Zobacz wątek - Promień skrętu crusera, a niedoświadczony
NAS Analytics TAG

Promień skrętu crusera, a niedoświadczony

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Promień skrętu crusera, a niedoświadczony

Postprzez Hans01 » 29/10/2014, 15:02

Witajcie,

Jestem starym zgredem, mózg mam względnie sprawny ale mam też marzenia i nikłą ilość wiedzy i doświadczenia. Chciałbym poprosić o pomoc/wyjaśnienie.

Od dzieciaka choruję na dużego crusera. Do tej pory nigdy jakoś nie było na to czasu, kasy, albo były inne priorytety (rodzina). Po wprowadzeniu przepisów umożliwiających prowadzenie motocykla 125cm na kategorie B (jestem pilotem puszki w nawiniętymi ok 200K kilometrów) stwierdziłem, że taki obrót spraw to ostatnia chwila aby plan zrealizować zanim nie dojdę do tego etapu w życiu, w którym głowa nie obraca się automatycznie za piękną kobietą lub motocyklem.

Plan miałem prosty. Kupiłem zdezelowaną babcie Virago 125, zapłaciłem pierdyliard pln za doprowadzenie jej do ładu i trenuje na wsiowych drogach mimo katorgi jaką to czasem oznacza przy obecnych temperaturach i brakach w stroju (kask mam, ale na reszte nie styknęło więc patroluje okoliczne lasy w spodniach narciarskich i kurtce z biedronki). Przyjąłem założenie, że po jednym sezonie na tej motorynce ogarnę prawo jazdy kategorii A. Planuję też zorganizować sobie jakiś sensowny kurs techniki prowadzenia motocyka. (Najchętniej połączył bym kurs na prawo jazdy z prawdziwą nauką jazdy, więc jak może ktoś polecić dobre miejsce w rejonie np. podwarszawskiego Piaseczna, to chętnie posłucham porad). Po takich przygotowaniach miałem być gotowy by bezpiecznie dosiąść dużego crusera i używać go przy każdej możliwej okazji do wszystkiego - włącznie z dojazdami do pracy.

Problem w tym, że po kilku patrolach na Virażce trochę zwątpiłem czy aby na pewno moje wyobrażenia są zgodne z realiami. Już małe Virago wydaje mi się (pomimo bardzo łagodnych i przyjacielskich wręcz reakcji na wszystkie możliwe błędy początkującego) motorkiem którym w brutalności ulicy Puławskiej (Piaseczno - Warszawa) za wiele nie zdziałam. Co więcej, każdy manewr skręcania przy małej prędkości kończy się nieco większym łukiem niż to się na początku skrętu zanosiło. Zacząłem się zastanawiać, jak to ugryźć gdy w perspektywie jest Yamaha XVS 1300 custom (zachorowałem na tą maszynę) której promień zawracania - w zależności od źródła w sieci - oscyluje pomiędzy wartością 3.2m (co było by piękne jeśli jest prawdą) a 10.5m (co wydaje się być wartością przesadzoną , ale cholera wie jak jest w realu) .

Czy są jakieś "dobre rady" dla crusera na wąskich uliczkach? Jaki jest w końcu promień skrętu XVS 1300 custom? Czy w ogóle idea crusera w Warszawskim ruchu to nie jest przypadkiem mission impossible?

Pozdrawiam.
--
Hans

każdy kto próbował kiedyś puścić cichacza w towarzystwie, ten wie jak operować sprzęgłem
Avatar użytkownika
Hans01
Świeżak
 
Posty: 148
Dołączył(a): 2/10/2014, 12:02
Lokalizacja: z drugiej strony korka do Warszafki


Postprzez Invi » 29/10/2014, 17:35

Jest jedna rada, nauczyć się jeździć ;)
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6274
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez jasnoksieznik » 29/10/2014, 18:10

Rada niestety sluszna - dobry przeciwskret i kontrolowane zlozenie w zakret pozwala na sprawne skrecanie przy predkosciach malych i duzych.

Nie wiem, jak w akurat w malym viaderku, ale w przypadku wielu cruiserow maksymalny promien skretu jest limitowany przez podwozie. Jesli przytrzesz podnozkami - wiesz, ze osiagnales maksymalny promien skretu.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez leff » 29/10/2014, 20:51

jasnoksieznik z calym szacunkiem ale troche chrzanisz ....... przy malych predkosciach przeciwskret mozesz sobie w buty wsadzic, juz predzej przeciwsiad/odwrotny balans sie przydadza

przenosze na technike jazdy
Twoj podpis jest za dlugi
Avatar użytkownika
leff
ZlyCzlowiek
 
Posty: 4442
Dołączył(a): 30/9/2008, 09:22
Lokalizacja: sercem WX

Postprzez senekkorzenna » 29/10/2014, 21:25

Hans01 do jazdy po ulicach miast najlepiej nadaje się jakiś golas albo skuter.
Virażka też by była o ale musiał byś założyć mniejszą kierownicę a i jak się ma swoje przy duże gabaryty to trudno takim choperkiem poruszać się po mieście.
Zaskoczyłeś mnie że latasz nią po lasach ,to jakieś ekstremalne masz ciągotki aby takim motocyklem uganiać się w terenie,jeżeli dobrze cię zrozumiałem.
Duży cruzer a takim jest Yamaha XVS 1300 custom jest przeznaczony do podróżowania a nie do poruszania się w korkach i w tych miastach gdzie bus pasy nie są udostępnione dla motocyklistów będziesz grzecznie stał w korkach jak puszka.
senekkorzenna
 

Postprzez Kaai » 29/10/2014, 22:58

polecam przeciwskret przy 3km/h na zwirze sportem.

ciekawe jak by wyszlo, powinno byc okejxD
white/blue zipp pro 50
Bo Zabija Nas To Co Kochamy Najbardziej ;(
Kaai
Mieszkaniec forum
 
Posty: 4224
Dołączył(a): 4/1/2012, 15:18

Postprzez Hans01 » 29/10/2014, 23:03

Dzieki za odzew i przeniesienie do odpowiedniego dzialu.

Drążąc radę "nauczyć się jeździć" - czy jest w sieci jakiś wiarygodny ranking warszawskich i podwarszawskich ofert szkól jazdy które nie tylko szykują do zaliczenia egzaminu, ale realnie uczą? Osoba bez "znajomych" w danym środowisku skazana jest na reklamową mielonkę, która z realem często znacząco sie rozmija.

A co do uganiania sie po lasach, mieszkam w trójkącie Piaseczno-Góra Kalwaria-Grójec. Wiele tu leśnych, "sennych" szos którymi z zrzadka przemieszczają się tylko miejscowi. To je patroluje trenując i praktykując - na każde kilka kilometrow drogą o normalnym ruchu mogę tak to zaplanować by kolejny, kilkukilometrowy oddcinek byl z tych gdzie jestem sam lub niemal sam na drodze. BTW, na następną sesje z motorynką mam zaplanowaną walkę z plynnym startem polączonym z ciasnym skrętem - niepewnie sie czuje musząc włączyć sie do ruchu np na 79tke gdzie wszyscy zaiwaniają po robocie by jak najszybciej dostac sie do domu, a virago domaga sie zmiany biegu nim nie skoncze manewru i osiagne 20-30km/h.

Bardzo tez pomoze mi podzielenie sie realnymi informacjami jak to jest z promieniem zawracania w xvs 1300 custom, moze pojawia sie tu mororniczy tej lokomotywy. Jesli to naprawde sa okolice 10ciu metrow, to pomimo zauroczenia tą maszyną, nie pozostanie mi nic innego jak skreślić ją z listy marzeń. Swoją drogą czy jest znacząca różnica w zwinności maszyny i trudności jej prowadzenia pomiedzy np. Xvs 1300 custom, midnight starem 950 a na przyklad starszym dragstarem 650?

Pozdrawiam.
--
Hans

każdy kto próbował kiedyś puścić cichacza w towarzystwie, ten wie jak operować sprzęgłem
Avatar użytkownika
Hans01
Świeżak
 
Posty: 148
Dołączył(a): 2/10/2014, 12:02
Lokalizacja: z drugiej strony korka do Warszafki

Postprzez leff » 29/10/2014, 23:10

ja polecam kulikowisko

kazda z tych maszyn ma promien skretu jak lokomotywa, jak napisal Sennek, to nie sa zwinne maszyny do miasta
Twoj podpis jest za dlugi
Avatar użytkownika
leff
ZlyCzlowiek
 
Posty: 4442
Dołączył(a): 30/9/2008, 09:22
Lokalizacja: sercem WX

Postprzez Kaai » 29/10/2014, 23:21

dlatego trzeba nauczyc sie tym driftowac, i mozna sprawnie pokonywac winkle.
white/blue zipp pro 50
Bo Zabija Nas To Co Kochamy Najbardziej ;(
Kaai
Mieszkaniec forum
 
Posty: 4224
Dołączył(a): 4/1/2012, 15:18

Postprzez Hans01 » 30/10/2014, 15:56

leff napisał(a):ja polecam kulikowisko


Wygląda bardzo obiecująco. Dzięki!

Pozdrawiam.
--
Hans

każdy kto próbował kiedyś puścić cichacza w towarzystwie, ten wie jak operować sprzęgłem
Avatar użytkownika
Hans01
Świeżak
 
Posty: 148
Dołączył(a): 2/10/2014, 12:02
Lokalizacja: z drugiej strony korka do Warszafki

Postprzez andy7 » 30/10/2014, 22:02

Cale zycie marzylem o cross'sie, spiknelo jednak na Enduro. Troche polatalem i wiecej stoi niz nest uzywane.

Z wlasnego weic doswiadczenia powiem, ze nie wszystkie marzenia musza sie spelnic. Z innej beczki to dlaczego chcesz kupic motocykl ktory " nie hamuje i nie skreca ".

Cruser nie jest motocyklem aby sie uczyc jazdzic, siadjac na cruser'a to trzeba juz cos umiec.

Co do samego " przeciwskretu " to juz sama nomenklatura jest bledna bo jest to tzw. impuls inicjacji skretu.

POmine tez juz fakt, e sa trzy techniki pokonywania zakretu a w niektorych sytuacjach sam impuls bedzie za maly, tak samo jak mocniejsze popchniecie kierownicy.

Aby wogole mozna bylo mowic o wykonaniu impulsu czy tez " przeciwskretu " to trzeba najpierw miec tzw. predkosc stabilna, w przeciwnym razie zjawisko nie mam po prostu miejsca, tak jak to slusznie zauwazyl Leff i Kaai.

P.S. Cala ta dyskusja o przeciwskrecie to troche przerost formy nad trescia, bo nie samym przeciwskretem motocyklista zyje, do tego dochodzi jeszcze druga Technika - nacisku.

Zapytajcie starego wyzeracza, czy wie co to przeciwskret. Mimo tego Taki kolopokonuje nawet zwezajace sie zakrety z predkoscia przy ktorej swiezak wiedzacy co to przeciwskret laduje w botanice - czyli jak to jest ?


:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez Hans01 » 31/10/2014, 08:37

andy7 napisał(a):(...)
Z wlasnego weic doswiadczenia powiem, ze nie wszystkie marzenia musza sie spelnic. Z innej beczki to dlaczego chcesz kupic motocykl ktory " nie hamuje i nie skreca ". (...)


Nie hamuje i nie skręca... hmmm... Nie jestem typem (chyba) który budzi się dopiero gdy słupki przy krawędzi jezdni zlewają się w kolorowa wstęgę. Przez prawie 20 lat za kółkiem nazbierałem może kilkanaście punktów za zapierdalanie... choć jak to w życiu, zdarzało mi się docisnąć to co akurat miałem pod tyłkiem w trasie. Oglądając na facetubie różne materiały o tej maszynie wielokrotnie usłyszałem, że pomimo pojedynczej tarczy z przodu, reaguje poprawnie przy "normalnych" prędkościach. Niepokoił mnie do tej pory tylko fakt nikłej "zwrotności". (bo jakoś wyjątkowo często na oglądanych materiałach było słychać szuranie po asfalcie armaturą, gdy motorniczy próbował ją położyć w ciaśniejszy skręt). Wygląda na to, że i hamowanie jest tu problemem. Kolejny argument by przemyśleć wybór maszyny docelowej. Nieswojo się trochę czuję ze świadomością, że jeśli posłucham porad to wcześniej czy później zamiast na lokomotywie skończę na czymś a'la Yamaha Bolt. - Ja generalnie nie czuje żadnych większych emocji patrząc na R1, nie ruszają mnie też kilogramy chromu... coś się budzi za to, gdy widzę maszynę jak np. XVS 1300 custom w czarnym malowaniu.

andy7 napisał(a):(...)
P.S. Cala ta dyskusja o przeciwskrecie to troche przerost formy nad trescia, bo nie samym przeciwskretem motocyklista zyje, do tego dochodzi jeszcze druga Technika - nacisku. (...)



Uh... widzę, że pojawienie się na tym forum to był dobry ruch. Właśnie dowiedziałem się, ze to co intuicyjnie wypracowałem sobie w trakcie treningowych patroli może mieć nazwę techniki nacisku i być działającym rozwiązaniem dla pewnych okoliczności :) - chcąc pochylić motocykl do ciasnego skrętu nie tylko balansowałem całym ciałem ale i odruchowo pchałem kierownicę w dół od strony kierunku skrętu... tylko czy to aby na pewno o to chodzi? Czas umówić się na treningi na kulikowisku jeszcze w tym sezonie.

Naprawdę mam kilka "scenariuszy" w których nie bardzo wiem jak sobie radzić już z Virago 125 która waży mniej niż połowę maszyny, która mi siedzi z tyłu czaszki i naciska kawałek fałdy mózgowej "tu jestem, chcesz mnie, knuj jak, a nie czy" ;)

Pozdrawiam.
--
Hans

każdy kto próbował kiedyś puścić cichacza w towarzystwie, ten wie jak operować sprzęgłem
Avatar użytkownika
Hans01
Świeżak
 
Posty: 148
Dołączył(a): 2/10/2014, 12:02
Lokalizacja: z drugiej strony korka do Warszafki



Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr