Zobacz wątek - Pytanie do właścicieli typowo sportowych maszyn

Pytanie do właścicieli typowo sportowych maszyn

O wszystkim
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Miczab, leff

Pytanie do właścicieli typowo sportowych maszyn

Postprzez niesiob » 19/6/2009, 07:42

Witam. Mam takie pytanko do właścicieli przecinaków: ilu z Was wykorzystuje swoje maszyny do tego do czego zostały one stworzone? Czyli na tor. Pytam z ciekawości. Pewnie paru z Was zaraz mnie opier... żebym się nie czepiał. Zaznaczam że nie chcę nikogo oceniać czy urazić, każdy robi to co lubi, jeden chce mieć moto żeby jeździć a inny żeby się błyszczało w garażu. Chodzi mi tylko o orientację ile maszyn spędza swoje życie w korkach a ile na torze.
Proszę o szczere odpowiedzi :-)
pozdrawiam
niesiob
Świeżak
 
Posty: 135
Dołączył(a): 22/1/2009, 21:36
Lokalizacja: Wawa


Postprzez patryk83 » 19/6/2009, 07:58

Ja jeżdżę głównie po mieście ale mam ze 2 czy 3 razy w tygodniu wypady poza miasto do młodej do domu.
Na torze nie byłem i ale penie kiedyś podjadę zobaczyć jak się tam jeździ.
Ścigacza kupiłem bo mnie się takie typ motocykla podoba.

Motocykl i korek ? Nie spotkałem się z tym ;p
Honda CBR 600 F4i user
Obrazek (otwórz link)
Avatar użytkownika
patryk83
Bywalec
 
Posty: 942
Dołączył(a): 29/8/2008, 08:32
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Lordzik » 19/6/2009, 08:13

Ja znow malo po miescie smigam , glownie poza miastem na torze tez nie bylem ale tylko dlatego ze nie mam plastików na tor, a tych mi szkoda. Ale czy szlifiery sa tylko na tor to ja sie absolutnie nie zgadzam :lol: Idac twoim tokiem myslenia to wiekszosc puszek tez jest na tor lub wyscigi . A w garazu stoi jak deszcz pada , czasami wyprowadze wyczyszcze i wstawiam spowrotem :lol:
Ja będę wierzyć, będę grzeszyć
Będę cudze dusze leczyć i kaleczyć.
klickklick! (otwórz link)
Avatar użytkownika
Lordzik
Świeżak
 
Posty: 29
Dołączył(a): 26/3/2009, 17:47
Lokalizacja: Modlin

Postprzez cichy » 19/6/2009, 08:35

Motocykl sportowy nie za bardzo się nadaje do codziennej jazdy.
Czasami wyjade nim na drogę z braku lepszych opcji, ale mam w planach też supermoto, wtedy sporta zostawie na stałe w torowych owiewkach.

Też się czasami zastanawiam, czemu ludzie którzy nie mają zamiaru żywać motocykla do sportowej jazdy, kupują właśnie sportowy motocykl.
To trochę jak założyć lakierki do biegania, albo adidasy do kościoła.
Przecież na innych modelach po drodze jeździ się sporo lepiej i wygodniej.
Czemu nadal najważniejszym kryterium jest to jak ja wyglądam na motocyklu a nie jak mi się nim jedzie.

Faceci troche zaczynają przypominać kobiety, ona dobrze wie że w szpilkach i miniuwie się wymęczy, że są niewygodne, ale i tak je założy. :twisted:
Avatar użytkownika
cichy
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1550
Dołączył(a): 8/9/2005, 16:17
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki

Postprzez Pawcio415 » 19/6/2009, 08:42

cichy napisał(a):Faceci troche zaczynają przypominać kobiety, ona dobrze wie że w szpilkach i miniuwie się wymęczy, że są niewygodne, ale i tak je założy. :twisted:


Hah...trafne spostrzeżenie :)

Ja śmigam typowo turystycznie i to tysiące kilometrów i mam ścigacza...
Wiem,że turystyk byłby lepszy ale jakoś ciągnie mnie do plastików.
Nie ukrywam również,że chcę spróbować wszystkiego.Było kilka ścigaczy,było enduro,teraz jest w planie sportowy turstyk typu SV 1000 a potem Hajka. Potem zdecyduję czy kupię jakiegoś dużego enduro czy może VTX`a 1800 :)
Dopiero potem zdecyduję na czym moje dupsko się najlepiej czuje i kupię motocykl na kilka lat a nie tylko na sezon jak to miało miejsce do tej pory.

Pozdro!
Avatar użytkownika
Pawcio415
Świeżak
 
Posty: 422
Dołączył(a): 9/3/2007, 21:52
Lokalizacja: Śląsk, Newbridge

Postprzez niesiob » 19/6/2009, 08:56

No właśnie b. często widzę "męczących" chłopców z pokurczonymi nogami, w pozycji embrionalnej, często z równie pokurczoną pasażerką w mieście. Ja mam swoje pierwsze moto króciutko - od września 08, ale to wystarczy żeby przekonać się jak ciężko i mało przyjemnie przejeżdża się przez przerażające koleiny na skrzyżowaniach. ja na swojej kawce po prostu wstaję a w takiej pozycji pokurczonej to chyba się nie da (?). Z tymi facetami jak kobiety to coś w tym jest, ale z drugiej strony niektórzy kupują maszynę bo po prostu się taka podoba. nie wszyscy kierują się względami praktycznymi. ale nie ma w tym nic złego. Ja swoją er-5kę wybrałem spośród GA-a i CB dlatego że najwygodniej mi się na niej siedzi.

Czekam na więcej odpowiedzi.
niesiob
Świeżak
 
Posty: 135
Dołączył(a): 22/1/2009, 21:36
Lokalizacja: Wawa

Postprzez patryk83 » 19/6/2009, 09:06

Właśnie o tym pisałem wyżej.
Mam przecinaka bo mnie się taki "kręci", podobają mnie się owiewki i wygląd takich motocyki a to, że faktycznie średnio wygodnie sie nim jeździ w mieście to już inna sprawa ale nie jest tak tragicznie jak niektórym może się wydawać.
Tak samo mam w dupie czy mnie będą 16-tki obczajać jak jadę bo mnie cieszy jazda a nie to czy fajnie na moto wyglądam albo, że to "ścigacz" to jest jestem cool...
Honda CBR 600 F4i user
Obrazek (otwórz link)
Avatar użytkownika
patryk83
Bywalec
 
Posty: 942
Dołączył(a): 29/8/2008, 08:32
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Moniś:) » 19/6/2009, 09:21

szczerze powiedziawszy niemoge sie tu zbyt duzo o sobie wypowiedziec bo niejestem zbyt wprawnym kierowca.na moto jezdze sama od dwuch lat,ale z obserwacji meza ktrory jezdzi juz 15 lat wysnulam wnioski ze kiedys bylo mniej motocyklistow ale ich poziom o wiele wyzszy,teraz jest lans na motory zwlaszcza r1 wiedzie w rankingach prym(.jest ich na peczki)tak jak kiedys sie mowilo ze hayabuza jest najlepsza.maz na zx12r wiec jak wjezdza na zlot to prawdziwi motocyklisci skladaja mu wyrazy szacunku.
jest ogromna liczba tzw motocyklistow (z ktorymi ludzie utorzsamiaja tych prawdziwych) ich poczynania ciagle psuja renome tym wytrawnym jezdzcom.
sama spotkalam sie z sytuacja gdzie koles przyjechal do mez zeby ten mu pomogl kupic r1 bo rzucila go dziewczyna i on chce jej pokazac ze poderwie laske a na moto najszybciej mu pojdzie.
gdzie zgubila sie prawdziwa pasja?!
a co do torow to niejezdzimy bo troche nam daleko,ale mieszkamy na wsi wiec jest bardzo duzo malo ruchliwych asfaltow.mamy gdzie smigac.
Jest jedna rzecz, która nas łączy...
dwa kółka i serce im oddane!
Avatar użytkownika
Moniś:)
Świeżak
 
Posty: 75
Dołączył(a): 25/10/2007, 11:46

Postprzez evil » 19/6/2009, 09:37

moje ostatnie sprzęty nie oglądały ulicy :D
evil
 

Postprzez falconiforme » 19/6/2009, 09:53

Do pracy mam około 40km.
I "przecinak" Aprilia SL 1000 w takich warunkach się sprawdza. Glancko prowadzi się w szybkich zakrętach, wyprzedzam gdzie popadnie i gdzie jest miejsce.
W mieście na światłach zawsze pierwszy i dla odreagowania nie trzeba jeździć na dwóch kołach.

Jest to jedyny środek transportu, sprawdza się znakomicie i uczy wiele.

Moc Aprili około 105KM na KOLE i generuje jakieś 91Nm przy 7000 obr.
Ostatnio edytowano 19/6/2009, 10:13 przez falconiforme, łącznie edytowano 1 raz
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze

Postprzez melvin » 19/6/2009, 10:02

evil napisał(a):moje ostatnie sprzęty nie oglądały ulicy :D


evil ty tylko po poznaniu latasz? czy zagraniczne tory też?
i jak to wygląda z kasą dla zwykłego człowieka a jak dla zawodnika?
DUŻO GAZU I SPRZĘGŁO OD RAZU! :twisted:
Avatar użytkownika
melvin
PierwszyOkrutny
 
Posty: 8392
Dołączył(a): 17/9/2007, 21:09
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Postprzez lonewolf » 19/6/2009, 11:06

Ja na tor nie śmigam bo do poznania mam całkiem kawałek (ponad 200km). Planuję się kiedyś wybrać. Chciałem jechać z kumplem, który ma r1, ale on stwierdził, że się boi na tor pojechać bo uwga: "jeszcze mnie poniesie i odkręcę na maxa i gdzieś nie wyrobię i się wywalę albo zabiję"... A co do typu motorka, to ludzie młodzi wybierają ścigi bo lubią zapi*rdalać. Każdy ze znajomych stwierdził, że chopperki sobie kupią "na stare lata". Mi się wydaje, że faktor lansu też pełni znaczącą rolę przy kupnie motocykla. Przecież laski na to lecą nie? Sam po GPZ500S wziąłem sobie CBR 900. Po co? Bo lubię przyspieszenie, a chciałem kupić raz a porządnie, no i kupiłem. Przejechałem dopiero jakieś 4k km od kupna i jeśli chodzi o moc, to jestem więcej niż zadowolony. Natomiast jeśli chodzi o komfort podróżowania, to niestety ale nie jest już tak różowo. Dlatego nast. motórem będzie właśnie turystyk, ale też z pazurem.
Avatar użytkownika
lonewolf
Bywalec
 
Posty: 588
Dołączył(a): 29/5/2008, 19:48

Postprzez lonewolf » 19/6/2009, 11:07

Ja na tor nie śmigam bo do poznania mam całkiem kawałek (ponad 200km). Planuję się kiedyś wybrać. Chciałem jechać z kumplem, który ma r1, ale on stwierdził, że się boi na tor pojechać bo uwga: "jeszcze mnie poniesie i odkręcę na maxa i gdzieś nie wyrobię i się wywalę albo zabiję"... A co do typu motorka, to ludzie młodzi wybierają ścigi bo lubią zapi*rdalać. Każdy ze znajomych stwierdził, że chopperki sobie kupią "na stare lata". Mi się wydaje, że faktor lansu też pełni znaczącą rolę przy kupnie motocykla. Przecież laski na to lecą nie? Sam po GPZ500S wziąłem sobie CBR 900. Po co? Bo lubię przyspieszenie, a chciałem kupić raz a porządnie, no i kupiłem. Przejechałem dopiero jakieś 4k km od kupna i jeśli chodzi o moc, to jestem więcej niż zadowolony. Natomiast jeśli chodzi o komfort podróżowania, to niestety ale nie jest już tak różowo. Dlatego nast. motórem będzie właśnie turystyk, ale też z pazurem.
Avatar użytkownika
lonewolf
Bywalec
 
Posty: 588
Dołączył(a): 29/5/2008, 19:48

Postprzez cichy » 19/6/2009, 11:44

lonewolf napisał(a):Ja na tor nie śmigam bo do poznania mam całkiem kawałek (ponad 200km).



No ja w środe jechałem 5 godzin z Warszawy żeby zrobić trzy sesje po 20 min. i do domu. Sam musiałem moto z przyczepy zrzucić.
200km to ja bym chciał mieć tak blisko, ale nie ma co narzekać bo mają gorzej.
Avatar użytkownika
cichy
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1550
Dołączył(a): 8/9/2005, 16:17
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki

Postprzez Konio » 19/6/2009, 11:44

A ja powiem wam tak. Moze Tcat nie jest to mega sportowa maszyna ale mi sie jakos wygodniej na sporcie siedzi niz np. na TDM czy Hornecie :O
Produkcja, dystrybucja, masturbacja
Blady 900 puk puk puk
Avatar użytkownika
Konio
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2925
Dołączył(a): 6/11/2008, 21:47
Lokalizacja: Nadejdzie Chuck? Tego nikt nie wie;/ Kielce/Krk

Postprzez evil » 19/6/2009, 12:33

melvin napisał(a):[evil ty tylko po poznaniu latasz? czy zagraniczne tory też?
i jak to wygląda z kasą dla zwykłego człowieka a jak dla zawodnika?


jak Bozia da. jak moto przygotowane, a można to niedrogo zrobić, to koszty nie porażają. ale to temat na dłuższe wypracowanie.
evil
 

Postprzez s_extrem* » 19/6/2009, 12:44

Moj po spuszczeniu plynu, a wlaniu wody to by sie zagrzal nim dojade do Poznania, przy moim stylu jazdy ;p
Avatar użytkownika
s_extrem*
Świeżak
 
Posty: 294
Dołączył(a): 18/5/2008, 14:43
Lokalizacja: Leszno

Postprzez melvin » 19/6/2009, 12:46

evil napisał(a): ale to temat na dłuższe wypracowanie.


jak tylko masz czas to ja poprosze wersję dłuższą...
btw. zapodałbyś takie miarowe opisy wyjazdów na tor jak kiedyś...
całkiem w ci*ke się to czytało.


s_extrem* napisał(a):Moj po spuszczeniu plynu, a wlaniu wody to by sie zagrzal nim dojade do Poznania, przy moim stylu jazdy ;p

tego nie rozumiem :?
a cebula do zbyt szybok nagrzewających się motocykli nie należy...
DUŻO GAZU I SPRZĘGŁO OD RAZU! :twisted:
Avatar użytkownika
melvin
PierwszyOkrutny
 
Posty: 8392
Dołączył(a): 17/9/2007, 21:09
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Postprzez qadrat » 19/6/2009, 13:54

Dlaczego ludzie kupują sporty? W większości to są młodziki, którzy chcą szpanować przed kumplami, że mają te "150 konia" :) A to, że nie wykorzystają tego nawet w 40% to już inna bajka, ot taki nasz kraj. Motocyklistów, którzy kupują motocykl tylko dla tego, żeby czuć przyjemność z jazdy, motocykl dopasowany pod siebie - jest znikoma ilość.

U nas jednak liczy się szpan przed innymi, nie przyjemność z jazdy. Co z tego, że ci, co mają te przecinaki to odkręcają manetkę tylko na prostej, a w zakręty wchodzą z prędkością emeryta...

Ja np. jeżdżę sobie Diversionem, już nieraz słyszałem głupie śmiechy, że "600ccm a tylko 61KM, to się toczy, a nie jedzie", a uważam, że na miasto to i tak za dużo.

Sami widzicie, już ktoś napisał - "jeszcze mnie poniesie i odkręcę na maxa i gdzieś nie wyrobię i się wywalę albo zabiję". I po co takim motocyklem jeździć? Bać się własnego motocykla, to jest po prostu śmiech na sali... No, ale liczy się respekt na dzielnicy :)
BMW F650 Funduro.
Avatar użytkownika
qadrat
Świeżak
 
Posty: 276
Dołączył(a): 21/4/2008, 21:25
Lokalizacja: Ozorków

Postprzez C-bool » 19/6/2009, 14:27

qadrat napisał(a):Ja np. jeżdżę sobie Diversionem, już nieraz słyszałem głupie śmiechy, że "600ccm a tylko 61KM, to się toczy, a nie jedzie", a uważam, że na miasto to i tak za dużo.

To tak jak niektórzy dziwili się, że mój GS nie pójdzie więcej niż 200 km/h :shock:
GS500F --> SV650S --> Bandit 600N --> XV535 Virago
Avatar użytkownika
C-bool
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2915
Dołączył(a): 23/8/2007, 21:26
Lokalizacja: Poznań

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości




na gr