Zobacz wątek - Wady ukryte, motocykl

Wady ukryte, motocykl

Przepisy, prawo
_________

Moderatorzy: Walenty, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, Bostorn, Miczab, leff

Wady ukryte, motocykl

Postprzez Mazgul » 4/8/2017, 22:47

Witam.

Około 3-4 tygodni temu zakupiłem używany motocykl (Honda CBR 600 RR 2007r.) od osoby prywatnej. Cena była wyższa od rynkowej o około 3 tysiące z racji jego idealnego stanu technicznego. Maszyna była kupowana od znajomej, mojego przyjaciela, który sam zachwalał motocykl, twierdząc, że ta kobieta bardzo o niego dbała czym nakłonił mnie do kupna.
Podczas oględzin nie stwierdziłem żadnych usterek i sfinalizowałem transakcję. Przy okazji podjechaliśmy do serwisu gdzie ta kobieta naprawiała motocykl i mechanik stwierdził, że jest w idealnym stanie, nawet nie ma co sprawdzac i tylko pobieżnie go przejrzał.
Jednak po tygodniu, kiedy w końcu serwis miał wolny termin wymieniłem olej i wszystkie filtry. Od tego czasu motocykl zaczął przy pewnym zakresie obrotów głośniej pracować i był słabszy, a podczas redukcji obrotów, słychać dziwne grzechotanie jakby metalowe części tarły o siebie.
Podjechałem do serwisu ponownie i pierwszą diagnozą był wysłużony napęd (łancuch oraz zębatki). Co dziwne podczas przeglądu ta kwestia nie wypłynęła. Wymieniłem te części, jednak problem nie ustąpił. Przy kolejnej wizycie diagnoza była znacznie poważniejsza. Usłyszałem, że najprawdopodobniej do wymiany jest rozrząd oraz regulacja zaworów (koszt około 3 tys zł). Odwiedziłem też dwa inne serwisy i diagnoza była podobna.
Oczywiście podczas kupna właścicielka nie wspomniała nawet słowem, że może być konieczny taki remont. Motocykl, w momencie kupna, miał przejechane 31300 km, ja zrobiłem nim około 650 km. Według ksiązki serwisowej producent zaleca wymianę rozrządu od 40 do 60 tys kilometrów.
I tutaj moje pytanie. Z racji faktu, że właścicielka, moze celowo a moze nie, nie poinformowała mnie o tej sprawie czy istnieje szansa, aby jakoś sie z tego wyplątać. Czy możliwe jest stwierdzenie przez serwis, bądź rzeczoznawcę, że ww. usterki były wadami ukrytymi? Moim celem jest pociągnięcie jej do pokrycia kosztów naprawy, gdyż byłem zapewniany ze motocykl jest w świetnym stanie i nie wymaga wkładu finansowego, bądź odstąpienie od umowy na zasadzie rękojmi i odzyskanie pieniędzy. Proszę o porady jak najlepiej załatwić tą sprawę.

Z góry dziękuję za pomoc
Mazgul
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 4/8/2017, 22:45


Re: Wady ukryte, motocykl

Postprzez Czester » 5/8/2017, 00:16

Nie ośmieszaj się pisząc o konieczności wymiany typowych części eksploatacyjnych. Kupiłeś motocykl używany i czego się spodziewałeś? Wymianę takich rzeczy wpisuje się w koszty zakupu. Kupiłeś od osoby prywatnej, więc o jakiej rękojmi piszesz? A tak w ogóle, to kupiłeś pierwszy pojazd w życiu, że wypisujesz takie głupoty?
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4651
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Re: Wady ukryte, motocykl

Postprzez Mazgul » 5/8/2017, 07:18

Hmmm, może z racji wysokiej ceny pokrycia się zapewnień sprzedającego z rzeczywistością? Dodatkowo jak pisałem usterki ujawniły się po wymianie oleju, wiec mam prawo podejrzewać, że motocykl przed sprzedażą mógł być zalany gęstym olejem, co miało za zadanie ukrycie hałasów. I ok, zgodzę sie co do użycia eksploatacyjnego , ale w momencie kiedy motocykl miałby choćby 50 tys na liczniku, a nie 30 jak ma w tym momencie. Poza tym płacąc za motocykl pewny ponad 3 tysiące wiecej mam prawo oczekiwać, że jego stan będzie się pokrywał z zapewnieniami, a nie będzie zupełnie odwrotnie. Radzę troche poczytać. Rekojmia obowiązuje również osoby prywatne.
Mazgul
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 4/8/2017, 22:45

Re: Wady ukryte, motocykl

Postprzez Czester » 5/8/2017, 09:22

Owszem, możliwości prawne jako takie istnieją i nie muszę tu niczego czytać. Ale skoro tyle wiesz, to powinieneś też wiedzieć, że to kupujący musi udowodnić sprzedającemu, że celowo ukrył wadę stanowiąca znaczne obniżenie wartości przedmiotu transakcji. Ale po co ja w ogóle on tym piszę, skoro w Twoim przypadku nie ma to absolutnie zastosowania. Przypominam, że kupiłeś 10-cio letni motocykl, a oczekujesz nówki z salonu. Rzeczy zużywające się w pojeździe uzywanym nie mogą stanowić wady ukrytej. Części eksploatacyjne zużywają sie w różnym stopniu i różnym czasie i często się zdarza, że nie wytrzymują tyle, ile sugeruje producent. A cena zakupu nie ma tu najmniejszego znaczenia. To, że zgodziłeś się zapłacić więcej niż wynosi cena rynkowa, świadczy tylko o Twojej mądrości. Na koniec chciałbym jeszcze serdecznie pogratulować pomysłu sprawdzenia motocykla przed zakupem u mechanika wskazanego przez sprzedającego, zamiast uczynić to w miejscu neutralnym, typu ASO, czy choćby stacja diagnostyczna.

P.S. Ty na prawdę wierzysz w ten przebieg?
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4651
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Re: Wady ukryte, motocykl

Postprzez andy7 » 13/8/2017, 19:44

Obojetnie co zrobisz, czy bedziesz probowal sie dogadac ze sprzedajaca czy tez pojsc na droge sadowa ( to pierwsze bezdie tansze i krotsze.

Byla klauzula o zapoznaniu sie ze stanem technicznym ?

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Re: Wady ukryte, motocykl

Postprzez ChaoticBiker » 25/8/2017, 11:13

motocykl 30 tysiecy przebiegu to ma, ale na liczniku ;) Na silniku pewnie z 70k ;)
Avatar użytkownika
ChaoticBiker
Stary Wyjadacz
 
Posty: 706
Dołączył(a): 16/11/2007, 18:05
Lokalizacja: Edinburgh

Re: Wady ukryte, motocykl

Postprzez andy7 » 30/8/2017, 22:05

Wiec powiem Ci, ze mam motocykl rok produkcji 1992 z przebiegiem autentycznym 28 000 z hakiem. Przez 15 lat nie zrobilem nim nawet 3 000 km i ?

W innym rok produkcji 1993 przebieg 38 000 z hakiem - zakupiony w roku 2002 - gim przy 34 000 z hakiem.

W mptocyklu ktorym jezdze czesciej stan licznika przed tegorocznym urlopem 13 500 km po urlopie przed 20 000 sprzecior z 2013 roku.

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Re: Wady ukryte, motocykl

Postprzez ChaoticBiker » 5/9/2017, 13:22

A moj ojciec ma honde shadow z 1985 roku z przebiegiem na chwile obecna 204 000km.
Ja mam 4 letnia Honda z przebiegiem niecale 30 000mil czyli ok 45 000km (bo przez rok stala nieuzywana)
Jak mialem przez miesiac wynajety Suzuki Bandit 1250 to dostalem go z przebiegiem 600 mil a oddalem z 3200 mil po 4 tygodniach.

Jesli nie znam historii motocykla od jego powstania, to w przebieg raczej nie wierze (choc w UK jest z tym lepiej, bo przebiegi sa rejestrowane przy przegladach)

Ale niedawno znajomy znalazl swoje Varadero, co sprzedal z 92 000 na liczniku pare lat wstecz, a teraz stoi znow na sprzedaz z licznikiem 32 000 :D
Ja zreszta tez kiedys znalazlem swoj stary motocykl, bardzo szybko po tym jak go sprzedalem, mial 60 000 (i to nie wiem, czy byl realny przebieg, sadze ze byl zanizony) a wkrotce potem widzialem go w ogloszeniach z przebiegiem 34 000.

Ja sie pytam, jak to jest, ze sprzet niewazne czy ma 3 lata czy 10 20 czy 30 lat to zawsze przebiegi w ogloszeniach ok 30k?
Avatar użytkownika
ChaoticBiker
Stary Wyjadacz
 
Posty: 706
Dołączył(a): 16/11/2007, 18:05
Lokalizacja: Edinburgh

Re: Wady ukryte, motocykl

Postprzez Wertyder » 5/9/2017, 14:09

Pewnie te 30 tyś to taka bariera psychologiczna. Ani mało ani dużo. Też często się spotykam z takimi przebiegami.
Wertyder
Świeżak
 
Posty: 133
Dołączył(a): 28/6/2015, 09:22
Lokalizacja: Podhale



Powrót do Prawo



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr