Zobacz wątek - prędkość a wymuszenie pierszeństwa!
NAS Analytics TAG

prędkość a wymuszenie pierszeństwa!

Przepisy, prawo
_________

prędkość a wymuszenie pierszeństwa!

Postprzez marecky » 25/5/2008, 00:48

Mam pytanie! Miałem niedawno wypadek a racej mówiąć kolizję,bo nie mam (na szczęście ) obrażeń powyżej 7dni! Kierowca samochodu wymusił mi pierszeństwa właczając się do ruchu! Policja wskazała jego jako sprawcę,on natomiast odmówił przyjęcia mandatu twierdząc że jechałem z zawrotną prędkościa. fakt nie jechałem 50 na godzinę ale nie było to też 150! Mam pytanie czy może być tak że jak udowodni że jechałem wiecej niż dozwolone, to ja stanę się sprawcą?
W ŻYCIU NIE MA GAME OVER JEST TYLKO NEXT LEVEL.
Avatar użytkownika
marecky
Świeżak
 
Posty: 24
Dołączył(a): 16/6/2007, 18:06
Lokalizacja: Białystok


Postprzez spek » 25/5/2008, 01:22

Siemka nie musisz się obawiać on wymusił pierwszeństwo i to jego wina a ty mogłeś jechać nawet 300km/h jeżeli by ci to udowodnili co jest nie możliwe to najwyżej dostaniesz mandat za przekroczenie prędkości a koleś nadal jest sprawcą :) na przeszłość uważaj bo miasto nie jest do bicia rekordów prędkości i czasem fajnie też pojechać 50km/h i jechać dalej niż jechać 120 i zatrzymać sie na jakimś fiacie 126p prowadzonego przez 80 letniego dziadka :cry:
Avatar użytkownika
spek
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 19/4/2008, 17:00

Postprzez Patryk_1979 » 25/5/2008, 12:57

A nie jest tak, że może zostać uznany współsprawcą?
Wtedy kara jest dla Ciebie i dla kierowcy puszki za spowodowanie kolizji?

Ostatnio na TV4 w programie drogówka była taka akcja, za którą miśków bym normalnie rozszarpał. tzn jechał młody kierowca kadetem, a z naprzeciwka burak traktorem z przyczepami, droga była wąska, i ten traktorem wiechał na zakręcie sąsiadyjący pas jezdni i kołami przyczepy najechał na kadeta. Ewidentna wina kierowcy ciągnika, ale przyjechali Panowie MILICJANCI, zobaczyli, że młody chłopak i do niego z tekstami, że napewno jechał za szybka (niewiem na jakiej podstawie to wywnioskowali), że powinien się zatrzymać zjechać na pobocze, mimo, że to ciągnik jechał jego pasem i to jego wina!!!!! Widać, że chłopaczek młody i przestraszony i zgodził się na mandat, Ja bym do sądu grockiego się odwoływał!!

Reasumując co mogą zrobić to nigdy niewiadomo.
Fazer 600 - sprzedany.
GSX-R 750 K6 - już MAM :D
Avatar użytkownika
Patryk_1979
Świeżak
 
Posty: 114
Dołączył(a): 25/4/2007, 12:47
Lokalizacja: Ciechanów

Postprzez Jonyl » 25/5/2008, 13:26

Nie no ten koleś to przegiął w tym momencie, Tacy zasra*i kierowcy samochodów w tej Polsce, zero kultury k*rwa, niedośc ze koleś ci sie wciął to jeszcze ma jakieś wonty?? Nie no nie rozumiem takich ludzi!!
Ciekawośc to pierwszy stopień do piekła,
a prędkośc to drugi
:D
"I kto tu mówi ze moto nie ma duszy..."
Avatar użytkownika
Jonyl
Świeżak
 
Posty: 316
Dołączył(a): 6/11/2007, 17:15
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Postprzez Kasius » 25/5/2008, 14:00

Wymuszenie prirwszenstwa to wymuszenie pierszenstwa, nie ma znaczenie predkosc, a nawet powiem wiecej ktos kto wyjezdza z podporzadkowanej musi przepuscic samochod ktory lamie przepisy i wyprzedza na skrzyzowaniu, ( wczoraj na ten temat rozmawialem z drogowka i jechalem na trasie ktorej nie znalem i wyprzedzilem tuz przed skrzyzowaniem i mnie capneli i przy okzaji zapytalem o ten problem)

Takze gosc moze sobie nie przyjac mandatu moze nawet udowodnic ze jechales 300km/h to nie ma znaczenia wymusil pierwszenstwo.
Kasius
Świeżak
 
Posty: 112
Dołączył(a): 2/8/2007, 23:58
Lokalizacja: Irlandia/Wrocław

Postprzez Ragnos » 25/5/2008, 16:33

Nie martw się, gdy ja miałem w poprzednim sezonie szlifa włąśnie z powodu wymuszenia pierwszeństwa przez kierowce puszki, usłyszałem podobne teksty z jego strony - że niby poginałem jak poje***.

Jednakże po przyjeździe policji sprawca został poinformowany że mogłem pogniać znacznie powyżej obowiązujących limitów i tak wina jest po jego stronie.
Avatar użytkownika
Ragnos
Świeżak
 
Posty: 103
Dołączył(a): 29/6/2006, 09:23
Lokalizacja: Poznań

Postprzez krzychu84 » 25/5/2008, 17:53

Ogólnie racja jest po Twojej stronie ale spodziewaj się problemów w ubezpieczalni ... pamietaj jechałeś 50! i nawet nie o 1km/h więcej oni Ci juz nic nie udowodnią ani ten koleś ani likwidator szkód i powinno wszystko być wporzo :) jak zaczniesz krecić albo się przyznasz spodziewaj się że spróbują Ci zabrać kilka(kilkadziesiąt) procent należnej kasy za moto.... życzę powodzenia i do zobaczenia w trasie POZDRO
krzychu84
Świeżak
 
Posty: 76
Dołączył(a): 3/7/2007, 18:52
Lokalizacja: Tychy

Postprzez marecky » 27/8/2008, 21:22

No i wyszła komedia! Biegły od wypadków wydał opinię że to ja jestem winny tej kolizji, gdyż niedostosowałem sie do ograniczenia prędkości i podczs hamowania straciłem panowanie nad motocyklem! Jak czytałem tą jego opinię to mnie k... strzelała wyliczył sobie na programie komputerowym że moja droga hamowania powinna wynosić 30m przy predkości 50. a że po 26 metrach uderzyłem w samochód to prędkośc musiała być wieksza. ale jaka to on nie jest w stanie stwierdzić.Normalnie masakra. Sprawa dopiero trafiła do sądu! Może ktoś z was koledzy podpowie jakich mam użyć argumentów brąniąc sie w sądzie!
W ŻYCIU NIE MA GAME OVER JEST TYLKO NEXT LEVEL.
Avatar użytkownika
marecky
Świeżak
 
Posty: 24
Dołączył(a): 16/6/2007, 18:06
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Traperoso » 27/8/2008, 23:18

Gówno prawda ten koleś to jakiś poje***! Mój ojciec miał następującą kolizję:

- skręcał w lewo wyjeżdżając zza budynku na asfalt z drogi gruntowej: *** widać było gówno, ograniczenie do 20km/h bo to strefa zamieszkania wiecie taki duży znak prostokątny. Kierowca jechał ok. 80km/h ojciec nie mógł go widzieć, i h*** koleś coś tam hamował, ale przywalił... i co? Czyja wina: mojego ojca bo wymusił pierwszeństwo! Co z tego, że kolo świeżo po prawku i przekroczył czterokrotnie prędkość, wina jest nie po jego stronie. To jest chore, ale takie są przepisy. Reasumując niech ten biegły zamknie ryj bo paplać to sobie może, jak zwykle wina Twoja bo jechałeś motocyklem, moim zdaniem gówno prawda!!!!!!!!!
Kawasaki ER5 2005
Avatar użytkownika
Traperoso
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1645
Dołączył(a): 29/7/2006, 19:47
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez rafal_czester » 28/8/2008, 09:29

ja tez dodam cos od siebie.
w marcu tego roku miale stluczke puszka (skrzyzowanie grunwaldzka-sniadeckich) . lecialem dwupasmowka prosto, oczywiscie lewym pasem i koles z przeciwka skrecal w lewo. i nie wiem czy zle ocenil moja predkosc i odleglosc czy po prostu sie zagapil ale skrecil prosto pod moje kola!! zeby przy ok 100km/h nie przydzwonic centralnie w niego to odbilem na prawy pas i tylko go zachaczylem i przyrysowalem sobie cala lewa strone. na nieszczescie jednak z ulicy w ktora skrecal sprawca wyjezdzalo volvo i troche za bardzo sie wysunal. no i nie dalo rady sie wcisnac miedzy nich i prawa strone rozwalilem o volvo:| nieszczesliwie trafilem kolem w kolo volwo i szkod sie narobilo ze masakra!! urwane moje kolo, zlamany drazek kierowniczy, lacznik stabilizatora, skrzywiony wachacz i nawet wozek byl do wymiany bo sie skrzywil!! w kazdym badz razie swiadkiem zdazenia byl policjant, ktory stal na skrzyzowaniu. od razu widzial, ze nie jechalem 50km/h i nawet podszedl do mnie i z takim usmiechem powiedzial: "za wolno to nie jechales co??"
przyjechala drogowka i wina ewidentnie byla mlodego chlopaka, ktory skrecal w lewo mimo, iz wszyscy doskonale wedzieli, ze jechalem zdecydowanie szybciej niz jest to dozwolone.

tak wiec marecky nic sie nie martw bo na pewnmo wina Twoja nie bedzie. tak jak ktos wczesniej napisal, w najgorszym wypadku, gdyby udowodnili Ci nadmierna predkosc (malo prawdopodobne) to dostaniesz mandat i ewentualne problemy z ubezpieczalnia (jeszcze mmniej prawdopodobne).

pozdrawiam i zycze powodzenia. informuj tam jak sie sprawa bedzie rozwijala!!
zycie to nie suma oddechow, tylko te chwile, w ktorych brakuje tchu!!
Avatar użytkownika
rafal_czester
Świeżak
 
Posty: 20
Dołączył(a): 1/8/2008, 12:57
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Olo_82 » 28/8/2008, 11:25

Wlasnie teraz w sobote puszka mnie skasowala... typowy lewoskret.
Probowala cos tlumaczyc, ze zdecydowanie za szybko jechalem, bez swiatel i mnie nie widziala (zastanawiam sie skad wiedziala, ze niby bez swiatel jade, skoro mnie nie widziala :| ).
I bardzo sie upierala przy tym, ze poginalem jak szatan.
Policjant wyjasnil tej pani, ze moja predkosc nizaleznie od tego jaka byla, nie byla przyczyna zdarzenia. Jedyna przyczyna bylo to, ze ona nie ustapila mi pierwszenstwa.
Jak to sie skonczylo to nie weim, bo pojechalem do szpitala, a sprawa swieza. Mam nadzieje, ze obedzie sie bez szopek.
Olo
Avatar użytkownika
Olo_82
Świeżak
 
Posty: 101
Dołączył(a): 18/6/2008, 23:44
Lokalizacja: Leszno

Postprzez Labiss » 28/8/2008, 13:27

Po uszkodzeniach dojdą do tego czy jechałeś przepisowo czy nie.

Dostaniesz mandat.On też.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez CeBeRek » 30/8/2008, 01:04

Jak słucham takich opowieści to tylko obić ryj tym puszkarzom co Wam nawymuszali i po robocie.
f4 | | Przeczytaj !! | | viewtopic.php?p=209115#209115
Avatar użytkownika
CeBeRek
Stały bywalec
 
Posty: 1265
Dołączył(a): 27/8/2007, 23:04
Lokalizacja: trolownia

Postprzez andy7 » 30/8/2008, 08:59

Generalnie to wymuszenie jest wymuszeniem. Dylemat tylko w tym w jakiejeytuacji i w jakich warunkach terenu. Jezeli skrzyzowanie jest niewidoczne lub malo widoczne to wiecej niz lekkomyslne jest jechanie z predkoscia wyzsza niz ta pozwalajaca na wychamowanie do zera przed wjazdem na skrzyowanie. Jezeli wiec skrzyzowanie jest niewidoczne to czego wymagacie od jakiegokolwiek kierowcy ? Jak ma wjechac na droge z pierszenstwem ruchu gdy nei widzi ? Oczywiscie ostroznie - tylko czy jest to mozliwe ? Zwlaszcza gdy inni nie stosuja sie do przepisow dozwolonych predkosci. Postawcie sie moze czasami z drogiej strony.

Do autora tematu

Jaka miales predkosc ? 149 km / h :mrgreen:

:wink:
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez marecky » 30/8/2008, 15:54

Droga którą jechaliśmy była prosta widoczność bardzo dobra.I nie było to skrzyżowanie a wyjazd z parkingu! Przypominam że tzrch moich kolegów przepuścił a dla mnie wyjechał przed sam motocykl.
W ŻYCIU NIE MA GAME OVER JEST TYLKO NEXT LEVEL.
Avatar użytkownika
marecky
Świeżak
 
Posty: 24
Dołączył(a): 16/6/2007, 18:06
Lokalizacja: Białystok

Postprzez marecky » 10/10/2008, 15:49

No i Listonosz przyniósł mi wyrok!!! Ujeba.. mnie zaocznie bez mojej obecności, na posiedzeniu nakazowym! Oczywiście już się odwołałem!

Jest może ktoś na forum ktoś kto zna się trochę na prawie?

generalnie chodzi mi o to czy sąd mógł tak postąpić. W momencie gdy ja się nie przyznaję do winy czy może na niejawnym posiedzeniu wydać wyrok? Bo dużo osób mi mówiło że to jest jakaś farsa!
W ŻYCIU NIE MA GAME OVER JEST TYLKO NEXT LEVEL.
Avatar użytkownika
marecky
Świeżak
 
Posty: 24
Dołączył(a): 16/6/2007, 18:06
Lokalizacja: Białystok

Postprzez andy7 » 12/10/2008, 12:21

Sprawa sie odbyla. Widac Twoja obecnosc nie byla konieczna - tak byc moze . Nie podales jaka pradkoscia jechales - widac byla duzo wieksza od tych 50 km / h. Odwolac sie oczywiscie mozesz, masz do tego prawo, pytanie tylko co to da ? Poza wzrostem kosztow ?

Warto wiec przemyslec jaka predkoscia poruszamy sie w terenie zabudowanym i czy inni uzytkownicy ruchu publicznego nas widza ?
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez andy7 » 13/10/2008, 08:55

Jezeli sa slady hamowania na drodze i zostala przeprowadzona expertyza to nie wywiniesz sie. Komu bedziesz chcial wmowic, ze jechales 50 km / h jezeli np. dlugosc sladu na asfalcie bedzie wynosila 15 m ? Do tego nie potrzeba nawet experta.

Co do nieprzyznawania sie to moze zwroc uwage na to ilu winnych sie nie przyznaje i ilu " niewinnych" siedzi w pierdlu - im jakos tez nikt nie uwierzyl.
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez marecky » 13/10/2008, 14:41

Jakie ślady hamowania? nie ma sladów hamowania! są tylko ślady jak motor sie sunął po jezdni po uderzeniu!
Decyzja policji o sprawcy wypadku jest załączona do akt!
no i oczywiście nie odpuszczę, choć bym miał dołożyć do tego interesu,bedę walczył do samego końca!

Andy może ty jesteś jednym z tych puszkarzy co nagminnie wymuszają pierwszeństwo!
W ŻYCIU NIE MA GAME OVER JEST TYLKO NEXT LEVEL.
Avatar użytkownika
marecky
Świeżak
 
Posty: 24
Dołączył(a): 16/6/2007, 18:06
Lokalizacja: Białystok

Postprzez andy7 » 13/10/2008, 19:01

He, he, mi podczas pracy nigdzie sie nie spieszy, nie mam wiec poowodu aby jechac szybciej niz przepisowe 50 kmh, wymuszac mi sie nie zdarza.

Moze zacznijmy jaka predkoscia jechales, jak do tej pory pytalem o to juz chyba ze trzy razy, w dalszym ciagu nie mam odpowiedzi.

Przepisy dopuszczaja jaka predkosc w terenie zabudowanym ? Przy jej zachowaniu najprawdopodobniej nie doszloby do TEGO wypadku. Chlop mogl patrzec a w pewnych sytuacjach mogl Cie po prostu niewidziec ze wzgledu na wlasnie Twoja duza predkosc, chyba inna bajka jak jedziesz 15 m / sek a 45 m / sek ?

Po sladach zarysowan asfaltu biegly bez dylematow dochodzi jaka miales predkosc. Sad wzial to pod uwage wydajac wyrok. Kierowca katamarana nie musial wcale miec jakichkolwiek ukladow. Warto wiec zastanowic sie jaka predkoscia jezdzimy i gdzie ! Informuj jak sprawa potoczy sie dalej.
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Następna strona


Powrót do Prawo



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr