Zobacz wątek - ZWIERZETA NA DRODZE
NAS Analytics TAG

ZWIERZETA NA DRODZE

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

ZWIERZETA NA DRODZE

Postprzez fenis77 » 7/11/2006, 15:19

mam pytanie co robicie gdy jadac sobie swoja maszyna nagle na droge wbiega, wpelza, wlatuje jakis zwierz. Interesuje mnie to dosc mocno jak sie w takiej sytuacji zachowac. Sa to sytuacje niezawinione ale sie zdarzaja, wiadomo ze z sarna niewygrasz ale co np. z zajacem, puzno zauwazonym jezem, wiewiorka itp. co robicie ???
byla CBR600 F4 Sport | R6 2004 | teraz - ZX6R 2007 | | http://www.youtube.com/watch?v=9TghY-O9 ... 20Kawasaki
fenis77
Świeżak
 
Posty: 209
Dołączył(a): 19/10/2006, 10:28
Lokalizacja: wczesniej Wroclaw teraz Anglia Cornwall


Postprzez Wiewiór81 » 7/11/2006, 15:54

Ja tam ćwiczę hamowanie awaryjne, szczególnie przed wiewiórkami...
Black Wind always follows
Where my white horse rides
Avatar użytkownika
Wiewiór81
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 632
Dołączył(a): 18/5/2006, 15:46
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz

Postprzez spazz » 7/11/2006, 16:39

taki filmik byl na necie jak koles jakiegos siersciucha potracil... piekna gleba
Avatar użytkownika
spazz
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2690
Dołączył(a): 30/6/2006, 15:38
Lokalizacja: oberschlesien

Postprzez Młody16 » 7/11/2006, 16:49

spazz napisał(a):taki filmik byl na necie jak koles jakiegos siersciucha potracil... piekna gleba
no widizalem i jeszcze taki co koles w sarne wjechal a mial kamere na reflektorze jakos i nawet w zwolnionym tepie pokazali...
pozdrawiam
Młody16
Świeżak
 
Posty: 114
Dołączył(a): 24/7/2006, 12:43
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez hefron » 7/11/2006, 18:11

Najlepiej to zacisnąć zwieracze i odkręcić gaz i jazdaaaa! ;]
Avatar użytkownika
hefron
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1394
Dołączył(a): 11/5/2006, 13:53
Lokalizacja: Suchowola

Postprzez fenis77 » 7/11/2006, 18:51

wlasnie sie nad tym ostatno zastanawiam czy hamowac przed malym zwirzakime jelsi widze ze juz go nie omine czy raczej starac sie go staranowac, ciekawe jak sie bajk zachowa w takiej sytuacji
byla CBR600 F4 Sport | R6 2004 | teraz - ZX6R 2007 | | http://www.youtube.com/watch?v=9TghY-O9 ... 20Kawasaki
fenis77
Świeżak
 
Posty: 209
Dołączył(a): 19/10/2006, 10:28
Lokalizacja: wczesniej Wroclaw teraz Anglia Cornwall

Postprzez motoman » 7/11/2006, 18:57

ja tam przejechalem kiedys kota... tak w pol... nie ogladalem sie ale... poszlo jak po masle :D ... mysle ze zwierze do tych 10... moze 15kg nie stanowi problemu :P gorzej sie wystraszyc i zaczac cudowac piruety na jezdni... chyba ze wtedy na kolo!!!!!! :twisted:
lubie sobie zjechać z gixera^^.
Avatar użytkownika
motoman
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 13/5/2006, 18:06
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Magik » 7/11/2006, 20:47

Lisy też wymiękają.... Wiem bo przeciąłem nie jednego.... Niestety...
Magik
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 30/9/2006, 12:38
Lokalizacja: Chocianów

Postprzez Meciek » 7/11/2006, 23:13

Mój kumpel przeciął raz psa na drodze ale nie skonczylo sie to tak pieknie ani dla psa (śmierć na miejscu) Ani dla kierowcy (połamana ręka i liczne obicia) i motoru.
Avatar użytkownika
Meciek
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1935
Dołączył(a): 30/10/2006, 21:25
Lokalizacja: z Wrocka

Postprzez TTomas » 7/11/2006, 23:51

Przydzwoniłem Jawą 350 w duzego psa przy 70 km/h, wybiegł tuż z za płotu. Przednie koło wzbiło się w wysoko w góre, pies odbił sie i przeleciał jakies 7 m w powietrzu, wtedy nacisnełem tylny chebel i koło spowrotem na ziemie. Ledwo utrzymałem motorek, była by ciężka gleba w koszulce :?
Speed kills, so you are looking for a dead man.
--==Kawasaki ZX9R==--
Avatar użytkownika
TTomas
Świeżak
 
Posty: 99
Dołączył(a): 4/5/2006, 04:01
Lokalizacja: Siedlce

Postprzez Meciek » 8/11/2006, 00:11

a co z psem?
Avatar użytkownika
Meciek
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1935
Dołączył(a): 30/10/2006, 21:25
Lokalizacja: z Wrocka

Postprzez TTomas » 8/11/2006, 00:15

Polała sie krew, na drodze zostaly jakiej jego pazurki, zęby czy cos i uciekł, to byl pies sąsiadów :evil: długo nie pożył biedaczek.
Speed kills, so you are looking for a dead man.
--==Kawasaki ZX9R==--
Avatar użytkownika
TTomas
Świeżak
 
Posty: 99
Dołączył(a): 4/5/2006, 04:01
Lokalizacja: Siedlce

Postprzez Wiewiór81 » 8/11/2006, 01:08

motoman napisał(a):ja tam przejechalem kiedys kota... tak w pol... nie ogladalem sie ale... poszlo jak po masle :D ... mysle ze zwierze do tych 10... moze 15kg nie stanowi problemu :P gorzej sie wystraszyc i zaczac cudowac piruety na jezdni... chyba ze wtedy na kolo!!!!!! :twisted:

Wiesz, motoman, zaczynam cię nie lubić...
Parę lat temu jakiś sqrwysyn przejchał kota, który mieszkał u mnie 9 lat. Ciekawe, czy też poszło jak po maśle...
Z całego serca ci życzę, żeby ktoś jak kiedyś pieprznie cię na przejściu dla pieszych to też się nawet nie obejrzał. I mówię to z pełnym przekonaniem.

Sporo w życiu widziałem i na ludzką krzywdę jestem odporny - ale obok krzywdy robionej zwierzętom nie potrafię przejść obojętnie.
Ja tam hamowałbym nawet przed chomikiem, nie wspomnę już nawet o psie czy kocie...
Black Wind always follows
Where my white horse rides
Avatar użytkownika
Wiewiór81
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 632
Dołączył(a): 18/5/2006, 15:46
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz

Postprzez kawa » 8/11/2006, 09:09

Wieriór81 popieram w pełni. Miałam kiedyś psa pisze kiedyś bo zginą pod kołami jakiegoś f..ta, jak go potrącił to było coś strasznego :cry: zabrałam go na rękach do domu ale nic już z niego nie było do uśpienia psiak. Także ja bym hamowała nawet gdyby prowadziło by to do najgorszej gleby!!!!!!!!!!
Serducho mi pika w rytmie KAWY silnika!!!!!!!!
Avatar użytkownika
kawa
Świeżak
 
Posty: 80
Dołączył(a): 7/8/2006, 13:17

Postprzez Thrillco » 8/11/2006, 09:42

przewrazliwieni jestescie-ja już tyle kotów i psów w ogródku pochowałem że się uodporniłem-trudno czasem się zdarza i nic z tym nie da się zrobić. Sam tylko raz trafiłem psa i to jadac na rowerze, bez efektów ubocznych dla mnie i dla zwierzyny, mimo sporej predkości jak na rower.
brak opisu...
Avatar użytkownika
Thrillco
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2598
Dołączył(a): 22/2/2006, 20:57
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Lovtza » 8/11/2006, 09:43

Ja na dresiarza najechałem (wiem, wiem, ale dla mnie ciężkie dresiarstwo, to też jeden z gatunków dzikiej fauny), takiego sporego, na oko kolo 85 kilo. Gleba i straty w sprzecie. Dzieki małej prędkości nie bylo strat u mnie i u zwierzaka.

Wniosek jest prosty. Jeśli dres stoi pyskiem do drogi, to uważajcie, bo może mu przeskoczyć jakiś impuls elektryczny w najmniej odpowiednim momencie pod czapką i wlezie wam pod koła...
Lovtza
 

Postprzez Wiewiór81 » 8/11/2006, 09:47

Lovtza napisał(a):Ja na dresiarza najechałem (wiem, wiem, ale dla mnie ciężkie dresiarstwo, to też jeden z gatunków dzikiej fauny), takiego sporego, na oko kolo 85 kilo. Gleba i straty w sprzecie. Dzieki małej prędkości nie bylo strat u mnie i u zwierzaka.

Wniosek jest prosty. Jeśli dres stoi pyskiem do drogi, to uważajcie, bo może mu przeskoczyć jakiś impuls elektryczny w najmniej odpowiednim momencie pod czapką i wlezie wam pod koła...

No widzisz? To kolejny argument na poparcie podejścia "I brake for wildlife" :)
Black Wind always follows
Where my white horse rides
Avatar użytkownika
Wiewiór81
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 632
Dołączył(a): 18/5/2006, 15:46
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz

Postprzez Alonzo » 8/11/2006, 12:43

spazz napisał(a):taki filmik byl na necie jak koles jakiegos siersciucha potracil... piekna gleba


Bo to jeden:

http://filmy.scigacz.pl/mala_sarenka

Pozdrawiam
TOmek
Avatar użytkownika
Alonzo
Administrator
 
Posty: 289
Dołączył(a): 29/8/2005, 21:43
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Meciek » 8/11/2006, 12:50

W końcu przecież specjalnie nikt z nas nie celuje w zwierzynę
Avatar użytkownika
Meciek
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1935
Dołączył(a): 30/10/2006, 21:25
Lokalizacja: z Wrocka

Postprzez dormarcia » 8/11/2006, 13:21

Meciek napisał(a):W końcu przecież specjalnie nikt z nas nie celuje w zwierzynę


Niby tak,
ale czytając niektóre powyższe wypowiedzi , można dojść do wniosku, że niektórym nawet przyjemność sprawiły te sytuacje, a pisanie o tym to niektórym wielką frajdę sprawiło...

jest to niesmaczne

różnie bywa na drodze, czy jedziesz moto, czy samochodem,
czasami nie ma czasu... na nic...
końcowym efektem bywa tylko intuicyjna reakcja , nie zawsze właściwa

może pokusilibyśmy się kiedyś o to by zorganizować swego rodzaju pozorowane trudne sytuacje by poćwiczyć, możliwie najwłaściwsze odruchy.
wiem że prowadzone są takie kursy doskonalące technikę jazdy,
może ktoś słyszał i zna konkrety, "co, kto i gdzie?"
może starsi koledzy - doświadczeni z naszego forum kiedyś podzieliliby się z nami swoją wiedzą?
:D
Avatar użytkownika
dormarcia
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 869
Dołączył(a): 11/9/2006, 18:53
Lokalizacja: już Dolny Śląsk/ Wawa-b.rzadko

Następna strona


Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr