Zobacz wątek - Zadania egzaminacyjne - poprawna technika pokonywania
NAS Analytics TAG

Zadania egzaminacyjne - poprawna technika pokonywania

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Zadania egzaminacyjne - poprawna technika pokonywania

Postprzez Hans01 » 30/3/2015, 11:11

Cześć,

Pytanie - gdzie fiksować wzrok przy slalomie wolnym i szybkim? 8-ka wychodzi mi praktycznie zawsze - jak się podeprę raz na 10 objazdów to maks, - czuję, że bez problemu doprowadzę ją do perfekcji. Na slalomie wolnym i szybkim jest tragedia.

Powiem kilka słów więcej, aby ułatwić ew. pomoc.

Nie mam problemu z ćwiczeniem gdzie muszę co kilka metrów cłkowicie zatrzymać i ruszyć motocyklem bez podpórki, nie mam problemów z 8-ką - po prostu wychodzi. Nie mam większych problemów z zawracaniem z miejsca (raz na kilka prób wychodzi odrobinę szerzej niż bym chciał, ale większość prób praktycznie na maksymalnym skręceniu koła bez problemu). 8-kę pokonuję bez gazu pomagajac sobie jedynie naciskaniem na podnóżki w stronę przeciwną do wychylenia motocykla.

Na slalomie wolnym zawieszam wzrok na na bramce o jedną dalej niż akurat pokonuję - też bez gazu - pomagam sobie naciskiem na podnóżek w kierunku pochylenia motocykla. Mam dni, że wychodzi mi 80% slalomów (jedna bramka więcej ustawiona), a są takie, że na co drugim przejeździe potrącam któryś z wewnętrznych słupków.

Na slalomie szybkim mam problem inny. Fiksuje mi się wzrok na pierwszym słupku za bramką wjazdową :( pokonuję pierwsze dwa, a trzeci albo potrącam, albo z braku miejsca odruchowo kombinuję z rolgazem co wybija mnie z rytmu.

Po kilku nieudanych próbach rozsynchronizowuje się zupełnie i muszę przejść do innych ćwiczeń aby mi sie "zresetowały" odruchy i znowu częściej sie udaje.

Oglądam filmiki na tubie i głupieję coraz bardziej. Kursanci na tych filmach gapią się pod przednie koło, ( albo nie widać gdzie spod kasku).

No i jeszcze jedno. Jak chwilę pokręce sie motocyklem po placu - np. trenując hamowanie - manewry wolne wychodzą mi znacznie lepiej. Jak próbuję sobie zasymulować egzamin - wyprowadzenie z garażu i odrazu w slalom - nigdy sie nie uda.

Jakieś pomocne podpowiedzi? Ciekawe materiały w sieci?

Pozdawiam.
--
Hans

każdy kto próbował kiedyś puścić cichacza w towarzystwie, ten wie jak operować sprzęgłem
Avatar użytkownika
Hans01
Świeżak
 
Posty: 148
Dołączył(a): 2/10/2014, 12:02
Lokalizacja: z drugiej strony korka do Warszafki


Postprzez SpeedyGonzales » 30/3/2015, 21:45

Ogólnie zasada jest taka: gdzie patrzysz tam jedziesz. Może jesteś nie odporny na stres? Są ludzie co dobrze jeżdżą, a na egzaminie nie potrafią powiedzieć jak się nazywają.

Widzę to w ten sposób, że dopóki jest dobrze jesteś wyluzowany. Jak się psuje to myślisz ciągle że jest źle, i stąd kicha. A slalom szybki poćwicz sobie wolnej, jak wyrobisz w sobie odpowiednią reakcję zwiększaj prędkość do skutku.

