Zobacz wątek - Turbina do Seata Cordoby?
NAS Analytics TAG

Turbina do Seata Cordoby?

O wszystkim
_________

Turbina do Seata Cordoby?

Postprzez stunter00 » 14/2/2016, 06:35

Siema, ten temat nie ma nic wspolnego z motocyklami i moze zabrzmiec glupio. Chcialbym spytac czy warto montowac turbine do seata cordoby 1.6 benz.? Moglbym wziac turbine uzywana z kolektorem od diesla? I czy trzeba mapowac ecu czy wystarczy jakis chip? Bo mam uszkodzona wtyczke... i przede wszystkim czy silnik to wytrzyma bez tuningu tlokow itd? to ma byc przyjemnosc z pracy i jej efektow, uznajmy to za eksperyment januszow. Sorka za brak interpunkcji ale pisze ze smartfona. Dzieki.
stunter00
Świeżak
 
Posty: 6
Dołączył(a): 26/10/2015, 18:58


Postprzez suhy-19 » 14/2/2016, 08:41

czlowieku kup sobie 1.8t bo koszt założenia turbo to jakieś 8k pln
aprilia RSV4
Avatar użytkownika
suhy-19
Moderator
 
Posty: 2660
Dołączył(a): 18/12/2012, 13:35
Lokalizacja: DLW

Postprzez cioracz » 14/2/2016, 10:06

To już chyba bardziej się opłaca zrobic swapa
Simson s51 jest, Jawa 350 typ.632 jest
Avatar użytkownika
cioracz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2129
Dołączył(a): 2/1/2014, 20:15
Lokalizacja: Opatów/Kielce

Re: Turbina do Seata Cordoby?

Postprzez RSSSS » 16/2/2016, 18:14

stunter00 napisał(a): Chcialbym spytac czy warto montowac turbine do seata cordoby 1.6 benz.?

Nie

Moglbym wziac turbine uzywana z kolektorem od diesla?

Diesle mają inne turbosprężarki i kolektory...


I czy trzeba mapowac ecu czy wystarczy jakis chip?

Trzeba wystroić


czy silnik to wytrzyma bez tuningu tlokow itd?

Zależy ile się dmuchnie, ale bez odprężania za dużo nie wytrzyma.


Z pytań jakie zadajesz widać, że nie masz o tym pojęcia, zatem nie ma szans, żebyś sam sobie dłubiąc uturbił silnik od zera.

SWAP
BMW S1000RR
Avatar użytkownika
RSSSS
Bywalec
 
Posty: 666
Dołączył(a): 9/6/2013, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Vergon » 16/2/2016, 18:35

nie wiem
Avatar użytkownika
Vergon
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3302
Dołączył(a): 24/2/2010, 10:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Czester » 16/2/2016, 18:52

Najprostszym rozwiązaniem będzie zmiana auta na uturbione fabrycznie. Wtedy będzie potencjał do dalszego dłubania.
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4651
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez Vergon » 16/2/2016, 19:14

Jakoś dziwnie znajomy ten nick
Avatar użytkownika
Vergon
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3302
Dołączył(a): 24/2/2010, 10:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Glenroy » 16/2/2016, 19:54

O Panie...dołożenie turbiny do wolnossaka? :D To żeś popłynął, taka zabawa przekroczy wartość samochodu ze 2x ;).

Ogólnie żeby taki zabieg miał ręce i nogi, trzeba by:
-Przeliczyć i uspawać kolektor wydechowy pod turbo.
-przeliczyć i "poluzować" wydech, bo co z tego, że dmuchniesz, jak nie będzie miało którędy to sensownie się wydostać.
-ogarnąć dolot, ten też będzie wymagał sporej ingerencji.
-żeby założyć coś bardziej sensownego niż soft-turbo, trzeba by odprężyć silnik - wolnossaki, z racji tego, że są wolnossące, mają wysoki stopień sprężania.
-wszystko zestroić, to też nie kończy się na strojeniu na hamowni, trzeba też stroić dynamicznie.
-przeróbka układu smarowania, bo dmuchawka też potrzebuje.
-koszt samej turbiny i sterowania - oczywiście do benzyniaka turbo ze stałą geometrią.
-i takie PS. w większości wolnossaków wtryski nie podołają uturbieniu.

Modyfikacje wolnossaka to niestety koszta, koszta i jeszcze raz koszta, uturbianie to na prawdę walizka pieniędzy, jeżeli w ogóle jest jakikolwiek sens modyfikacji wolnossącego silnika, to wyłącznie czysto mechaniczny - zakuć silnik, ostre wałki, luźny wydech i dolot, wtrysk, lekkie koło zamachowe, etc, etc, później to wszystko ładnie wystroić i zyskać może 15% więcej z fabryki.

Wiem, bo chciałem dmuchnąć swojego 2.8, wyszło, że bardziej opłaca się zrobić swap na 2.7BiT i przełożyć górę z większymi kanałami z 2.8, ale dałem z tym spokój i cieszę się tym co mam, bo szkoda mi kasy, czasu i nerwów, które mogę spożytkować w znacznie lepszy sposób.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez Walenty » 16/2/2016, 19:55

Jedną to nie ma sensu pakować.
Od razu dwie średniej wielkości albo jedną małą i drugą większą, żeby to równo szło na każdych obrotach.

Ogarniesz.
Watch out, we got a badass over here!
Avatar użytkownika
Walenty
Moderator
 
Posty: 3599
Dołączył(a): 14/2/2012, 16:28
Lokalizacja: SKL

Postprzez lagiboy » 16/2/2016, 20:21

a nie lepiej kompresor?
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Glenroy » 16/2/2016, 20:46

lagiboy napisał(a):a nie lepiej kompresor?


Taki powinien wystarczyć :lol:
Obrazek

Kompresor w przeliczeniu koszt/zyski nie wychodzi taniej niż turbo, do mnie do 2.8, koszt kompresora to ~7500zł, koszt turbo ~11.000zł - oczywiście to są ceny samych gratów, doloty, wydechy, strojenia i całe ujemuje trzeba jeszcze do tego doliczyć. Przy czym mając fabrycznie 193KM, kompresor to ~230-240KM, turbo ~300KM, a przy swapie na 2.7BiT z S4 i przełożeniu góry z 2.8, spokojnie można dmuchnąć na 400 kunia.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez lagiboy » 16/2/2016, 20:58

ten za duży...
jakiś ze starej lodówki się nada :)
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35



Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości




na gr