Zobacz wątek - początki turystyki motocyklowej
NAS Analytics TAG

początki turystyki motocyklowej

Gdzie warto wybrać się na motocyklu. Którędy? Jakie drogi wybierać, jakie omijać. Co zabrać ze sobą, a co nie przyda się na pewno.
_________

początki turystyki motocyklowej

Postprzez aeswing » 23/2/2015, 02:14

Cześć wam :D Moim marzeniem zawsze było podróżowanie na dwoch kółkach. Niedługo mam okazje zacząć je małymi krokami spełniać, gdyż zrobiłem pod koniec tamtego roku prawko A2, rozglądam się właśnie za roznymi motocyklami, z zamiarem zakupu jakiegoś gdzieś w okolicach maja, jak juz będzie po maturach ;) Dotychczas jezdziłem Yamaha TZR 50, ale były to najwyżej dojazdy do szkoły i zwiedzanie okolicznych wsi. Nigdy nie byłem na żadnej dłuższej wyprawie, tak samo samochodem, maksymalnie jednorazowo przejechałem około 50 km. Nie mam też żadnych znajomych, którzy mogliby mnie wciągnąć w motocyklowe podróże. Powiedzcie, jak się za to zabrać?
aeswing
Świeżak
 
Posty: 48
Dołączył(a): 17/9/2013, 00:26


Postprzez Movi » 23/2/2015, 11:40

Ciuchy & Moto ---> kasa ----> ciekawe pomysły na wycieczki- Nie dziękuj :)
Avatar użytkownika
Movi
Moderator
 
Posty: 2276
Dołączył(a): 23/2/2008, 00:10
Lokalizacja: Łódź/ 3city

Postprzez Fugu » 23/2/2015, 14:17

I co najwazniejsze - pozwolenie od mamusi, zeby nie wracac na kolacje i nocowac poza domem.
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28

Postprzez aeswing » 23/2/2015, 19:17

@Movi niewiele pomogłeś, bardziej chodzi mi o rzeczy typu na co zwrócić uwage przy pierwszych wycieczkach, gdzie szukać ludzi na takie wyprawy i tak dalej.

@Fugu nieśmieszne.
aeswing
Świeżak
 
Posty: 48
Dołączył(a): 17/9/2013, 00:26

Postprzez Fugu » 23/2/2015, 19:56

Tak Ci sie tylko wydaje.

Jak organizujesz wypady na narty, ryby, do pubu, w gory czy pograc w karty?

Dokladnie - tak samo.

Zbierasz grupe ludzi (lub jedziesz sam). Pakujesz ubrania na ilosc dni, ktore zamierzasz byc poza domem (n.p. na kazdy dzien jedne majtki, jedna para skarpetek, ......), pakujesz gotowke na noclegi, jedzenie i bezyne, siadasz przy kompie, planujesz sobie trase (na poczatek mozesz zalozyc 300..400 km/dzien), szukasz noclegow w okolicy, znajdujesz rzeczy ktore chcesz poogladac, ladujesz komorke, wsiadasz na moto i jedziesz.

Skoro nigdzie jeszcze nie byles, zacznij od okolicy i wypadow po 200 km - poznasz siebie, sprzet i swoje mozliwosci.
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28

Postprzez Movi » 24/2/2015, 10:18

Fugu napisał(a):Skoro nigdzie jeszcze nie byles, zacznij od okolicy i wypadow po 200 km - poznasz siebie, sprzet i swoje mozliwosci.


najważniejsze zdanie. Turystykę uprawia bardzo wielu motocyklistów, tylko nie wszyscy ją "pogłębiają" z rozmaitych przyczyn.
Avatar użytkownika
Movi
Moderator
 
Posty: 2276
Dołączył(a): 23/2/2008, 00:10
Lokalizacja: Łódź/ 3city

Postprzez jasnoksieznik » 24/2/2015, 22:24

Jeśli nie wiesz, gdzie jeździć dla samego jeżdżenia - obadaj co się dzieje w ramach twoich zainteresowań w promieniu 50-200km. Na początek nie polecam pchać się do centrów większych miast.

Grasz w szachy? Jedź na rozgrywki wojewódzkie.
Wspinaczka? Ogarnij kluby w innych miastach.
Muzyka? Koncert w innym mieście to jest to.
Architektura? Na moto objedziesz większość zabytków.

Pamiętaj, żeby zostawić sobie wystarczająco dużo energii/zdrowia/czasu/dnia na powrót (mecz w rugby z popijawą nie jest dobrym pomysłem).

Jak szukać dobrych odcinków? Dobra nawierzchnia + dużo zakrętów. Mało miast.

Unikać prostych dróg, głównych dróg, autostrad.

Np. to wygląda na mapie fajnie:
https://www.google.de/maps/@28.0317826, ... ,14z?hl=de

A w PL, np. to wygląda dobrze:
https://www.google.de/maps/@51.0044064, ... ,15z?hl=de
A to gorzej (mam na myśli 92'ke):
https://www.google.de/maps/@52.2139619, ... ,14z?hl=de
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez aeswing » 25/2/2015, 19:20

Dziękuje bardzo ;)
aeswing
Świeżak
 
Posty: 48
Dołączył(a): 17/9/2013, 00:26

Postprzez qadrat » 25/2/2015, 21:17

To ja napiszę jak to u mnie wyglądało:

Motocyklami jeżdżę od 15 lat. Wcześniej jeździłem tak do 150km na jednodniowe wypady i głównie dla przyjemności czy przejechać się ze znajomymi.

3 lata temu postanowiłem zasmakować turystyki i wybrałem się Suzuki RF900 nad morze, 5 dniowy wyjazd (400km w jedną stronę). Nie miałem kufrów więc na plecy wrzuciłem spakowany turystyczny plecak, który opierał się na siedzeniu pasażera więc nie czułem tego ciężaru. Jechałem sam bo znajomi już tam byli od paru dni, ja dołączyłem później bo tak mi wypadł urlop w pracy. Bez nawigacji, w komplecie ciuchów motocyklowych. Nie ukrywam, że postoje były co 70km bo tyłek bolał, plecy również z powodu plecaka. Nie byłem jakoś pozytywnie nastawiony po tym wyjeździe ale się nie zniechęciłem.

2 lata temu nabyłem BMW F650 (chyba nawet łapie się na A2), poznałem sprzęt - czyli wyjazdy najpierw tak po okolicy, żeby ocenić jak wygląda stan techniczny. Jak wyszło, że silnik żyleta, przez 6000km żadnej dolewki oleju, żadnych wycieków, płyny nie znikają to zacząłem go w międzyczasie doposażać. Na tył poleciał kufer Shad SH45, na boki kufry Shad SH42. Nabyłem wysoką, turystyczną szybę, uchwyt na kierownicę do nawigacji. W standardzie miałem handbary, gmole, podgrzewane manetki, gniazdo zapalniczki, gmole. Po tym doposażeniu wyszedł mi motocykl idealny do turystyki po Polsce. Super wygodny, jak trzeba to pojedzie też w lekkim terenie (opony szosowe Metzeler Tourance). Jedyny minus to taki, że prędkość max to 160km/h więc autostradami trzeba grzecznie jechać prawym pasem te 130 - 140km/h.

Dopiero jak zacząłem jeździć takim motocyklem to turystyka stała się czystą przyjemnością. W kufry bez problemu zapakuję się na tygodniowy wyjazd. Postoje robię tylko jak zachce się pić albo "odcedzić kartofelki" bo plecy ani tyłek nie dają o sobie znać. Nawigacja na kierownicy w pokrowcu wodoszczelnym bardzo się przydaje, zasilana z gniazda zapalniczki, pod kask mam puszczoną jedną słuchawkę douszną żeby słyszeć komunikaty.

Jeżdżę przeważnie sam bo taka turystyka to dla mnie ma być odpoczynek i to od wszystkiego - od znajomych, rodziny, taka odskocznia od codzienności. W zeszłym roku zaliczyłem Bieszczady (w sumie 1100km), Mazury (700km) i sporo mniejszych wypadów. W tym roku planuję Czechy oraz Góry Stołowe.

Zakup zadbanego motocykla to pół sukcesu. Drugie pół to odpowiednie wyposażenie go oraz siebie. Dodam, że w moim przypadku gdyby zsumować ceny moich ciuchów motocyklowych, kasku itp. oraz akcesoriów do motocykla to wyjdzie suma w granicach 5000zł (a nie jest to górna półka tylko średnia) czyli prawie tyle co kosztuje mój goły motocykl. Jak widać, nie są to tanie rzeczy, ja akurat wszystko kompletowałem w odpowiednio długim czasie więc nie odczułem tego po kieszeni.
BMW F650 Funduro.
Avatar użytkownika
qadrat
Świeżak
 
Posty: 276
Dołączył(a): 21/4/2008, 21:25
Lokalizacja: Ozorków

Re: początki turystyki motocyklowej

Postprzez Artur_ » 25/2/2015, 23:15

aeswing napisał(a):Nie mam też żadnych znajomych, którzy mogliby mnie wciągnąć w motocyklowe podróże. Powiedzcie, jak się za to zabrać?

Do tego nie potrzeba znajomych. Wystarczy zaczepić się na kilku forach i sami się znajdą :wink:
Artur_
Świeżak
 
Posty: 358
Dołączył(a): 30/5/2008, 06:23
Lokalizacja: Zabrze

Postprzez Movi » 26/2/2015, 09:59

Warto podkreślić jak ważny do turystki jest dobrej klasy ubiór i jak przydatne jest doposażenie odpowiednio motocykla. Kolega z Ozorkowa ładnie o tym napomniał.
Avatar użytkownika
Movi
Moderator
 
Posty: 2276
Dołączył(a): 23/2/2008, 00:10
Lokalizacja: Łódź/ 3city

Postprzez Artur_ » 26/2/2015, 16:26

Turystyka wokół komina nie jest pod tym względem wymagająca. Na siłę i to daleka też nie, ale później mogą z tego być jajca - za przykład podam znajomego, który wysłał do Maroka Yamahę TT600 i kilka reklamówek z ciuchami, żarłem, namiotem itp. Ale zapomniał, że jakoś to trzeba zapakować. Efekt taki, że jeździł z tymi reklamówkami opasanymi do motocykla sznurkami i gumami. Ale jakby nie patrzeć używane kufry, sakwy itp można już zdobyć za niewielką kwotę, więc to nie problem.
Ciuchy osobna sprawa. Ja zaczynałem od tekstylnego kompletu za 250zł, a po latach mam całą szafę do koloru do wyboru - kurtka, zbroja, kurtka na zbroję, koszulka na zbroję, spodnie turystyczne, spodnie crossowe, to samo z butami i kaskiem. Jakbym miał to kupić na raz, to zapłaciłbym sporo więcej niż za motocykl, którym jeżdżę (a którego nie zmieniam mimo, że ma już 25 lat na karku ;) ).
Wiecie, my się tu mondralujemy, a taki Mnich (otwórz link) nikogo nie słuchając pojechał chińskim rometem do Maroka, drugi Filozof (fajny człowiek) to samo zrobił starą CZtą (otwórz link). Niema drogich motocykli, niema drogich ciuchów, niema sponsorów i nastu tysięcy peelenów na podróż, ale jak są chęci i zapał, to można wszystkim i wszędzie :)
Artur_
Świeżak
 
Posty: 358
Dołączył(a): 30/5/2008, 06:23
Lokalizacja: Zabrze

Postprzez JonaPomi » 26/2/2015, 21:30

Witam, już niedługo zacznę przygodę z motocyklami (co prawda w ograniczonej pojemności), jaką trasę po Mazowszu zaproponować (na wspólny wyjazd z mężem) na początek ?
JonaPomi
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 26/2/2015, 09:44

Postprzez leff » 26/2/2015, 22:15

trase? wez mape i popatrz co chcesz zobaczyc ..... ja moge zaproponowac trase w alpy


btw. w trzy kufry i tankbaga w dwie osoby pakuje sie spokojnie na jakies 10 dni
Twoj podpis jest za dlugi
Avatar użytkownika
leff
ZlyCzlowiek
 
Posty: 4442
Dołączył(a): 30/9/2008, 09:22
Lokalizacja: sercem WX

Postprzez Artur_ » 26/2/2015, 23:45

leff napisał(a):btw. w trzy kufry i tankbaga w dwie osoby pakuje sie spokojnie na jakies 10 dni

W porywach i na miesiąc ;) Tak szczerze, to najwięcej bagażu zabiera się najkrótsze wypady. Po ostatnim dalszym wypadzie stwierdziłem, że mam za duże sakwy i zamówiłem rogala 45L - spokojnie wystarczy na dwutygodniówkę solo ;) Sakwy zostawię na... weekendowe wypady :roll:
Artur_
Świeżak
 
Posty: 358
Dołączył(a): 30/5/2008, 06:23
Lokalizacja: Zabrze

Postprzez koen » 28/2/2015, 17:25

Ja zaczynałem w odwrotnej kolejności tzn. ubrania (średnio-wyższa półka), a za resztę moto. Nie mogę żałować, bo kurtka i spodnie służą już 10 rok, rękawice i buty 9 sezonów. Więc uważam, że jest to rzecz, w którą warto zainwestować. W turystyce czy pada czy nie, czy zimno czy ciepło to brniesz naprzód. Za resztę kupujesz moto. Pierwsze sakwy miałem materiałowe używane. Były całe i sprawne. Używana torba na zbiornik nakedem robiłem wypady po 250km w koło komina. Ze znalezieniem ekipy jest ciężej. Sam się zastanawiam jak się podłączyć pod kogoś. Bo się potem okazują różne typy charakterów, oczekiwań, tempa podróży.
koen
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 5/1/2015, 19:36

Postprzez baccari18 » 6/3/2015, 22:34

Tez po maturze zaczynam sie za to brac :). Pierwszy wypad na bornholm, planowany , jednodniowy, trasa od domu do domu ok. 450km.
Pozniej gdzies dalej , i z noclegiem . Aby przygotowac sie do alp ;)
Moje moto do turystyki to pol na pol sie nadaje. (ninja 250r) ... No ale i na mocnych litrach daleko jezdza :P
Ubior jak na turystyke to nie zbyt mam wygodny. Kombinezon skorzany, bez zadnych kieszen po za jedna mala w srodku.
Kask Shoei xr1100 -- Polecam :)
..
baccari18
Świeżak
 
Posty: 199
Dołączył(a): 14/9/2013, 09:58

Postprzez robert73 » 25/3/2015, 11:59

W trzy kufry i tangbaga mozna spokojnie na miesiac we dwie osoby i xrobic 15 kola po Skandynawi
robert73
Świeżak
 
Posty: 13
Dołączył(a): 2/11/2014, 18:09
Lokalizacja: italia



Powrót do Turystyka motocyklowa



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr