Zobacz wątek - Ponad 100Nm i 150KM - czyli trzeci motocykl ?
NAS Analytics TAG

Ponad 100Nm i 150KM - czyli trzeci motocykl ?

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Ponad 100Nm i 150KM - czyli trzeci motocykl ?

Postprzez falconiforme » 9/4/2008, 15:00

Witam!

Planując kolejny motocykl zastanawiam się motocyklem z "najwyższej półki".
Nie pytam o to jakiego "lytra" mam sobie kupić, bo to jest moja decyzja.
Ale fakt kupowania motocykla o dwa razy większej mocy, może pociągać za sobą większą odpowiedzialność oraz być może zagrożenia, których nie jestem świadom.
Dlatego chciałem zasięgnąć opinii osób które przeszły na litrowe motocykle o swoje doświadczenia z większą mocą.
Interesuje mnie wszystko, historie krótsze, dłuższe czy jednozdaniowe.


PS: Jeśli z całego tematu o ile się rozwinie uzyskam jedną interesującą mnie wypowiedz będę zadowolony. Nie umieściłem tematu w dziele motocykle bo nie interesuje mnie konkretny model, ale pytam o doświadczenia czyli - technika jazdy.
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze


Postprzez InSiDe » 9/4/2008, 17:08

Wielkie NIC (2h jazdy po placyku) ==> Kawasaki Z1000 '07 125KM
Odwagę od głupoty odróżnia jedynie wynik starcia.
Ale, ja też bym z chęcią posłuchał jakichś sensownych historii z motocyklowej kariery.
//Twoja ignorancja czy moja pycha, sam tego dobrze nie wiem...
Avatar użytkownika
InSiDe
Świeżak
 
Posty: 448
Dołączył(a): 23/9/2006, 11:37
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Adam M. » 9/4/2008, 18:00

No ja wsiadlem od razu na lytra po zaliczeniu kursu na WSK 125 i 3 krotnym podejsciu do egzaminu :)
I zyje ( juz prawie 60 lat ).
Ten lytr to byl Sokol 1000, naprawde zabojczy motocykl :)
Jak dlugo jezdzisz, byloby moim pierwszym pytaniem, drugim to gdzie jezdzisz ?

Adam M.
Adam M.
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 786
Dołączył(a): 5/2/2008, 02:56

Postprzez falconiforme » 9/4/2008, 20:18

Rok , tzn 12000km (ok 13000 licząc niedziałającą linkę prędkościomierza). Głównie zaliczam trasę. Miasta zaliczam bo muszę.
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze

Postprzez de_niro » 9/4/2008, 21:02

falconiforme... hmm coż tu mądrego Tobie podpowiedzieć :D
z autopsji wyczucie przyspieszania i HAMOWANIA na określonym odcinku- czyli praktyka idąca z nawijanymi kilometrami, nie mówiąc już o tak trywialnej sprawie jak oswojenie się z manetą. dla mnie tysiąc (nie wiem czy każdy) świetnie oddaje moc w niskim zakresie. nie musisz tyle wajchować coby pryspieszyć. tylko tak jak napisałem przyspieszenie staje się złudne ponieważ staje się dla Ciebie po jakimś nieokreślonym czasie normalne i można wtedy nie wyhamować :idea: co jest potencjalnym zagrożeniem dla Ciebie..
no i przy wyjściu z łuku... "wgryzanie się" opony przy dodawaniu gazu.. można przepałować a wszyscy wiemy co może się wtedy stać
podsumowując: warto przesiąść się na tysiączkę. oczywiście sportową
de_niro
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 28/2/2008, 19:07
Lokalizacja: wałbrzych. miasto biedaszybów

Postprzez falconiforme » 9/4/2008, 22:28

Bandziorem na trasie jeśli chcę sprawnie przyspieszać wystarczy 5ts obr. Jednak jeśli chcę być jak torpeda przy wyprzedzaniu muszę trzymać 7tys obr. To rozpędzanie się do 12 tys obr jest tym czego potrzebuję i uwielbiam.
Miałem w sumie 2 sytuacje gdzie mocy zabrakło i zrezygnowałem. Pod górkę z pasażerem elastyczność 600-ki nie wystarczyła.

W zakrętach jest bardzo "przyjazny" z powodu braku momentu, a nawet czasem doskwiera jego brak poniżej 5 tys obr gdy zapięty jest 6-bieg (wcześniej nie chciało ni się redukować).

Masa jak to w B6, 7-me poty z przedniej opony wyciska i nic. Wiatr boczny nawet porywisty mu nie straszny. Razy po wyprzedzeniu ciężarówki ostro zawiało, aż lekko się przestraszyłem, a bandzior spokojnie zdawał się "prawie" niczego nie zauważyć.

Miałem okazję przejechać się gsxr 750 k7 ale to jeszcze nie to. Mimo, że Obrotów aż za dużo i popierdziela zdrowo. Na gsxf 1100 miałem się okazję karnąć i właśnie o to chodziło.
Jednak GSXF 198x r. to nie GSXR 1000 K1 czy K7, a tu o właśnie dzisiejszej technologii mowa.
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze

Postprzez typeR » 9/4/2008, 23:38

W najbliższy weekend mam przesiadkę 600 -> 1000. W niedzielę wieczorem postaram się opisać swoje wrażenia w tym wątku :)
typeR
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 4/4/2008, 19:10

Postprzez Adam M. » 10/4/2008, 02:59

falconiforme napisał(a):Rok , tzn 12000km (ok 13000 licząc niedziałającą linkę prędkościomierza). Głównie zaliczam trasę. Miasta zaliczam bo muszę.


To bardzo niewielkie doswiadczenie, chyba zdajesz sobie z tego sprawe.
Poza tym z tego co piszesz nie sadze zeby sportowy plastic ci lezal - jazda w dwie osoby czy turystyka nie sa na takim moto zabawne.
Sadze ze lubisz to co ja zwyklem lubic czyli atomowe przyspieszenia motocykli GSX ( F / R ), ale nie ciagla jazde z wielkimi szybkosciami do czego tak naprawde zbudowane sa sporty o pojemnosci litra.
W Polsce ( zreszta gdzie indziej tez ) nie ma w gruncie rzeczy mozliwosci do wykorzystania tych motocykli w sposob do jakiego zostaly zbudowane.
Ja jezdzilem litrowymi motocyklami przez 10 ostatnich lat, ale doszedlem w koncu do tego ze przede wszystkim frustruje sie nie mogac wykorzystac ich mozliwosci na kanadyjskich drogach, wiec przesiadlem sie na cos o wiele bardziej pasujacego do tutejszych przepisow - stara BSA 650 i mam z tego mase zabawy :)
Tak ze chcialem tylko zaznaczyc, ze niekoniecznie ta zmiana moze byc dla ciebie tak bardzo ciekawa, po prostu nie bedziesz mial takich sytuacji gdy mocy czy szybkosci ci zabraknie i tylko tyle.
No challenge - na dluzsza mete nudne.

Adam M.
Adam M.
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 786
Dołączył(a): 5/2/2008, 02:56

Postprzez SQ » 10/4/2008, 08:06

a może duży bandit? ponoć ma silnik, z którym na księżyc można startować. moc może i nie powala, ale wysokość momentu i jego dostępność sprawiają, że to bardzo żwawa maszyna. do tego świetnie nadaje się na turystę. albo coś w stylu fjr?

jeśli chodzi o samo prowadzenie to coż... to jak z bmw 316 przesiąść się na m3. trzeba zdawać sobie sprawę z potencjału silnika i po prostu uważać.
Avatar użytkownika
SQ
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1677
Dołączył(a): 22/11/2007, 23:05
Lokalizacja: Przasnysz/Ostrołęka

Postprzez falconiforme » 10/4/2008, 08:57

Otóż nie. Interesuje mnie maszyna poniżej 210kg z paliwem.
W sumie gdybym jeździł sam 750-ka byłaby idealna, ale w momencie obrotowym łatwo się zakochać, a na wyciskaniu więcej niż 13000 obr mi nie zależy z prostego powodu. Wszystko co jest zapięte powyżej 3 biegu w dzisiejszych motocyklach jest aż nadto jeśli chodzi o prędkość (nie przyspieszenie).
Pozycja na sporcie podoba mi się dużo bardziej niż na B12 o czym się przekonałem. GSXF1100 to naprawdę świetny motocykl (pozycja genialna, sprzęgło i biegi hydrauliczne), ale ciężko skręca i 283kg. A wygoda czy nie to już moja broszka czy się dopasuję - ciało każdy ma inne (mniej lub bardziej krzywe :wink: ).


Chciałem tylko przypomnieć, że nie wybieramy dla mnie motocykla :)

W tym sezonie myślę, że zrobię jeszcze na B6 minimum 8000km. I powoli będę przechodził do zamiany. Teraz zbieram wszelkiego rodzaju opinie.
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze

Postprzez spazz » 10/4/2008, 09:13

ja sie przesiadlem z b6 na litra i bez problemowo poszlo. sprzeglo po tej samej stronie heble tez biegi tak smao sie wbija. jest mala roznica bo moj liter to troszke inna spiewka niz te co ci sie podobakja ale po szkole na b6 mozesz lajtowo kupowac takie maszyny. dasz se rade jak nic
Avatar użytkownika
spazz
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2690
Dołączył(a): 30/6/2006, 15:38
Lokalizacja: oberschlesien

Postprzez MadboY » 10/4/2008, 11:01

ja z GSa przesiadlem sie na 929. Roznica potworna. Trzeba sie nauczyc na nowo operowac menetka gazu, bo wystarczy za szybki ruch i mamy przednie kolo w gorze. No i po jakims czasie jak sie czlowiek przyzwyczaji do osiagow mozna miec 'zdziwko' jak sie spojrzy na predkosciomierz. Kilka sekund przyspieszania a tu juz >200km/h czego sie nie czuje.

Takze jak jestes objechany i tak jak pisal Spazz wiesz co do czego sluzy to przy odrobinie szczescia przezyjesz i bedziesz sie super bawil ;)
Jazda na moto to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu ;)
Avatar użytkownika
MadboY
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1277
Dołączył(a): 21/5/2007, 22:09
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Adam M. » 10/4/2008, 16:19

Jesli chodzi o sama przesiadke na litrowy motocykl sportowy to jest tylko jedno niebezpieczenstwo - wspolczesne motocykle tego typu za"latwo" jezdza i czlowiek zapomina ze prawa fizyki jednak dzialaja i oszukac ich sie nie da.
Stad tyle placzu na roznych forach motocyklowych, gdy sezon w pelni.

Adam M.
Adam M.
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 786
Dołączył(a): 5/2/2008, 02:56

Postprzez falconiforme » 10/4/2008, 18:12

Stąd też mój temat. Doskonale wiem, że nowe sporty, jak ten którym się przejechałem, prowadzą się świetniej i łatwiej niż B6. Dzięki swojemu motocyklowi wiem co w trawie piszczy, a czego bym nie wiedział na chociażby na gsxr600.
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze

Postprzez Adam M. » 10/4/2008, 22:35

No i to wszystko, nic wiecej nie da sie o nich powiedziec.
Sprzet gospodarstwa domowego robiacy wszystko w sposob idealny do momentu, kiedy nie przestrzelisz.
Jak myslisz dlaczego tylu roznych ludzi kupuje cruisery ???
Moze lubia widziec cos wiecej niz sama droge w trakcie podrozy :)
Ale jesli chodzi o sama przesiadke to przyzwyczaisz sie do wiekszej mocy i to wszystko.
Nuda.

Adam M.
Adam M.
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 786
Dołączył(a): 5/2/2008, 02:56

Postprzez cezare » 11/4/2008, 15:18

Adamie - co Wam tam w Kanadzie dodają do posiłów ;) - dobrze się Ciebe czyta - nic dodać nic ująć.. ja na Lytrze od roku często sie zastanawiam czy nie zejść w dół na 600ccm właśnie dla FUN. Ale ta sylwetka - gang silnika każą mi zostać i pieścić mojego ThunderAce'a A.D.1996 ;). a nie szczędzę.. ma być jak nówka i koniec ;).

Bo co ja poradzę ze te 600'tki takie malusie ;). bardzo rzadko jeżdżę w trasy moim Ace'm to też dusi się bidusia w miescie - czasem wietrzenie na obwodnicy,

Przezucanie szybkie ze strony na stronę 235kg sprzeta nie jest "lajtową" zabawą. Ale jak powiadają we wprawnych łapkach całkiem groźne bydlątko ...
Pozdrawiam ;)
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ

Postprzez falconiforme » 31/3/2010, 10:09

Sam zapełnię swój temat po 2-ch latach :(.

viewtopic.php?p=522240#522240

Głupim pomysłem jest odkręcenie gazu więcej niż potrzeba w litrowym motocyklu gdy ma się pasażera, wyjeżdża się z "bramki", a bak jest prawie pusty.
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze

Postprzez grzybek124 » 31/3/2010, 16:52

Litr ma wszystko przystosowane do swojej mocy, masy i przenzaczenia. Geometria, zawieszenie, sprężyny. Więc jeśli popelnisz bląd na takim motocyklu, to dostaniesz ze sportowego "lytra". Chodzi o to, że jeśli np. przymkniesz gaz w zakręcie i nie ustawisz dobrze do niego motocykla, to na turystyku masz większe szanse wyjść z tego calo niż na sportowej maszynie. Do tego charakerystyka silnika w takim motocyklu sama wręcz mówi: "daj mi w palnik". Jeśli jedziesz spokojnie, to ten sportowy litr brzmi jakby mial się zaraz zakrztusić wlasną benzyną. Natomiast jeśli zaczynasz mu ostrzej odkręcać, to brzmi jak świr w eufori, któremu udalo się wlaśnie uciec z psychiatryka :). Co do poręczności to sporty są niskie i tak samo nisko mają środek ciężkości, więc nie ma problemów z przeciskaniem się w korkach i poręcznością.
FZR 1000
Avatar użytkownika
grzybek124
Świeżak
 
Posty: 121
Dołączył(a): 19/3/2009, 23:05
Lokalizacja: wiocha

Postprzez Drifte » 31/3/2010, 20:20

Z głupich pomysłów, to nie wiem, ale po każdej jeździe czuję się 100 razy bardziej " zeschizowany " niż po najniebezpieczniejszej karuzeli :shock:
Drifte
Świeżak
 
Posty: 216
Dołączył(a): 13/9/2009, 13:21

Postprzez Voxx » 14/4/2010, 19:50

ja z 250 mz przesiadłem sie na 1100 i tez na początku sie bałem ,bo jak odkręcasz manete tak idzie i nic go nie zatrzyma no ale właśnie cała radośc właśnie w tym .....2/3 tygodnie jeżdziłem bardzo ostrożnie i poprostu uczyłem się każdego zachowania tego sprzęta w różnych sytuacjach ,nie raz na winklu jak mam za dużo w prawicy to potrafi zerwać momętalnie przyczepnosc ,,,, trzeba wyczuc sprzet i tyle w temacie .... nie zamieniłbym go na mniejsz to pewne :) powodzenia życze
gsxr 1100
10 sezon 32l
2 gleby
Voxx
Świeżak
 
Posty: 237
Dołączył(a): 3/1/2010, 13:43
Lokalizacja: Beskid Zywiecki



Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr