Zobacz wątek - kupno motycykla - dylemtat
NAS Analytics TAG

kupno motycykla - dylemtat

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

kupno motycykla - dylemtat

Postprzez beltusss » 4/2/2017, 14:29

Witam,

zwracam się do Was o pomoc w wyborze pierwszego motocykla

Może zacznę od moich oczekiwań: motor ma służyć do dość sprawnego poruszania się po mieście oraz jednodniowych wycieczko-przejażdżek (również w 2 osoby) do ok 200 km- nie wiem czy to za bardzo nie ograniczy pola manewru.

Co do moich gabarytów: 187 cm / 87 kg.

Jeżeli natomiast chodzi o wygląd to zawsze podobały mi się choppery i wszelkie 'nakedy' ukazujące prawdziwe piękno maszyn - stronię raczej od zabudowanych plastikami motocykli- choć nie jest to wyznacznik ważniejszy niż komfort i praktyczność. Cenie bezawaryjność jak chyba każdy. Celuję w przedział silnikowy 500-750.

No i najważniejsze- przedział cenowy do 5 tys., w przypadku na prawdę czegoś co mi urwie ... możliwość zwiększenia do 7 tys. :)

co rozważałem do tej pory:
Suzuki Bandit
Yamaha Virago 535 (wskazany dla mnie raczej 750 ale niestety poza przedziałem cenowym)
Kawasaki ER-5 "Twister"
Yamaha "Fazer" 600

Mile widziane Wasze propozycje
beltusss
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 4/2/2017, 13:52


Postprzez jasnoksieznik » 5/2/2017, 21:52

Kawa ER-5 dobija tylnym zawiasem już przy jednej osobie <100kg. Dla dwojga nie da rady - ani zawieszeniem, ani hamulcami.

Imho wyżej Bandita nie podskoczysz. Nie za tą kasę.
BMW -> KTM. Mogę mieć spaczenie zawodowe.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez Glenroy » 5/2/2017, 22:51

Za 7 tys. możesz poszukać fazera, 2000-2001 roczniki powinieneś znaleźć w przyzwoitym stanie, roczniki 2002-2003, czyli po drugim lifcie już nie koniecznie, znaczy, znajdziesz, ale czy będzie się to nadawało do jazdy to już inna kwestia.

Zerknij sobie jeszcze na takie sprzęty jak Kawasaki ZR7 i, jeżeli kręcą Cię klasyki, Hondę CB 750 Seven-fifty :).
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez Devil 125 » 7/2/2017, 16:32

Fazer będzie dobrym wyborem za 7k jeśli poszuka to kupi dobrą sztukę polifta ja za swojego w 2015r dałem 7,5k. Jak będziesz miał jekieś pytania odnośnie tej maszynki pytaj Glenroy jak i ja mamy te sprzęty :)
Honda CBR 125R ---> Yamaha FZS 600 02r
Avatar użytkownika
Devil 125
Bywalec
 
Posty: 558
Dołączył(a): 9/9/2014, 14:46
Lokalizacja: DOL

Postprzez Glenroy » 7/2/2017, 18:57

No właśnie FZS-y nie bardzo chcą tracić na wartości, w sumie też ma na tyle małą konkurencję i jest na tyle bezbłędną maszyną, że nie bardzo ma też ku temu powody :). Ja swojego na pewno za 7.5k bym nie puścił, mam go już czwarty rok i znam w nim praktycznie każdą śrubkę, a to, że komuś nie podoba się fakt, że miał zmienianą wiązkę elektryczną, bo coś ją zeżarło w czasie zimowania w garażu, czy to, że 15 letni motocykl ma pękniętą czachę przy prawym kierunku, na prawdę lata mi koło nosa :). Nie spieszy mi się z pozbyciem się go, a rozważam nawet jego dożywotkę w moich rękach :). Na razie, na następny sezon, albo jeszcze następny, planuję dokupić Sprinta GT 1050 już jako ten docelowy, wymarzony motocykl :).

Oczywiście na wszystkie pytania i wątpliwości dotyczące fazera chętnie udzielę rzeczowej odpowiedzi :).
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez setup » 7/2/2017, 19:05

fazerek na pierwsze moto? No nie wiem. Już lepiej wziąć bandyta. Konstrukcja nie do zajechania. Silnik olejaka jest ładnie użebrowany a wiec spełnia warunek: "wszelkie 'nakedy' ukazujące prawdziwe piękno maszyn".
Może ciut gorzej z poręcznością ale też nie widzę abyś był chucherko więc ogarniesz. Kuni w sam raz, w miarę liniowy silnik więc świeżaka nie zaskoczy.
Avatar użytkownika
setup
Świeżak
 
Posty: 225
Dołączył(a): 30/10/2012, 10:08
Lokalizacja: Ruda śląska

Postprzez Glenroy » 7/2/2017, 19:24

Bandyta też jak najbardziej bardzo fajny sprzęt, podobnie jak honda CBF 600, ale to już nie ta kasa. Czy gorzej z poręcznością? A szczerze mówiąc to gówno prawda, fakt, że czuć tą masę bardziej niż w FZS-ie, ale nie popadajmy w paranoję. Bandit na pewno spokojniejszy od FZS-a, przyjemniejsza charakterystyka silnika, nie oszukujmy się, fazer ma silnik ze sporta i takie też ma usposobienie, ostro przyspiesza, ostro hamuje, silnik trochę przystopowali, ale to nadal wysokoobrotowiec w którym ciężko rozmawiać o kwestii elastyczności, bo albo jedziesz spokojnie i ci starcza do "bieżącej regulacji prędkości" albo zrzucasz 2-3 biegi w dół i przyspieszasz, pod tym względem Bandit jest na pewno bardziej rozsądną maszyną.

Ale dla kogoś, kto ma choć odrobinę zdrowego rozsądku, nie przekreślał bym FZS-a z tej listy. Jest specyficzny, to fakt, ale to nie jest typowy przecinak, który mając świeżaka na kanapie, myśli tylko jak go uśmiercić. Nie jest to najlepszy pomysł, ale z odrobiną ogłady jeźdźca, jeszcze akceptowalny. W rozważaniach padły na prawdę rozsądne maszyny, więc myślę, że kolega nie ma na celu udowadniania innym, kto ma dłuższego.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez Devil 125 » 7/2/2017, 21:20

Glenroy napisał(a):No właśnie FZS-y nie bardzo chcą tracić na wartości, w sumie też ma na tyle małą konkurencję i jest na tyle bezbłędną maszyną, że nie bardzo ma też ku temu powody :). Ja swojego na pewno za 7.5k bym nie puścił, mam go już czwarty rok i znam w nim praktycznie każdą śrubkę, a to, że komuś nie podoba się fakt, że miał zmienianą wiązkę elektryczną, bo coś ją zeżarło w czasie zimowania w garażu, czy to, że 15 letni motocykl ma pękniętą czachę przy prawym kierunku, na prawdę lata mi koło nosa :). Nie spieszy mi się z pozbyciem się go, a rozważam nawet jego dożywotkę w moich rękach :). Na razie, na następny sezon, albo jeszcze następny, planuję dokupić Sprinta GT 1050 już jako ten docelowy, wymarzony motocykl :).

Oczywiście na wszystkie pytania i wątpliwości dotyczące fazera chętnie udzielę rzeczowej odpowiedzi :).


Podobnie i ja nie mam zamiaru go sprzedawać ale jak już to co najmniej musiał by ktoś położyć 8,5k dla co niektórych cena pewnie z kosmosu ale wiem co mam tym bardziej że mam sporo dodatków
-krótkie sportowe klamki
-wydech Delkević mało znany na rynku polskim (118 db) mierzone
-pług osłona silnika mało dostępny długo czekałem na ofertę z allegro
-akcesoryjna kanapa z grawerem Fazer
-Osłona chłodnicy z grawerem Fazer
-zmienione kierunki na strzałkowe
-ciężarki kierownicy :)

A tak się prezentuje http://tufotki.pl/7rOEm
Honda CBR 125R ---> Yamaha FZS 600 02r
Avatar użytkownika
Devil 125
Bywalec
 
Posty: 558
Dołączył(a): 9/9/2014, 14:46
Lokalizacja: DOL

Postprzez beltusss » 7/2/2017, 22:37

dziękuję panowie za wszelkie rady;

swoją listę potencjalnych motocykli poszerzyłem o:
-Kawasaki ZR7 (dzięki koledze Glenroy) - bardzo fajny motorek- dzięki!
-Ducati Monster (tutaj znajomy mi polecił jednocześnie zaznaczając, że jest to motor dosyć twardy, potrafiący kaszlnąć i porządnie szarpnąć') - wygląd jak dla mnie 10/10- ale niestety nie wygląd jest najważniejszy- trochę go dyskwalifikuje komfort pasażera a raczej jego brak.
-Suzuki SV650 - silnik v2 (jak powyżej zresztą) - znany chyba wszystkim motorek, powszechna opinia nudnego lecz niezwykle praktycznego i przewidywalnego, rozważany przeze mnie tylko z tego powodu, że ma to być moja 1. maszyna :)

Jak narazie mimo wszystko Bandit na prowadzeniu, ale podejrzewam, że ostatecznie decyzja zapadnie na podst. stanu dostępnych w okolicy egzemplarzy :)

Zakup planuję na marzec/kwiecień, do tego czasu jeszcze pewnie trochę zmieni mi się pogląd na sytuację :)
beltusss
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 4/2/2017, 13:52

Postprzez Glenroy » 7/2/2017, 22:54

SV 650 nudne? W żadnym wypadku! To jest małe tornado, hałasuje, szarpie, w mieście odstawia nie jedno dużo mocniejsze moto, lekkie jak piórko, co jak co, ale jeżeli ktoś polubi charakterystykę silnika V2, na pewno nie powie, że SV jest nudne :).
Tylko naked spoko, owiewka ma już typowo przecinakową pozycję no i pasażerka na SV nie będzie szczególnie zachwycona.

Ducati, fajny sprzęt, ale raz, znaleźć zadbany egzemplarz, dwa, znaleźć warsztat, który bez krzywych min będzie chciał się dukatem zaopiekować może nie być wcale łatwo.

SV to taki mały pryszczaty, szukający wrażeń nastolatek, Bandit i ZR to ułożeni, dorośli, dobrze zbudowani faceci.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez Oastra » 8/2/2017, 07:39

2 gości od fazera juz masz, ja z kolei mam bandita więc na pewne pytania mógłbym odpowiedzieć. To co pisze Glenroy to wszystko się zgadza, jeździłem 2 godziny przez zakupem bandita na fazerze. Bandit jest o wiele spokojniejszy, ma lekko opóźnioną reakcję na gaz i ciągnie równo od niskich obrotów do wysokich, napewno Cie nie zaskoczy a mocy też nie braknie.
Oastra
Świeżak
 
Posty: 155
Dołączył(a): 28/2/2015, 19:55

Postprzez qubus333 » 8/2/2017, 21:54

beltusss - jeździłem SV650 i Monsterem,
Plecak na SV meczył się dość szybko. Monster pod tym względem był zdecydowanie lepszy. - Opinia plecaka.

A co do 'nudy' to uwierz mi żaden z nich nie był nudny :-)
Po jeździe dwa sezony na 4rzedach w FZ6 wsiadłem na Monstera i 'o matko boska jak to zapierd...' :-) Mialem wrażenie, że rwie asfalt i zamiata ogonem :-)
Oba na miasto idealne. Dobrze ciągną od dołu. Można poszaleć. Lekkie, zwinne, popchniesz przysłowiowym kolanem i się składa.
Traskę do 200km też zrobisz ale turystyczne motocykle to to nie są.
Sądzę, że w tej cenie łatwiej będzie Ci SV trafić niż Monstera.
Jak będziesz miał jakiegoś na oku - zapytaj chłopaków z docpoland (forum Ducati) na pewno pomogą.
SV650, Monster750, FZ-6 ...
Avatar użytkownika
qubus333
Świeżak
 
Posty: 256
Dołączył(a): 11/9/2013, 21:07



Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr