Zobacz wątek - Czy jest coś takiego jak rozpoczęcie sezonu quadowego?

Czy jest coś takiego jak rozpoczęcie sezonu quadowego?

Dla fanów czterokołowców
_________

Moderatorzy: Walenty, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, Bostorn, Miczab, henio12323, Beavis

Czy jest coś takiego jak rozpoczęcie sezonu quadowego?

Postprzez Alonzo » 16/11/2008, 21:14

Jak w tytule:

Czy jest coś takiego jak rozpoczęcie sezonu quadowego?
Avatar użytkownika
Alonzo
Administrator
 
Posty: 289
Dołączył(a): 29/8/2005, 21:43
Lokalizacja: Warszawa


Postprzez zadzior » 16/11/2008, 21:21

Z tego co wiem, nie ma czegoś takiego.Sporo posiadaczy quadów, pojawia się na rozpoczęciach / zakończeniach motocyklowych sezonów. Patrząc na to trzeźwo, quad = 12 miesięcy w roku.
Avatar użytkownika
zadzior
Stały bywalec
 
Posty: 1327
Dołączył(a): 14/10/2008, 14:32
Lokalizacja: Koszalin

Postprzez Alonzo » 16/11/2008, 21:34

Piszę w kontekście tego, że "slyszałem", iż pod koniec sezonu motocyklowego część ludzi odstawia motocykle offroad i przesiada się na quady. Przez co jesień staje się momentem, kiedy można wsiąść na quady (szczególnie przeprawowe).
_________________
Nieoficjalna mapa forumowiczów scigacz.pl -> MAPA (otwórz link)
w sprawie dodania kontakt na priv z user-rem maciek.046
Avatar użytkownika
Alonzo
Administrator
 
Posty: 289
Dołączył(a): 29/8/2005, 21:43
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Grzesiek-G » 17/11/2008, 21:25

Alonzo napisał(a):Piszę w kontekście tego, że "slyszałem", iż pod koniec sezonu motocyklowego część ludzi odstawia motocykle offroad i przesiada się na quady. Przez co jesień staje się momentem, kiedy można wsiąść na quady (szczególnie przeprawowe).

I właśnie ja należę do takich użytkowników , tyle że moto mam nie offroadowe a szosowe :wink: Na moto już trochę za chłodno , a latać się chce ... W tę sobotę zaliczyłem zarąbistą imprezę pogoń za lisem zorganizowaną przez Tomka Kędziora w pod Radomskich Pionkach . Teraz całą jesień , zimę i wczesną wiosnę będę latał tylko quadem . Może nie jest to przeprawówka , ale Raptor 700 na dobrych oponach też dobrze sobie daje radę w nieco cięższym terenie , a dodatkowo można nim nieźle polatać bokami .
Ostatnio edytowano 17/11/2008, 21:33 przez Grzesiek-G, łącznie edytowano 1 raz
Grzesiek-G
Świeżak
 
Posty: 23
Dołączył(a): 28/5/2008, 07:40
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez herbatkowy » 17/11/2008, 21:27

Ja rowniez caly rok jezdze przeprawowym duzym quadem (Yamaha Grizzly 600) I musze powiedziec ze swietna zabawa. Nawet po istnym lodzie mozna spokojnie panowac nad sprzetem jadac bokiem :) A sytuacji zetkniecia motocykla z lodem chyba nikomu nie trzeba przedstawiac. Dodatkowo w jednym przycisku mam opcje 2x4, lub tez naped na obydwie osie. Zaleznie czy chcesz wjechac w las i strome gory, czy poprostu poslizgac sie na szutrze, jedynym minusem tego potwora jest spalanie, ktore wynosi srednio, lekko ponizej 20 litrow. Ale uwierzcie mi, ze pieniedzy ktore wkladam w bak tego stworka juz od dawna nie licze...
Na końcu będziemy pamiętać nie słowa naszych wrogów, ale milczenie naszych przyjaciół.
Avatar użytkownika
herbatkowy
Bywalec
 
Posty: 608
Dołączył(a): 12/8/2008, 14:22
Lokalizacja: Ostrołęka



Powrót do Quady



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości




na gr