Zobacz wątek - Auto czy motocykl, wasze opinie.

Auto czy motocykl, wasze opinie.

Wszelkie dyskusje o motocyklach onroad.
Milośnikow enduro, crossu, skuterów motorowerów oraz motocykli o pojemności do 125 ccm zapraszamy do działów niżej.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, andy7, suhy-19, Bostorn, Miczab, Boshi

Auto czy motocykl, wasze opinie.

Postprzez Marionetkowy » 11/9/2018, 17:24

Cześć i czołem, ostatnimi czasy mam dylemat odnośnie zakupu motocykla, moje wątpliwości skłaniają się do kilku wątków. Otóż:

1. Dojazd do miejsca pracy. Mam już ukończoną osiemnastkę, kategorię B miałem okazję zrobić w zeszłym roku. Dojazd zajmuje mi średnio godzinę autobusem, potem dziesięć minut dojścia na piechotę. Radzę sobie przy użyciu środków komunikacji miejskich, więc punkt ten dyskwalifikuje używanie samochodu jako środka transportu do miejsca w którym pracuje, przynajmniej na tą chwilę.

2. Miejsce zamieszkania. Więc, mieszkam w niewielkim bloku, również na niewielkim osiedlu z kilkoma niestrzeżonymi parkingami, w pobliżu znajdują się oczywiście sklepy, kamery, etc. Moje podwórko jest otoczone solidnym, stalowym płotem. Nie jest to co prawda jakaś powalająca powierzchnia, ale z tego co wiem. Dochodziło już do prób kradzieży, czy to rowerów z klatki, czy nawet skutera. Oczywiście, "jakże sprytnym" osobom nie udało się tego zrobić, były to już tak jak wspomniałem zaledwie próby. Co za tym idzie, istnieje ryzyko że po zakupie takiego motocykla ktoś może pomyśleć, że będzie on dla niej łatwym łupem. Dodając jeszcze, nie posiadam żadnego garażu, więc moto musiałbym zostawiać na otwartej przestrzeni, również musiałbym zająć się szukaniem jakiegoś miejsca na zimowanie maszyny. Moi rodzice, z którymi mam okazję jeszcze mieszkać nie posiadają samochodu, więc po prostu nie miałby mi go kto użyczać. Wracając jednak do głównego tematu, wiadomo jak to jest. Fajnie byłoby się przejechać z kumplami do kilku miejsc, ale przecież na motocyklu również można to robić, niekoniecznie z kumplami, ale też kumpelami na plecaku. :)

O motocyklu marzę już przez długi okres, jednak jeździłbym nim jedynie w sezonie, w dodatku mój budżet jest nieco ograniczony. Jest to kwota osiągająca maksymalnie siedem, siedem i pół tysiąca złotych. Jeśli zdecydowałbym się na motocykl, wybrałbym jakiegoś turystyka czy coś choppero-podobne, oczywiście mówię tutaj o pojemności dochodzącej do 125 centymetrów sześciennych na kategorię B.

Macie może jakieś pomysły, rady? Jakieś wady, zalety? Pytam, bo sam jestem jeszcze niedoświadczony w kwestii motoryzacji, aczkolwiek staram się wchodzić w ten temat coraz głębiej. Liczę na sensowne i konstruktywne wypowiedzi. Dzięki!
Marionetkowy
Świeżak
 
Posty: 1
Dołączył(a): 11/9/2018, 16:37


Re: Auto czy motocykl, wasze opinie.

Postprzez jasnoksieznik » 11/9/2018, 21:54

Równie dobrze mógłbyś pytać na forum syfilisu, czy seks jest fajny ;)

Nie wybiorę za Ciebie, ale weź pod uwagę:
- jak się zrobi zimno, to na motocyklu nie pojedziesz, chyba że zainwestujesz w ciuchy. Licz na to 1500PLN, jeśli nowe. Używkami zejdziesz poniżej 1k PLN (bo kask się kupuje nowy).
- jak się zrobi jeszcze zimniej (mróz), to na motocyklu w ogóle nie pojedziesz. W praktyce, poza bardzo dużymi miastami, listopad-marzec nie możesz polegać na moto.
- samochód to o wiele większa wygoda i możliwości używania. Na motocyklu przewieziesz siebie i max. skrzynkę piwa. Golfem dwójką przewieźliśmy 23 skrzynki piwa :mrgreen:
- sprawdź, czy do samochodu będziesz miał wspólników w rodzinie, a do dojazdów do pracy - płacących towarzyszy. Takie rzeczy - tylko w samochodzie
- najtańszą formą dojazdów będzie skuter 50ccm - poniżej 3k PLN znajdziesz niezajechane japońskie urządzenie. Szału nie zrobi, ale dojedzie.

Jeśli chcesz 125ccm na kat. B, to nie musisz czekać jeszcze dwóch lat?

Podsumowując, bierz moto takie, na które Cię stać i którym Ci wolno jeździć :D
BMW -> KTM. Mogę mieć spaczenie zawodowe.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Re: Auto czy motocykl, wasze opinie.

Postprzez ChaoticBiker » 18/9/2018, 10:28

no wlasnie,
1. na 125cc na kat B to jeszcze 2 lata chyba musisz poczekac?
2. W tej kwocie da sie, odradzalbym chinczyki bo po pierwszej zimie bedziesz zamiatal pozostalosci elementów zmiotka i szufelka spod motocykla. Lepiej jakas starsza japonie, i stosowac specyfiki typu ACF-50.
3. Mroz. Jako, ze motocykl bedzie Twoim jedynym srodkiem transportu, na ciuchy nie ma zlituj. Sam tez tak mialem przez pare lat, majac jedynie motocykle i zadnego auta, a wiec z doswiadczenia pisze - Kask najwazniejszy, tylko i wylacznie nowy. I tu sie tez cuzje roznice w cenie, zwlaszcza jesli chodzi o parowanie szyby - warto miec kask z pinlockiem. Nastepnie cieple rekawiczki, bo rece beda marznac najbardziej. Dobrym rozwiazaniem na deszcz sa duze rekawice foliowe zakladane, np. takie do sprzetania czy kuchenne NA WIERZCH. Warto miec ogrzewane manety, albo ogrzewane wkladki do rekawiczek (ale to oczywiscie koszty). Potem buty. Reszte mozna przyciac, ale przydadza sie tez impregnaty na wode - choc zima i w deszczu sprawdza sie komplet taniej odziezy przeciwdeszczowej z BHP - kup ze dwa rozmiary wiekszy, bys mogl zalozyc na wierzch na swoje ciuchy motocyklowe.
Jezdzilem motorowerem 50cc (Ogar 200) oraz motocyklem z koszem bocznym (Dniepr MT11) przy temperaturach schodzacych ponizej -20 stopni C, oraz sniegu po kolana. Wcale nie jest tak strasznie, jesli poruszasz sie po miescie gdzie drogi sa sypane i nie ma lodu, to da sie zyc. Zaprzegiem to nawet sie wybralem w górki i raz wjezdzalem we 3 osoby po stoku (za co dostalem porzadny ochrzan od zdenerwowanych saneczkarzy). Nie bylem sam, jakis przypadkowy kolo na krossie tez sie przypaletal, a wiec nie tylko ja czerpalem radosc z jazdy po sniegu.
Ale to extrema, w normalnych warunkach "normalnym" motocyklem jezdze do -6 stopni C ale tylko po miescie i tylko jesli musze. Jesli jest -7 to sobie odpuszczam. Jak mam sie wybrac gdzies poza miasto to absolutne minimum to -3 stopnie jesli jest wczesnie rano. W trase w tej chwili raczej nie wyjade ponizej +5 stopni. Generalnie uwazam, i wielu moich znajomych sie zgadza, ze do komfortowej jazdy trzeba miec od 6 stopni w góre (bez deszczu).

4. Skuter 50cc - TO MA SENS. Naprawde. Tylko bierz cos japonskiego, ew. koreanskiego najlepiej w 4t. Zadnych chinczykow z biedronki.

5. W sumie w Twoim konkretnym przypadku - moze jednak auto mialoby wiekszy sens.
Avatar użytkownika
ChaoticBiker
Stary Wyjadacz
 
Posty: 706
Dołączył(a): 16/11/2007, 18:05
Lokalizacja: Edinburgh



Powrót do Motocykle



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr