Zobacz wątek - Jak przekonać ojca na motocykl 125
NAS Analytics TAG

Jak przekonać ojca na motocykl 125

O wszystkim
_________

Jak przekonać ojca na motocykl 125

Postprzez Bartekx300 » 23/10/2014, 20:08

Witajcie. Na wstępie chciałbym powiedzieć że mam 15 lat, mam za sobą jeden sezon rometem 717 H2O. W następnym roku po wakacjach chcę przesiąść się na jakąś 125. Moim marzeniem jest yamaha yzf r-125 (chyba nie jest to jakaś abstrakcja). No i cóż mam taki problem, że mój tatulek nie chce się zgodzić na sportbike'a. Dlaczego? Według jego teorii, musimy leżeć na baku na sportowym motocyklu. Tłumacze mu więc, że przecież nie "leżysz" na nim przez cały czas tylko delikatnie schylasz się na zakrętach. Moje tłumaczenia nic nie dają ponieważ jak on to powiedział zabije się przez to że się leży na baku :idea: Nawet jakbym leżał przez cały czas to nawet było by bezpieczniej. Jak myślicie co może być powodem takiego sposobu rozumowania. Dodam że nawet sam zaproponował mi jakiegoś "cruisera" 125 typu Honda Shadow czy Yamaha Virago. I owszem podobają mi się te motorki no, ale r-125 jest o wiele lepsza (chyba nie muszę wymieniać jej zalet). Chciałbym powiedzieć że pieniądze nie będą jego, tylko moje własne ciężko zarobione. Tak samo było ze skuterkiem na który musiałem wydać ponad 5000zł. Ojczulo nie dołożył nawet do rejestracji czy ubezpieczenia, nawet kaski musiałem kupować za swoje. Może ktoś pomyśli że jestem samowystarczalny no ale ktoś się musi podpisać na zgodzie do prawka. Poradźcie mi prosze co mogę zrobić w takiej sytuacji. Co może wiązać się z jego brakiem tolerancji dla sportbike'ów. Jak mam go przekonać(Dodam że wybieram się na A1 nie dla ojca, nie dla policji, ale dla własnego bezpieczeństwa)
Bartekx300
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 23/10/2014, 19:40


Postprzez infermus » 23/10/2014, 20:51

Cześć! :) Na początku chciałbym Cię przeprosić, ale się ciut rozpisałem :P

Na początku tego miesiąca stałem się posiadaczem wspomnianej przez Ciebie Yamahy R125, a w tym tygodniu, także prawa jazdy kat. A1.
Opowiem Ci, jak to u mnie z tym było...
Z sportbike'ami miałem podobny problem co ty, mój tata też uważał, że motocykle sportowe są niebezpieczne i rozwijają duże (o wiele za duże) prędkości. Na początku się z nim się trochę zgadzałem, znałem dużo osób na potężnych cruiser'ach i nawet podobał mi się ten styl. (Tutaj takie małe wtrącenie - moim pierwszym jednośladem był Barton Fighter) Gdy jeszcze nie mogłem mieć prawka, marzyłem sobie właśnie o jakimś chopperze i wyjazdach gdzieś daleko. Po dwóch latach mojej jazdy, paru rozmowach z przyjaciółmi - motocyklistami mój tata złapał bakcyla. Też kupił motorower i jeździliśmy na wycieczki. Potem zaczęliśmy uznawać, że na chopperach jeżdżą same dziadki i w końcu jakoś podsunąłem myśl tacie o "czymś innym".
W końcu zacząłem robić A1. Pod koniec kursu praktycznego udało mi się niedaleko wyhaczyć Yamahę R125, kawałek drogi od domu, ale powiedziałem tacie: "Choć przejedziemy się, trochę popytamy". Pojechaliśmy, zobaczyliśmy i następnego dnia Yamaha stała już w moim garażu :)
Puenta z tego taka, że najpierw zajmij się prawkiem, a o przyszłym motocyklu pomyślisz jak zaczniesz egzaminy. Poza tym nie ograniczaj wyboru tylko do R-ki, szukaj też innych, zapoznaj się z innymi motocyklami tej klasy. Ja na początku miałem w głowie Hondę CBR125 JC50, a mam Yamahę, bo Hondy nie znalazłem w okolicy. Także wiesz, nie ciśnij na razie o motocyklu, tylko o prawko, a potem się zajmij resztą. :)
infermus
Świeżak
 
Posty: 22
Dołączył(a): 30/8/2014, 16:16

Postprzez Invi » 23/10/2014, 21:18

Zagroź że spalisz mu dom, w moim przypadku zadziałało :D
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6274
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez Bartekx300 » 23/10/2014, 21:20

Dzięki za odpowiedź. Niestety mój ojciec nigdy nie złapałby tego "czegoś", jest że tak powiem zbyt zajęty. Spróbuje przycisnąć go trochę o prawko, no bo na to, to się na 100% zgodzi. Też właśnie tak myślałem że gdybym miał A1 tata na pewno zmieniłby w jakiś sposób swój pogląd na motocykle. Możesz mi powiedzieć czy trudno jest zdać egzamin zarówno praktyczny i teoretyczny? Tobie pewnie było łatwiej z praktyką bo w końcu miałeś biegówke. Skuterem zrobić ósemke jest bardzo prosto, ale niewiem jak poradziłbym sobie z motocyklem. A propo innych 125 oczywiście, że patrzyłem. Tylko według mnie ta yamaha bije wszystkie inne motocykle(opcjonalnie aprilia rs też wydaje się całkiem spoko). Jako że jesteś szczęśliwym posiadaczem r-ki mógłbyś ją "zrecenzować", opisać jak się jeździ itp. :D? I jeszcze jedno pytanie ile zapłaciłeś za swoją yzf?
Bartekx300
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 23/10/2014, 19:40

Postprzez infermus » 23/10/2014, 21:54

Jeśli chodzi o egzaminy, to teoria, to w zasadzie jak jeździsz, to niewiele już Ci brakuje. Naucz się skrzyżowań z tramwajami, bo to też jest i czasami nie jest proste. I trochę szczęścia i idzie zdać, ja zdałem za 3 razem teorię, ale byli ludzie (nie koniecznie na tą kategorię) co zdawali 6 raz i oblali...
Praktyczny egzamin to nie niby nic trudnego, zresztą kurs 20 godzin, to jeszcze wszystkiego się dowiesz. Uważaj tylko na kilka rzeczy:
1. Gdy sprawdzasz płyn + oświetlenie, to zawsze też "zajrzyj do łańcucha", przykucnij przy nim czy coś, żeby egzaminator wiedział, że zwróciłeś na niego uwagę.
2. Prędkościomierz (Yamaha YBR 125) elegancko przekłamuje, będziesz miał szybki slalom (30km/h) to wjedź mając 25 i spokojnie będziesz miał ponad 30-tkę.
3. Pamiętaj, że na A1 zazwyczaj każą stawiać motocykl na podnóżek centralny (ja zdawałem na YBR 125) Niby nie trudne, ale lepiej poćwiczyć.

Jeśli chodzi o R-kę to spory motocykl, wymiarami zbliżony do większych braci, to już nie będzie skuterek, który ledwo czujesz pomiędzy nogami.
Pierwsze wrażenie miałem takie, że silnik na oryginalnym tłumiku "klekocze", cóż posłuchaj w necie.
Skrzynia 6-cio biegowa to już nie przelewki, ja miałem w Bartonie 4 biegi i było fajnie. 6 biegów to sporo mieszania w skrzyni, a to mimo pozytywnego podejścia nie jest przyjemne w dłuższym użytkowaniu.
Jeśli chodzi o jazdę, to w zakrętach (może dlatego, że na pierdzipędzie jechałem w miarę wyprostowany) mam wrażenie, że trzeba ją trzymać, bo jak pozwolisz jej jechać "swoim torem" to zaraz się podniesie i zaprowadzi nas do rowu, ale może to tylko moje odczucia (jeździłem mało do tej pory, we wtorek odebrałem prawko)
Zawieszenie... Jak masz kiepskiej jakości drogi, stanowczo odradzam zakupu, ten sprzęt lubi gładkie asfalty, na pęknięciach i innych "niespodziankach" w drodze zachowuje się nerwowo. Ja znając swoje okoliczne drogi przejeżdżałem przez takie miejsca o 20-30km/h wolniej dla bezpieczeństwa.
Za swoją Yamahę 2008r. 15k przebiegu dałem 7k zł z hakiem. Ale cena była okazyjna, bo poprzedni właściciel miał problemy z kręgosłupem, a syn nie chciał jeździć, więc postanowił sprzedać, a przebieg musi być oryginalny, bo kapcie jeszcze z fabryki (trzeba zmienić, bo już się kończą)
Chyba tyle, jak narazie :) W razie czego pytaj śmiało :)

P.S. Mimo, że (spodziewam się, że to już znalazłeś w internecie ;) ) R125 ma najlepsze osiągi, to nie oznacza, że inne 125-tki przy nim zamulają, różnice w niektórych przypadkach, to kwestie odpowiedniej, szybkiej i w dobrym momencie zmiany biegów.
infermus
Świeżak
 
Posty: 22
Dołączył(a): 30/8/2014, 16:16

Postprzez Walenty » 23/10/2014, 22:31

No, zaraz to przeczytam.
Watch out, we got a badass over here!
Avatar użytkownika
Walenty
Moderator
 
Posty: 3599
Dołączył(a): 14/2/2012, 16:28
Lokalizacja: SKL

Postprzez miki1406 » 24/10/2014, 07:57

Ja miałem dziadka :) Rodzice bronili, a dziadek wpychał 30zł na "wache" i pomagał odpalić WSKe PZL 125 :)

Może trudno w to uwierzyć, ale kiedyś dało się za 30zł sporo polatać... Do tego gość ze stacji paliw sprzedawał Mixol na 50ki i sam mi mieszał mieszankę...

Fajne czasy :)
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez Landryss25 » 24/10/2014, 08:30

Nie wiem Miki o jakich czasach mówisz że dało się sporo polatać. Za moich początków z moto PB była chyba po 3.70-3.90zł/l to czasem lało się za 10zł i był cały dzień latania ogarem czy inną motorynką :D Fajne czasy to były, człowiek miał 2km pod dupą i mógł nie jeść, nie pić tylko cały dzień wąchać spaliny 2t. :)

A że stary nie chciał Ci dołożyć nawet do kasku jak już wiedział że i tak będziesz jeździł, zapytaj go czy była to jego głupota czy zwyczajne skąpstwo. Też miałem problemy ze zgodą ale gdy już udało się w tajemnicy ściągnąć pierwszy sprzęt. Matula była na tyle świadoma że jak chciałem kupić jakiś ciuch, zawsze dorzuciła parę groszy mówiąc że to na poczet prezentu urodzinowego albo gwiazdkowego. Po prostu wiedziała że maszyna ruszyła i już mnie nie powstrzyma.
,,De gustibus non est disputandum"(łac.)-O gustach się nie dyskutuje.
Avatar użytkownika
Landryss25
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6269
Dołączył(a): 2/10/2007, 17:28
Lokalizacja: Liw

Postprzez madman88 » 24/10/2014, 08:48

Pamiętam jak za 20zl zalało się cieniasa i tydzień można było latać a teraz....

Nie przekonasz go i tyle ja swojego nie przekonałem i nie mam już zamiaru, latam i nie interesuje mnie jego zdanie. Są ludzie którzy są przeciwni motocyklom i nie wiem co byś im gadał to powiedzą nie ja tak miałem a najśmieszniejsze, że sam kiedyś latał moj tata, dziadek, wujek a mi nie pozwalali. I musiałem czekać do 18 żeby postawić na swoim :D
Braci się nie traci
suzuki gsf 400 bandit--->kawasaki zx6r 636
Avatar użytkownika
madman88
Świeżak
 
Posty: 258
Dołączył(a): 16/4/2014, 15:50
Lokalizacja: Osw

Postprzez miki1406 » 24/10/2014, 11:26

Landryss25 napisał(a):Nie wiem Miki o jakich czasach mówisz że dało się sporo polatać. Za moich początków z moto PB była chyba po 3.70-3.90zł/l to czasem lało się za 10zł i był cały dzień latania ogarem czy inną motorynką :D Fajne czasy to były, człowiek miał 2km pod dupą i mógł nie jeść, nie pić tylko cały dzień wąchać spaliny 2t. :)


No ja lałem po 3,00zł :D 3litry i do tego 100ml miksolu, czyli dyszka :lol:
Pamiętam, że się modliłem żeby zostało po 3,30zł/l i było by spoko, to mnie wyśmiewali, że burżuj jestem :lol:

Dobre były czasy... Tak jak piszesz, człowiek miał WSKe i to było jego "całe życie", a teraz dzieciarnia prycha na 100konne 600, że nie jedzie i śmietnik...

Ja SRADy wieszałem nad łóżkiem :D Człowiek spełnia teraz swoje marzenia, a nie szuka lasu za wszelką cenę... A przez dzieciarnie mamy obrobione litery w Fakcie i tyle :?
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez Kaai » 24/10/2014, 12:26

a ja latałem na simson schwalbe z 78 roku, kto przebije?

to byly maszyny! kask tornado, potem mialme jeszcze taki zielony z MZty, masakra.
white/blue zipp pro 50
Bo Zabija Nas To Co Kochamy Najbardziej ;(
Kaai
Mieszkaniec forum
 
Posty: 4224
Dołączył(a): 4/1/2012, 15:18

Postprzez miki1406 » 24/10/2014, 13:03

Kaai napisał(a):(...) z MZty, masakra.


Supersport mojego dzieciństwa... Miałem ETZ250 - byłem kimś :D

Wtedy moc 21KM mnie bynajmniej rzucała na kolana, do tego ten niepowtarzalny wydech... Piękna praca mimo, że 2T... Do tej pory różnego rodzaju pierdziopędy brzęczą trzeszczą, a ecia tylko gwizdała :lol:

A schwalbe wypas... Ja miałem S51 Enduro 4 biegowego :lol: Ta sama stajnia :lol:
Najstarsze co miałem to był Komar pedałowiec (teraz na czasie :lol: ) i Jawe 250 kiwaczke :twisted:
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez Czester » 24/10/2014, 14:00

miki1406 napisał(a):Ja miałem dziadka :) Rodzice bronili, a dziadek wpychał 30zł na "wache" i pomagał odpalić WSKe PZL 125 :)

Może trudno w to uwierzyć, ale kiedyś dało się za 30zł sporo polatać... Do tego gość ze stacji paliw sprzedawał Mixol na 50ki i sam mi mieszał mieszanke.
Fajne czasy :)

Echhh... To byly czasy. Za 10 zeta wychodzila piatka mieszanki bo czysta benzyna (jeszcze z olowiem) kosztowala wtedy 1,80zl :smile:


Tez mialem ETZ 250. Zbieralem na nia od pierwszej komunii. W wieku 16-tu lat spelnilem swoje marzenie i mialem najpiekniejsza emzete w calej wsi :smile:
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4651
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez miki1406 » 24/10/2014, 15:07

Czester - miałem sąsiada z twojej branży...

Etz najpierw pomalowałem na kolor zielony (akurat malował Sierre), potem jak malował Track'a to zmieniłem barwy na czerwień :) Skrycie zawsze marzyłem o 251 ;)
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez Invi » 24/10/2014, 20:37

Haha xD Przebijam was wszystkich jeśli chodzi o benzynę w dawnych czasach xD


Brało się 3.00 zł do babki/dziadka/matki/ojca, szło do meliny (z 50 metrów miałem :D), i wracało się z 1.5l benzyny, w plastikowej butelce po czerwonej oranżadzie xD

Wystarczało na cały dzień zabawy motorynką, albo pół dnia wsk 175 :D

A jak raz sklepaliśmy się z bratem po 20zł na benzlol z prawdziwej stacji paliw! Z tydzień ciągłej jazdy wyszedł xD
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6274
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez suhy-19 » 25/10/2014, 07:47

Leszcze :D mi starzy tez nie pozwalali na moto ale wzialem ich sposobem :D powiedzialem ze jade ogladac kibel a dwie godz poznie stal juz w garazu zx6r. Oczywiscie miny rodzicow bezcenne jak zobaczyli jaki skuter wjechal na podworko 3:)
aprilia RSV4
Avatar użytkownika
suhy-19
Moderator
 
Posty: 2660
Dołączył(a): 18/12/2012, 13:35
Lokalizacja: DLW

Postprzez miki1406 » 25/10/2014, 08:00

WSKa 175... Pamiętam tą radość, jak połączyliśmy czerwony kabelek z czarnym i to do cewki i okazało się, że pali bez baterii... Stałą się wtedy polno-leśnym poganiaczem

Te motorki nadawały się do wszystkiego :)

Obrazek
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez Invi » 25/10/2014, 08:55

Ale na zdjęciu jest 125 :P

Dobra 175, na akumulatorze, MZki ganiała :D Jaka akurat działała :D
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6274
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez miki1406 » 25/10/2014, 10:00

No wiem wiem, że 125 :) Wstawiłem co by się łezka zakręciła w oku ;)

175 chodziła zadziwiająco dobrze, ale tak jak napisałeś... Jak udało się ją uruchomić...
No i miała ssanie :)
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez Czester » 25/10/2014, 10:09

Moja była prawie identyczna:

Obrazek

Miała dodatkowo założoną czarną owiewkę i nieco podgiętą do góry dupę i tłumik.
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4651
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości




na gr