Zobacz wątek - Yamaha DT80 LC2 nie pali.

Yamaha DT80 LC2 nie pali.

i inne małe pojemności
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, Bostorn, Miczab, Boshi, rosa, MarSen

Yamaha DT80 LC2 nie pali.

Postprzez kotlet9696 » 21/2/2015, 14:59

Witajcie. Wczoraj jeździłem po lesie i po jakimś czasie yamaha podczas jazdy na prostej drodze, nie jakiejś piaszczystej tylko ubitej zaczęła mi spadać z obrotów, prędkości aż zgasła. No nic, po 30 min kopania odpaliła znów. Wróciłem do domu i myśląc że to wina gaźnika wyczyściłem go, wszystko poskładałem do kupy i kaplica... Moto nie pali. Nie kręci się nawet. No nic, myślałem że świece zalałem ale świeca znowu sucha jak majtki emerytki, paliwo w baku jest... Dwa razy wyjmowałem gaźnik i rozkręcałem bo za pierwszym podpięciem go paliwo zostawało w wężyku, a jak go rozkręciłem to lała się benzyna jak z cebra... Nie wiem już co robić... Pomóżcie.
kotlet9696
Świeżak
 
Posty: 326
Dołączył(a): 26/9/2014, 18:31


Postprzez cioracz » 21/2/2015, 15:56

Bardzo mądrze najpierw rozkrecac gaznik a potem zobaczyc co ze swieca :D
Gaznik wyregulowales? Jak filtry? Co z kompresja?
Simson s51 jest, Jawa 350 typ.632 jest
Avatar użytkownika
cioracz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2129
Dołączył(a): 2/1/2014, 20:15
Lokalizacja: Opatów/Kielce

Postprzez kotlet9696 » 21/2/2015, 16:37

Dobra. Zrobione. Kompresja dobra była cały czas. Zmierzyć nie mam jak ale jest okej. Postała sobie z pół godziny od kopania, wyprowadziłem ją, kranik na rezerwę, ssanie włączone i po kilku kopach ruszyła ale że miała za małe obroty to zgasła zaraz. Dałem na sporo większe i... ODPALIŁA :D Pochodziła, wyregulowałem, nie wiem czy dobrze chodzi wg mnie troszeczkę za szybko ale jak dam ciut mniej o 1/20 obrotu to obroty znów ma za niskie i gaśnie czyli jest chyba okej. Jedyny problem jaki teraz mam to to że jak od gaźnika prowadzi taki wężyk do płynu chłodniczego to tam uszczelka puściła i kapie teraz. No nic, wielkie dzięki za pomoc :D
kotlet9696
Świeżak
 
Posty: 326
Dołączył(a): 26/9/2014, 18:31

Postprzez kotlet9696 » 21/2/2015, 23:28

Mam problem. Mianowicie jak włączę ssanie + 3 razy kopne tak żeby paliwa zassało to potem jak leci to pół wężyka jest zapchane paliwem... Moto chodzi ale wydaje mi się że tak być nie powinno...
kotlet9696
Świeżak
 
Posty: 326
Dołączył(a): 26/9/2014, 18:31

Postprzez cioracz » 22/2/2015, 06:35

Chodzi Ci o to ze paliwo w wezyku stoi czy jak? :D
Simson s51 jest, Jawa 350 typ.632 jest
Avatar użytkownika
cioracz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2129
Dołączył(a): 2/1/2014, 20:15
Lokalizacja: Opatów/Kielce

Postprzez kotlet9696 » 22/2/2015, 11:58

Dokładnie :D O to mi właśnie chodzi. I dalej nie chce lecieć do gaźnika...
Jeszcze mam problem z obrotami bo jak reguluje tak żeby było okej na ssaniu/bez ssania to potem nie chce palić a jak ustawie na większe to jak odpalę to zaraz na bardzo wysokie przechodzi... Niestety linka od obrotomierza się urwała...
kotlet9696
Świeżak
 
Posty: 326
Dołączył(a): 26/9/2014, 18:31



Powrót do Motorowery do 50 ccm



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości




na gr