Zobacz wątek - Motocykl z Niemiec, problem z rejestracją
NAS Analytics TAG

Motocykl z Niemiec, problem z rejestracją

Przepisy, prawo
_________

Motocykl z Niemiec, problem z rejestracją

Postprzez SKUTNS » 19/1/2016, 18:33

Witam. Jakieś pół roku temu kupiłem honde CBR 125r sprowadzoną z Niemiec. Wszystko było spoko, dostałem stos dokumentów do Hondy gdzie był dowód rejestracyjny, faktury od mechanika, faktura za opony, dokument o emisji spalin i jeszcze kilka papierów. Sprzedający zapewniał mnie że do rejerstracji nie potrzebuje żadnej umowy kupna sprzedaży.

Po kilku miesiącach załatwiłem przeglad i tłumaczenie dokumentów, więc poszedłem zarejerstrować, od Pani w okienku dowiedziałem się że musi byc umowa z osoba wpisaną w dowód rejestracyjny. Gdy skontaktowałem się z sprzedajacym ten powiedział że bym sam ją spisał, czyli podrobił podpis osoby widniejącej w dowodzie. Wiem że jest to nielegalne. Więc teraz moje pytanie, jak mogę zarejestrować motocykl? Dodam że sprzedający ma wyłączony telefon

Z góry dziękuje za pomoc :)
SKUTNS
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 19/1/2016, 18:18
Lokalizacja: Nowy Sącz


Postprzez Fugu » 19/1/2016, 18:49

Kupiles w Pl czy w De?
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28

Postprzez SKUTNS » 19/1/2016, 18:53

W Polsce
SKUTNS
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 19/1/2016, 18:18
Lokalizacja: Nowy Sącz

Postprzez Fugu » 19/1/2016, 19:12

Poszukaj dobrego adwokata.
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28

Postprzez SKUTNS » 19/1/2016, 19:20

adwokat to nie problem, tylko czy nie da się tego załatwić inaczej ?
SKUTNS
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 19/1/2016, 18:18
Lokalizacja: Nowy Sącz

Postprzez Insekt » 19/1/2016, 19:29

No najpierw zadzwon do sprzedajacego i zapytaj czy go nie pogielo itp
r6 2001 -----> cbr 1000rr 2014
Avatar użytkownika
Insekt
Świeżak
 
Posty: 394
Dołączył(a): 18/5/2009, 10:52
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Czester » 20/1/2016, 12:28

Kupił od handlarza, powszechny proceder. Gość handluje w szarej strefie, stąd nie bierze nic na siebie. Choć powinien był spisać ze sprzedającym tzw. umowę in blanco. Niestety nie ma tu żadnego pola manewru poza stworzeniem rzeczonej umowy. No chyba, że kogoś najdzie ochota na wycieczkę do Niemiec, choć i tak pewnie były właściciel wygoniłby z podwórka.
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4652
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez Fugu » 20/1/2016, 12:49

tylko czy nie da się tego załatwić inaczej ?


Mozesz n.p. stanac z gitara pod oknem sprzedajacego i spiewac cala noc piosenki.

BTTT:
Wez adwokata, niech mu zagrozi, ze poda sprawe do sadu. Jednoczesnie wyznaczy termin do podeslania brakujacych dokumentow oraz wystawi rachunek za prace ktora on mial + twoje koszty. To dziala najszybciej.
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28

Postprzez Kobalt » 28/1/2016, 14:51

Zawsze można spróbować przez rzecznika praw konsumenta, bo jakby nie było to niedotrzymanie formalności umowy kupna-sprzedaży.
Avatar użytkownika
Kobalt
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 28/1/2016, 14:49
Lokalizacja: Wałbrzych

Postprzez andy7 » 28/1/2016, 17:54

Pismo do handlarza z terminem 10 dni o dostarczeniu umowy K-S jezeli sie nie wywoaze to najpierw zaproponowac mu oddanie sprzetu = zwrpt gotowki - odstapienie od transakcji.

jezeli nie skutkuje to Adwokat i jechac jak ze stadem dzikow na zakrecie

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez ChaoticBiker » 4/2/2016, 03:13

Niestety wiekszosc handlarzy tak postepuje.
Jedyne legalne wyjscie to droga z adwokatem. Aczkolwiek spodziewaj sie, ze handlarz powie, ze Ty nic u niego nie kupiles, bo... nie masz z nim zadnej umowy!

A poza tym to taka umowe mozna spokojnie spreparowac samemu. I niestety wiekszosc handlarzy dokladnie tego oczekuje.

Handlarz prawdopodobnei przycisniety tez ja spreparuje.
Bo umow K-S na zachodzie po prostu nie ma i sie nie stosuje. Realnie nawet jak odnajdziesz poprzedniego wlasciciela, ot tak jak juz napisali, wygoni Cie z podworka jesli bedziesz mu dawal jakies umowy do podpisania.
Malo tego, kupujac bezposrednio od Niemca, czy Brytyjczyka, jak sie go poprosi o podpisanie jakiegos dokumentu kupna-sprzedazy to mozna natrafic na niezly opór.... bo u nich tego nie potrzeba i beda podejrzewac, ze chcesz w cos ich wrobic ;)
Polskie urzedy komunikacji (i nie tylko) zyja w jakiejs innej rzeczywistosci. Sprobuj przerejestrowac swoj motur,ktory miales za granica, gdzie Twoje nazwisko jest w papierach, w Polsce. Droga przez meke!
Na szczescie i motur i wlasciciel jest juz spowrotem za granica, bo ani jednemu ani drugiemu pobyt w Polsce nie sluzyl.
Avatar użytkownika
ChaoticBiker
Stary Wyjadacz
 
Posty: 706
Dołączył(a): 16/11/2007, 18:05
Lokalizacja: Edinburgh

Postprzez Fugu » 4/2/2016, 09:22

Malo tego, kupujac bezposrednio od Niemca, czy Brytyjczyka, jak sie go poprosi o podpisanie jakiegos dokumentu kupna-sprzedazy to mozna natrafic na niezly opór.... bo u nich tego nie potrzeba i beda podejrzewac, ze chcesz w cos ich wrobic


Bzdury pleciesz. Przynajmniej w tej czesci o Niemcach. Tutaj umowa k/s jest wazniejsza niz amen w kosciele.
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28

Postprzez ChaoticBiker » 5/2/2016, 01:19

Pisze z wlasnego doswiadczenia. Bylo to pare(nascie) lat temu, ale wtedy to wszystko na miejscu costam wpisujesz w ktorys brief i numery wywozowe, nigdy zadnej umowy nie przywozilismy - te byly "produkowane" na miejscu w Polsce.
I wlasnie pamietam sytuacje, gdy koles bardzo stanowczo odmawial nam podpisania umowy dwujezycznej, ktora chcielismy zabrac. A moze to zalezy od landu?

Tak czy siak po przejrzeniu internetow dowiedzialem sie jedynie, ze pisemna umowa w DE jest wymagana tylko w przypadku motocykli, ponieważ te nie mają książki pojazdu - moze to tlumaczy nieporozumienie?

Natomiast w UK wszystko co niezbedne wypisuje sie w samym dowodzie rejestracyjnym - V5.
Avatar użytkownika
ChaoticBiker
Stary Wyjadacz
 
Posty: 706
Dołączył(a): 16/11/2007, 18:05
Lokalizacja: Edinburgh

Postprzez jasnoksieznik » 5/2/2016, 10:18

Co 2-3 lata kupuje w Niemczech jakis pojazd, zazwyczaj uzywany. ZAWSZE jest umowa kupna/sprzedazy, mimo iz w urzedzie do rejestracji nie jest niezbedna.
BMW -> KTM. Mogę mieć spaczenie zawodowe.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez Fugu » 5/2/2016, 10:41

Pisze z wlasnego doswiadczenia.

Mieszkam w DE od okolo 30 lat ;)

Bylo to pare(nascie) lat temu, ale wtedy to wszystko na miejscu costam wpisujesz w ktorys brief i numery wywozowe, nigdy zadnej umowy nie przywozilismy - te byly "produkowane" na miejscu w Polsce.

Jak kupujesz na zlomie sprasowane przystanki autobusowe - moze. Przy kupnie jezdzacego, nie skasowanego pojazdu: bzdura.

I wlasnie pamietam sytuacje, gdy koles bardzo stanowczo odmawial nam podpisania umowy dwujezycznej, ktora chcielismy zabrac.

A ty bys podpisal cos w jezyku ktorego nie znasz?

Tak czy siak po przejrzeniu internetow dowiedzialem sie jedynie, ze pisemna umowa w DE jest wymagana tylko w przypadku motocykli, ponieważ te nie mają książki pojazdu - moze to tlumaczy nieporozumienie?


Bzdura. Motocykle maja taki sam zestaw papierow jak samochody.
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28

Postprzez ChaoticBiker » 9/2/2016, 11:02

Mieszkam w DE od okolo 30 lat Wink

Bzdura. (taki glupi zarcik)

Widocznie kazdy ma inne doswiadczenia
Czlowiek nasprowadzal sie kilkadziesiat aut od niemcow (glownie komisy, ale od prywatnych osob tez) i nigdy zadnej umowy nie podpisal z nikim ;)
Zlomy tez jechaly, ale te mialy zalatwiane dokumenty z Belgii albo Francji (zupelnie nie mam pojecia jak ten proceder przebiegal)
Ale widac uczymy sie cale zycie. I internety tez widac nie zawsze prawde powiedza.
Avatar użytkownika
ChaoticBiker
Stary Wyjadacz
 
Posty: 706
Dołączył(a): 16/11/2007, 18:05
Lokalizacja: Edinburgh

Postprzez andy7 » 9/2/2016, 22:21

Zacznijmy od tego, ze w Niemczech umowa K-S nie jest wymogiem prawnym. Obowiazuje wolnosc w sporzadzaniu

tzw " Vertragsfreiheit "

Mozna zrobic ale nie trzeba. Problem polega na tym, ze jezeli chcesz czegos pozniej dowiesc lub udowodnic to jestes w czarnej dupie.

Pewne sprawy lepiej ujac pisemnie i tyle.
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez Fugu » 10/2/2016, 10:08

Czlowiek nasprowadzal sie kilkadziesiat aut od niemcow (glownie komisy, ale od prywatnych osob tez) i nigdy zadnej umowy nie podpisal z nikim Wink


Jak kupujesz wyrejestrowany i nieubezpieczony kawalek wraku to i owszem. Szczegolnie gdy kupujesz 5 sztuk jak leci z "komisu".

Zaden czlowiek o zdrowych zmyslach nie sprzeda Ci zarejestrowanego i ubezpieczonego pojazdu bez umowy - chociazby z tego powodu, ze jesli nie przerejestrujesz i zrobisz jakis wypadek, to on bedzie za to odpowiedzialny.
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28



Powrót do Prawo



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr