Zobacz wątek - Problemy z GSem.

Reklama

NAS Analytics TAG

Problemy z GSem.

Mechanika tylko powyżej 125cc.
_________

Problemy z GSem.

Postprzez DedeRR » 19/4/2016, 21:50

Witam.

Poużytkowałem trochę mojego GS 500 i zauważyłem 2 problemy.

1) Motocyklowi, po rozgrzaniu, zdarza się czasami zostać na obrotach. Wygląda to mniej więcej tak, że dojeżdżając do skrzyżowania jak wcisnę sprzęgło to zostaje np. na 2500 obrotów i dopóki nie odpuszczę sprzęgła, by go lekko pociągnęło, to obroty same z siebie nie spadną.
Uprzedzając pytania o gaźnik, to poprzedni właściciel w zimę je wymieniał, są nowe, wyregulowane, więc to raczej nie tu tkwi problem.

2) Jadąc dzisiaj pod wieczór, jak już się powoli ściemniało zorientowałem się, że nie mam świateł. Po zatrzymaniu okazało się, że:
- gdy niby mam włączone światła mijania to świecą się tylko pozycyjne,
- gdy chcę włączyć długie (czy to przyciskiem, czy spustem), to włączają się światła mijania.

3) Stojąc na światłach ze wciśniętym sprzęgłem wydaje mi się, że bardzo, ale to bardzo delikatnie motocykl ciągnie do przodu. Tak chyba nie powinno być, co nie?
Avatar użytkownika
DedeRR
Świeżak
 
Posty: 304
Dołączył(a): 2/5/2015, 00:19
Lokalizacja: Północ


Postprzez Glenroy » 19/4/2016, 22:28

1) Albo gdzieś łapie lewe powietrze, albo skład mieszanki na jałowych jest spitolony i masz gaźniki do regulacji. To co mówił poprzedni właściciel, a to jaki jest stan faktyczny, często mocno ze sobą koliduje i gaźniki mogą być wyregulowane na przysłowiowy odpier*ol pod handel, w ten sam sposób mogły zostać zamontowane i gdzieś na króćcach łapią lewy luft.
2) Do mnie masz daleko bo bym się pobawił, ale musisz mieć coś namieszane w elektryce, najprościej było by mieć schemat, miernik i sprawdzać po kolei ciągłość. Możesz zerknąć jak ma się połączenie masowe i styki we wszelakich złączach, bo czasami aż ciężko ogarnąć jakie cuda potrafią się wyprawiać bez dobrej masy :).
3) Sprzęgło do regulacji ewidentnie. Wiadomo, że jakiś tam moment zawsze będzie przenoszony przez olej chociażby, ale nie powinieneś w żadnym wypadku mieć wrażenia, że moto odjeżdża Ci spod tyłka.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez DedeRR » 19/4/2016, 22:52

Znaczy to nie jest tak, że muszę stać na hamulcu. Nawet z górki wystarczy, że postawię nogę i stoi. Przy założeniu, że utrzymałbym równowagę, to jadę może jeden metr na 2/3minuty.

EDIT. Z 1) i 3) wstępnie sobie poradziłem poprzez... regulację wolnych obrotów. Były za wysokie, mogłem praktycznie ssania nie używać. Jutro pojeżdżę więcej i dam znać, czy to przypadkiem nie był chwilowe.
Avatar użytkownika
DedeRR
Świeżak
 
Posty: 304
Dołączył(a): 2/5/2015, 00:19
Lokalizacja: Północ



Powrót do Mechanika motocyklowa



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr