Zobacz wątek - pierwsze moto... :D
NAS Analytics TAG

pierwsze moto... :D

Wszelkie dyskusje o motocyklach onroad.
Milośnikow enduro, crossu, skuterów motorowerów oraz motocykli o pojemności do 125 ccm zapraszamy do działów niżej.
_________

pierwsze moto... :D

Postprzez --- » 12/6/2008, 15:08

witam... tytuł tematu to prowokacja i mam nadzieje ze nikt nie skaskuje po przeczytaniu samego tematu... czytam to forum od pewnego czasu i wiem ze takie pytania se nie lubiane... ale moje pytanie jest troche z innej strony...
otóż bardzo czesto na forum pojawia sie ze na przykład 600 to zdecydowanie za duzo na pierwsze moto i własnie nie bardzo rozumiem dlaczego, w czym widzicie problem i jeszcze te nie opanujesz moto itd. przecież predkosc z jaką sie jedzie zależy od kierowcy a nie od motoru to własnie człowiek decyduje jak szybko ma jechać a nawet na litrze da sie jechać 30 km/h, więc o co wam chodzi z tym nie opanuje... mi do głowy przychodzi kilka pomysłów powiedcie moze z którymś trafiłem:
- nie opanuje swojej chęci predkosci?
- w stresowej sytuacji przesadzi z predkoscią(przyspieszeniem)?

bo chyba nie o to chodzi ze ciezej sie na przykład wchodzi w zakrety a jesli nawet to przecież mozna to robić przy mniejszej predkosci...

jeszcze nie mam swojego moto ale jeździłem na kilku kumpli ( mz 150, mz 251, jawa 350, yamaha virago, honda sport(?), i na kawasaki zx 6 r i powiem szczerze ze kawasaki jak dla mnie było łatwe przyjemne i wygodne w prowadzeniu... na kazdym z tych moto co prawda miałem po kilka przejażdżek tak do 10 km i mój staż jest mały ale moze mi ktoś wytłumaczyć w czym mozna nie opanować maszyny?) wydaje mi sie ze jak ktos jest uprzedzony przez kogoś ze moto ma duzą moc trzeba uwazać ze sprzęgłem i obrotami i na poczatku zobaczyć jak sie wchodzi w zakrety a nie od razu wariować to sobie poradzi... przynajmniej dla mnie na tych kilku przejazdżkach nie było problemu. Więc o co chodzi z tym" nie opanujesz?"
Kolego tematow w ktorych podawane sa powody czemu nie kupowac mocnej maszyny na pierwszy motocykl jest na forum co najmniej kilkanascie. I wlasnie z powodu ich nadmiaru sa one blokowane lub kasowane. Jesli naprawde chcesz sie dowiedziec dlaczego kupowac/niekupowac mocnego motocykla na poczatek to polecam skorzystanie z opcji SZUKAJ. Blokuje poniewaz temat walkowany WIELOKROTNIE i chyba nikomu juz sie nie chce czytac po raz 10000000 tego samego.
o. tadeusz
---
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 12/6/2008, 14:55


pierwsze...

Postprzez WENICJUSZ » 12/6/2008, 15:18

Temat ciągle powraca.... czytajcie ludzie

Pewnie ze jak ktos ma olej w głowie to nie zabije sie nawet 1000 z 200KM.

Ale z moto tak jest ze dzis jedziesz 100, jutro ... a pojade 120 a po tygodniu ciągnie Cię żeby sprawdzić ile pojedzie...

To raz, dwa wywrotki są prawie niedozowna stroną nauki, lepiej kupować pościerane części do mniejszych i tańszych maszyn.

Trzy nie chodzi tylko o Twoje zdrowie, ale też żebyś nikogo nie zabił, bo nie będziesz miał odpowiedniego odruchu w odpowiedniej chwili...


A tak w sumie nie wiem czemu to pisze, Inni pisali już to po 100 razy
VFR - daje rade
Avatar użytkownika
WENICJUSZ
Świeżak
 
Posty: 142
Dołączył(a): 12/3/2008, 17:21
Lokalizacja: Toruń

Postprzez gelo007 » 12/6/2008, 15:18

A mnie po prostu denerwują ludzie, którzy nie mają własnego zdania i zadają pytania typu "Czy dam radę?"... Jak ktoś zada konkretne pytanie to i ludzie udzielą w miarę konkretnej odpowiedzi. Gorzej gdy ktoś pyta: "Podoba mi się R6, czy dam radę?", "Podoba mi się statek Enterprise, czy dam radę?"...

Poza tym, ludzie odradzają mocne sprzęty bo zazdroszczą. Psy ogrodnika, sami nie zeżrą, a i Tobie nie dadzą ;-).
Avatar użytkownika
gelo007
Administrator
 
Posty: 2731
Dołączył(a): 3/7/2006, 13:28
Lokalizacja: Radom

Postprzez Dominik_YZF » 12/6/2008, 15:48

A waga sprzeta nie ma dla ciebie róznicy? Latwiej komus niedoswiadczonemu zrobic unik leciutka 125/250 .. niz sprzętam wazacym koło 200 kilo. Zwrotnośc ... nie mam na mysli pokonywania zakrętów w trasie, tylko np. zawracanie na wąskiej ulicy, wiadomo, ze sportowe maszynki maja mały promien skrętu, do tego waga i gwarantowane "parkingówki". Z moca tez mozna przegiąc.. jedziesz za szybko w zakręcie i zaczyna cie wynosic.. mialbyś lekki motorek to byś jakos zacieśnił łuk przeciwskrętem, a tak mozesz nie dac rady i efekt wiadomy.. Cena. Lepiej skasowac sprzęt za 5, niz za 15 tysi. Jest wiele powodow, dla ktorych warto zaczac od czegos mniejszego i mozesz ich nie zauwazyc po 10-co kilometrowej przejżdżce... ale gadanie o tym, to jak walenie grochem o ściane, kupujcie co chcecie, ale nie zawracajcie dupy takimi pytaniami.
Avatar użytkownika
Dominik_YZF
Bywalec
 
Posty: 664
Dołączył(a): 8/12/2007, 19:58
Lokalizacja: 3City

Postprzez sooshe » 12/6/2008, 16:26

Zgadzam sie z dominikiem. Tu wlasnie chodzi o odruchy w awaryjnej sytuacji. 125 latwiej sie prowadzi niz 600 chociaz powiem ze 125 nie jechalem. Jezdzilem vfr 750 gsxr 750 (vfr lepiej mi sie jechalo) rf 600 nawet r1 sie przejechalem z 2006 (tym to raczej bardzo ostroznie :D) to takie przejazdzki od znajomych sam troche gs jezdzilem ale to i tak wielkie nic. Teraz chce sie przesiazc na cos wiekszego i powoli lapac odruchy. Nie szalec i jakos to ogarnac wszystko. Mysle ze dla chcacego nic trudnego. Znajomy na pierwszy moto vfr 750 kupil zrobil sezon i teraz zaczyna drugi. Po prostu jezdzi nie szaleje. A sprzet trzeba wyczyc. Nie szalec i da sie rade ogarnac chyba.
Avatar użytkownika
sooshe
Świeżak
 
Posty: 350
Dołączył(a): 11/1/2007, 23:13
Lokalizacja: Z grodu Mieszka first



Powrót do Motocykle



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr