naklejka:
"za wsiadanie i kręcenie manetką walę w ryj bez ostrzeżenia" Polecam



Kawasaki Ninja ZX-10R 2006 rok
-
TroyaN1984 - Świeżak
- Posty: 279
- Dołączył(a): 16/5/2006, 09:23
- Lokalizacja: Elk/ Białystok
Mi raz gosciu chciał siadać ale widziałem to z okna i sobie do niego poszedłem no i juz nie chciał siadać, zaczął mi pierdo.... że on chce sobie kupic pierwsze moto, jakiegoś "Ścigacza"
Większość ludzi tylko sobie ogląda motocykl, ale zdarzy sie jakiś burak, który chce sadzać dupsko na siedzenie.
A naklejki sobie własnie zamówiłem w tygodniu, wiec teraz bede walił w ryja bez ostrzeżenia

A naklejki sobie własnie zamówiłem w tygodniu, wiec teraz bede walił w ryja bez ostrzeżenia

<zx12r> / <Suzuki dr 650>
"Moja ulica murem podzielona
Świeci neonami prawa strona
Lewa strona cała wygaszona
Zza zasłony obserwuję obie strony "
"Moja ulica murem podzielona
Świeci neonami prawa strona
Lewa strona cała wygaszona
Zza zasłony obserwuję obie strony "
-
Cezarjusz - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 550
- Dołączył(a): 9/6/2007, 20:08
- Lokalizacja: Warszawa
Bo od siadania jest ławka w parku, a nie czyjaś własność.
Autora rozumiem sam nie lubię jak ktoś siada, nawet znajomi jak się rozplaszczają mi na motocyklu czy aucie, czy tak ciężko utrzymać się w pionie o nic się nie opierając czy siadając :/. A po tym jak mi zrzucił kask i urwał lusterko jestem bardzo wrażliwy na gości siadających na moto, jedynie bratu ufam
Dobrym patentem było by podłączenie kilku kabli pod tapicerką siedzenia pod jakieś duże napięcie, jakby popieściło takiemu dupę to by zapamiętał
Autora rozumiem sam nie lubię jak ktoś siada, nawet znajomi jak się rozplaszczają mi na motocyklu czy aucie, czy tak ciężko utrzymać się w pionie o nic się nie opierając czy siadając :/. A po tym jak mi zrzucił kask i urwał lusterko jestem bardzo wrażliwy na gości siadających na moto, jedynie bratu ufam

Dobrym patentem było by podłączenie kilku kabli pod tapicerką siedzenia pod jakieś duże napięcie, jakby popieściło takiemu dupę to by zapamiętał

-
MaRRiusz - Świeżak
- Posty: 369
- Dołączył(a): 14/12/2008, 08:49
- Lokalizacja: Warszawa
-
zadzior - Stały bywalec
- Posty: 1327
- Dołączył(a): 14/10/2008, 14:32
- Lokalizacja: Koszalin
Raz miałem taką sytuację, siedząc zaledwie kilka metrów obok - włączyłem alarm pilotem, że nie zdążył nawet usiąść - ślad po gościu został jak po gumie... ubaw po pachy dookoła 

Ostatnio edytowano 22/8/2009, 10:21 przez mikun, łącznie edytowano 1 raz
<i>"Get your motor running, head out on the highway,
Looking for adventure in whatever comes our way."</i>
Looking for adventure in whatever comes our way."</i>
-
mikun - Świeżak
- Posty: 274
- Dołączył(a): 4/3/2007, 11:53
- Lokalizacja: Świnoujście
Posty: 92
• Strona 1 z 5 • 1, 2, 3, 4, 5
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości