Zobacz wątek - Granice obciachu
NAS Analytics TAG

Granice obciachu

O wszystkim
_________

Granice obciachu

Postprzez Linde » 21/2/2009, 22:59

Ostatnio odbyłem ciekawą rozmowę z moim kolegą (przyznam bez bicia wypli my trocha) który również jeździ na motocyklu. Temat: „Granice obciachu”. Dyskusja była burzliwa i jak to zwykle bywa bezowocna. Dyskutowaliśmy między innymi na temat gdzie zaczyna się obciach a gdzie kończy tzn. czy wjeżdżanie w teren lub zap… asfaltem w krótkich spodniach i adidasach, bez kasku to jeszcze bractwo czy już debilizm itd. itp.
Przechodząc do meritum: Gdzieś tak przy drugiej połówce lekko się zapomniałem i wyrwało mi się straszliwe bluźnierstwo: otóż stwierdziłem że zastanawiam się nad zakupem Enduro 125 w 2T i wtedy się zaczęło. Początkowo kolega chciał mnie tylko ukrzyżować jednak po pewnym czasie ochłonął i stwierdził że tak miłosierny dla takiego heretyka jak ja być nie może i postanowił że przed męczeńską śmiercią trzeba mnie jeszcze torturować i upokorzyć. Do „rozmowy” włączyło się jeszcze klika osób które również mają za sobą kilka sezonów na 2 kółkach.
Główną tezą moich adwersarzy było kontrowersyjne twierdzenie że 125 w 2T to sprzęt niegodny motocyklisty bo jest to motocykl dla gówniarzy. Jedyne wyjątki kiedy szanujący się przedstawiciel gatunku homo sapiens może zasiąść za sterami takiej maszyny to:
1. Jeśli ujeżdżający nie przekroczył 16 roku życia
2. Kurs prawa jazdy oraz egzamin.
3. Pierwsze moto- jednak jeśli nie zostanie ono wymienione w ciągu pierwszego sezonu jest to już wielkim nietaktem.
4. Jeśli jest to sprzęt wyczynowy np. fullcross

Jako że cudem udało mi się ujść z życiem z tej potyczki (doszło do rękoczynów) chciałbym aby szanowne grono zgromadzone na tym zacnym forum przedstawiło swoje stanowisko w tej sprawie tzn. czy według wielce czcigodnych użytkowników jeżdżenie Endurakiem typu DT, MTX, TS, KMX kiedy zbliżamy się do magicznej granicy 30 wiosen to taka wielka zbrodnia :?:
Na koniec dodam że koledzy którzy lansowali w/w tezę w znakomitej większości byli jeźdźcami dosiadającymi szlifierek lub szwendaczo-szlifirek.
Linde
Świeżak
 
Posty: 98
Dołączył(a): 28/12/2007, 19:45


Postprzez inzynier » 21/2/2009, 23:09

haha coz to alkohol robi z czlowieka :D (wlasnie jestem pod jego wplywem :D ) no ale jak dla mnie to dla koelesia ktory ma 30wiosen endurak 125ccm moze byc traktowany jako rozrywka, zabawa :) coś dodadkowego na rozluznienie sie :lol: ale zadna zbrodnia! :)
Życie jest po to by śmigać na moto!
Honda CM 400
HONDA VFR 750F (aktualnie)
RC24 & RC36
Avatar użytkownika
inzynier
Świeżak
 
Posty: 385
Dołączył(a): 20/12/2006, 17:15
Lokalizacja: Dębica

Postprzez leff » 21/2/2009, 23:11

dokladnie, sam sie zastanawiam czy sobie nie fundzielnac takiej 125 2T w celu czysto rozrywkowym a blizej mi do 40 niz 30
Twoj podpis jest za dlugi
Avatar użytkownika
leff
ZlyCzlowiek
 
Posty: 4442
Dołączył(a): 30/9/2008, 09:22
Lokalizacja: sercem WX

Postprzez Landryss25 » 21/2/2009, 23:37

Żaden obciach. Jest to świetny sposób na weekendową rozrywkę. Jedzie się w jakieś ciekawe tereny gdzie zwykłym moto było by ciężko, można się trochę pobawić.

Kilka lat temu spotkałem przypadkowo na swojej drodze motocyklistę (sam jeździłem jeszcze motorowerem). Jak mu powiedziałem że nie mogę się chyba nazwać jeszcze motocyklistą ze względu na pojaz to usłyszałem: ,,Sprzęt nie świadczy o tym kim jesteś". I to stwierdzenie jest jak najbardziej trafne.
,,De gustibus non est disputandum"(łac.)-O gustach się nie dyskutuje.
Avatar użytkownika
Landryss25
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6269
Dołączył(a): 2/10/2007, 17:28
Lokalizacja: Liw

Postprzez wiklad » 22/2/2009, 00:28

Tak narzekają na te 125 2t, a podejrzewam że połowa z nich nie ogarnęła by chociażby aprillii RX 125 w terenie :twisted:

Jak dla mnie 125 to dobry sprzęt, i muszę przyznać że momentami wolałbym mieć leciutkie 125 2t w ciężkim terenie niż mojego kloca 600cm3.
Yamaha TeTetka Szyćsetka -> to już przeszłość......w oczekiwaniu na kolejne moto :D

Obrazek
Avatar użytkownika
wiklad
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 19/6/2007, 21:52
Lokalizacja: Trzebiatów /Szczecin

Postprzez kravec » 22/2/2009, 00:33

widać tylko jakimi to koledzy są "motocyklistami"...
Avatar użytkownika
kravec
Administrator
 
Posty: 5571
Dołączył(a): 30/8/2006, 16:14
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez Linde » 22/2/2009, 00:58

Dla mnie jako fana enduro sprawa jest prosta. Jednak tak ja zauważyłem na samym początku przyszło mi deliberować z ludźmi którzy latają wyłączne po asfalcie stąd ich optyka jest nieco skrzywiona. Na usprawiedliwienie ich tezy przemawia fakt że najbardziej wysilona szosowa 125 2T może mieć max 50-60KM a dla „cywilnej” 600 100 KM to nie jest wielkie osiągnięcie kiedy dołożymy jeszcze kilka ccm to robi się naprawdę poważne stado więc różnic jest duża zwłaszcza że jeśli jeździ się rekreacyjnie to masa motocykla jest parametrem drugorzędnym. Z kolei kowadło typu XT, DR, KLR, XL z 600-650 wyciąga max 50 KM a odblokowane 125 może ich mieć grubo ponad 20 a różnica w masie sprzętu w terenie jest nieoceniona.
Kilka sezonów jeździłem Endurakami z rodziny XT jednak z konieczności przesiadłem się na sporta niestety sentyment do bezdroży pozostał więc pochopnie pochwaliłem się swoimi planami na obecny sezon. I jakież było moje zdziwienie kiedy spadała na mnie taka fala krytyki. Zwłaszcza że nie grzeszę ani wzrostem ani wagą i niekiedy XT600 potrafiła mnie przerosnąć ponadto byłby to już 3 motocykl jako że już posiadam w/w sporta i chopperka o czy interlokutorzy doskonale wiedzieli.
Reakcja moich rozmówców była na tyle dziwna i stanowcza że postanowiłem podzielić się moimi „przeżyciami’. Zwłaszcza że nie miałem do czynienia z lanserami dla których motocykl to wabik na laski a ludzie ci nawinęli na ośki kilkakrotnie więcej kilometrów niż ja.
Linde
Świeżak
 
Posty: 98
Dołączył(a): 28/12/2007, 19:45

Postprzez Redd » 22/2/2009, 01:00

Poprawcie mnie jeśli się mylę ale wydaje mi się że w klasie enduro jest trochę inaczej niż w sportach. Tzn. trudniej jest ogarnąć wyżyłowaną 125 ponieważ dysponuje niewiele mniejszą mocą niż bardziej krowiasta 350 a tym bardziej w 4T...
http://bikepics.com/members/reddie/ (otwórz link)
Avatar użytkownika
Redd
Świeżak
 
Posty: 312
Dołączył(a): 27/8/2007, 23:40
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez wiklad » 22/2/2009, 01:19

dokładnie, taka chociażby yz 125 ma prawie tyle koni co przeciętna 600tka enduro typu XT, TT, KLR (pomijając ktm'y bo tam zawsze mocy nadmiar :D)

Zresztą jeszcze zależy co dla kogo oznacza jazda w terenie. Dla mnie jazda w terenie to dosłownie "zap*** jak idiota" po polu/lesie/wzniesieniach :D Dla innych to samo pojęcie może oznaczać powolną jazdę 40km/h po leśnej dróżce.
Ostatnio edytowano 22/2/2009, 01:22 przez wiklad, łącznie edytowano 1 raz
Yamaha TeTetka Szyćsetka -> to już przeszłość......w oczekiwaniu na kolejne moto :D

Obrazek
Avatar użytkownika
wiklad
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 19/6/2007, 21:52
Lokalizacja: Trzebiatów /Szczecin

Postprzez Linde » 22/2/2009, 01:21

Redd napisał(a):Poprawcie mnie jeśli się mylę ale wydaje mi się że w klasie enduro jest trochę inaczej niż w sportach. Tzn. trudniej jest ogarnąć wyżyłowaną 125 ponieważ dysponuje niewiele mniejszą mocą niż bardziej krowiasta 350 a tym bardziej w 4T...


Jest to duże uproszczenie ale tak jest. Z tym że 4T ładnie z dołu ciągnie a 2T trzeba pałować. Według mnie jednak największe znaczenie w terenie ma masa motocykla moc i moment są ważne ale w przypadku trudnych przepraw i podjazdów to czy jesteś w stanie tym motocykle „szarpnąć” ma decydujące znacznie (takie jest moje subiektywnie odczucie). Z doświadczenia wiem że jazd w terenie i jada po szosie znacznie się od siebie różnią i ciężko jest porównać te dwa style poruszania się w przestrzeni. Nie mniej jednak 125 potrafi nieźle sponiewierać.
Linde
Świeżak
 
Posty: 98
Dołączył(a): 28/12/2007, 19:45

Postprzez Taser » 22/2/2009, 11:52

Kiedys bylem na torze motocrosowym w ramach kursu na prawko i jezdzilismy na crossach 125 2t yamahy, to to naprawde potrafilo czlowieka sponiewierac jak sie odpowiednio po garach dalo, nie dosc ze jest to pelnowymiarowy sprzet do latanie po bezrdrozach to ma jeszcze na tyle mocy, zeby to nie bylo wlozczenie sie tylko ostra jazda. Po dwoch godzinach na tym torze nie moglem dobrze na nogach ustac
Nie ma nic piekniejszego niz dwa kola i jeden slad...

Yamaha YZF 600 Thundercat :D
Avatar użytkownika
Taser
Bywalec
 
Posty: 577
Dołączył(a): 8/4/2007, 15:53
Lokalizacja: Nadarzyn

Postprzez wiklad » 22/2/2009, 12:12

fajny kurs na prawko miałeś, u mnie to była tylko nudna jazda po mieście i nic więcej.
Yamaha TeTetka Szyćsetka -> to już przeszłość......w oczekiwaniu na kolejne moto :D

Obrazek
Avatar użytkownika
wiklad
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 19/6/2007, 21:52
Lokalizacja: Trzebiatów /Szczecin

Postprzez <borut> » 22/2/2009, 12:18

Dla mnie takie coś to w miejscu stoi... musi mieć minimum 1300 pojemności i 200kucy pod bakiem inaczej trzeba się łokciami odpychać.
Żart oczywiście. Potwierdzam to co koledzy wyżej 125 2t jest dobre :) niech ktoś z was się przejedzie Cagivą Mito 125 i powie, że 125 2t stoi w miejscu. Niegdy się nie spodziewałem, że motocykl z taką pojemnością może tak popier...alać :)
<borut>
Bywalec
 
Posty: 619
Dołączył(a): 29/12/2007, 11:51

Postprzez Kris2k » 22/2/2009, 12:31

W sumie 125 tez bym sobie kupil do posmigania ale nie 2T, nie lubie 2T... wole 4T, jakies tak bardziej bezobslugowe to jest, a idac tym tropem 125 4T bylby jeszcze gorszym obciachem nic 2T bo bylo by jeszcze mniej mocy... ale walsnie takie cos by mi sie podobalo... moze kiedys, jak juz bedzie mnie stac na dwa motocykle :)
GS 500E '93 --> VFR 800 '00
Avatar użytkownika
Kris2k
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1617
Dołączył(a): 22/6/2006, 12:06
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Postprzez Magik » 22/2/2009, 13:07

Każdy komu zależy tak naprawdę na istocie jazdy motocyklem, a nie na lansowaniu sie w centrum miasta przed dziewuchami powie że nie liczy sie pojemność i wygląd, lecz to że robi się to co tak naprawdę kocha.

Pozostaje również sprawa finansów. Jak wiadomo nie każdy sobie może pozwolić na R1, XX czy Hayke, a czasami nawet na gs500. Lecz taki gość z miłości do motocykli będzie oblatywał wszystkie Mz-tki, Jawy, i inne starsze tańsze motocykle na które lanser z wata we łbie nie wsiądzie bo przecież siara!

Jak widać w większych miastach są motocykliści i pozerzy, którzy podszywając sie pod motocyklistów używają do swych "pawich" popisów właśnie motocykli. I psują nam opinię. Lecz z takimi się nie dyskutuje na takie tematy, bo poza wyrwaniem ze skrzyżowania i stawianiu moto na paro-sekundową gumę nic innego nie potrafią.

Pozdrawiam Magik.
Magik
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 30/9/2006, 12:38
Lokalizacja: Chocianów

Postprzez dambandit » 22/2/2009, 13:07

A ja mam pytanie . Jaki jest koszt takie motocykla . Za bardzo nie znam się na tym ale zawsze kręciła mnie jazda po lecie i bezdrożach . Chodzi mi o to ile trzeba dać kasy na jakieś enduro 125 2T które powiedzmy jeszcze trochę pojeździ , no i jakie są koszty utrzymania tego w sezonie , wiadomo jakiś pierwszy serwis pi kupnie.

Chętnie bym sobie takie coś sprawił jako drugie moto do bandita ale narazie kończe studia i wiecie utrzymywać dwa motocykle to już spore wydatki .
był suzuki bandit 600n będzie ......
Avatar użytkownika
dambandit
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1704
Dołączył(a): 9/11/2007, 19:45
Lokalizacja: Opole

Postprzez Landryss25 » 22/2/2009, 13:30

Jak kupisz w miarę zadbane enduro Typu DT czy KMX to tylko typowe części jak, klocki napędy i nic więcej. Wbrew wielu opiniom 2t nie są takie awaryjne. Oczywiście chodzi o enduro bo sprzęty wyczynowe mają dużo większą moc ale kosztem wytrzymałości.
,,De gustibus non est disputandum"(łac.)-O gustach się nie dyskutuje.
Avatar użytkownika
Landryss25
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6269
Dołączył(a): 2/10/2007, 17:28
Lokalizacja: Liw

Postprzez dambandit » 22/2/2009, 13:53

No ja rozumiem ale ile trzeba mieć minimum kasy na taki motor by to jeszcze pojeździło jakoś z dwa sezony . 4 tyś czy to raczej za mało by se kupic taka zabawkę

liczę tutaj

1 kupno jakiegos uzywanego enduro
2 pierwszy przegląd wiadomo
3 jakieś tam klocki w sezonie to nie liczę bo wiadomo wszystko może wyskoczyć


Na allegro można za około 5 tyś kupić jakieś rm 125 roczniki koło 94-95 to jeszcze trochę pojeździ czy już nie bardzo .
był suzuki bandit 600n będzie ......
Avatar użytkownika
dambandit
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1704
Dołączył(a): 9/11/2007, 19:45
Lokalizacja: Opole

Postprzez Taser » 22/2/2009, 15:13

Hmmm....to tak samo jak z szosowkami wszystko zalezy od uzytkwownika, no latanie po lesie to naprawde kozacka sprawa, bo tak technike wyrabia jak nic inne, wiekszosc czolowych zawodnikow moto gp czy superbikow zaczynalo wlasnie od crossa.
Nie ma nic piekniejszego niz dwa kola i jeden slad...

Yamaha YZF 600 Thundercat :D
Avatar użytkownika
Taser
Bywalec
 
Posty: 577
Dołączył(a): 8/4/2007, 15:53
Lokalizacja: Nadarzyn

Postprzez wiklad » 22/2/2009, 15:16

Dobre enduro dostaniesz już za 4,500zł, roczniki 1995-2000 spokojnie polatają kilka sezonów bez napraw jeśli nie są skatowane. Wymiana tłoka co 2-3 lata zależy od stylu jazdy (na przykładzie dt125). Pierwszy przegląd to sprawdzenie stanu tłoka i koniec, ewentualnie skrzynię można obejrzeć.
Yamaha TeTetka Szyćsetka -> to już przeszłość......w oczekiwaniu na kolejne moto :D

Obrazek
Avatar użytkownika
wiklad
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 19/6/2007, 21:52
Lokalizacja: Trzebiatów /Szczecin

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości




na gr