Zobacz wątek - R6 i amortyzator skrętu

R6 i amortyzator skrętu

Jakie rękawice, kask, gmole?
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, Bostorn, Miczab, leff, MisieqMP

R6 i amortyzator skrętu

Postprzez Marcin612 » 1/2/2016, 17:14

Witam.
Moje pytanie jak w temacie chciałem kupić amorek do r6 i nie wiem jakiej firmy szukać Ohlins, LSL czy może Hyperpro.
Ogólnie będzie to mój pierwszy sezon na tej maszynie głównie jazda po mieście i drogach od miasta do miasta raczej żadnych autostrad i żadnych torów "na razie".

Tez chciałbym się dowiedzieć czy lepiej progresywny czy liniowy "możliwe że przekręciłem".

A może jest on mi nie potrzebny ???

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. 😉
Honda cbr 500rr
Yamaha r6 rj15
Marcin612
Świeżak
 
Posty: 14
Dołączył(a): 11/8/2015, 15:39


Postprzez lagiboy » 1/2/2016, 22:33

wiesz do czego jest potrzebny amortyzator skrętu? i w czym ma pomagać lub czemu zapobiegać? i dlaczego tak się dzieje?
Pytam poważnie, bo przy normalnej jeździe armor skrętu jest niepotrzebny.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2685
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Rura » 1/2/2016, 23:14

Ale ile lansu za to taki amorek.

Jak dla Ciebie skoro nie rozróżniasz co jest po co i dlaczego, to jest to zupełnie obojętne co kupisz. I tak Ci bardziej będzie przeszkadzał niż pomagał.
Daytona, MW, GT... byle latało ;-).
Rura
Świeżak
 
Posty: 421
Dołączył(a): 30/1/2015, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Marcin612 » 2/2/2016, 05:54

Hehe ile lansu!!!
Wiem po co służy, dużo jest filmików jak ktoś jedzie nawet 140 km i dostaje shimmy.
A takim motocyklem 140. To naprawdę nie trzeba go żałować....

Pytam jako zawodowców czy mi on wogule jest potrzebny czy nie?

Też czytałem że shimmy są od złego stanu przedniego zawieszenia i opony i ze jak się dba o nie to nie trzeba amorka. Tez wolałbym 2500 zł wydać na coś innego do motocykla lub na jakiś kombinezon skórzany, ale czytałem że lepiej kupić amorek.
Honda cbr 500rr
Yamaha r6 rj15
Marcin612
Świeżak
 
Posty: 14
Dołączył(a): 11/8/2015, 15:39

Postprzez szczypek92 » 2/2/2016, 16:34

Sory Panowie ale nie piszcie głupot...nie potrzeba ekstremalnej jazdy po torze, aby docenić amortyzator skrętu. Wystarczy trochę złej nawierzchni i mocne przyśpieszenie aby zrozumieć, jak bardzo może się nam przydać ten amorek. Jeśli kolega ma fundusz to z pewnością nie będą to źle wydane pieniądze.
szczypek92
Świeżak
 
Posty: 91
Dołączył(a): 25/1/2012, 23:44
Lokalizacja: PZ

Postprzez Rura » 2/2/2016, 17:49

Kurde jeżdżę tyle lat... I nie wpadłem na to, że powinienem nieżyć z milion razy... Jak ja mogłem jeździć bez amora skrętu... No jak???
;)
A na serio mam amor w koszowcu, bo tam nie da się inaczej z miliona powodów, pomimo maksymalnej 90/h. I w torówce, bo z amorem kupiłem i jest ustawiony na zero. Jakoś jak latałem seriami, nawet na torze, nie czułem potrzeby posiadania. Może to przez to, że na kierownicy nie wiszę? Albo przez to, że nie żałuję na serwisy, opony, oleje, ustawienie zawieszeń i inne takie drobiazgi?
Jak się podciera tyłek szkłem, to żaden amor nie pomoże, a Kolega nawet tego nie będzie umiał ustawić, żeby mu nie przeszkadzał, więc wracamy do sedna - po co mu to? Nie lepiej zainwestować w dobre laczki, sprężyny, olej do zawiasów, zregenerowanie tylnego amora do którego pies z kulawą nogą nie zagląda? Koszty podobne jak nie sporo taniej, a zysku więcej.
Daytona, MW, GT... byle latało ;-).
Rura
Świeżak
 
Posty: 421
Dołączył(a): 30/1/2015, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez RSSSS » 2/2/2016, 18:48

szczypek92 napisał(a):Sory Panowie ale nie piszcie głupot...nie potrzeba ekstremalnej jazdy po torze, aby docenić amortyzator skrętu. Wystarczy trochę złej nawierzchni i mocne przyśpieszenie aby zrozumieć, jak bardzo może się nam przydać ten amorek. Jeśli kolega ma fundusz to z pewnością nie będą to źle wydane pieniądze.


Potwierdzam, kilka razy przy garowaniu na R6 zaczęło mi rzucać kierownicą, ale na tyle nie za mocno, że shimmy z tego nie było i udało się to opanować.
Lepiej amor mieć, niż nie mieć.
BMW S1000RR
Avatar użytkownika
RSSSS
Bywalec
 
Posty: 666
Dołączył(a): 9/6/2013, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez lagiboy » 2/2/2016, 19:49

jak ktoś chce pałować jak deboł i ma 2,5 kafla na zbyciu to niech kupuje, ja uważam, że na co dzień jest niepotrzebny. lepiej wydać tą kasę na szkolenie na torze IMHO.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2685
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Marcin612 » 5/2/2016, 21:15

I nadal nie wiem. Motocykl oddam do serwisu Yamahy i się zapytam serwisant co sądzi o amorek.
Honda cbr 500rr
Yamaha r6 rj15
Marcin612
Świeżak
 
Posty: 14
Dołączył(a): 11/8/2015, 15:39

Postprzez Rura » 5/2/2016, 21:44

Mówię Ci, zainwestuj lepiej w dobre laczki, dobry serwis zawieszeń przód-tył i w dobre szkolenia ze 2 razy i to Ci się bardziej opłaci i przyda, niż ten amor skrętu.
A serwisant w serwisie szczególnie firmowym powie Ci, że bez tego nie powinieneś żyć ;).
Daytona, MW, GT... byle latało ;-).
Rura
Świeżak
 
Posty: 421
Dołączył(a): 30/1/2015, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez DedeRR » 5/2/2016, 22:30

I oczywiście powie Ci, że nikt nie założy Ci tego tak jak on.

Podpisuję się rękami i nogami pod tym co napisał @Rura. Ewentualnie możesz na bogato udać się na szkolenie California Superbike School, drogo, nawet bardzo, ale opinie mówią same za siebie.
Suzuki GS 500 E
Avatar użytkownika
DedeRR
Świeżak
 
Posty: 304
Dołączył(a): 2/5/2015, 00:19
Lokalizacja: Północ

Postprzez Invi » 6/2/2016, 17:07

RSSSS napisał(a):Potwierdzam, kilka razy przy garowaniu na R6 zaczęło mi rzucać kierownicą


Każdy widział opony tej twojej r6 po tym 1000km "garowania" :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Tyle czasu minęło, a wciąż się kompromitujesz :D



Ja nie wyobrażam sobie napierdzielania na sprotowym moto bez amortyzatora :D Dziury, opadnięcie gumy i milion innych rzeczy wystarczy żeby zaparkować w Fiacie Uno zanim shimma się skończy. Szczególnie jak ktoś nie umie jeździć. A z amorkiem jest luz, trzepnie raz i spokój.
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6272
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez kristox » 20/2/2016, 00:53

Akurat r6 jest motocyklem który bez problemu wpada w shimmy. Miałem rj11, złapałem przy 110 km/h na nierównej drodze. Nie polecam.

Moze ohlins nie jest Ci aż tak potrzebny ale jakiś tańszy jak najbardziej tak.
kristox
Świeżak
 
Posty: 72
Dołączył(a): 8/10/2012, 15:27

Postprzez Luku » 21/2/2016, 21:09

Taka już natura motocykli sportowych, że mają ostry kąt główki ramy i łatwo łapią shimmy jak niewłaściwie się z nimi obchodzimy. Amor skrętu przydaje się z pewnością w przypadku, gdy ktoś ma braki w technice jazdy (czyli bądźmy szczerzy - 90 % kierowców jednośladów). Czasem ktoś może dobrze jeździć, a wystarczą poprzeczne nierówności nawierzchni lub po prostu zmęczenie. Widzę nieraz po sobie jak pod koniec wyścigu ze zmęczenia zaczynam zwieszać się na wewnętrznej manetce lub opierać na kierownicy. Amortyzator skrętu jest po prostu ułatwieniem w takich momentach i skoro są takie rzeczy dostępne to dlaczego z nich nie korzystać? Jak tylko masz wolą gotówkę to nie zastanawiaj się tylko kupuj. Z drugiej strony od tylu lat ludzie jeżdżą bez amortyzatorów jak Ci szkoda kasy to bez amora też się obejdziesz.
<a href="http://www.2befast.pl">Obrazek</a><b><a href="http://www.2BeFast.pl">- szkolenia motocyklowe, treningi na torach, części wyścigowe.</a></b>
Avatar użytkownika
Luku
Świeżak
 
Posty: 119
Dołączył(a): 6/5/2006, 11:47
Lokalizacja: Kęty (małopolskie)



Powrót do Akcesoria motocyklowe



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr