Zobacz wątek - Pierwszy motocykl do 10 tysi, po mieście na wypady do 1000km

Pierwszy motocykl do 10 tysi, po mieście na wypady do 1000km

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, rosiboj, lagiboy, Landryss25, kravec, andy7, Boshi, Black-Ghost

Pierwszy motocykl do 10 tysi, po mieście na wypady do 1000km

Postprzez PedroMoto » 7/9/2015, 12:22

DOŚWIADCZENIE

brak


WIEK, WAGA, WZROST

24 lata, 78kg, 180cm


DO JAKICH CELÓW

Jazda do pracy po mieście, wypady na wakacje (Bałtyk, góry, Czechy, Szwajcaria), oraz krótkie trasy z kumplami.


ILE KM W SEZONIE

Ciężko powiedzieć, ale w granicach 5 tysięcy.


ILOŚĆ GOTÓWKI + CIUCHY

Około 10 tysięcy na czysto, ciuchy zakupię wcześniej.


JAKIE MI SIĘ PODOBAJĄ

Naked.


KTÓRE MODLE PRZYCIĄGNĘŁY MOJĄ UWAGĘ

Ducati Monster 600, Suzuki SV650N



Z góry dziękuję za rady :)
PedroMoto
Świeżak
 
Posty: 1
Dołączył(a): 7/9/2015, 11:56


Postprzez bachu12 » 7/9/2015, 17:01

Jechałeś jakimś nakedem poza miastem? Jeśli nie to weź jakąś jazdę testową, czy coś i zrób chociaż te 20-30km poza miastem, bo może się okazać, że jednak nie jest zbyt fajnie.

Patrząc po przykładowych propozycjach to rozumiem, że powinien jakoś wyglądać. Jeśli koniecznie ma być naked to bym się skłaniał ku SV650 tylko postaraj się znaleźć taką z ABSem.

Jeśli będzie więcej jeżdżenia poza miastem i ewentualnie z pasażerem to jest jeszcze Bandit 650. Również polecam ABS.
bachu12
Świeżak
 
Posty: 251
Dołączył(a): 3/1/2015, 01:46

Postprzez jasnoksieznik » 7/9/2015, 21:42

W normalnych warunkach szosowych nie ma problemu z nakedem. Na jednopasmowej wojewódzkiej i tak wyżej 90km/h nie podskoczysz, bo jak nie ciężarówka, to wioska, traktor, procesja, czy driver z kapeluszem w tico.

Jeśli ma być tanio, to np. Kawa ER-5 w dobrym stanie. Jeśli nie będzie rozklekotana, to z powodzeniem da radę - jeśli jeździsz sam i nie kłamałeś przy wadze ;). Sam miałem, na autostradzie, to i w porywach 130 mogła, ale na szosie czuła się lepiej. Po sezonie stwierdziłem, że lubię jeździć i kupiłem coś zupełnie innej klasy. ER-5 na 1-2 sezony, na otrzaskanie się - wystarczy.
Równo z budżetem wyjdzie Ci ER-6n. Lepiej byłoby dorzucić parę złotych i znaleźć wersję z ABS, bo to bardzo mądry wynalazek.
BMW -> KTM. Mogę mieć spaczenie zawodowe.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez lagiboy » 7/9/2015, 22:37

ja jechałem nakedem w trasę. na polskie warunki zwykła szybka -fly screen jest wystarczająca, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. wyjątkiem jest autostrada - zdecydowanie odradzam pchanie się nakedem na autostradę w celu podróżowania. v-max jaki udało mi się utrzymać dłużej niż 2 godziny to 120km/h. Nie ma problemu z chwilową prędkością rzędu 180-220km/h tyle, że nie wytrzymasz, ciśnienie powietrza na klacie i ramionach, szarpanie za garnek, podmuchy wiatru w nogi, wszystko to zmęczy Cię po 15 minutach. powtórzę raz jeszcze na polskie warunki i na nagielskie też, naked i szybka jest spoko. wybierasz się w trasę to planuj tak żebyś nie jechał autostradą, chcesz się szybko przemieszczać z A do B to autostrada jest najszybsza ale tutaj pokochasz owiewki i tzw Touring Screen czyli wysokie szyby turystyczne, często wzbogacone o deflektor.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2685
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Croowab » 8/9/2015, 10:18

Ja golasem wracałem z Harz-u.
Prędkość na odcinku 400km to 160-180km, tak golasem. Nie mowię, że była dobrze ale nie czułem większej różnicy między 140 a 180. Czasami bywało ponad 200.
Raz mi się od żony oberwało jak odchyliłem głowę i dostała podmuchem w kask. Prawie jej głowę urwało.
Ale fakt, że golasem komfortowo podróżuje się do 120km/h.
Avatar użytkownika
Croowab
Bywalec
 
Posty: 755
Dołączył(a): 12/6/2013, 19:51

Postprzez Zimny72 » 8/9/2015, 15:02

Gadacie: ja swoim golasem w tym roku robiłem bez problemów trasy rzędu 500-1000 km przy prędkościach 120-140 km/h.

Z nakedami jest jeden problem: jako motocykle stworzone do miasta są zaprojektowane pod wyprostowaną pozycję, która jest marna przy dużych prędkościach, za to zapewnia lepszy ogląd sytuacji na ruchliwej ulicy. I tu jest pies pogrzebany - w pozycji jeźdźca na motocyklu, a nie w owiewkach i szybach. W mojej V7-ce - bardziej nawet neoklasyku niż nakedzie - mam założoną kierownicę M-kształtną Fehlinga (taką jak na zdjęciu poniżej), która zniża pozycję jak do cliponów - i to rozwiązuje sprawę. Może nie jest to zbyt wygodne do kręcenia się po mieście, bo łapy puchną na dłuższą metę. Ale w trasie przy prędkościach >80km/h jest bajka: naturalnie pochylona pozycja sama cię utrzymuje w pędzie i jedyne co jest istotne, to mieć kask o dobrej aerodynamice co by nie telepało. Założyłem u siebie owiewkę Puiga Raptor, ale się cały czas zastanawiam czy jej nie zdjąć, bo przy pochylaniu się nad bakiem wchodzę w jej odchyloną strugę co skutkuje hukiem w kasku. A tak ponad owiewką jest zwyczajnie komfortowo.

Obrazek
Moto Guzzi V7 - szkoda życia na brzydkie motocykle.
Avatar użytkownika
Zimny72
Zimny Drań
 
Posty: 1382
Dołączył(a): 13/1/2013, 23:07
Lokalizacja: Wesoła

Postprzez bachu12 » 8/9/2015, 17:19

Ujmę to tak. Wszystko się da, ale obiektywnie rzecz biorąc moto z owiewką są zdecydowanie wygodniejsze w jakiejkolwiek dłuższej trasie. Poza tym, uwzględnijcie jeszcze sytuację jazdy w gorszych warunkach pogodowych niż lato, słońce i 25C+.

Stąd moja rada by najpierw się przejechać nakedem i jakimś moto z owiewką, bo wyobrażenie niekoniecznie może się pokrywać z rzeczywistością.
bachu12
Świeżak
 
Posty: 251
Dołączył(a): 3/1/2015, 01:46

Postprzez Zimny72 » 8/9/2015, 17:43

Wszystko sprowadza się jednego stwierdzenia: nie istnieją motocykle do wszystkiego. Jak sprzęt jest do miasta, to raczej nie nadaje się w teren. Jak sprzęt jest do terenu, to raczej nie nadaje się do podróżowania. A jak sprzęt nadaje do podróżowania, to jest uciążliwy do przebijania się w korkach miejskich. Oczywiście są próby łączenia tych 3 stylów np. taki Kawasaki Versys 650, ale po ich małej sprzedaży widać, że takie hybrydy jakoś nie znajdują uznania bikerów. Uważam, że każdy powinien się porządnie zastanowić do czego potrzebujemy motocykla: w moim przypadku motocykla potrzebuję do sprawnego poruszania się po mieście i okolicach, teren kompletnie mnie nie bawi, a na dalsze wycieczki (zloty, weekendowe wypady z kumplami) wyruszam 2 do 3 razy w roku. Stąd Moto Guzzi V7. Natomiast jak bym planował latać po Europie, to w zależności od trasy brałbym Moto Guzzi Norge (asfalty) albo Stelvio (szutrówki).
Moto Guzzi V7 - szkoda życia na brzydkie motocykle.
Avatar użytkownika
Zimny72
Zimny Drań
 
Posty: 1382
Dołączył(a): 13/1/2013, 23:07
Lokalizacja: Wesoła

Postprzez bachu12 » 8/9/2015, 19:53

Fakt. Na asfalt można powiedzieć, że kompromis się udał w postaci moto z pół owiewką, ale kwestia jeszcze co kto lubi wizualnie.
bachu12
Świeżak
 
Posty: 251
Dołączył(a): 3/1/2015, 01:46

Postprzez lagiboy » 8/9/2015, 22:31

testowałem VFR800 z szybą touring od MRA i powiem tyle. moto jest na tyle wąskie że bez problemu ciśnie środkiem między dwoma pasami w mieście. rozpędziłem go do 130 mph i ani nie wali struga powietrza w łeb ani specjalnie nie huczy, czacha odbija też powietrze od rąk, owiewki boczne ładnie odganiają powietrze od nóg. 6k rpm to jeszcze piec pracuje na 8 zaworach a już 100mph jest na 6 biegu. do tego podgrzewane manetki, zestaw 3 kufrów, jakiś fajny wydech i nic mi więcej na obecny dzień nie potrzeba. hamulce mogłyby być lepsze ale w końcu to nie przecinak.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2685
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez bachu12 » 8/9/2015, 22:45

Owiewki same sobie w mieście moim zdaniem nie przeszkadzają. Problemem jest z reguły związany z tym większy promień skrętu i koszta ewentualnej gleby. Najszerszym elementem z reguły i tak są lusterka / kierownica.

VFRa to spoko motocykl. Dalej jeden z najbardziej uniwersalnych sport turystyków. Odkąd wprowadzili V-teca tylko koszty serwisowania trochę skoczyły w górę. Chociaż w tej najnowszej przynajmniej nie ma łączonych hebli ( jeśli mnie pamięć nie myli ), więc tu powinno być trochę taniej niż wcześniej.
bachu12
Świeżak
 
Posty: 251
Dołączył(a): 3/1/2015, 01:46



Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr