Zobacz wątek - Szkoły jazdy,wybór, na co zwrócić uwagę?
NAS Analytics TAG

Szkoły jazdy,wybór, na co zwrócić uwagę?

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Szkoły jazdy,wybór, na co zwrócić uwagę?

Postprzez grzybek124 » 16/7/2009, 00:04

Witam!
Wiem, że o szkołach jazdy było już sporo, jednak mam nadzieję, że wielu osobom pomoże w wyborze szkoły, to czego się tutaj dowiedzą. Stworzyłem nowy temat ponieważ mój młodszy brat zapisał się na kurs prawa jazdy i to jak uczą jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Zacznę od początku:
Mój młodszy brat skończył niedawno 18 lat(kiedyś jeździł jawką oraz wsk-ą) i chciał się zapisać na kurs prawa jazdy. Doradziłem mu dobrą szkołę na Bemowie (niektórzy pewnie już wiedzą jaką) jednak nie chciał tam iść, ponieważ ma daleko i wolał się zapisać na Odlewniczą. Po zapisaniu się wrócił do domu i powiedział, że instruktorem jest motocyklistą więc raczej będzie wszystko ok. Trochę spokojniejszy zapomniałem o temacie na jakiś czas. Pierwsze jazdy moje brata i kicha. Powiedzieli mu gdzie są biegi, gdzie ma gaz itp. po czym przez kolejnych 5 godzin robił ósemki i slalom a pan spokojnie pił kawkę w pokoiku i miał wszystko w poważaniu. Przyjechałem żeby z nim pogadac. Powiedziałem, że dobrze by było gdyby zaczął uczyć brata przeciwskrętu, przegazówki, prawidłowej zmiany biegów i żeby zaczął jakoś niedługo jeździć po mieście ponieważ brat będzie pewnie chciał po zakończeniu kursu jeździć na moim moto(i tak mu nie dam chyba, że ja będę za nim jechał samochodem). Na to facet, że u nich jeździ się 5 godzin po mieście a to o czym mówię to wyższa szkoła jazdy i nie zdąży się nauczyć. Najpierw trzeba pięknie robić 8 i tego typu gadanie. Powiedziałem, że taki skręt jak na 8 to się na parkingu przydaje a powyżej 30 km/h to już tylko przeciwskręt bo tak jak na moim to już przy tej prędkości nie skręci skręcając kierownicą. Kolo zaczął mówić,że mój motor to ciężka krowa i może nie skręcać ale tak to się da (yamaha fzr 1000) Wytłumaczyłem mu co to za motor i kolo zaczął coś pierniczyć. Później pytałem faceta jaki mają plan zajęć i czego będą po kolei uczyć. Trzy razy pod rząd odpowiadając zaczynał gadać o czymś innym, że gdzieś to mają tylko 3 godziny w mieście więc u nich i tak jest bardzo dobrze itp. Za 4 razem jak już powiedziałem żeby nic więcej nie gadał tylko rzeczowo to powiedział, że będzie się uczył zmieniać biegi tak żeby nie szarpało i omijać przeszkody w nagłych sytuacjach. Jak???? Zsuwając dupę z motoru np. jak Ci ktoś drzwi otworzy. Ja pie***. Jak pojechałem to uczył mojego brata 8 z dochylaniem się do środka i mówił, że mógłby go nauczyć 8 z przeciwskrętem i przegazówką jednak za to na egzaminie nie dostanie więcej punktów. Chciałbym to zobaczyć jak on robi 8 z przeciwskrętem i przegazówką, musi być z niego niezły kaskader. Wytłumaczyłem bratu co to przegazówka, przeciwskręt, jak wygląda prawidłowa zmiana biegów itp. Powiedziałem, żeby zapytał "instruktora" o te, rzeczy. Facet wyklepał jakąś jedną regułkę z internetu o przegazówce. Powiedział, że tego używało się jedynie w starych motorach ponieważ nie miały wyrównywania prędkości obrotowej wałków więc w tych nowszych do niczego się nie przydaje. Eeeeee??? W końcu się chyba skapnął, że jednak może czegoś nie wie i poprosił mnie żebym zabrał gdzieś brata i poduczył go jeździć na swoim motorze. Patrząc na tylną oponę tego pseudo instruktora odniosłem wrażenie, że jeździ głównie na wprost.

Teraz ważne dla tych, którzy szukają szkoły. To, że zdasz egzamin i zrobisz dobrze 8 nie znaczy, że dasz sobie radę na drodze. Bez przeciwskrętu nie zmienisz nawet szybciej pasa nie mówiąc o ominięciu przeszkody w nagłej sytuacji. W większości szkół(przynajmniej w Warszawie) poziom jest bardzo marny i o przeciwskręcie czy innych bardzo ważnych rzeczach możecie zapomnieć. Dlatego zwróćcie uwagę na to czy instruktorzy wiedzą co to jest przeciwskręt, przegazówka, jak wygląda prawidłowa zmiana biegów, jak się hamuje, to jest BARDZO WAŻNE!!! ( spotkałem się z wypowiedzią instruktora, który stwierdził, żeby nie hamować przednim ponieważ można wylecieć przez kierownicę). Wszystko to o czym piszę jest w artykułach na ścigaczu oraz na forum. Zapytajcie kolegów, którzy uczyli się jeździć, gdzie uczyli takich rzeczy a gdzie powiedzieli im" Panie tu pan ma jedynkę, tu dwójkę i jedzie Pan"

Pewnie znajdzie się ktoś kto mi zarzuci, że ja pewnie też nie jeżdżę tak świetnie technicznie a się wymądrzam. Od razu mówię, nie jestem mistrzem i nie wiem wszystkiego, dużo mi brakuje i cały czas staram się douczać, ćwiczyć z bardziej doświadczonymi oraz czytać.
Mam nadzieję, że ten tekst komuś się przyda a niektórym dostarczy trochę śmiechu. Ja polecam w Warszawie Pro-motora, tam dobrze uczą. Pojechałem raz zobaczyć jak uczą kumpla i jeszcze jeden mi powiedział jak było. Mogę z czystym sumieniem polecić.
Avatar użytkownika
grzybek124
Świeżak
 
Posty: 121
Dołączył(a): 19/3/2009, 23:05
Lokalizacja: wiocha


Postprzez devxx » 16/7/2009, 08:52

Heh, no niestety, ale potwierdza to tezę, że na kursach uczą jak zdać egzamin, a nie jak jeździć (co zresztą bez ogródek oświadczył na początku mój instruktor od teorii). Swoją drogą na Bemowie nie mogę polecić szkoły Sarbo, bo mimo sprzętu w całkiem dobrym stanie, oraz obowiązkowych jazdach na torze crossowym (bardzo przydatna lekcja, to akuat polecam każdemu motocykliście), poziom nauczania ograniczył się do pokazania jak wykonywać 8 i podjazd. Resztę robiłem sam (tzn. wymyślałem sobie "cwiczenia", jak slalom, czy najwęższe zawracanie). Taki plac zabaw...
devxx
Świeżak
 
Posty: 294
Dołączył(a): 11/6/2008, 15:28
Lokalizacja: się biorą tacy debile...?

Postprzez qadrat » 16/7/2009, 09:01

Bo egzamin na prawo jazdy to chora rzecz - tam jesteś kukiełką i robisz to, co Ci podyktuje instruktor. On będzie miał w d..ie przeciwskręty, przegazówki itp. Masz po prostu przejechać ustaloną trasę i koniec.

Są szkoły doskonalenia jazdy, tam uczą odpowiednich rzeczy. Ale najlepszą "szkołą" jest własna praktyka, oparta na lekturze książek oraz artykułów, jest cała masa filmików ukazujących technikę jazdy. Ja właśnie się tak uczyłem (i uczę cały czas).
BMW F650 Funduro.
Avatar użytkownika
qadrat
Świeżak
 
Posty: 276
Dołączył(a): 21/4/2008, 21:25
Lokalizacja: Ozorków

Postprzez Kuba-szprota » 16/7/2009, 09:02

Też jak szukałem szkoły, to jeden właściciel powiedział mi, że 17 h będę miał po placu a 3 h po mieście. Stwierdził, że wszyscy umieją jeździć na wprost a nie umieją 8-ek.
W szkole, gdzie się uczyłem (Delta Łódź), właściciel i drugi instruktor to motocykliści z krwi i kości. To kiedy wyjedziesz na miasto powinno zależeć od umiejętności, jakie prezentujesz. Co do przegazówki to sam pytałem czy tego uczą. Wytłumaczył mi to pokrótce i powiedział, że jak chcę to moge popróbować. Jednak nie czarujmy się, że te 20h mają cię nauczyć jazdy motocyklem w sposób podstawowy, bo tak naprawdę człowiek uczy się dopiero po zdobyciu prawka.
Yamaha Fazer 600
Avatar użytkownika
Kuba-szprota
Świeżak
 
Posty: 146
Dołączył(a): 13/5/2009, 10:21
Lokalizacja: Łódź

Postprzez duddits » 16/7/2009, 09:50

devxx napisał(a):Heh, no niestety, ale potwierdza to tezę, że na kursach uczą jak zdać egzamin, a nie jak jeździć (co zresztą bez ogródek oświadczył na początku mój instruktor od teorii).
[..]

I dobrze Ci powiedział. To samo słyszałem we wspomnianym Pro-motorze.
I nie ma się co dziwić: w 20h nie jesteś w stanie się nauczyć jeździć na motocyklu. Możesz co najwyżej nauczyć się jak dobrze zdać egzamin.

Oczywiście nie zwalnia to instruktorów od przekazywania wiedzy o przeciwskręcie, międzygazie i tym podobnych - o tym na kursie powinieneś się dowiedzieć. Nie jesteś jednak w stanie np. opanować międzygazu w tak krótkim czasie. Rafałowi (instruktor z Pro-motora, którego niniejszym pozdrawiam) zajęło to cały sezon.

Także wybór szkoły jest oczywiście ważny, ale równie ważne jest późniejsze doszkalanie się na specjalnych kursach, które dobre szkoły najczęściej prowadzą.
http://gomoto.tv/ | naszym motorem jest pasja
Avatar użytkownika
duddits
Świeżak
 
Posty: 167
Dołączył(a): 10/4/2009, 20:10
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez grzybek124 » 16/7/2009, 10:33

Zgadzam się z tym, że na nauce jazdy nie nauczysz się jeździć nawet w podstawowym stopniu. Jednak jeśli zasygnalizuje się problem i pokaże na czym to polega, wtedy taki kursant będzie wiedział co ćwiczyć. Niestety nie wszyscy są pasjonatami, jak duża część osób piszących na forum. Wielu robi kurs, zdaje egzamin i jeździ nie starając się nawet dowiedzieć czegokolwiek o motorach i technice. A jak usłyszał od instruktora, że dobrze jeździ i całkiem nieźle mu idzie, to po co on miałby jeszcze cokolwiek robić i się douczać? Takiemu kursy doszkalające też nie są potrzebne. Niby czego by tam go nauczyli? Mój kumpel też tak myślał. Do czasu kiedy nie wyglebił przy prędkości 40 km/h. Samochód gwałtownie zahamował. Kumpel nie umiał wyhamować ani go ominąć (co jak później przyznał było możliwe), niby jak bez przeciwskrętu? Zblokował tylnią oponę i gleba. Takich motocyklistów znam paru. Ostatnio też widziałem glebę nieznanego mi motocyklisty. Facet około 30 lat. Jechał jakoś dziwnie wolno i bardzo spokojnie. Jak na motocyklistę aż za. Za chwilę nawet nie wiem dobrze dlaczego zaliczył glebę. Widać było, że dopiero co po kursie. Przydałaby się jakaś zmasowana akcja wśród instruktorów. Może by to coś pomogło. Szkoda patrzeć na znicze z kaskami obok jezdni. Nieraz jest to po prostu brak umiejętności. Czasem wystarczyłoby może trochę więcej wiedzy?
Avatar użytkownika
grzybek124
Świeżak
 
Posty: 121
Dołączył(a): 19/3/2009, 23:05
Lokalizacja: wiocha

Postprzez ewa86 » 16/7/2009, 14:14

ja przyznam że problem siedzi troszkę wyżej jeżeli Wordy nie organizują żadnych spotkań z instruktorami to czasami ciężko nawet po 20h zdać egzamin, bo weszły zmiany o których szkoły nie zostały poinformowane.
po pierwsze powinien być realizowany plan nauki w zależności od umiejętności bo kursant-kursantowi nie równy, wiadomo, oczywiscie plan ustalony jakoś odgórnie. taki obowiązkowy.
ale rzeczywistość jest inna nie oszukujmy się czego można się nauczyc przez 20h nie siedząc nigdy na motorze wcześniej? tylko zdać egzamin. nie wspominając jak ktoś nie ma kat B to już wogóle te 20h to śmiech na sali....
każdy idąc na kurs jest świadomy że idzie zrobić prawko a nie zdobyć niesamowite umiejętności bo od tego są kursy doszkalające. nikt żółtodzioba nie będzie uczył przeciwskrętu itp. bo wiadomo że szkoły martwią się o motocykle i o zdrowie kursanta. a reszty się nauczy ćwicząc na swoim motorze w bezpiecznym miejscu :)
ewa86
Świeżak
 
Posty: 74
Dołączył(a): 29/5/2009, 13:26
Lokalizacja: szczecin

Postprzez michas_s » 21/7/2009, 19:10

Wiadomo nie od dziś że nauka jazdy opiera się głównie na obcykaniu trasy egzaminacyjnej ( czasem się już tym wymiotuje ), ale wkońcu jeżeli idziesz się uczyć jeździć z nastawieniem kurde odwale te 20 godzin i luz bo i tak umiem. Kursant też powinien w miarę aktywnie uczestniczyć w zajęciach wiem że pojęcia przeciwskrętu między gazu itp dla osoby zaczynającej przygodę nie znaczy wiele ... ale jeżeli interesujesz się motoryzacją w tym tą na dwóch kółkach to nawet na "sucho" próbujesz zgłębić tajniki prowadzenia motocykla. A na zajęciach próbujesz! po to są. A jeżeli już decydujesz się robić A to nie po to by było do kolekcji na plastiku tylko by jeździć i panować nad motocyklem...
Avatar użytkownika
michas_s
Świeżak
 
Posty: 115
Dołączył(a): 24/5/2009, 15:26
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Shadi » 5/8/2009, 09:23

Witam;
Co do wyboru szkoły to niestety jest tak że ludki kierują się kasą.... po co płacić za kurs 1200 zeta jak można za 700 zrobić- a reszte podpowiedzą kumple.
Ja z czystym sumieniem moge polecic szkołe na bemowie u Tomka Kulika.
Opróćz dokładnie omawianych przepisów, nie uczą zeby zdać egzamin- oni uczą jak jeździć!.
Przeciwskręt, miedzygaz itp to wg nich JEDYNY sposób jazdy i to wpajają od początku. Slalomy z jedną ręką, na stojąco bardzo pomagają wyczuć balans. Nie mowiąc już o dziwnych sytuacjach gdy kręcisz kółka doszkalając np miedzygaz a instruktor wyrzuca Ci pachołek przed moto- no i hamowanie awaryjne sie kłania albo szybka omijka przeciwskrętem. (oczywiscie wszystko w miare twoich możliwości).
Niedawno dopiero odebrałem prawko i jako świeżak podchodzę do moto z dużym respektem, jeżdzę spokojnie ale mysle ze bez tych podstaw cięzko byłoby się ogarnąc. A jazda po prostej...hmmm chyba każdy potrafi.
Pozdrawiam.
Shadi
Świeżak
 
Posty: 20
Dołączył(a): 29/7/2009, 12:44

Postprzez digim » 8/8/2009, 16:42

ja zapłaciłem za kurs w grodzisku mazowieckim 1000 pln i byłem tak zawiedziony, że hoho! sukinsyn zostawiał mnie na placu na pare godzin i sobie gdzes jechał, nic mnie przy tym nie nauczył. Natomiast dokupiłem sobie przed egzaminem pare godzin w skierniwicach, gdzie zdawałem egzamin (kurs w tej szkole kosztuje 700 zł) i nauczyłem sie w pare godzin duuuzo wiecej niz u p.Wadeckiego w Grodzisku Maz. Nie polecam tej szkoly, natomiast tą w skierniewicach ELKA moge naprawde polecic, miło, nie drogo i naprawde przykładają sie, aby nauczyc. Zatem przy wyborze szkoły jazdy nie patrz na cene kursu, przede wszystkim obczaj na forum przed zapisaniem sie opinie o danej szkole. Pozdrawiam
digim
Świeżak
 
Posty: 33
Dołączył(a): 24/7/2009, 23:02
Lokalizacja: Milanówek

Postprzez adam_tomasz » 15/8/2009, 08:41

kolejny raz powtorze... nie szukajcie szkoly !! ale INSTRUKTORA !!
bo co z tego ze w tej szkole Cie swietnie nauczyli i instruktor byl motocyklista z pasja... skoro moze juz tam nie pracowac jak pojda tam inni za Twoim przykladem...
Piszcie np osk "jakies tam", instruktor "tak sie nazywal"
rynek nauki jazdy jest tak plynny ze niektorzy DOBRZY instruktorzy zmieniaja prace kilka razy w roku bo wlasciciele osrodka np nie chca sie zgodzic zeby jezdzic po miescie wiecej niz wlasnie 3 h (ciecie kosztow) - a to nie jest nauka, i instruktor zmieni pracodawce

podawajcie nazwiska instruktorow (i tych dobrych i zlych), albo chociaz imiona , cokolwiek co pomoze innym w dobrym wyborze kursu

nie tylko ja pisalem, ale na forum jest jeszcze pare osob opisujacych swoj kurs, koles zostawil kursanta bez opieki i bez mowienia co ma robic, co robi zle przez caly kurs, i nawet nie zdazyl z nim na miasto pojechac ... kursant zdal za 1 razem... ale co potrafi ?? nic !! wiec to jaka jest zdawalnosc nic nie mowi o osrodku !!

pozdrawiam
Instruktor nauki jazdy A,B - Poznańhttp://szkola-motocyklowa.blogspot.com/ - Twoje kompendium wiedzy
adam_tomasz
Moderator
 
Posty: 413
Dołączył(a): 15/4/2007, 14:20
Lokalizacja: Poznań



Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr