Zobacz wątek - Land Serwis Wieliczka
NAS Analytics TAG

Land Serwis Wieliczka

O wszystkim
_________

Land Serwis Wieliczka

Postprzez sonikultra » 24/10/2014, 18:43

Witam tak trochę z innej beczki ale mam nadzieje że Hydepark mogę napisać.
Moja luba jeździ Land Roverem i coś ostatnio jej to autko nawala.. Niedaleko nas jest warsztat Land Serwis ale nigdy tam nie robiliśmy samochodów ani mojego ani jej.. ktoś może coś słyszał o tym serwisie?
sonikultra
 


Postprzez Walenty » 25/10/2014, 20:09

Słyszałem o niech, zepsuli mi pompę oleju w moim defenderze :/
Watch out, we got a badass over here!
Avatar użytkownika
Walenty
Moderator
 
Posty: 3599
Dołączył(a): 14/2/2012, 16:28
Lokalizacja: SKL

Postprzez Vergon » 25/10/2014, 20:16

Znajomy oddawał tam LR na wymianę oleju i wrócił z rysą na prawych drzwiach :?
Avatar użytkownika
Vergon
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3302
Dołączył(a): 24/2/2010, 10:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Czester » 26/10/2014, 21:44

Byłem tam i nie polecam. To jakaś kpina a nie serwis. Zamiast naprawić to jeszcze gorzej popsuli mego Freelandera i do tego skasowali mnie konkretnie. Nie dość, że mechanicy nie mają pojęcia co robią to jeszcze totalny brak organizacji. Trzy razy przesuwali mi termin a potem i tak nie dostałem auta na czas. A najgorszy jest właściciel. Z początku niby miły a po moich zażaleniach stał się chamski i arogancki. Do tego czuć było od niego alkoholem :?
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4651
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez mar111cin » 27/10/2014, 15:58

Ja swojego terenowego land rovera odbierałem późnym wieczorem, to od razu nie zauważyłem ale... na drugi dzień sobie myślę - klawe chłopy z nich, umyli mi go nawet :) Jak się jednak przypatrzyłem, to znikła pewna rysa co miałem z prawej strony... całe drzwi mi pomalowali i jeszcze kawałek dupy obmalowali - oczywiście się nie przyznawali, ale to pewnie mechanik przytarł, albo nim gdzieś jeździli i stukneli, teraz ciężko mi auto sprzedać.
<b>Life begins at 200km/h!!!!</b>
było gsx600f, było ZX12R :(, jest V-Strom 650 AK8 :)
Avatar użytkownika
mar111cin
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6941
Dołączył(a): 29/5/2006, 13:12
Lokalizacja: FSW (lubuskie)

Postprzez rosiboj » 27/10/2014, 22:37

ja od siebie moge dodac ....
He He miałem okazje tam popracować. Firma dramat. Ludzie tam się cuda działy. Coś takiego jak kodeks pracy to było pojęcie obce tej firmie. Pracownicy traktowani byli jak śmieci. Zero dialogu z Panem Kowalem, jak ci się coś nie podoba to wypier..... nadgodziny, soboty itp. za darmoszke jak ci się coś nie podoba to wiecie już co wypier..... zero szacunk dla drugiego człowieka, metody zastraszania na porządku dziennym. Nagle dowiadujesz się że jesteś "be" złym człowiekiem i masz tz. dojazd od szefa i albo sam odejdziesz albo cię wykończy psychicznie. Tak się stało z większością pracowników, miłośników marki land rover, którzy stworzyli tą firmę swoją pracą, Pan Kowal był tylko nazwiskiem. Śmiać mi się chce z tego wszystkiego teraz. Zatrudnianie menagerów za ciężkie pieniądze, słynnego już w środowisku kierownika serwisu, którzy skutecznie pociągneli tą firmę w dół oczywiście z panem Kowalem na czele (swoją drogą nie moge się nadziwić jak można tak doprowadzić firmę do dna). Nie będę się zagłębiał w szczegóły, co się tam działo bo można by książkę napisać. Ta firma to jedno wielkie gówno i omijajcie je z daleka zeby nie wdepnąć bo smród będzie się ciągnął za wami dłuuuugo jeszcze.
Tysiąc serc jedno bicie one direction ponad życie
Avatar użytkownika
rosiboj
Moderator
 
Posty: 2216
Dołączył(a): 8/3/2012, 15:29
Lokalizacja: mam wiedziec?

Postprzez ASR1927 » 28/10/2014, 19:11

Ja też oddawałem tam swojego defendera. Nie dośc że z panowie nie wiedzieli jak zabrac się za wymianę zbiornika paliwa, to jeszcze zrobili wielkie oczy jak powiedziałem im, że są dwa... Profesjonalny serwis? A w dodatku miałem wersję europejską a oni zrobili mi przekładkę na anglika bo stwierdzili, że tak będzie lepiej bo to "lend rouwer i angielskie ma byc po angielsku". Ponadto, jak wszedłem do serwisu, to podleciał do mnie pracownik który po cichaczu stwierdził, że jak potrzebuję tanio części to żebym gadał z nim a nie z szefem. No i oczywiście wisienka na torcie - od pracowników śmierdzi gorzałą.
They won't get me. they won't get me, they will never cease to try!
Avatar użytkownika
ASR1927
Moderator
 
Posty: 1711
Dołączył(a): 21/11/2010, 21:49
Lokalizacja: Wałbrzych



Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości




na gr