Zobacz wątek - Kraków - na wspólne latanie mistrza szukam ...
NAS Analytics TAG

Kraków - na wspólne latanie mistrza szukam ...

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Kraków - na wspólne latanie mistrza szukam ...

Postprzez cezare » 2/4/2008, 15:58

YZF-1000R 150KM - zauważyłem ostatnio że odważniejszy jestem w prędkościach i decyzjach kiedy jadę za kimś dobrym...

szukam kogoś kto jeżdżąc dla przyjemności w Krk po okolicach tego miasta mógłby mi pokazać kilka ciekawych miejsc do doskonalenia jazdy ,,, ciekawe = mało uczęszczane z brakiem bocznych dojazdówek, z dobrym asfaltem - sam mam parę takich miejsc - ale na niektórych winklach PSYCHA mnie blokuje ,,, raz jadąc za dooobrym gościem - musiałem się nieźle pocić żeby za nim pojechać... i oczywiście udało się - dało mi to dużo do myślenia ....

wchodząc w winkiel z dużym speedem w głowie miałem jedno - on dale radę - dam i ja...

sprzęta mam raczej wyniunianego z bardzo dobrymi oponkami - także tylko odblokować Psyche potrzebuję szybciej - niż normalnym tłuczeniem ...


głupi pomysł ?

wiadomo sprzęt musi być podobny ...
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ


Postprzez siekson » 2/4/2008, 19:30

Gorzej bedzie jak ten ktos przepaluje i jadac 3 metry za nim zobaczysz jak go nagle wynosi z zekretu na przeciwny pas. Lepiej kup brązowe spodnie :D
Avatar użytkownika
siekson
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 933
Dołączył(a): 19/11/2005, 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Labiss » 2/4/2008, 19:46

Najbliżej to w Michałowicach wiknkle ćwiczyć,tam na kolano spokojnie zejdziesz.Trochę dalej Książ Wielki za Miechowem,ale tam już trzeba mieć ponad 200 km/h w łukach,żeby gumy pozamykać. :)
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez cezare » 3/4/2008, 06:41

siekson napisał(a):Gorzej bedzie jak ten ktos przepaluje i jadac 3 metry za nim zobaczysz jak go nagle wynosi z zekretu na przeciwny pas. Lepiej kup brązowe spodnie :D


3m za maaaało ;) kuuurcze... wiesz o co kaman ... po krakowie jeżdżą grupki plastików - ale hmm... bardzo statecznie ... czasem zobaczę fajnie jadących - ale to znowu mają światło CZERWONE - ale JEDZIEMY ....

Labiss napisał(a):Najbliżej to w Michałowicach wiknkle ćwiczyć,tam na kolano spokojnie zejdziesz.Trochę dalej Książ Wielki za Miechowem,ale tam już trzeba mieć ponad 200 km/h w łukach,żeby gumy pozamykać. :)


ponad 200 ;) to nie chcę latać po drogach o których nie mam pojęcia ;) .. ale te Michałowice to bym zobaczył .... weekend się NIE zapowiada ;;///////wrrrr.... olej i filtr zmienię tylko .. czekając na pogodę...
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ

Postprzez Labiss » 3/4/2008, 07:56

Mieszkasz w Krakowie i w stronę Kielc nigdy nie jechałeś ? Tam w Książu Wielkim można się przejechać parę razy w tą i z powrotem,i już poznasz drogę,a nawierzchnia jest tam idealna.W Michałowicach też jest nowa droga także bez oporów można latać.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez cezare » 3/4/2008, 08:27

Labiss napisał(a):Mieszkasz w Krakowie i w stronę Kielc nigdy nie jechałeś ? Tam w Książu Wielkim można się przejechać parę razy w tą i z powrotem,i już poznasz drogę,a nawierzchnia jest tam idealna.W Michałowicach też jest nowa droga także bez oporów można latać.


no latałem w stronę kielc ;) oooczywiście - to na kieleckiej pocisnąłem pod 270 :) ... pracowałem przez 5 mies w warszawie wracając do krk na weekendy puszką weekend w weekend - droga do wawki przez radom w małym paluchu - jak nowa dziura wypadała - wiedziałem gdzie ;) ....

no i wracając z radomia rzeczywiście przy ponda 200km/h złożyłem się w winkiel ... i zaczęło mnei wynosić ;) - no to przeciwskręt i modlitwa z jednoczesnym wewnętrznym dialogiem ... "co TY kur wa odp ie rda lasz" ;))))
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ

Postprzez Labiss » 3/4/2008, 14:33

No to jak już latasz tyle w zakrętach to nie masz z czego psychy odblokować.Ja dopiero w tym sezonie zacząłem gumy zamykać przy takich prędkościach.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez cezare » 3/4/2008, 17:50

Labiss napisał(a):No to jak już latasz tyle w zakrętach to nie masz z czego psychy odblokować.Ja dopiero w tym sezonie zacząłem gumy zamykać przy takich prędkościach.


Labis ja wtedy dupsko ratowałem - to nie wyuczone/pewniackie ... to było strasznie stresujące - a właśnie pewności mi trzeba ...

a zakręt się nie chciał skończyć ... a mnie wynosiło i wynosiło na zewnętrzną - gazu w złożeniu bałem się odpuścić - ale powiadam - chciałbym to umieć na pewniaka - a nie na spiętyhc jajkach ... byłem spięty jak struna... teraz widziałes uśmieszki w opisie ... ale pamiętam to jako nie miłe uczucie - pogłębić przeciwskręt i modlitwa żeby opony trzymały ... a w głowie "nie odpuść manetki z gazem żeby nie wiem co "

nie fajnie ...
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ

Postprzez siekson » 3/4/2008, 19:59

cezare napisał(a): chciałbym to umieć na pewniaka - a nie na spiętyhc jajkach


Tego sie nie da nauczyc. Jak przepalujesz zakret to lecisz w pole niezaleznie jaki z ciebie mistrz. Ogladales ostatnie motogp? Stoner 2 razy przedobrzyl i dwa razy skonczyl w zwirze. Tak to już bywa z fizyką. Lepiej pojechac zakret na 90% swoich umiejetnosci i 10km/h wolniej niz nie wrocic do domu.
Avatar użytkownika
siekson
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 933
Dołączył(a): 19/11/2005, 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Labiss » 3/4/2008, 20:14

Ja często mam tak,że wchodzę w zakręt z prędkością 160 km/h,a później okazuje się,że można było wejść 190 km/h i fajnie się złożyć.

Czasem trzeba wejść z dobrego rozpędu.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez cichy » 3/4/2008, 20:19

Problem w tym, że czasem tylko nam się wydaje że przepałowaliśmy zakręt.
Nauka na ulicy nie ma sesnsu.
Szpeja na przyczepę i na poznań.
Za pierwszym razem w 2 godziny nauczysz się więcej, niż przez 2 lata na drodze.
Avatar użytkownika
cichy
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1550
Dołączył(a): 8/9/2005, 16:17
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki

Postprzez Labiss » 3/4/2008, 20:30

No pewnie,że tak.Na torze mniej oporów. (nigdy nie jeździłem na torze,ale tak mi się zdaje).Nie musisz się martwić,że wyniesie cię np. na pas dla jadących z przeciwka.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez Valentino-Rossi-46 » 3/4/2008, 21:19

200km/h w zakręt,respekt. Pokażcie jakieś filmiki kiedyś. :)
Avatar użytkownika
Valentino-Rossi-46
Bywalec
 
Posty: 570
Dołączył(a): 2/12/2006, 20:04
Lokalizacja: Wyrzysk

Postprzez PrzemoR6 » 4/4/2008, 00:59

Naprawde warto odlozyc troche kasy i (nawet jesli to daleko) wybrac sie na tor(najlepiej kilka razy). Przeskok umiejetnosci jest niesamowity!
Czy to normalne(cezare), zeby za wszelka cene nie odpuscic manetki w zlozeniu? Ja zawsze wpadam w winkiel na zamknietej przepustnicy i nawet jesli to troche za duza predkosc na dany winkiel to wystarczy dolamac i zaraz wskakujesz na linie winkla, jezeli robi sie za wolno to delikatnie przyspieszam. Najwzniejsze zeby wszystko dzialo sie plynnie.
PrzemoR6
Świeżak
 
Posty: 205
Dołączył(a): 1/3/2008, 04:25
Lokalizacja: JAWOR/Niedaszów

Postprzez cezare » 4/4/2008, 07:22

PrzemoR6 napisał(a):Naprawde warto odlozyc troche kasy i (nawet jesli to daleko) wybrac sie na tor(najlepiej kilka razy). Przeskok umiejetnosci jest niesamowity!

mam opory przed torem - boje się o sprzęta - bulę mies w mies raty za mieszkanie - jak bym zaliczył szlifa, połamał plastiki i ogólnie zrujnował maszyne - nie czułbym się hgappy - choć ta nawierchnia toru mnie bardzo ciągnie ... ok jestem debilem i latam za szybko bez kombi - też trzeba mieć żeby wejść na tor .

PrzemoR6 napisał(a):Czy to normalne(cezare), zeby za wszelka cene nie odpuscic manetki w zlozeniu? Ja zawsze wpadam w winkiel na zamknietej przepustnicy i nawet jesli to troche za duza predkosc na dany winkiel to wystarczy dolamac i zaraz wskakujesz na linie winkla, jezeli robi sie za wolno to delikatnie przyspieszam. Najwzniejsze zeby wszystko dzialo sie plynnie.


Ace jako Literek nie ma mięciutkiego silnika - bardzo chamuje przy odjęciu manetki - a czym się kończy operowanie tylnym heblem w winklu ? druga sprawa przy swoich 235kg wagi odpuszczenie manetki prostuje sprzęta do pionu - gdzie ja swoimi 80kg mogę mu skoczyć... pare razy mi juz tak rogi pokazał ...

wtedy po za wszytkim się przestraszyłem - zadziałały odruchy ... takjak piszesz dołamałem i poszło ...
mniej się bałem dołamać niż odjąć gazu - może w ten sposób... hamowanie nawet nie przyszło mi do głowy - czułem że nie wolno ..

ale wygladało to nie za ciekawie - czując że mnie wynosi cały czas pogłębiałem przechył delikatnie i jeszcze i jeszcze totalnie odruchowo jak każdy.... aż w końcu decyzja w złożeniu = przeciwskręt... bo to wszystko CH..ja daje... i wylecę..

i o tym właśnie piszę - maszyna potrafi więcej niż ją oceniam ... gdybym odrazu mocno się złamał - nie byłoby sprawy a czysta frajda ... a przecież o to tu chodzi i cholera tego się chcę / muszę w tym sezonie naUMIEĆ.
nie po to inwestuje w fajne gumy żeby się bać winklki ... które znam hm....

cykor jestem i tyle - ale pracuję nad tym...

stąd właśnie powrót do TOPIC'a - jadąc za kimś dobrym - robię to co on - i szybciej się przełamuję - tak czuję... po takim 40 minutowym lataniu - jeżdząc już sam na spokojnie staram się robić to samo "kontemplując fazę" i czując sprzęta ... hmm... ja tak mam ;) ..
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ



Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr