Zobacz wątek - 300km / 125ccm / sylwester - da rade?
NAS Analytics TAG

300km / 125ccm / sylwester - da rade?

Gdzie warto wybrać się na motocyklu. Którędy? Jakie drogi wybierać, jakie omijać. Co zabrać ze sobą, a co nie przyda się na pewno.
_________

300km / 125ccm / sylwester - da rade?

Postprzez mths » 14/12/2014, 19:36

Cześć.
Na sylwestra jade do rodziny na wieś oddalonej 300km od domu.
Z racji tego ze pogoda jest dość spoko, w 1 bluzie i kurtce narcarskiej jest cieplutko.
Wiec wpadłem na pomyć zeby może smignać motorem?
Zawsze marzyłem o dalekiej wyprawie, okazja jest, dlaczego nie sprobowac?

Sprzet: Honda nsr 125.
mths
Świeżak
 
Posty: 1
Dołączył(a): 14/12/2014, 19:29


Postprzez Fugu » 14/12/2014, 20:32

Wytrzymasz okolo 6h przy tej pogodzie na moto?
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28

Postprzez Kamilos14 » 16/12/2014, 11:15

Życzę powodzenia :) jeszcze tylko śniegu brakuje..
KJ

Bo pierwszy! Suzuki GS500 2003r.

Toyota Celica 2.0 GTi 1991r. ^^
Kamilos14
Świeżak
 
Posty: 6
Dołączył(a): 15/12/2014, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez baccari18 » 16/12/2014, 20:15

Cieplo , nie cieplo, Droga nie nadaje sie juz zabardzo na jazde na moto .Ale niech kazdy robi jak uwaza.

Znajomy w tamtym roku w przed styczniem , bodajze 2 dni przed nowym rokiem wybral sie na przejazdzke ,jak snieg stopnial , do domu juz nie wrocil.
Pieszy wyszedl z za samochodu , poslizg, wjechal w niego , pieszy zginal na miejscu on zmarl po kilku dniach w szpitlu ;(
Szybko nie jechal , walnal w znak , kraweznik i po zamiatane ....
..
baccari18
Świeżak
 
Posty: 199
Dołączył(a): 14/9/2013, 09:58

Postprzez fasoliusz » 17/12/2014, 16:39

Ja też bym odradził jazdę w taką pogode. Nie chodzi już o to czy będzie Tobie zimno, ale opony już się tak drogi nie trzymają, praktycznie wcale się nie trzymają i jazda jest dosyć ryzykowna. Musiałem wykonać kurs na moto w pierwsze "mrozy" (ok. 5stopni) i przy małym przechyleniu czułem jak opona mi ucieka :/ Gorzej niż podczas deszczu.
Shadow 125-->Kawasaki ER-5-->Suzuki SV650S--> Honda CBF 600NA
Avatar użytkownika
fasoliusz
Bywalec
 
Posty: 509
Dołączył(a): 11/1/2013, 20:33
Lokalizacja: Sochaczew

Postprzez miki1406 » 17/12/2014, 17:03

Braciak kiedyś się wybrał w góry na VFRce i złapał go śnieg. Koniec jazdy, opony szosowe nie mają racji bytu na śniegu, powrót pociągiem, przepłacone parkowanie u jakiegoś podejrzanego rolnika (swoją drogą szczyt chamstwa, żeby od biednego turysty zawołać kasę za 2 dni postoju). Wycieczka BUS'em po moto. Kasa na wczasy poszła na "przygodę". Do tego ogólny wkurw i przeziębienie... Enduras jakoś by tam doleciał...

Poproś znajomego i Cię za parę złoty zawiezie...
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez jasnoksieznik » 18/12/2014, 15:11

Jezdzilem po miescie w niskich temperaturach... Trudno zapanowac nad parowaniem szybki, a do tego jest diablo slisko. Do tego stopnia, ze ruszajac na gorszej nawierzchni nie moge na jedynce puscic sprzegla, bo tyl odlatuje.

Nie polecam. W tym roku moto laduje w garazu do wiosny.
BMW -> KTM. Mogę mieć spaczenie zawodowe.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez Samael666 » 18/12/2014, 20:12

jezdze do tej pory (a jestem swiezakiem) na SVce - fakt - nie można za bardzo szalec z maneta ani w zakrętach jakos ryzykować, ale da się jezdzic. przy czym - ja mowie o jeździe po miescie - w trase bym się raczej nie wybral. to już za duże ryzyko dla mnie uczącego się de facto jezdzic...
Suzuki SV650s k6 -> Yamaha R6 RJ11

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez lagiboy » 20/12/2014, 08:33

daj se siana, wyłącznie ze względu na własne dobro.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Artur_ » 20/12/2014, 09:41

miki1406 napisał(a):Braciak kiedyś się wybrał w góry na VFRce i złapał go śnieg. Koniec jazdy, opony szosowe nie mają racji bytu na śniegu, powrót pociągiem, przepłacone parkowanie u jakiegoś podejrzanego rolnika (swoją drogą szczyt chamstwa, żeby od biednego turysty zawołać kasę za 2 dni postoju). Wycieczka BUS'em po moto. Kasa na wczasy poszła na "przygodę". Do tego ogólny wkurw i przeziębienie... Enduras jakoś by tam doleciał...

Poproś znajomego i Cię za parę złoty zawiezie...

Na śnieg i lód to tylko kolce, żadna kostkowa opona nie pomoże. Mały uślizg i gleba murowana. No chyba, że jest możliwość jazdy bokami, poza asfaltem, to opona ma się czego chwycić. Na jednej z wypraw chcieliśmy z kumplami przeciąć pasmo górskie na skróty z nadzieją, że.. jakoś to będzie. I było, biało po kolana. Trzeba było robić nawrotkę i dymać naokoło, front przyniósł nagłe oziębienie z deszczem, z drogi zrobiło się lodowisko, a chwilami termometr wskazywał -5. Gdyby nie żwirowe pobocze to za cholerę nie dałoby się tego przejechać. Było z 300km. Przeszedłem wtedy chyba wszystkie etapy hipotermii, bo w końcu wydawało mi się, że jest strasznie gorąco :o Nie polecam :shock:
Obrazek

Szosowa 125-tka ma jedną sporą zaletę przy jesiennej aurze - odkręcasz, a tam niewiele się dzieje, podobnie z hamowaniem silnikiem. Puścisz gaz w 600-tce, szczególnie V-ce, czy jeszcze gorzej w singlu i w zakręcie tyłek lata.
Artur_
Świeżak
 
Posty: 358
Dołączył(a): 30/5/2008, 06:23
Lokalizacja: Zabrze

Postprzez vandarko » 27/12/2014, 10:46

Ciuch narciarskie fajna sprawa ale ręce (dłonie) marzną najbardziej. Wiem z doświadczenia 170 km w jedną stronę na YBR 125 +5 celcjusza. ZAPOMNIJ.
vandarko
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 21/2/2013, 21:33
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: 300km / 125ccm / sylwester - da rade?

Postprzez Ignacy51 » 9/1/2015, 11:29

mths napisał(a):Cześć.
Na sylwestra jade do rodziny na wieś oddalonej 300km od domu.
Z racji tego ze pogoda jest dość spoko, w 1 bluzie i kurtce narcarskiej jest cieplutko.
Wiec wpadłem na pomyć zeby może smignać motorem?
Zawsze marzyłem o dalekiej wyprawie, okazja jest, dlaczego nie sprobowac?

Sprzet: Honda nsr 125.

I jak tam, odważyłeś się na tą wyprawę? Opowiadaj. Jestem ciekaw, bo moto stoi schowane i człowiek tylko z utęsknieniem patrzy za okno i wygląda wiosny :roll:
Ignacy51
Świeżak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 18/12/2014, 14:43
Lokalizacja: 3miasto



Powrót do Turystyka motocyklowa



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr