Zobacz wątek - jesienne dzidowanie - uspokaja

jesienne dzidowanie - uspokaja

O wszystkim
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Miczab, leff

jesienne dzidowanie - uspokaja

Postprzez GregorMoto » 2/10/2007, 21:21

dzisiaj wiczorkiem pozwoliłem i postanowiłem sobie posmigac na moto. wrociłem z pracy dosc późno bo po 19, i bylem w złym nastroju, zdenerowany, pomyslałem wiec, może żeby wsiasc na moto bo to jedynie mi sie chciało, no i dawno nie smigalem. na zewnatrz temperatrua całkiem wporzo. wiec ubrałem sie jak nalezy, rozgrzałem machine i jazda.

jade jade, i już czuję się lepiej :) , odkręcam maneta i banan na twarzy jakich mało w dzisiejszym i ostatnich dniach miałem. a moto, tak pięknie czułem. jazda była o wiele przyjemniejszcza, to w sumie wiadome po przerwie w jeździe 5 dniowej. no cudasznie sie jechało, ale po jakichs 7 km zaczołem odczuwac uroki październikowej pogody,mysle sobie, tak ciepło ,fajnie co to "Tą pogode chyba poj****o" zaczoł padac deszcz, a tak dazyłem do odcinka mojej trasy gdzie sa fajne winkle, no ale naszczescie po jakichs 5 km przestało padac i smigałem dalej. moje zadowolenie było na dobrym poziomie, a gdy juz dojechałem do odcnika gdzie sa takie fajne winkle no to juz happy na maxa :D jade dalej, byłem juz blisko domu, no i hamuje nieco przed zakretem i skąłdam sie dosc mocno, wczesniej asflat był suchy aż tu nagle znowu zaskakująca natura , na pewnym duzym fragmencie asflat mokry jak nie powiem co :D , no to daje z wyczuciem po heblu, prostuje nieco moto i jakos udaje mi sie uniknac wywrotki, uf... tak wiec nalezy uwazac koledzy i koleznki bo pogoda robi psikusy. ale i tak wrociłem do domu bardzo zadowolony i w dobrym humoru. i tak to dzieku moto przeszło moje złe samopoczucie i poczułem sie lepiej. wsiadłem co prawda zdenerowany ale dzika maszynka mnie uspokoiła :) cieszyłem sie ta przejażdzką jak dziecko batonikiem :D pozdro
Yamaha R1 RN19 :)
Avatar użytkownika
GregorMoto
Bywalec
 
Posty: 610
Dołączył(a): 22/4/2007, 21:37
Lokalizacja: Ziemia-Europa-Polska-Małopolska-Oświęcim


Postprzez Cezarjusz » 2/10/2007, 21:34

Tez tak mam, jak jestem zly to staram sie polatac troszke moto , to pomaga i uspokaja
I daje duzo przyjemnosci :)
<zx12r> / <Suzuki dr 650>

"Moja ulica murem podzielona
Świeci neonami prawa strona
Lewa strona cała wygaszona
Zza zasłony obserwuję obie strony "
Avatar użytkownika
Cezarjusz
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 550
Dołączył(a): 9/6/2007, 20:08
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez GROSIK » 2/10/2007, 21:49

No to macie się na czym odstresować , a ja wkur....... na wszystko już od końca lipca, mogę liczyć na dobre serce mojego kumpla który czasem da pośmigać na kawie .
Już jest nowa niunia :)
GROSIK
Świeżak
 
Posty: 131
Dołączył(a): 15/3/2007, 18:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mlody » 2/10/2007, 21:51

I wy tak w nocy lubicie poszalec?
eee,noc jest zła,auta z przeciwka oslepiaja,po lasach lata jakas dziczyzna..
Jesli jazda po zmroku,to spokojne przemieszczanie sie z punktu A do B,zbyt duzo nieprzyjemnych niespodzianek moze sie przytrafic :?
Obrazek (otwórz link)
Jak każdy właściciel Kawasaki mam zawsze racje i jestem najmądrzejszy :PPP

zx6r '2006
Avatar użytkownika
mlody
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1350
Dołączył(a): 10/5/2006, 20:55
Lokalizacja: opo

Postprzez MadboY » 2/10/2007, 22:38

oj tak, moto poprawia samopoczucie.. ale czasem nie jest to najlepsze wyjscie jak sie jest zbyt nabuzowanym "zla energia" bo mozna przesadzic. Ale tak to jak najbardziej - tez stosuje ta technike relaksacyjna ;)
Jazda na moto to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu ;)
Avatar użytkownika
MadboY
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1277
Dołączył(a): 21/5/2007, 22:09
Lokalizacja: Wawa

Postprzez szacho998 » 3/10/2007, 08:27

Ja jak mam doola to lece po Kasie i śmigamy (ona na swojej maszynce ja na swojej) sobie razem na moto aż nam przejdzie. Ilubimy sobie większą grupa pośmigas wieczorkiem. :twisted:
Triumph Sprint ST 1050
Avatar użytkownika
szacho998
Świeżak
 
Posty: 156
Dołączył(a): 7/7/2007, 20:17
Lokalizacja: Mielenko

Postprzez korek31 » 3/10/2007, 13:14

ja to stosuje od dawien dawna kiedys na motorynce.... zawsze koniec tygodnia ulga poczucie weekendu jutro śpie do 12 odpalam moto jade się gdzieś wyszaleć i przyjeżdżam wesoły i wtedy mam ochote tylko na jedno Browar ! wypije tyle ile mi trzeba i tydzień udany :-)
Korek rozporek.
korek31
Świeżak
 
Posty: 209
Dołączył(a): 2/10/2007, 15:05

Postprzez Leitho » 3/10/2007, 14:30

ja tez nie wytrzymalem, i choc teraz u mnie za cieplo nie jest, to i tak zrobilem sobie wycieczke erałnd de wies :D
jedno co mnie wkurwilo na maxa to, ze na jedym zakrecie byl rozsypany zwir ! na calej dlugosci. dobrze ze jechalem prawie za autem wtedy i nie mialem duzo na blacie
Na kolana chamy !
Avatar użytkownika
Leitho
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1321
Dołączył(a): 31/8/2006, 18:54
Lokalizacja: SKL

Postprzez GregorMoto » 3/10/2007, 16:00

mlody napisał(a):I wy tak w nocy lubicie poszalec?

mnie cieszy nawet jak mróz jest i zamiecie śnieżne 8)
Yamaha R1 RN19 :)
Avatar użytkownika
GregorMoto
Bywalec
 
Posty: 610
Dołączył(a): 22/4/2007, 21:37
Lokalizacja: Ziemia-Europa-Polska-Małopolska-Oświęcim

Postprzez czarek. » 3/10/2007, 17:10

Ja mam odwrotnie a to dlatego że jeżdże chińskim skuterem który lubi zgasnąć na środku zakretu. Dlatego mój sposób na odstresowanie to ogladanie fotek z motocyklami,siedzenie na forum.
Avatar użytkownika
czarek.
Świeżak
 
Posty: 183
Dołączył(a): 2/5/2007, 11:41
Lokalizacja: Skórcz



Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr