Zobacz wątek - <i>[Yamaha YZF-R3]</i> Yamaha YZF-R3 - R(3)acjonalny wybór
NAS Analytics TAG

[Yamaha YZF-R3] Yamaha YZF-R3 - R(3)acjonalny wybór

Komentarze użytkowników
_________

[Yamaha YZF-R3] Yamaha YZF-R3 - R(3)acjonalny wybór

Postprzez Ścigacz » 29/4/2015, 15:24

Dyskusja na temat: Yamaha YZF-R3 - R(3)acjonalny wybór
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
Yamaha YZF-R3 - R(3)acjonalny wybór
Ścigacz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16777167
Dołączył(a): 3/5/2006, 19:00


Postprzez Komentatorzy » 29/4/2015, 15:28

Czy w trakcie testu mieliście okazję zmierzyć zużycie paliwa?<br><hr>ZbigniewL
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 29/4/2015, 15:42

Komentatorzy napisał(a):Czy w trakcie testu mieliście okazję zmierzyć zużycie paliwa?<br><hr>ZbigniewL<br>
Wierząc we wskazanie komputera, motocykl przy normalnej jeździe po ulicach spalał nieco ponad 4l/100km (było dynamicznie). Po sesji na torze spalanie wzrosło już do ponad 5,5l. Przy założeniu całkowitego eco-ridingu, można by się moim zdaniem z powodzeniem pokusić o zejście poniżej 4l.<br><hr>Dawid Stolicki
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 29/4/2015, 17:17

super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 30/4/2015, 11:12

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
żal.pl<br><hr>1000rr
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 30/4/2015, 12:23

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):żal.pl<br><hr>1000rr<br>
dzialalnosc firm, a moze twoj wpis, czy moj?<br><hr>txa
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 1/5/2015, 08:58

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 1/5/2015, 11:42

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Przec7ez ro ocaywiste, ae nie chodzilo mi o wielkosc silnika, tylko bzssensowne mnozenie pojemnosci. Wystarczylyby trzy pojemnosci 125, 600, 1000 a producenci niech zyskuja klintow wazniejszymi elemen4ami jak np. Dobre, lepsze i jeszcze lepsze zawieszenie. Technika jazdy motocyklem jest taka sama a dla przejrzystosci orawa wszystkie panstwa powinny dazyc do ujednolicenia przepisow podatkowych i drogowych, tak aby dla nowych kierowcow byly 125 a potem juz dowolna pojemnosc. Uwierz, naprawde nie ma oznicy w jezdzie np. Nakedem o pojemnosci 200, 300, 400, 500, 600 czy 700 cm3<br><hr>txa
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 1/5/2015, 11:45

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Nieee, stary... bez litra, a najlepiej dwóch, to nie motocykl ino niedorozwinięty skuter. Szczerze, to wolę mieć wybór pomiędzy 250,300 i 500, niż 800, 1000 i 1300. A patrząc na decyzje producentów, chyba nie jestem w tym myśleniu sam.<br><hr>kelhorn
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 1/5/2015, 11:50

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):Przec7ez ro ocaywiste, ae nie chodzilo mi o wielkosc silnika, tylko bzssensowne mnozenie pojemnosci. Wystarczylyby trzy pojemnosci 125, 600, 1000 a producenci niech zyskuja klintow wazniejszymi elemen4ami jak np. Dobre, lepsze i jeszcze lepsze zawieszenie. Technika jazdy motocyklem jest taka sama a dla przejrzystosci orawa wszystkie panstwa powinny dazyc do ujednolicenia przepisow podatkowych i drogowych, tak aby dla nowych kierowcow byly 125 a potem juz dowolna pojemnosc. Uwierz, naprawde nie ma oznicy w jezdzie np. Nakedem o pojemnosci 200, 300, 400, 500, 600 czy 700 cm3<br><hr>txa<br>
Ja jakoś dostrzegam różnicę pomiędzy YBR 250 którą lata temu pomykałem na kursie, YBR 125 którą jeździłem potem sam (kasa :C), FZS'em 600 i obecnie CB 500 X. Prowadzenie FZS'a i nowej CB różni się i to mocno. Nie pisz więc ludziom głupot, że 200 to to samo co 700 i w "jeździe" nie ma różnicy. To jest co najmniej 60 kg i tyle samo KM - tam gdzie na 200 uratujesz sobie jeszcze tyłek, na 600/700 będziesz zwiedzał pobocze.<br><hr>kelhorn
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 1/5/2015, 11:58

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):Przec7ez ro ocaywiste, ae nie chodzilo mi o wielkosc silnika, tylko bzssensowne mnozenie pojemnosci. Wystarczylyby trzy pojemnosci 125, 600, 1000 a producenci niech zyskuja klintow wazniejszymi elemen4ami jak np. Dobre, lepsze i jeszcze lepsze zawieszenie. Technika jazdy motocyklem jest taka sama a dla przejrzystosci orawa wszystkie panstwa powinny dazyc do ujednolicenia przepisow podatkowych i drogowych, tak aby dla nowych kierowcow byly 125 a potem juz dowolna pojemnosc. Uwierz, naprawde nie ma oznicy w jezdzie np. Nakedem o pojemnosci 200, 300, 400, 500, 600 czy 700 cm3<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ja jakoś dostrzegam różnicę pomiędzy YBR 250 którą lata temu pomykałem na kursie, YBR 125 którą jeździłem potem sam (kasa :C), FZS'em 600 i obecnie CB 500 X. Prowadzenie FZS'a i nowej CB różni się i to mocno. Nie pisz więc ludziom głupot, że 200 to to samo co 700 i w "jeździe" nie ma różnicy. To jest co najmniej 60 kg i tyle samo KM - tam gdzie na 200 uratujesz sobie jeszcze tyłek, na 600/700 będziesz zwiedzał pobocze.<br><hr>kelhorn<br>
To znaczy, bez obrazy, ze ktos cie nie nauczyl prawidlowo jwzdzic. Ja jezdze od ponad 20 lat izapewniam wszystkich poczatkujacych-jak nauczycie sie dobrze jezdzic 125 to kazdym nakedem Do powiedzmy 600 cm jezdzic sie wam bedzie tak samo. Widac Na mniejszej pojemnosci nie nauCzyles sie prawidlowo operwac gazem i wybierac linie przejazdu zakretu, skoro miales takie obawy badz problemy. Ale zycze milej i bezpiecznej jazdy!<br><hr>txa
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 1/5/2015, 12:59

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):Przec7ez ro ocaywiste, ae nie chodzilo mi o wielkosc silnika, tylko bzssensowne mnozenie pojemnosci. Wystarczylyby trzy pojemnosci 125, 600, 1000 a producenci niech zyskuja klintow wazniejszymi elemen4ami jak np. Dobre, lepsze i jeszcze lepsze zawieszenie. Technika jazdy motocyklem jest taka sama a dla przejrzystosci orawa wszystkie panstwa powinny dazyc do ujednolicenia przepisow podatkowych i drogowych, tak aby dla nowych kierowcow byly 125 a potem juz dowolna pojemnosc. Uwierz, naprawde nie ma oznicy w jezdzie np. Nakedem o pojemnosci 200, 300, 400, 500, 600 czy 700 cm3<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ja jakoś dostrzegam różnicę pomiędzy YBR 250 którą lata temu pomykałem na kursie, YBR 125 którą jeździłem potem sam (kasa :C), FZS'em 600 i obecnie CB 500 X. Prowadzenie FZS'a i nowej CB różni się i to mocno. Nie pisz więc ludziom głupot, że 200 to to samo co 700 i w "jeździe" nie ma różnicy. To jest co najmniej 60 kg i tyle samo KM - tam gdzie na 200 uratujesz sobie jeszcze tyłek, na 600/700 będziesz zwiedzał pobocze.<br><hr>kelhorn<br>
Komentatorzy napisał(a):To znaczy, bez obrazy, ze ktos cie nie nauczyl prawidlowo jwzdzic. Ja jezdze od ponad 20 lat izapewniam wszystkich poczatkujacych-jak nauczycie sie dobrze jezdzic 125 to kazdym nakedem Do powiedzmy 600 cm jezdzic sie wam bedzie tak samo. Widac Na mniejszej pojemnosci nie nauCzyles sie prawidlowo operwac gazem i wybierac linie przejazdu zakretu, skoro miales takie obawy badz problemy. Ale zycze milej i bezpiecznej jazdy!<br><hr>txa<br>
Dla dobrego jeźdźca nie będzie problemem opanować 600-tkę, jeśli jeździł prędzej 125-tką. Wchodzenie w zakręty, trzymanie linii, operowanie gazem itd. - OK. Ale spójrzmy na mniejszą prędkość i korek w mieście. O wiele łatwiej jest przecisnąć się lekkim moto niż ciężką, ponad 200 kg maszyną, zwłaszcza z wysoko położonym środkiem ciężkości. Dać się da, ale... Weźmy też kursy prawa jazdy. Różnica między Yamahą YBR 125 a YBR 250 niewielka - obie zwinne i zwrotne niczym rower. Slalom wolny to żaden problem. Ale Suzuki Gladius SV 650 to już trochę inna bajka i trzeba się chwilkę przestroić. Problemy mogą być zwłaszcza na początku, przy małych prędkościach, z ciężej pracującą i "przewalającą" się na boki kierownicą. Slalom wolny Gladiusem trzeba już wykonać w inny sposób i wielu oblewa na tym manewrze. Tymczasem zrobić to YBR-kami to pestka. Za to od 30 km/h wzwyż jazda Gladiusem to bajka, motocyklem mimo wagi świetnie pokonuje się zakręty. Nawet slalom szybki ze średnią 30 km/h nie jest wcale wiele trudniej zrobić niż YBR 250. Jednak - jak pisałem - na korki i minimalne prędkości o wiele lepiej i sprawniej jeździ się YBR 250-tką.
Pojemność silnika może jednak być też myląca. Nowa Honda CB500F (nie mylić z CB500/CBF500) i CB500X waży trochę mniej niż Gladius, ale więcej niż YBR 250, jednak pod względem manewrów prowadzi się prawie tak łatwo jak tą ostatnią. A pojemność dwa razy większa. Honda NC 700/750 pomimo większego silnika niż Gladius prowadzi się podobnie do wspomnianej CB500F, a dużą zasługę ma nisko położony środek ciężkości. Paradoks, że łatwiej jest prowadzić taką NC z połówką silnika od CVVT od Civic czy Jazz niż starą CBF500, o Gladiusie nie wspominając.<br><hr>Mentor
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 1/5/2015, 15:03

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):Przec7ez ro ocaywiste, ae nie chodzilo mi o wielkosc silnika, tylko bzssensowne mnozenie pojemnosci. Wystarczylyby trzy pojemnosci 125, 600, 1000 a producenci niech zyskuja klintow wazniejszymi elemen4ami jak np. Dobre, lepsze i jeszcze lepsze zawieszenie. Technika jazdy motocyklem jest taka sama a dla przejrzystosci orawa wszystkie panstwa powinny dazyc do ujednolicenia przepisow podatkowych i drogowych, tak aby dla nowych kierowcow byly 125 a potem juz dowolna pojemnosc. Uwierz, naprawde nie ma oznicy w jezdzie np. Nakedem o pojemnosci 200, 300, 400, 500, 600 czy 700 cm3<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ja jakoś dostrzegam różnicę pomiędzy YBR 250 którą lata temu pomykałem na kursie, YBR 125 którą jeździłem potem sam (kasa :C), FZS'em 600 i obecnie CB 500 X. Prowadzenie FZS'a i nowej CB różni się i to mocno. Nie pisz więc ludziom głupot, że 200 to to samo co 700 i w "jeździe" nie ma różnicy. To jest co najmniej 60 kg i tyle samo KM - tam gdzie na 200 uratujesz sobie jeszcze tyłek, na 600/700 będziesz zwiedzał pobocze.<br><hr>kelhorn<br>
Komentatorzy napisał(a):To znaczy, bez obrazy, ze ktos cie nie nauczyl prawidlowo jwzdzic. Ja jezdze od ponad 20 lat izapewniam wszystkich poczatkujacych-jak nauczycie sie dobrze jezdzic 125 to kazdym nakedem Do powiedzmy 600 cm jezdzic sie wam bedzie tak samo. Widac Na mniejszej pojemnosci nie nauCzyles sie prawidlowo operwac gazem i wybierac linie przejazdu zakretu, skoro miales takie obawy badz problemy. Ale zycze milej i bezpiecznej jazdy!<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Dla dobrego jeźdźca nie będzie problemem opanować 600-tkę, jeśli jeździł prędzej 125-tką. Wchodzenie w zakręty, trzymanie linii, operowanie gazem itd. - OK. Ale spójrzmy na mniejszą prędkość i korek w mieście. O wiele łatwiej jest przecisnąć się lekkim moto niż ciężką, ponad 200 kg maszyną, zwłaszcza z wysoko położonym środkiem ciężkości. Dać się da, ale... Weźmy też kursy prawa jazdy. Różnica między Yamahą YBR 125 a YBR 250 niewielka - obie zwinne i zwrotne niczym rower. Slalom wolny to żaden problem. Ale Suzuki Gladius SV 650 to już trochę inna bajka i trzeba się chwilkę przestroić. Problemy mogą być zwłaszcza na początku, przy małych prędkościach, z ciężej pracującą i "przewalającą" się na boki kierownicą. Slalom wolny Gladiusem trzeba już wykonać w inny sposób i wielu oblewa na tym manewrze. Tymczasem zrobić to YBR-kami to pestka. Za to od 30 km/h wzwyż jazda Gladiusem to bajka, motocyklem mimo wagi świetnie pokonuje się zakręty. Nawet slalom szybki ze średnią 30 km/h nie jest wcale wiele trudniej zrobić niż YBR 250. Jednak - jak pisałem - na korki i minimalne prędkości o wiele lepiej i sprawniej jeździ się YBR 250-tką.
Pojemność silnika może jednak być też myląca. Nowa Honda CB500F (nie mylić z CB500/CBF500) i CB500X waży trochę mniej niż Gladius, ale więcej niż YBR 250, jednak pod względem manewrów prowadzi się prawie tak łatwo jak tą ostatnią. A pojemność dwa razy większa. Honda NC 700/750 pomimo większego silnika niż Gladius prowadzi się podobnie do wspomnianej CB500F, a dużą zasługę ma nisko położony środek ciężkości. Paradoks, że łatwiej jest prowadzić taką NC z połówką silnika od CVVT od Civic czy Jazz niż starą CBF500, o Gladiusie nie wspominając.<br><hr>Mentor<br>
kolega wczesniej pisal o zakretach, wiec mu odpwoiedzialem - poza tym roznic masy w zakresie 20-50 kg bym nie demonizowal - pamietajmy ze 20 litrowy bak paliwa tez woje wazy + jakis zapakowany kuferek, do tego masa kierowcy, ktora moze sie wahac od np. 60 do 100 - a duzej roznicy w jezdzie nie nie ma; dopiero dosadzenie pasazera na wysokim zadupku (sport, ostre nakedy) moze poczatkujacemu sprawiac klopot....co do korkow: m.zd nie ma roznicy miedzy 250 a 1000 jezeli to jest naked...dopiero rozlozysty chopper bedzie robil roznice...co do manewrow - tutaj zgoda: wyzszy, ciezszy sprzet, do tego pasazer - wiecej klopotow dla poczatkujacych...ale co do bezpieczenstwa jazdy nie widze roznic, ba - uwazam ze markowa 600-800 jest nawet bezpieczniejsza niz typowa 250-500: lepszy zawias, lepsze hamulce, wiecej egzemplarzy ze wzgledu na wartosc doinwestowanych - a male pojenosci, uzywane przez roznych poczatkujacych najzesciej sa zarzniete i serwisowane byle jak :)<br><hr>txa
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 2/5/2015, 08:55

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):Przec7ez ro ocaywiste, ae nie chodzilo mi o wielkosc silnika, tylko bzssensowne mnozenie pojemnosci. Wystarczylyby trzy pojemnosci 125, 600, 1000 a producenci niech zyskuja klintow wazniejszymi elemen4ami jak np. Dobre, lepsze i jeszcze lepsze zawieszenie. Technika jazdy motocyklem jest taka sama a dla przejrzystosci orawa wszystkie panstwa powinny dazyc do ujednolicenia przepisow podatkowych i drogowych, tak aby dla nowych kierowcow byly 125 a potem juz dowolna pojemnosc. Uwierz, naprawde nie ma oznicy w jezdzie np. Nakedem o pojemnosci 200, 300, 400, 500, 600 czy 700 cm3<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ja jakoś dostrzegam różnicę pomiędzy YBR 250 którą lata temu pomykałem na kursie, YBR 125 którą jeździłem potem sam (kasa :C), FZS'em 600 i obecnie CB 500 X. Prowadzenie FZS'a i nowej CB różni się i to mocno. Nie pisz więc ludziom głupot, że 200 to to samo co 700 i w "jeździe" nie ma różnicy. To jest co najmniej 60 kg i tyle samo KM - tam gdzie na 200 uratujesz sobie jeszcze tyłek, na 600/700 będziesz zwiedzał pobocze.<br><hr>kelhorn<br>
Komentatorzy napisał(a):To znaczy, bez obrazy, ze ktos cie nie nauczyl prawidlowo jwzdzic. Ja jezdze od ponad 20 lat izapewniam wszystkich poczatkujacych-jak nauczycie sie dobrze jezdzic 125 to kazdym nakedem Do powiedzmy 600 cm jezdzic sie wam bedzie tak samo. Widac Na mniejszej pojemnosci nie nauCzyles sie prawidlowo operwac gazem i wybierac linie przejazdu zakretu, skoro miales takie obawy badz problemy. Ale zycze milej i bezpiecznej jazdy!<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Dla dobrego jeźdźca nie będzie problemem opanować 600-tkę, jeśli jeździł prędzej 125-tką. Wchodzenie w zakręty, trzymanie linii, operowanie gazem itd. - OK. Ale spójrzmy na mniejszą prędkość i korek w mieście. O wiele łatwiej jest przecisnąć się lekkim moto niż ciężką, ponad 200 kg maszyną, zwłaszcza z wysoko położonym środkiem ciężkości. Dać się da, ale... Weźmy też kursy prawa jazdy. Różnica między Yamahą YBR 125 a YBR 250 niewielka - obie zwinne i zwrotne niczym rower. Slalom wolny to żaden problem. Ale Suzuki Gladius SV 650 to już trochę inna bajka i trzeba się chwilkę przestroić. Problemy mogą być zwłaszcza na początku, przy małych prędkościach, z ciężej pracującą i "przewalającą" się na boki kierownicą. Slalom wolny Gladiusem trzeba już wykonać w inny sposób i wielu oblewa na tym manewrze. Tymczasem zrobić to YBR-kami to pestka. Za to od 30 km/h wzwyż jazda Gladiusem to bajka, motocyklem mimo wagi świetnie pokonuje się zakręty. Nawet slalom szybki ze średnią 30 km/h nie jest wcale wiele trudniej zrobić niż YBR 250. Jednak - jak pisałem - na korki i minimalne prędkości o wiele lepiej i sprawniej jeździ się YBR 250-tką.
Pojemność silnika może jednak być też myląca. Nowa Honda CB500F (nie mylić z CB500/CBF500) i CB500X waży trochę mniej niż Gladius, ale więcej niż YBR 250, jednak pod względem manewrów prowadzi się prawie tak łatwo jak tą ostatnią. A pojemność dwa razy większa. Honda NC 700/750 pomimo większego silnika niż Gladius prowadzi się podobnie do wspomnianej CB500F, a dużą zasługę ma nisko położony środek ciężkości. Paradoks, że łatwiej jest prowadzić taką NC z połówką silnika od CVVT od Civic czy Jazz niż starą CBF500, o Gladiusie nie wspominając.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):kolega wczesniej pisal o zakretach, wiec mu odpwoiedzialem - poza tym roznic masy w zakresie 20-50 kg bym nie demonizowal - pamietajmy ze 20 litrowy bak paliwa tez woje wazy + jakis zapakowany kuferek, do tego masa kierowcy, ktora moze sie wahac od np. 60 do 100 - a duzej roznicy w jezdzie nie nie ma; dopiero dosadzenie pasazera na wysokim zadupku (sport, ostre nakedy) moze poczatkujacemu sprawiac klopot....co do korkow: m.zd nie ma roznicy miedzy 250 a 1000 jezeli to jest naked...dopiero rozlozysty chopper bedzie robil roznice...co do manewrow - tutaj zgoda: wyzszy, ciezszy sprzet, do tego pasazer - wiecej klopotow dla poczatkujacych...ale co do bezpieczenstwa jazdy nie widze roznic, ba - uwazam ze markowa 600-800 jest nawet bezpieczniejsza niz typowa 250-500: lepszy zawias, lepsze hamulce, wiecej egzemplarzy ze wzgledu na wartosc doinwestowanych - a male pojenosci, uzywane przez roznych poczatkujacych najzesciej sa zarzniete i serwisowane byle jak :)<br><hr>txa<br>
Ciężki cruiser to odrębna sprawa. Nie mogę się jednak zgodzić, że różnic w nakedach "250-1000" nie będzie. Opisywane przeze mnie YBR 250 i Gladius 650 to też nakedy, a jednak różnica w prowadzeniu i zwrotności jest znacząca. Gladius w korkach jest dużo bardziej toporny i ciężki w prowadzeniu.<br><hr>Mentor
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 2/5/2015, 21:22

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):Przec7ez ro ocaywiste, ae nie chodzilo mi o wielkosc silnika, tylko bzssensowne mnozenie pojemnosci. Wystarczylyby trzy pojemnosci 125, 600, 1000 a producenci niech zyskuja klintow wazniejszymi elemen4ami jak np. Dobre, lepsze i jeszcze lepsze zawieszenie. Technika jazdy motocyklem jest taka sama a dla przejrzystosci orawa wszystkie panstwa powinny dazyc do ujednolicenia przepisow podatkowych i drogowych, tak aby dla nowych kierowcow byly 125 a potem juz dowolna pojemnosc. Uwierz, naprawde nie ma oznicy w jezdzie np. Nakedem o pojemnosci 200, 300, 400, 500, 600 czy 700 cm3<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ja jakoś dostrzegam różnicę pomiędzy YBR 250 którą lata temu pomykałem na kursie, YBR 125 którą jeździłem potem sam (kasa :C), FZS'em 600 i obecnie CB 500 X. Prowadzenie FZS'a i nowej CB różni się i to mocno. Nie pisz więc ludziom głupot, że 200 to to samo co 700 i w "jeździe" nie ma różnicy. To jest co najmniej 60 kg i tyle samo KM - tam gdzie na 200 uratujesz sobie jeszcze tyłek, na 600/700 będziesz zwiedzał pobocze.<br><hr>kelhorn<br>
Komentatorzy napisał(a):To znaczy, bez obrazy, ze ktos cie nie nauczyl prawidlowo jwzdzic. Ja jezdze od ponad 20 lat izapewniam wszystkich poczatkujacych-jak nauczycie sie dobrze jezdzic 125 to kazdym nakedem Do powiedzmy 600 cm jezdzic sie wam bedzie tak samo. Widac Na mniejszej pojemnosci nie nauCzyles sie prawidlowo operwac gazem i wybierac linie przejazdu zakretu, skoro miales takie obawy badz problemy. Ale zycze milej i bezpiecznej jazdy!<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Dla dobrego jeźdźca nie będzie problemem opanować 600-tkę, jeśli jeździł prędzej 125-tką. Wchodzenie w zakręty, trzymanie linii, operowanie gazem itd. - OK. Ale spójrzmy na mniejszą prędkość i korek w mieście. O wiele łatwiej jest przecisnąć się lekkim moto niż ciężką, ponad 200 kg maszyną, zwłaszcza z wysoko położonym środkiem ciężkości. Dać się da, ale... Weźmy też kursy prawa jazdy. Różnica między Yamahą YBR 125 a YBR 250 niewielka - obie zwinne i zwrotne niczym rower. Slalom wolny to żaden problem. Ale Suzuki Gladius SV 650 to już trochę inna bajka i trzeba się chwilkę przestroić. Problemy mogą być zwłaszcza na początku, przy małych prędkościach, z ciężej pracującą i "przewalającą" się na boki kierownicą. Slalom wolny Gladiusem trzeba już wykonać w inny sposób i wielu oblewa na tym manewrze. Tymczasem zrobić to YBR-kami to pestka. Za to od 30 km/h wzwyż jazda Gladiusem to bajka, motocyklem mimo wagi świetnie pokonuje się zakręty. Nawet slalom szybki ze średnią 30 km/h nie jest wcale wiele trudniej zrobić niż YBR 250. Jednak - jak pisałem - na korki i minimalne prędkości o wiele lepiej i sprawniej jeździ się YBR 250-tką.
Pojemność silnika może jednak być też myląca. Nowa Honda CB500F (nie mylić z CB500/CBF500) i CB500X waży trochę mniej niż Gladius, ale więcej niż YBR 250, jednak pod względem manewrów prowadzi się prawie tak łatwo jak tą ostatnią. A pojemność dwa razy większa. Honda NC 700/750 pomimo większego silnika niż Gladius prowadzi się podobnie do wspomnianej CB500F, a dużą zasługę ma nisko położony środek ciężkości. Paradoks, że łatwiej jest prowadzić taką NC z połówką silnika od CVVT od Civic czy Jazz niż starą CBF500, o Gladiusie nie wspominając.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):kolega wczesniej pisal o zakretach, wiec mu odpwoiedzialem - poza tym roznic masy w zakresie 20-50 kg bym nie demonizowal - pamietajmy ze 20 litrowy bak paliwa tez woje wazy + jakis zapakowany kuferek, do tego masa kierowcy, ktora moze sie wahac od np. 60 do 100 - a duzej roznicy w jezdzie nie nie ma; dopiero dosadzenie pasazera na wysokim zadupku (sport, ostre nakedy) moze poczatkujacemu sprawiac klopot....co do korkow: m.zd nie ma roznicy miedzy 250 a 1000 jezeli to jest naked...dopiero rozlozysty chopper bedzie robil roznice...co do manewrow - tutaj zgoda: wyzszy, ciezszy sprzet, do tego pasazer - wiecej klopotow dla poczatkujacych...ale co do bezpieczenstwa jazdy nie widze roznic, ba - uwazam ze markowa 600-800 jest nawet bezpieczniejsza niz typowa 250-500: lepszy zawias, lepsze hamulce, wiecej egzemplarzy ze wzgledu na wartosc doinwestowanych - a male pojenosci, uzywane przez roznych poczatkujacych najzesciej sa zarzniete i serwisowane byle jak :)<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ciężki cruiser to odrębna sprawa. Nie mogę się jednak zgodzić, że różnic w nakedach "250-1000" nie będzie. Opisywane przeze mnie YBR 250 i Gladius 650 to też nakedy, a jednak różnica w prowadzeniu i zwrotności jest znacząca. Gladius w korkach jest dużo bardziej toporny i ciężki w prowadzeniu.<br><hr>Mentor<br>
bo oba to budzetowe motocykle, o kiepskim zawieszeniu, ich prowadzenie jest porownywalne ale dla jedca doswiadczeniem nie bedzie zauwazanej ronicy... ps. jak masz czas to idz do najblizszego dilera triumpha i wez na jazde probną street tripla i speed tripla - silniki wieksze od wymienionych a na obu jedzi sie latwiej niz rowerem: nie wierzysz - sprawdz<br><hr>txa
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 2/5/2015, 22:16

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):Przec7ez ro ocaywiste, ae nie chodzilo mi o wielkosc silnika, tylko bzssensowne mnozenie pojemnosci. Wystarczylyby trzy pojemnosci 125, 600, 1000 a producenci niech zyskuja klintow wazniejszymi elemen4ami jak np. Dobre, lepsze i jeszcze lepsze zawieszenie. Technika jazdy motocyklem jest taka sama a dla przejrzystosci orawa wszystkie panstwa powinny dazyc do ujednolicenia przepisow podatkowych i drogowych, tak aby dla nowych kierowcow byly 125 a potem juz dowolna pojemnosc. Uwierz, naprawde nie ma oznicy w jezdzie np. Nakedem o pojemnosci 200, 300, 400, 500, 600 czy 700 cm3<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ja jakoś dostrzegam różnicę pomiędzy YBR 250 którą lata temu pomykałem na kursie, YBR 125 którą jeździłem potem sam (kasa :C), FZS'em 600 i obecnie CB 500 X. Prowadzenie FZS'a i nowej CB różni się i to mocno. Nie pisz więc ludziom głupot, że 200 to to samo co 700 i w "jeździe" nie ma różnicy. To jest co najmniej 60 kg i tyle samo KM - tam gdzie na 200 uratujesz sobie jeszcze tyłek, na 600/700 będziesz zwiedzał pobocze.<br><hr>kelhorn<br>
Komentatorzy napisał(a):To znaczy, bez obrazy, ze ktos cie nie nauczyl prawidlowo jwzdzic. Ja jezdze od ponad 20 lat izapewniam wszystkich poczatkujacych-jak nauczycie sie dobrze jezdzic 125 to kazdym nakedem Do powiedzmy 600 cm jezdzic sie wam bedzie tak samo. Widac Na mniejszej pojemnosci nie nauCzyles sie prawidlowo operwac gazem i wybierac linie przejazdu zakretu, skoro miales takie obawy badz problemy. Ale zycze milej i bezpiecznej jazdy!<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Dla dobrego jeźdźca nie będzie problemem opanować 600-tkę, jeśli jeździł prędzej 125-tką. Wchodzenie w zakręty, trzymanie linii, operowanie gazem itd. - OK. Ale spójrzmy na mniejszą prędkość i korek w mieście. O wiele łatwiej jest przecisnąć się lekkim moto niż ciężką, ponad 200 kg maszyną, zwłaszcza z wysoko położonym środkiem ciężkości. Dać się da, ale... Weźmy też kursy prawa jazdy. Różnica między Yamahą YBR 125 a YBR 250 niewielka - obie zwinne i zwrotne niczym rower. Slalom wolny to żaden problem. Ale Suzuki Gladius SV 650 to już trochę inna bajka i trzeba się chwilkę przestroić. Problemy mogą być zwłaszcza na początku, przy małych prędkościach, z ciężej pracującą i "przewalającą" się na boki kierownicą. Slalom wolny Gladiusem trzeba już wykonać w inny sposób i wielu oblewa na tym manewrze. Tymczasem zrobić to YBR-kami to pestka. Za to od 30 km/h wzwyż jazda Gladiusem to bajka, motocyklem mimo wagi świetnie pokonuje się zakręty. Nawet slalom szybki ze średnią 30 km/h nie jest wcale wiele trudniej zrobić niż YBR 250. Jednak - jak pisałem - na korki i minimalne prędkości o wiele lepiej i sprawniej jeździ się YBR 250-tką.
Pojemność silnika może jednak być też myląca. Nowa Honda CB500F (nie mylić z CB500/CBF500) i CB500X waży trochę mniej niż Gladius, ale więcej niż YBR 250, jednak pod względem manewrów prowadzi się prawie tak łatwo jak tą ostatnią. A pojemność dwa razy większa. Honda NC 700/750 pomimo większego silnika niż Gladius prowadzi się podobnie do wspomnianej CB500F, a dużą zasługę ma nisko położony środek ciężkości. Paradoks, że łatwiej jest prowadzić taką NC z połówką silnika od CVVT od Civic czy Jazz niż starą CBF500, o Gladiusie nie wspominając.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):kolega wczesniej pisal o zakretach, wiec mu odpwoiedzialem - poza tym roznic masy w zakresie 20-50 kg bym nie demonizowal - pamietajmy ze 20 litrowy bak paliwa tez woje wazy + jakis zapakowany kuferek, do tego masa kierowcy, ktora moze sie wahac od np. 60 do 100 - a duzej roznicy w jezdzie nie nie ma; dopiero dosadzenie pasazera na wysokim zadupku (sport, ostre nakedy) moze poczatkujacemu sprawiac klopot....co do korkow: m.zd nie ma roznicy miedzy 250 a 1000 jezeli to jest naked...dopiero rozlozysty chopper bedzie robil roznice...co do manewrow - tutaj zgoda: wyzszy, ciezszy sprzet, do tego pasazer - wiecej klopotow dla poczatkujacych...ale co do bezpieczenstwa jazdy nie widze roznic, ba - uwazam ze markowa 600-800 jest nawet bezpieczniejsza niz typowa 250-500: lepszy zawias, lepsze hamulce, wiecej egzemplarzy ze wzgledu na wartosc doinwestowanych - a male pojenosci, uzywane przez roznych poczatkujacych najzesciej sa zarzniete i serwisowane byle jak :)<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ciężki cruiser to odrębna sprawa. Nie mogę się jednak zgodzić, że różnic w nakedach "250-1000" nie będzie. Opisywane przeze mnie YBR 250 i Gladius 650 to też nakedy, a jednak różnica w prowadzeniu i zwrotności jest znacząca. Gladius w korkach jest dużo bardziej toporny i ciężki w prowadzeniu.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):bo oba to budzetowe motocykle, o kiepskim zawieszeniu, ich prowadzenie jest porownywalne ale dla jedca doswiadczeniem nie bedzie zauwazanej ronicy... ps. jak masz czas to idz do najblizszego dilera triumpha i wez na jazde probną street tripla i speed tripla - silniki wieksze od wymienionych a na obu jedzi sie latwiej niz rowerem: nie wierzysz - sprawdz<br><hr>txa<br>
Powiedz mi proszę jak można się przesiąść ze 125-ok 10/15KM na 600- ok 100/120KM-jeżeli komentujemy pod artykułem motocykli sportowych? Nawet moto 3 to pojemność 250!W latach 90. przynajmniej były 400, które do dziś wymiatają na torach wyścigowych...Po to jest mnogość pojemności aby każdy wybrał to co mu pasuje, do wzrostu, masy, umiejętności...<br><hr>1000rr
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 2/5/2015, 23:19

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):Przec7ez ro ocaywiste, ae nie chodzilo mi o wielkosc silnika, tylko bzssensowne mnozenie pojemnosci. Wystarczylyby trzy pojemnosci 125, 600, 1000 a producenci niech zyskuja klintow wazniejszymi elemen4ami jak np. Dobre, lepsze i jeszcze lepsze zawieszenie. Technika jazdy motocyklem jest taka sama a dla przejrzystosci orawa wszystkie panstwa powinny dazyc do ujednolicenia przepisow podatkowych i drogowych, tak aby dla nowych kierowcow byly 125 a potem juz dowolna pojemnosc. Uwierz, naprawde nie ma oznicy w jezdzie np. Nakedem o pojemnosci 200, 300, 400, 500, 600 czy 700 cm3<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ja jakoś dostrzegam różnicę pomiędzy YBR 250 którą lata temu pomykałem na kursie, YBR 125 którą jeździłem potem sam (kasa :C), FZS'em 600 i obecnie CB 500 X. Prowadzenie FZS'a i nowej CB różni się i to mocno. Nie pisz więc ludziom głupot, że 200 to to samo co 700 i w "jeździe" nie ma różnicy. To jest co najmniej 60 kg i tyle samo KM - tam gdzie na 200 uratujesz sobie jeszcze tyłek, na 600/700 będziesz zwiedzał pobocze.<br><hr>kelhorn<br>
Komentatorzy napisał(a):To znaczy, bez obrazy, ze ktos cie nie nauczyl prawidlowo jwzdzic. Ja jezdze od ponad 20 lat izapewniam wszystkich poczatkujacych-jak nauczycie sie dobrze jezdzic 125 to kazdym nakedem Do powiedzmy 600 cm jezdzic sie wam bedzie tak samo. Widac Na mniejszej pojemnosci nie nauCzyles sie prawidlowo operwac gazem i wybierac linie przejazdu zakretu, skoro miales takie obawy badz problemy. Ale zycze milej i bezpiecznej jazdy!<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Dla dobrego jeźdźca nie będzie problemem opanować 600-tkę, jeśli jeździł prędzej 125-tką. Wchodzenie w zakręty, trzymanie linii, operowanie gazem itd. - OK. Ale spójrzmy na mniejszą prędkość i korek w mieście. O wiele łatwiej jest przecisnąć się lekkim moto niż ciężką, ponad 200 kg maszyną, zwłaszcza z wysoko położonym środkiem ciężkości. Dać się da, ale... Weźmy też kursy prawa jazdy. Różnica między Yamahą YBR 125 a YBR 250 niewielka - obie zwinne i zwrotne niczym rower. Slalom wolny to żaden problem. Ale Suzuki Gladius SV 650 to już trochę inna bajka i trzeba się chwilkę przestroić. Problemy mogą być zwłaszcza na początku, przy małych prędkościach, z ciężej pracującą i "przewalającą" się na boki kierownicą. Slalom wolny Gladiusem trzeba już wykonać w inny sposób i wielu oblewa na tym manewrze. Tymczasem zrobić to YBR-kami to pestka. Za to od 30 km/h wzwyż jazda Gladiusem to bajka, motocyklem mimo wagi świetnie pokonuje się zakręty. Nawet slalom szybki ze średnią 30 km/h nie jest wcale wiele trudniej zrobić niż YBR 250. Jednak - jak pisałem - na korki i minimalne prędkości o wiele lepiej i sprawniej jeździ się YBR 250-tką.
Pojemność silnika może jednak być też myląca. Nowa Honda CB500F (nie mylić z CB500/CBF500) i CB500X waży trochę mniej niż Gladius, ale więcej niż YBR 250, jednak pod względem manewrów prowadzi się prawie tak łatwo jak tą ostatnią. A pojemność dwa razy większa. Honda NC 700/750 pomimo większego silnika niż Gladius prowadzi się podobnie do wspomnianej CB500F, a dużą zasługę ma nisko położony środek ciężkości. Paradoks, że łatwiej jest prowadzić taką NC z połówką silnika od CVVT od Civic czy Jazz niż starą CBF500, o Gladiusie nie wspominając.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):kolega wczesniej pisal o zakretach, wiec mu odpwoiedzialem - poza tym roznic masy w zakresie 20-50 kg bym nie demonizowal - pamietajmy ze 20 litrowy bak paliwa tez woje wazy + jakis zapakowany kuferek, do tego masa kierowcy, ktora moze sie wahac od np. 60 do 100 - a duzej roznicy w jezdzie nie nie ma; dopiero dosadzenie pasazera na wysokim zadupku (sport, ostre nakedy) moze poczatkujacemu sprawiac klopot....co do korkow: m.zd nie ma roznicy miedzy 250 a 1000 jezeli to jest naked...dopiero rozlozysty chopper bedzie robil roznice...co do manewrow - tutaj zgoda: wyzszy, ciezszy sprzet, do tego pasazer - wiecej klopotow dla poczatkujacych...ale co do bezpieczenstwa jazdy nie widze roznic, ba - uwazam ze markowa 600-800 jest nawet bezpieczniejsza niz typowa 250-500: lepszy zawias, lepsze hamulce, wiecej egzemplarzy ze wzgledu na wartosc doinwestowanych - a male pojenosci, uzywane przez roznych poczatkujacych najzesciej sa zarzniete i serwisowane byle jak :)<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ciężki cruiser to odrębna sprawa. Nie mogę się jednak zgodzić, że różnic w nakedach "250-1000" nie będzie. Opisywane przeze mnie YBR 250 i Gladius 650 to też nakedy, a jednak różnica w prowadzeniu i zwrotności jest znacząca. Gladius w korkach jest dużo bardziej toporny i ciężki w prowadzeniu.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):bo oba to budzetowe motocykle, o kiepskim zawieszeniu, ich prowadzenie jest porownywalne ale dla jedca doswiadczeniem nie bedzie zauwazanej ronicy... ps. jak masz czas to idz do najblizszego dilera triumpha i wez na jazde probną street tripla i speed tripla - silniki wieksze od wymienionych a na obu jedzi sie latwiej niz rowerem: nie wierzysz - sprawdz<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Powiedz mi proszę jak można się przesiąść ze 125-ok 10/15KM na 600- ok 100/120KM-jeżeli komentujemy pod artykułem motocykli sportowych? Nawet moto 3 to pojemność 250!W latach 90. przynajmniej były 400, które do dziś wymiatają na torach wyścigowych...Po to jest mnogość pojemności aby każdy wybrał to co mu pasuje, do wzrostu, masy, umiejętności...<br><hr>1000rr<br>
wyraznie pisalem o nakedach, bo to najwygodniejszy motocykl dla poczatkujacych...jezeli ktos sie nauczyl dobrze jezdzic na 125 bez problemu moze wsiadac na 600 - problemem jest nie wieksza moc i masa tylko tysiace zameczonych, zle seriwosowanych, zaniedbanych sprzetow...co do rynku nowych - zdeyudowanie wolalbym, zeby producecni konkurowali tam, gdzie ma to sens, tzn. np. oferujac sprzety z zawieszeniem: standard, lepszym, najlepszym niż bezsensownie mnozac pojemnosci - co jest pochodną roznorodnosci biurokratycznych przepisow podatkowo-drogowych w rozzych krajch....ps. czy piszesz powaznie, twierdząc ze ten artykul dotyczy "motocykli sportowych"? przeciez ta yamaha to typowe jedzidlo uniwersalne :)<br><hr>txa
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 3/5/2015, 08:39

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):Przec7ez ro ocaywiste, ae nie chodzilo mi o wielkosc silnika, tylko bzssensowne mnozenie pojemnosci. Wystarczylyby trzy pojemnosci 125, 600, 1000 a producenci niech zyskuja klintow wazniejszymi elemen4ami jak np. Dobre, lepsze i jeszcze lepsze zawieszenie. Technika jazdy motocyklem jest taka sama a dla przejrzystosci orawa wszystkie panstwa powinny dazyc do ujednolicenia przepisow podatkowych i drogowych, tak aby dla nowych kierowcow byly 125 a potem juz dowolna pojemnosc. Uwierz, naprawde nie ma oznicy w jezdzie np. Nakedem o pojemnosci 200, 300, 400, 500, 600 czy 700 cm3<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ja jakoś dostrzegam różnicę pomiędzy YBR 250 którą lata temu pomykałem na kursie, YBR 125 którą jeździłem potem sam (kasa :C), FZS'em 600 i obecnie CB 500 X. Prowadzenie FZS'a i nowej CB różni się i to mocno. Nie pisz więc ludziom głupot, że 200 to to samo co 700 i w "jeździe" nie ma różnicy. To jest co najmniej 60 kg i tyle samo KM - tam gdzie na 200 uratujesz sobie jeszcze tyłek, na 600/700 będziesz zwiedzał pobocze.<br><hr>kelhorn<br>
Komentatorzy napisał(a):To znaczy, bez obrazy, ze ktos cie nie nauczyl prawidlowo jwzdzic. Ja jezdze od ponad 20 lat izapewniam wszystkich poczatkujacych-jak nauczycie sie dobrze jezdzic 125 to kazdym nakedem Do powiedzmy 600 cm jezdzic sie wam bedzie tak samo. Widac Na mniejszej pojemnosci nie nauCzyles sie prawidlowo operwac gazem i wybierac linie przejazdu zakretu, skoro miales takie obawy badz problemy. Ale zycze milej i bezpiecznej jazdy!<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Dla dobrego jeźdźca nie będzie problemem opanować 600-tkę, jeśli jeździł prędzej 125-tką. Wchodzenie w zakręty, trzymanie linii, operowanie gazem itd. - OK. Ale spójrzmy na mniejszą prędkość i korek w mieście. O wiele łatwiej jest przecisnąć się lekkim moto niż ciężką, ponad 200 kg maszyną, zwłaszcza z wysoko położonym środkiem ciężkości. Dać się da, ale... Weźmy też kursy prawa jazdy. Różnica między Yamahą YBR 125 a YBR 250 niewielka - obie zwinne i zwrotne niczym rower. Slalom wolny to żaden problem. Ale Suzuki Gladius SV 650 to już trochę inna bajka i trzeba się chwilkę przestroić. Problemy mogą być zwłaszcza na początku, przy małych prędkościach, z ciężej pracującą i "przewalającą" się na boki kierownicą. Slalom wolny Gladiusem trzeba już wykonać w inny sposób i wielu oblewa na tym manewrze. Tymczasem zrobić to YBR-kami to pestka. Za to od 30 km/h wzwyż jazda Gladiusem to bajka, motocyklem mimo wagi świetnie pokonuje się zakręty. Nawet slalom szybki ze średnią 30 km/h nie jest wcale wiele trudniej zrobić niż YBR 250. Jednak - jak pisałem - na korki i minimalne prędkości o wiele lepiej i sprawniej jeździ się YBR 250-tką.
Pojemność silnika może jednak być też myląca. Nowa Honda CB500F (nie mylić z CB500/CBF500) i CB500X waży trochę mniej niż Gladius, ale więcej niż YBR 250, jednak pod względem manewrów prowadzi się prawie tak łatwo jak tą ostatnią. A pojemność dwa razy większa. Honda NC 700/750 pomimo większego silnika niż Gladius prowadzi się podobnie do wspomnianej CB500F, a dużą zasługę ma nisko położony środek ciężkości. Paradoks, że łatwiej jest prowadzić taką NC z połówką silnika od CVVT od Civic czy Jazz niż starą CBF500, o Gladiusie nie wspominając.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):kolega wczesniej pisal o zakretach, wiec mu odpwoiedzialem - poza tym roznic masy w zakresie 20-50 kg bym nie demonizowal - pamietajmy ze 20 litrowy bak paliwa tez woje wazy + jakis zapakowany kuferek, do tego masa kierowcy, ktora moze sie wahac od np. 60 do 100 - a duzej roznicy w jezdzie nie nie ma; dopiero dosadzenie pasazera na wysokim zadupku (sport, ostre nakedy) moze poczatkujacemu sprawiac klopot....co do korkow: m.zd nie ma roznicy miedzy 250 a 1000 jezeli to jest naked...dopiero rozlozysty chopper bedzie robil roznice...co do manewrow - tutaj zgoda: wyzszy, ciezszy sprzet, do tego pasazer - wiecej klopotow dla poczatkujacych...ale co do bezpieczenstwa jazdy nie widze roznic, ba - uwazam ze markowa 600-800 jest nawet bezpieczniejsza niz typowa 250-500: lepszy zawias, lepsze hamulce, wiecej egzemplarzy ze wzgledu na wartosc doinwestowanych - a male pojenosci, uzywane przez roznych poczatkujacych najzesciej sa zarzniete i serwisowane byle jak :)<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Ciężki cruiser to odrębna sprawa. Nie mogę się jednak zgodzić, że różnic w nakedach "250-1000" nie będzie. Opisywane przeze mnie YBR 250 i Gladius 650 to też nakedy, a jednak różnica w prowadzeniu i zwrotności jest znacząca. Gladius w korkach jest dużo bardziej toporny i ciężki w prowadzeniu.<br><hr>Mentor<br>
Komentatorzy napisał(a):bo oba to budzetowe motocykle, o kiepskim zawieszeniu, ich prowadzenie jest porownywalne ale dla jedca doswiadczeniem nie bedzie zauwazanej ronicy... ps. jak masz czas to idz do najblizszego dilera triumpha i wez na jazde probną street tripla i speed tripla - silniki wieksze od wymienionych a na obu jedzi sie latwiej niz rowerem: nie wierzysz - sprawdz<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Powiedz mi proszę jak można się przesiąść ze 125-ok 10/15KM na 600- ok 100/120KM-jeżeli komentujemy pod artykułem motocykli sportowych? Nawet moto 3 to pojemność 250!W latach 90. przynajmniej były 400, które do dziś wymiatają na torach wyścigowych...Po to jest mnogość pojemności aby każdy wybrał to co mu pasuje, do wzrostu, masy, umiejętności...<br><hr>1000rr<br>
Komentatorzy napisał(a):wyraznie pisalem o nakedach, bo to najwygodniejszy motocykl dla poczatkujacych...jezeli ktos sie nauczyl dobrze jezdzic na 125 bez problemu moze wsiadac na 600 - problemem jest nie wieksza moc i masa tylko tysiace zameczonych, zle seriwosowanych, zaniedbanych sprzetow...co do rynku nowych - zdeyudowanie wolalbym, zeby producecni konkurowali tam, gdzie ma to sens, tzn. np. oferujac sprzety z zawieszeniem: standard, lepszym, najlepszym niż bezsensownie mnozac pojemnosci - co jest pochodną roznorodnosci biurokratycznych przepisow podatkowo-drogowych w rozzych krajch....ps. czy piszesz powaznie, twierdząc ze ten artykul dotyczy "motocykli sportowych"? przeciez ta yamaha to typowe jedzidlo uniwersalne :)<br><hr>txa<br>
Dla kogoś kto zaczyna jeździć jest to wstęp pod motocykle sportowe:) chociażby pozycja za motocyklem "trochę" to wymusza, ale masz racje, że jest to jeździdło uniwersalne. Nie zgadzam się co do 3 pojemności, powinna być 4 kategoria pomiędzy, ponieważ tak jak pisałem przy sportowych motocyklach jest duży przeskok mocy. Jeżeli ktoś chce to się nauczy,tylko czasu poświeci na to moim zdaniem więcej. Uważam, że lepiej jest się porządnie przygotować zanim wsiądzie się na większy sprzęt.<br><hr>1000rr
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 29/8/2015, 16:46

Komentatorzy napisał(a):super, mamy nową tendencję w produkcji motocykli - teraz wypuszczą jeszcze wersje 185, 227, 356, 391, 426 i 466 cm3...potem beda rozwijac te serie...<br><hr>txa<br>
Komentatorzy napisał(a):Najlepiej pewnie byłoby wypuszczać 700, 850, litry i 1,5 litra. Bo to przecież wstyd dla motocyklowego kozaka jeździć 300-tką.
Kiedyś jeździły MZ-tki 250 i Jawki 350 i też było dobrze i nikt nie słyszał o powiedzeniach typu "motocykl jest jak wódka - mniej niż pół litra nie opłaca się kupować". Niech wielu nauczy się jeździć porządnie na mniejszych pojemnościach, a potem świruje na większych. Jak najbardziej słuszne, że producenci wprowadzają mniejsze pojemności.<br><hr>Mentor<br>
doskonałe stwierdzenie bo mają r1-kii i turystykę uprawiają a jak już posuną się krok dalej to się źle kończy bo nie potrafią a by potrafić to trzeba najpierw raczkować by później chodzić,biegać,skakać więc myślę że idealnie wymyślony motocykl by zacząć przygodne na jednośladzie<br><hr>Jaaa!
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35



Powrót do Komentarze do artykułów na Ścigacz.pl



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości




na gr