Na slalomie wolnym o ile utrzymujesz równowagę i pamiętasz o ruchach głową powinieneś sobie poradzić bez problemu, rusz energicznie a potem półsprzęgło, patrzenie na następną bramkę chyba było ok, ale nie pamiętam już szczegółów.
Avatar użytkownika
SpeedyGonzales
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1730
Dołączył(a): 25/11/2013, 22:20
Lokalizacja: Sandomierz/TBG

Postprzez Hans01 » 31/3/2015, 09:31

A czy jest jakaś optymalna prędkość do pokonywania wolnego?

Pozdrawiam.
--
Hans

każdy kto próbował kiedyś puścić cichacza w towarzystwie, ten wie jak operować sprzęgłem
Avatar użytkownika
Hans01
Świeżak
 
Posty: 148
Dołączył(a): 2/10/2014, 12:02
Lokalizacja: z drugiej strony korka do Warszafki

Postprzez andy7 » 31/3/2015, 19:35

SpeedyGonzales napisał(a):Ogólnie zasada jest taka: gdzie patrzysz tam jedziesz.


Tu zgadzam sie calkowicie.

SpeedyGonzales napisał(a):Może jesteś nie odporny na stres? Są ludzie co dobrze jeżdżą, a na egzaminie nie potrafią powiedzieć jak się nazywają.


To swiadczy co najwyzej o zlym przygotowaniu i podswiadomej wiedzy o tym fakcie.

SpeedyGonzales napisał(a):Widzę to w ten sposób, że dopóki jest dobrze jesteś wyluzowany. Jak się psuje to myślisz ciągle że jest źle, i stąd kicha.


Znasz jakiegos swierzaka ktory jest wyluzowany ? Ja nie :mrgreen:


SpeedyGonzales napisał(a): rusz energicznie a potem półsprzęgło, patrzenie na następną bramkę chyba było ok, ale nie pamiętam już szczegółów.


Niestety zla Rada, jezeli masz cokolwiek wykonac wolno to wszystko co wykonujesz energicznie jest mowiac prosto do doopy.

Z ta obserwacja nastepnej bramki to sorry, ale gorszej rady dac nie mogles.


Pokonujac Slalom jakikolwiek patrzy sie najdalej jak tylko mozna.


Hans01 napisał(a):A czy jest jakaś optymalna prędkość do pokonywania wolnego?

Pozdrawiam.


Zle postawiles pytanie !

Optymalna predkosc to ta jaka przewiduje prawodawca - WORD, ZORD oder MORD.

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez Samael666 » 31/3/2015, 20:22

Andy - tu sie nie zgodze:

Hans01 napisał:
A czy jest jakaś optymalna prędkość do pokonywania wolnego?

Pozdrawiam.


Zle postawiles pytanie !

Optymalna predkosc to ta jaka przewiduje prawodawca - WORD, ZORD oder MORD.

kolega pytal o slalom WOLNY. W Polsce wolny mozesz pokonac 50 km/h jak i 3 km/h o ile potrafisz. Rzeczywistosc to okolo 10 - 12 km/h. Natomiast slalom SZYBKI ma okreslone SREDNIA predkosc przejazdu minimum 30 km/h.

Wiem bo zdawalem we wrzesniu :)
Suzuki SV650s k6 -> Yamaha R6 RJ11

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez andy7 » 31/3/2015, 20:45

Samael666 napisał(a):Andy - tu sie nie zgodze:

kolega pytal o slalom WOLNY. W Polsce wolny mozesz pokonac 50 km/h jak i 3 km/h o ile potrafisz. Rzeczywistosc to okolo 10 - 12 km/h. Natomiast slalom SZYBKI ma okreslone SREDNIA predkosc przejazdu minimum 30 km/h.

Wiem bo zdawalem we wrzesniu :)


Masz pelne prawo sie nie zgadzac.

I chcialbym zobaczyc magika ktory wykona go z predkosci 30 km/h :mrgreen:

I tu tez miedzy innymi lezy Problem blednego pokonywania szybkiego, ze najpierw szybko, potem wolno a nastepnie znowu szybko.

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez Samael666 » 31/3/2015, 22:18

"I chcialbym zobaczyc magika ktory wykona go z predkosci 30 km/h"

nie czuje sie magikiem. mozna powiedziec, ze to nawet latwe. Przynajmniej dla mnie bylo to o wiele latwiejsze niz slalom wolny (wedlug mnie najtrudniejsze zadanie na placu. Osemka jest duzo latwiesza).

Ja pokonywalem szybki z predkoscia srednia nawet rzedu 35 km/h a podejrzewam, ze spokojnie da sie szybciej. Przeciez ja bylem (i jestem zeby nie bylo) swiezakiem totalnym (zero doswiaczenia przed kursem na A.).
Suzuki SV650s k6 -> Yamaha R6 RJ11

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Tristello » 2/4/2015, 08:38

szczerze to panowie próbowałem wszystkiego. I slalom wolny nie sprawiał mi najmniejszego problemu, ominięcie przeszkody również, ale ósemka to była męczarnia, ile razy położyłem tam moto to nawet wstyd sie przyznać. Natomiast slalom szybki, próbowałem wolniej około 20km/h wychodziło normalnie, później coraz szybciej i póki co nie daje rady utrzymać prędkości powyżej 30 na całym slalomie. Dlatego bedę chyba robił tak jak ktoś napisał wjechać szybciej w bramkę slalom wolno i wyjechać szybko.

A co do patrzenia w kolejną bramke na slalomie wolnym to owszem też tak robie i tylko w pierwszej godzinie raz potrąciłem pachołek. Poźniej bezbłędnie.

Dodatkowo zauważyłem że jesli jest się spiętym (napiętę mięśnie) to wtedy o wiele trudniej cokolwiek zrobić. A jeśli siedzimy luźno i wygodnie wszystko wychodzi od razu lepiej.
Avatar użytkownika
Tristello
Świeżak
 
Posty: 351
Dołączył(a): 23/10/2014, 09:41
Lokalizacja: RKR

Postprzez lagiboy » 3/4/2015, 08:08

trzeba po prostu ćwiczyć ćwiczyc ćwiczyć. reakcja stresowa działa motywująco i aktywująco/mobilizująco na organizm do walki, przez co wzrasta wydolność oddechowa - dostarcza więcej tlenu do mięśni, przyspiesza puls - więcej krwi przepływa przez mięśnie, wyrzut adrenaliny i noradrenaliny + zwiększona aktywność elektryczna przyspieszają reakcje, zmniejsza się wrażliwość na ból, i wzrasta siła mięśni. i przez to wszystko ruchy stają się zbyt energiczne, mało płynne i mało precyzyjne bo mobilizacja jest na ucieczkę lub walkę, a nie na dokładność, precyzję i płynność ruchów. tak jest skonstruowany organizm i tylko ćwicząc to opanujesz. Miej świadomość że tak się dzieje i to wykorzystaj. Jak ktoś Cię porządnie wnerwi to też dostajesz drżenia rąk od adrenaliny i albo przywalisz komuś w ryj albo to ogarniesz a wiesz że jak byś chciał przywalić to nie zatrzymasz ręki i nie dasz rady ograniczyć siły tylko poleci z pełną mocą do pełnego wyprostu. :) trening czyni mistrza
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez andy7 » 3/4/2015, 09:10

Tristello napisał(a):Dlatego bedę chyba robił tak jak ktoś napisał wjechać szybciej w bramkę slalom wolno i wyjechać szybko.
A co do patrzenia w kolejną bramke na slalomie wolnym to owszem też tak robie i tylko w pierwszej godzinie raz potrąciłem pachołek. Poźniej bezbłędnie.


Taaaaaa, czyli bezdiesz robil blednie. Caly pic polega na tym, ze masz zrobic ze stala predkoscia.

To, ze nie potracasz pacholka rowniez nie swiadczy o tym, ze jest bezblednie. Prawidlowa technika to patrzenie daleko przed siebie a nie przed kolo.

Poczytaj ten temat, sporo tam wyjasnilem

viewtopic.php?t=94748&start=0

lagiboy napisał(a):trzeba po prostu ćwiczyć ćwiczyc ćwiczyć.
trening czyni mistrza


Tyle, ze jezeli bezdiesz cwiczyl sam to pewne jest, ze nauczysz sie blednie.

Jeszcze nikt nie zostal mistrzem ot tak sam z siebie, mistrzami zostali ci ktorzy cwiczyli / trenowali pod okiem mistrza.

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez SlowMotion » 3/4/2015, 09:52

/OT/ andy7, To kto był w takim razie pierwszym mistrzem, jeśli nie mógł trenować pod okiem mistrza bo żadnego nie było? :D Ktoś musiał zostać mistrzem sam z siebie, żeby potem móc uczyć innych /OT/
Avatar użytkownika
SlowMotion
Świeżak
 
Posty: 461
Dołączył(a): 7/11/2014, 22:22
Lokalizacja: Kraków

Postprzez andy7 » 3/4/2015, 10:35

To moze inaczej,

jak dlugo bedziesz trenowal sam z siebie aby tym mistrzem zostac ?

JAk bezdie trwalo do zostania mistrzem gdy ternuje sie pod okiem mistrza ?

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez Hans01 » 3/4/2015, 11:24

To jeszcze jedno pytanie, bo słyszałem różne opinie.

Kręcąc się bez instruktora, weekendowo, moją 125tką po parkingu w ramach treningu, nie pogarszam czasem swojej sytuacji?

Argumenty przeciw (pomijając ryzyko dla innych - plac pusty i zakładając, że słupki rozstawiłem prawidłowo - egzaminacyjnie):

- Virażka jest leciutka więc jest łatwiej - za łatwo.
- Ma inne kąty na widelcu więc i zachowuje się inaczej.
- Jest też leciwa, więc "nie jedzie" na jałowym (próbowaliśmy już chyba wszelkich regulacji - nie jedzie i już) więc wszystko na lekkim gazie i sprzęgle.
- Nie ma komu korygować moich błędów, pozycji itd. Jak sam się nie skapnę, że np. usztywniłem sobie ręce, to nikt mi nie podpowie i czas X robiłem źle, wyrabiając błędne odruchy.


Argumenty za:

- Więcej treningu praktycznego.

Pozdrawiam.
--
Hans

każdy kto próbował kiedyś puścić cichacza w towarzystwie, ten wie jak operować sprzęgłem
Avatar użytkownika
Hans01
Świeżak
 
Posty: 148
Dołączył(a): 2/10/2014, 12:02
Lokalizacja: z drugiej strony korka do Warszafki

Postprzez lagiboy » 3/4/2015, 22:13

andy przesadzasz z tym "pewne jest" pewne jest że trzeba umrzeć i podatki płacić. jeśli teoria jest znana to zostaje tylko praktyka a praktyki się nie nauczysz nie praktykując. wiadomo gdzie sprzęgło, gaz, hebel, biegi, lewa i prawa. trzeba to wszystko zsynchronizować żeby grało razem. Wielkiej filozofii przy slalomie czy ósemce nie ma. Pewnie że z instruktorem jest łatwiej ale chodzi przeciez nie o ucinanie ułamków sekund, tylko o kontrolę nad maszyną, balans. ja bym powiedział że to trochę jak z gwizdaniem na palcach. instruktor może Ci powiedzieć, nawet pokazać ale resztę i tak musisz zrobić sam, bo instruktor nie będzie gwizdał na twoich palcach ani nie będzie Ci wkładał swoich paluchów do gęby. ja bym ćwiczył a ewentualne błędy omówił z instruktorem na zajęciach i wprowadził korekty.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35



Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr