Zobacz wątek - Jak to jest z tym chińskim, polskim Junakiem?
NAS Analytics TAG

Jak to jest z tym chińskim, polskim Junakiem?

Wszelkie dyskusje o motocyklach onroad.
Milośnikow enduro, crossu, skuterów motorowerów oraz motocykli o pojemności do 125 ccm zapraszamy do działów niżej.
_________

Jak to jest z tym chińskim, polskim Junakiem?

Postprzez Borodino » 18/5/2016, 14:04

Witam serdecznie Koleżanki i Kolegów z doświadczeniem.

Od trzech miesięcy noszę się z zamiarem zakupu choppera. Generalnie zdaję sobie sprawę, że należy podejść do sprawy odpowiedzialnie i przygodę z motocyklami rozpocząć od 125ki.
Słuchałem, oglądałem, czytałem recenzje i oceny poszczególnych marek i modeli jednakże obawiam się lobbowania autorów - stąd zawracam Wam głowę.

Nie posiadam prawka A, jeździłem zato szybkimi autami jak Chrysler 300c. Mam 28 lat i waże setke ;)

Najbardziej podoba mi się Junak M11 - i tu ciężko było odnaleźć konkretną opinię - Jak to jest z tymi Junakami i Rometami - chińskość przeszkadza? Jaka jest jakość? Czy będę często przeglądał allegro w poszukiwaniu części? Czy można wybrać się nim z dziewczyną nad morze (400km) ciągiem? Czy ktoś nim jeździ? I tak szczerze - czy będę miał frajdę z jazdy tą maszyną i generalnie 125ką (nie zależy mi na przyspieszeniu)?

Chcę kupić nowy i zastanawiam się też czy 125ka po "paru dniach" przestanie być wystarczająca.

Byłbym szalenie wdzięczny, gdyby Ktoś z Was wyłożył konkretną, obiektywną "kawę na ławę" i powiedział jak to jest z tymi chińczykami i konkretnie M11.

Dzięki za pochylenie się nad moja sprawą ;)
Borodino
Świeżak
 
Posty: 1
Dołączył(a): 18/5/2016, 13:53
Lokalizacja: Legnica


Postprzez pawelmakowicek » 18/5/2016, 17:04

125 się bardzo szybko znudzi i będziesz chciał coś co ma więcej kucy miałem tak samo kupiłem 125 na początek a teraz mam 600 :)
Lubię jazdę na dwóch kółkach
pawelmakowicek
Świeżak
 
Posty: 7
Dołączył(a): 18/5/2016, 15:52
Lokalizacja: Kraków

Postprzez CBS » 18/5/2016, 21:05

Przerabiałem tzw. "chińczyka" co Ci mogę powiedzieć z doświadczenia: rdzewienie, słabe zabezpieczenie elementów przed korozją, odkręcające się śrubki, duże wibracje z silnika przenoszone na ramę, miejscami widać tandetę, badziewne opony, problemy z odprzedaniem bez dużej straty... Udało mi się go w miarę szybko sprzedać po nie całym roku użytkowania i kupiłem Suzuki Maraudera 125. Mogę powiedzieć tyle, że jest to rocznik '98, ale wygląda dużo lepiej mimo swoich lat niż ten poprzedni badziew po niecałym roku... Mam 182 cm wzrostu i 115 kg wagi, 125 ccm nie ma większych problemów i nawet z plecakiem na spokojnie 85 km/h jedzie. Uwierz mi lub nie, ale wyciągając własne wnioski, które poparte są doświadczeniem na dzień dzisiejszy żałuję, że nie posłuchałem ludzi, którzy mówili "Kup używkę japońca, a nie nówkę chińczyka" bo w plecy byłem ładne pieniądze... Jak masz pytania wal śmiało na prywatny, chętnie Ci pomogę i odpowiem na nie :)
CBS
Świeżak
 
Posty: 76
Dołączył(a): 18/12/2015, 20:28
Lokalizacja: Żagań

Postprzez stolaris » 18/5/2016, 21:31

ile ludzi tyle opinii... ja akurat byłem zadowolony z chinola :P junak 901 sport
jakość yyy... no dobra ale troche lepsze niż typowa china made
awarie-hmmm trzeba wyważyć koła po zakupie to awarii można uniknąć
masz w nówce gwarancję na ileśtam czasu/km
japońskie motocykle niestety są tak drogie oferując tak wiekowe i zużyte sprzęty że to padaka (segment 125 po zmianie przepisów)
zależy czy chcesz to kupić tylko do nauki jazdy i sprzedać bez większej straty (japończyki - zdecydowanie nie tracą wartości)
czy chcesz dostać nowe moto z gwarancją w tej samej albo niższej cenie niż 10-latek znanej marki, o słabszej czasem jakości wykonania ale nowszym designem (no sorry ale nie moge tu nie bronić tych chińczyków)

ogólnie wydaje mi się że junaki są całkiem niezłe z tej grupy made in china w porównaniu do reszty o__O ale pewnie nie uwierzycie
Avatar użytkownika
stolaris
Świeżak
 
Posty: 65
Dołączył(a): 9/8/2013, 10:35
Lokalizacja: ŁwC

Postprzez CBS » 18/5/2016, 21:59

Zależy jaką 125tkę markową kupisz. Są handlarze co sprzedają złom za kosmiczną cenę oraz są osoby prywatne. Na dzień dzisiejszy swojego japońca mogę sprzedawać ze spokojnym sumieniem i bez obaw, że komuś wyjdą jakieś cyrki w trasie. Junak jest typowym made in china, niestety chinczycy kupili markę. Wiele tych chinczykow za czesto korzysta z napraw gwarancyjnych, pytanie czy to ma jeździć czy chcesz przy tym dłubać lub ma stać na warsztatach.
CBS
Świeżak
 
Posty: 76
Dołączył(a): 18/12/2015, 20:28
Lokalizacja: Żagań

Postprzez A7 x » 19/5/2016, 06:25

Ja powiem ze swojego krótkiego doświadczenia z chinolem i motocyklem markowym.

Swoją przygodę rozpoczynałem na totalnie chińskim sprzęcie- to jedna z tych 125-ek, które są sprzedawane po 3-4k zł, nazwy już nie pamiętam.

Cóż mogę powiedzieć- czuć, że to chiński wynalazek.
Nie czułem się pewnie na tym motocyklu, skrzynia biegów bardzo toporna, jakość wykonania niska i to widać dosyć wyraźnie.
Tego typu sprzęty są dla ludzi, którzy mają smykałkę do dłubania i lubią to.
Sprzęty tego typu są proste, jak konstrukcja cepa, można w takim motocyklu bez problemu wiele samemu zrobić, ale czy o to chodzi, żeby wiecznie się bawić ?
Ponadto szybko tracą na swojej wartości, co wyjdzie przy odsprzedaży.

Jeśli chodzi o marki, które wymieniłeś- nie wiem, nie miałem porównania jak wypadają na tle pozostałych chińskich motocykli.

Ja wolę coś kupić i z tego korzystać, a nie wiecznie coś poprawiać po fabryce, dlatego jeżeli 125-ka, to lepiej poszukać moim zdaniem markowej w dobrym stanie, bo ja byłem w szoku, jak przesiadłem się na prawku na Yamahę- niebo, a ziemia.
Aczkolwiek dopóki człowiek nie przesiadł się na markowy sprzęt, mocniejszy o szerszych oponach- mimo wszystko frajda z jazdy jakaś tam była.

Nie oszukujmy się- 125-ka nie jest sprzętem na XX sezonów, z czasem stwierdzisz, że czegoś brakuje, coś by się przydało zmienić :)
A już nie daj Boże, jak trafi Ci się okazja przejechać taką Yamahą 600, jak mi na kursie- wtedy 125-ka pójdzie w odstawkę, bo nagle będzie ogromny przeskok. Ciężka maszyna 220 kg, szerokie laczki- to wszystko przekłada się na pewne prowadzenie.
Chyba, że ma służyć bardzo precyzyjnie określonym celom- dojazdy do pracy, poruszanie się po mieście.
Wtedy 125-ka to ideał- mało pali, zgrabne toto, zwinne, mocy wystarczy w mieście.
Gorzej, jeżeli zaczyna się myśleć o wypadach poza miasto- troszeczkę tej mocy będzie brakowało. Ale wszystko się da zrobić, kwestia podejścia.

Nie masz nikogo, kto posiada tego typu motocykl ?
Podejść, pogadać, wymienić uwagi, przymierzyć się ?
Avatar użytkownika
A7 x
Świeżak
 
Posty: 307
Dołączył(a): 8/3/2013, 09:39
Lokalizacja: Wrocław/OsW

Postprzez CBS » 19/5/2016, 16:14

Borodino, jesteś z Legnicy, ja z Żagania, wlatujesz na autostradę i jesteś u mnie obczaić sobie markową 125. Kwestia dogadania się ;)
CBS
Świeżak
 
Posty: 76
Dołączył(a): 18/12/2015, 20:28
Lokalizacja: Żagań



Powrót do Motocykle



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr