Zobacz wątek - KTM Freeride 350 - wrażenia i kwestia mocy

KTM Freeride 350 - wrażenia i kwestia mocy

Enduro, Cross
_________

Moderatorzy: Walenty, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, Bostorn, Miczab, henio12323, Beavis

KTM Freeride 350 - wrażenia i kwestia mocy

Postprzez positiva69 » 27/2/2016, 12:45

Witam szanowych forumowiczów. Jest to mój pierwszy post ever więc prosze o wyrozumiałość.

Ponieważ na forach mało jest informacji na temat motocykla KTM Freeride 350 chciałbym podzielić sie moimi wrażeniami (może to komuś pomoże przy wyborze).
Od razu powiem, że mój wybór na to enduro był z grubsza spowodowany moim wzrostem i wagą - 173 cm i 65 kg wagi, więc do wielki kolesi nie należę. Ktoś kto szuka enduro do jazdy po lesie, do podjazdów (bez przeróbek sprzętu - z piachem gorzej ale zaraz to rozwinę) - jest to sprzęt na mój wzrost idealny. Nadmienię, że przesiadłem się z Yamahy YZF 250. Ponieważ pierwszy właściciel był mojego wzrostu, Freeride miał wymienioną tylną sprężynę na wagę adekwatną (polecam uczynić).

Motocykl na pierwszy rzut oka wydaje sie lichy i niezbyt duży. Obok stawiam yamahe yzf'e wiec wiem co mowie. Lagi jakieś takie cienkie, oponki, koła mniejsze. Ale to rzeczy o których szybko zapomniałem. Motocykl się świetnie prowadzi i wydaje się być do tego wzrostu idealny. Ktoś kto jest wyższy - szczerze mówiąc w ciemno nie powinien tego brać, kolega 1,9 wzrostu stwierdził, że mu mega nie wygodnie i wręcz dziwił sie jak można na tym jeździć.

W kwestii moich doświadczeń w przeróbkach:

Oryginalne opony do freeride są ogólnie rzecz ujmując do chrzanu tarcia (dosłownie). Może jak ktoś jeździ po górach to będą idealne, ale nie dla osoby która lubi zrobić podjazd i żeby tam dojechać musi przejechać błoto piasek wode czy kure. Podjazd piaskowy wogóle niemożliwy do podjechania. Błoto was zatrzyma z irytacją na twarzy. Od razu radze zmienić na zwykłą opone cross / enduro z dużym klockiem i szeroką.
Niestety - zmiana opon co prawda dużo daje ale nie na tyle, żeby w sposób spektakularny wjechać na góre z piasku (testowane na pustyni siedleckiej obok złotego potoku). Cóż. 27 km to niestety odczuwalne mało mocy. W porównaniu do Yamahy YZF 250 - to naprawde jest żenujące i nieco zniechęcające.
Jak kupowałem ten motocykl wszyscy pisali, że bez problemu można podnieść moc. Myślałem, że zmiana mapy, wybebeszenie ultra cichych tłumików i po sprawie. EXC mają różne opcje. Jak mawia pewien koleś z TV - "nic bardziej mylnego".
Wysłałem sporo maili do serwisów ktma z prośbą o pomoc. Ogólnie "Panie to nie jest motocykl do przeróbek", "Nie da sie".

Jedyna rozsądna odpowiedź od KTM Czachora z Wawy:

1. do motocykla freeride istnieje inna mapa zapłonu, którą stosuje się
jedynie w kombinacji z wydechem akrapović dedykowanym do tego modelu
motocykla. Zmiana mapy zapłonu bez wymiany wydechu następuje jedynie na
wyraźne życzenie klienta a salon KTM Warszawa nie może dać żadnej gwarancji
na skutki takiej zmiany.

2. tłumiki w motocyklu freeride zostały tak skonstruowane, że ich
modyfikacja jest praktycznie nie możliwa (zaspawane końcówki), na wyraźne
życzenie klienta możemy rozciąć końcówki i usunąć db-killery, ale nie możemy
dać żadnej gwarancji na skutki takich modyfikacji, ponadto informujemy, że
wydech przerobiony w taki sposób może nie spełniać warunków homologacji

3. przeróbki zwiększające moc motocykla rekomendowane przez autoryzowany
serwis KTM Warszawa to:
- wymiana wydechu na dedykoany slip-on akrapović - 3668,11 pln + 200,00 pln
wymiana + wgranie mapy
- wymiana filtra powietrza na zestaw FACTORY KTM zwiększający przepływ
powietrza w silniku - 1124,77 pln + 100,00 pln wymiana
- montaż przełącznika mapy zapłonu umożliwiający jazdę w 3 trybach: słabym,
standardowym i mocnym - 412,74 pln + 150,00 pln montaż

Jak widzicie nieco kosztowne. Bez gwarancji efektów. Najbardziej mnie rozwala ten filtr powietrza za 1100 zł. No cóż power parts nie są tanie. Co do tłumików - jedyne na tamten czas dostępne tłumiki Akrapovica (firmy dogadanej z KTM), nie dość, że drogie to moim zdaniem niewiele wnoszące w kwestii mocy (fajnie wyglądają ale podobnie eko wytłumione jak oryginalne). Ogólnie dla tych co nie wiedzą ten motocykl dźwiękowo pracuje jak skuter. Normalnie do miasta sprzęt haha. Ktoś powie - świetnie - w czasach nagonki na ludzi "rozjeżdżająch las" to dobra myśl takie coś cichego. No tak ale gdzie ta moc ja pytam? 350 pojemności w końcu.

Pojechałem do znajomego dobrego mechanika od motocykli. Gość podzwonił po znajomych, i faktycznie potwierdził - wszyscy boją się przerabiać freerida. Jest to motocykl eko-zboczony i zrobiony tak, żeby go nie przerabiać. Są kłopoty, silnik nie współpracuje. Ale jak to się mówi Polak potrafi - podjął sie zadania. Z tego co wiem przerobione zostały mapy, tłumiki i filtr powietrza. Nie ukrywam zaufałem człowiekowi.

Od razu mówie - za dobrze sie na tym nie znam, ale dla sceptyków powiem, że pojęcia takie jak "przegrzanie silnika", "większe zużycie" etc są mi znane.

Zaczeliśmy od filtra i zmiany mapy (z tego co mówił paliwo na maksa / więcej powietrza). Był to cykl kilku prób w terenie, natomiast wyszło ostatecznie, że bez zrobienia tłumików się nie uda. Nadal było mało mocy. Freeride ma możliwość otwarcia tłumików w taki sposób, że zostaje sama obudowa. Nie musicie ich niszczyć, zawsze można wrócić do oryginału. Tłumiki zostały metodą garażową zrobione z waty z innego tłumika, rurki perforowanej i końcówek brzydkich w cholerę spawanych stalowych (może kiedyś dorobię coś ładnego). Po próbie pierwszej szyby leciały w chaupach jak przez wieś jechałem a chopy widłami rzucali :) Db killer załatwił sprawę. Powiem tak - sprzęt jest nadal głośny, ale w tej chwili mocy jak dla mnie nie brakuje. Wymaga to więcej higieny - częste sprawdzanie zaworów, częsta wymiana oleju. Ale jeździ świetnie i jestem bardzo zadowolony. Na oko ma teraz 40 koni. Jakby kto chciał mogę dać numer do mechanika. Ona się przy tym napracował, może niech zarobi na tej wiedzy człowiek.

Na podsumowanie:

Polecam ten motocykl osobom średnio zaawansowanym, i o niższym wzroście. Nie jestem do końca przekonany co do stwierdzenia - motocykl dla żony. Moja dziewczyna po polu pojechała na jednym kole a później zryła kaskiem glebe. I to było przed przeróbkami. To mimo wszystko JEST wymagający sprzęt. Ja bym jej dał 85 w dwusuwie na małych kołach. To moje zdanie w kwestii dyskusji - zabawa terenowa dla kobiet :)

Ktoś to próbował jazdy na czymś pokroju enduro / cross o większej mocy - będzie miał niedosyt a wręcz będzie niezadowolony. Bez przeróbek nie da rady tym jeździć z myślą "the force is with me".

Gdzieś przeczytałem że mały bak - nawet po zmianie mapy na bardziej paliwożerną jestem w stanie naprawdę mocno i szybko pojeździć ok. 4 godzin.

Co jeszcze - nie ma kopki. Stan akumlatora jest kluczowy. Raz udało mi się go zalać w rowie z wodą. Wszyscy z ekipy przejechali - ja nie. Musiałem pchać łajdaka przez pół lasu, żeby odpalić z pychu. Wg inzynierów KTMA - po co komu kopka w mieście ;)

Mam nadzieję, że nieco pomogłem. Pozdrawiam wszystkich latających ubłoconych ludzi! :)
KTM Freeride 350, Yamaha YZF 250
positiva69
Świeżak
 
Posty: 1
Dołączył(a): 9/9/2015, 21:32
Lokalizacja: Częstochowa


Postprzez henio12323 » 27/2/2016, 15:59

freeride nie jest na miasto... kopka nie jest - bo walczą z wagą która jakas rewelacyjna akurat i tak nie jest. czemu są ciche i dwa wydechu ? prosta sprawa - to nie motocykl który ma wypluwac 70 koni na koło, tylko mieć potęzny moment obrotowy. to nie typowe enduro do atakowania na pałe podjazdów mocą, tylko techniką jazdy. to jest praktycznie trial z siodełkiem - a triale mają15-25 koni chociazby sa mega słabe jeżeli chodzi o moc - ale mają konkretne momenty obrotowe z dołu. na pewno na prostej ci moto muli - bo nie słuzy do jazdy po prostych... zauwazyłeś na pewno że z wolnych obrotów postawic moto do pionu to drobnostka - bo własnie po to ten motocykl powstał :P jeżeli ci w nim cos nie pasuje - widocznie źle dobrałes sobie motocykl :) pojedź sobie w góry - czy konkretne wąwozy - inni beda w tyle ty nawet z gorszym skillem ich objedziesz bo to włąsnie po to powstał ten motocykl

oponki fabrycznie nie sa najlepsze - ale to są "trialowe' opony, spuszczasz powietrze, atakujesz kamienie czy korzenie i idziesz jak burza. w piachu wiadomo ze sie beda kopały - ale freeride nikt nie zrobił żeby po piachu jeździc ;P
KTM 300 EXC
Yamaha FZ6
GasGas TXT 250

Częsci do motocykli, serwis, tuning.. PW
Avatar użytkownika
henio12323
Moderator
 
Posty: 26018
Dołączył(a): 30/12/2008, 20:49
Lokalizacja: Włodawa / LBN



Powrót do Offroad



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr