Zobacz wątek - <i>[Aktualności]</i> BMW S1000RR 2015 - pierwsze wrażenia
NAS Analytics TAG

[Aktualności] BMW S1000RR 2015 - pierwsze wrażenia

Komentarze użytkowników
_________

[Aktualności] BMW S1000RR 2015 - pierwsze wrażenia

Postprzez Ścigacz » 21/10/2014, 22:01

Dyskusja na temat: BMW S1000RR 2015 - pierwsze wrażenia
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
BMW S1000RR 2015 - pierwsze wrażenia
Ścigacz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16777167
Dołączył(a): 3/5/2006, 19:00


Postprzez Komentatorzy » 21/10/2014, 22:01

Pożyjemy, zobaczymy co to będzie za motocykl. Na razie moja obecna RR-ka (poprzedni model do tego 2015) utknęła w serwisie i zapowiada się na doktorat z mechaniki, zamiast sprawnej naprawy... :(<br><hr>rami
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2014, 23:12

Dobra juz przestancie pierni... Ze tak wyczuwacie ten wyzszy moment obrotowy bo to troche smieszne jest ;) Ja wiem moto wam dali to trzeba sie podlizywac, ale bez przesady. Moto moze i fajne, ale jakbym mial teraz kupowac to kupilbym suzuki albo honde bo nie potrzebuje tych polautmatycznych skrzyn biegow. Na ulicy mam frajde jak wszystko wykonuje sam...
<br><hr>sdfg1
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 00:08

Komentatorzy napisał(a):Dobra juz przestancie pierni... Ze tak wyczuwacie ten wyzszy moment obrotowy bo to troche smieszne jest ;) Ja wiem moto wam dali to trzeba sie podlizywac, ale bez przesady. Moto moze i fajne, ale jakbym mial teraz kupowac to kupilbym suzuki albo honde bo nie potrzebuje tych polautmatycznych skrzyn biegow. Na ulicy mam frajde jak wszystko wykonuje sam...
<br><hr>sdfg1<br>
Ty chyba nie wiesz o czym piszesz - S1000RR nie ma półatomatycznej skrzyni biegów. W tym motocyklu, jak chcesz , zmieniasz biegi w sposób konwencjonalny .Poza tym QS jest jedynie opcją, którą możesz zainstalować nawet po zakupie sprzętu (lub nie) a sama skrzynia jest dość zwyczajna i znakomicie sobie radzi bez eletro-mechanicznych wynalazków typu QS.<br><hr>adam57
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 05:51

Komentatorzy napisał(a):Dobra juz przestancie pierni... Ze tak wyczuwacie ten wyzszy moment obrotowy bo to troche smieszne jest ;) Ja wiem moto wam dali to trzeba sie podlizywac, ale bez przesady. Moto moze i fajne, ale jakbym mial teraz kupowac to kupilbym suzuki albo honde bo nie potrzebuje tych polautmatycznych skrzyn biegow. Na ulicy mam frajde jak wszystko wykonuje sam...
<br><hr>sdfg1<br>
"Kupił bym". Hasło klucz. Kup najpierw jakiś motocykl sportowy, przyjedź nim na tor i zobaczymy jaki jestes kozak. I przestań pierd...ć.<br><hr>Uzi
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 07:43

Jeżeli poprzednik był taki cudowny i " porozstawiał konkurencję" to po co go zmieniać ?<br><hr>x
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 07:43

Komentatorzy napisał(a):Dobra juz przestancie pierni... Ze tak wyczuwacie ten wyzszy moment obrotowy bo to troche smieszne jest ;) Ja wiem moto wam dali to trzeba sie podlizywac, ale bez przesady. Moto moze i fajne, ale jakbym mial teraz kupowac to kupilbym suzuki albo honde bo nie potrzebuje tych polautmatycznych skrzyn biegow. Na ulicy mam frajde jak wszystko wykonuje sam...
<br><hr>sdfg1<br>
Komentatorzy napisał(a):"Kupił bym". Hasło klucz. Kup najpierw jakiś motocykl sportowy, przyjedź nim na tor i zobaczymy jaki jestes kozak. I przestań pierd...ć.<br><hr>Uzi<br>
Szkoda twojego zdrowia i nerwow na dyskusje z malymi ludzmi o dużych kompleksach. <br><hr>Prexer
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 10:22

Komentatorzy napisał(a):Jeżeli poprzednik był taki cudowny i " porozstawiał konkurencję" to po co go zmieniać ?<br><hr>x<br>
Może dlatego że konkurecja od 2009 mocno się podciągnęła? ZX-10R, nowa R1, Aprilia RSV4, Panigale?<br><hr>Oskar
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 11:55

Nie siedziałem, nie dotykałem, nie jeździłem nie będę się wypowiadał na wyrost. Jedyne co mogę powiedzieć to to że gębę mu zepsuli. Wygląda jakby jego matką była niemka a ojcem chińczyk. Stary model ładniejszy <br><hr>Gringo
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 12:24

Od jakiegoś czasu się zastanawiam o co chodzi z tymi motocyklami i wyścigami na torze oraz w jeździe ,,cywilnej''. Jeśli jazda na torze ma mieć charakter sportowy do dlaczego dopuszcza się napakowane ,,sterydami'' czyli elektroniką myślącą za zawodnika maszyny? O ile chodzi o wyścig technologiczny to po co na motocyklu dalej siedzi człowiek stanowiący jedyny zawodny i niepewny element? Co do jazdy cywilnej to jeśli ktoś chce aby,,zielony'' lub chcący przyszpanować nowobogacki się nie zabił to dla czego dopuszcza się do ruchu 200 konne potworki? Jeśli ma być bezpiecznie i jałowo to przecież wystarczy produkcja maszynek w rodzaju R125. Jestem przeciwnikiem drogich już przy kupnie a następnie w serwisowaniu i odbudowie po rozbiciu maszyn. Ktoś sobie wymyślił że wszystko umiejący i wszystko mający motocykl zastąpi wyobraźnię i umiejętności u motocyklisty i sprawi że jazda na motocyklu będzie bezpieczna. BZDURA, motocykl stanie się tylko mniej dostępny dla tych którzy powinni na nim jeździć- dla młodych ludzi.Nic nie zastąpi umiejętności i wyobraźni, a przyzwyczajony do jazdy z elektroniką motocyklista może poczuć się bezradny w przypadku awarii układów zapewniających bezpieczeństwo. Dziwne czasy...mimo że jeżdżę na ścigach od ponad 25 lat coraz mniej je rozumiem i chyba przychodzi pomału czas by przesiąść się na czopka gdy już w mojej RN19 nie da się już niczego zmodyfikować bo nie wyobrażam sobie przesiadki na nowoczesnego moto-cyborga...<br><hr>marian65
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 12:47

Komentatorzy napisał(a):Od jakiegoś czasu się zastanawiam o co chodzi z tymi motocyklami i wyścigami na torze oraz w jeździe ,,cywilnej''. Jeśli jazda na torze ma mieć charakter sportowy do dlaczego dopuszcza się napakowane ,,sterydami'' czyli elektroniką myślącą za zawodnika maszyny? O ile chodzi o wyścig technologiczny to po co na motocyklu dalej siedzi człowiek stanowiący jedyny zawodny i niepewny element? Co do jazdy cywilnej to jeśli ktoś chce aby,,zielony'' lub chcący przyszpanować nowobogacki się nie zabił to dla czego dopuszcza się do ruchu 200 konne potworki? Jeśli ma być bezpiecznie i jałowo to przecież wystarczy produkcja maszynek w rodzaju R125. Jestem przeciwnikiem drogich już przy kupnie a następnie w serwisowaniu i odbudowie po rozbiciu maszyn. Ktoś sobie wymyślił że wszystko umiejący i wszystko mający motocykl zastąpi wyobraźnię i umiejętności u motocyklisty i sprawi że jazda na motocyklu będzie bezpieczna. BZDURA, motocykl stanie się tylko mniej dostępny dla tych którzy powinni na nim jeździć- dla młodych ludzi.Nic nie zastąpi umiejętności i wyobraźni, a przyzwyczajony do jazdy z elektroniką motocyklista może poczuć się bezradny w przypadku awarii układów zapewniających bezpieczeństwo. Dziwne czasy...mimo że jeżdżę na ścigach od ponad 25 lat coraz mniej je rozumiem i chyba przychodzi pomału czas by przesiąść się na czopka gdy już w mojej RN19 nie da się już niczego zmodyfikować bo nie wyobrażam sobie przesiadki na nowoczesnego moto-cyborga...<br><hr>marian65<br>
Zacznij sie ścigać to wszystko zrozumiesz. Elektronika pomaga, ale nie wygra za zawodnika. To tylko wsparcie. <br><hr>Roman
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 12:54

Komentatorzy napisał(a):Jeżeli poprzednik był taki cudowny i " porozstawiał konkurencję" to po co go zmieniać ?<br><hr>x<br>
Komentatorzy napisał(a):Może dlatego że konkurecja od 2009 mocno się podciągnęła? ZX-10R, nowa R1, Aprilia RSV4, Panigale?<br><hr>Oskar<br>
Ale przecież poprzednik " niszczył konkurencję " jeszcze miesiąc, dwa temu.<br><hr>x
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 13:11

Komentatorzy napisał(a):Od jakiegoś czasu się zastanawiam o co chodzi z tymi motocyklami i wyścigami na torze oraz w jeździe ,,cywilnej''. Jeśli jazda na torze ma mieć charakter sportowy do dlaczego dopuszcza się napakowane ,,sterydami'' czyli elektroniką myślącą za zawodnika maszyny? O ile chodzi o wyścig technologiczny to po co na motocyklu dalej siedzi człowiek stanowiący jedyny zawodny i niepewny element? Co do jazdy cywilnej to jeśli ktoś chce aby,,zielony'' lub chcący przyszpanować nowobogacki się nie zabił to dla czego dopuszcza się do ruchu 200 konne potworki? Jeśli ma być bezpiecznie i jałowo to przecież wystarczy produkcja maszynek w rodzaju R125. Jestem przeciwnikiem drogich już przy kupnie a następnie w serwisowaniu i odbudowie po rozbiciu maszyn. Ktoś sobie wymyślił że wszystko umiejący i wszystko mający motocykl zastąpi wyobraźnię i umiejętności u motocyklisty i sprawi że jazda na motocyklu będzie bezpieczna. BZDURA, motocykl stanie się tylko mniej dostępny dla tych którzy powinni na nim jeździć- dla młodych ludzi.Nic nie zastąpi umiejętności i wyobraźni, a przyzwyczajony do jazdy z elektroniką motocyklista może poczuć się bezradny w przypadku awarii układów zapewniających bezpieczeństwo. Dziwne czasy...mimo że jeżdżę na ścigach od ponad 25 lat coraz mniej je rozumiem i chyba przychodzi pomału czas by przesiąść się na czopka gdy już w mojej RN19 nie da się już niczego zmodyfikować bo nie wyobrażam sobie przesiadki na nowoczesnego moto-cyborga...<br><hr>marian65<br>
Komentatorzy napisał(a):Zacznij sie ścigać to wszystko zrozumiesz. Elektronika pomaga, ale nie wygra za zawodnika. To tylko wsparcie. <br><hr>Roman<br>
Wsparcie czlowieku bez tej elektroniki to 3/4 scigantow zbieralo by gruz w szybkim tempie. Albo ich by zbierano. Prawda jest taka, ze to juz nie jest sport, tak samo jak motogp. Motocykle kiedys wymagaly duzo wiekszych predyspozycji sama zmiana biegow wymagala duzo wiekszych umiejetnosci. Teraz wsiadzie byle kto i pojedzie.<br><hr>wuko89
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 13:35

Komentatorzy napisał(a):Od jakiegoś czasu się zastanawiam o co chodzi z tymi motocyklami i wyścigami na torze oraz w jeździe ,,cywilnej''. Jeśli jazda na torze ma mieć charakter sportowy do dlaczego dopuszcza się napakowane ,,sterydami'' czyli elektroniką myślącą za zawodnika maszyny? O ile chodzi o wyścig technologiczny to po co na motocyklu dalej siedzi człowiek stanowiący jedyny zawodny i niepewny element? Co do jazdy cywilnej to jeśli ktoś chce aby,,zielony'' lub chcący przyszpanować nowobogacki się nie zabił to dla czego dopuszcza się do ruchu 200 konne potworki? Jeśli ma być bezpiecznie i jałowo to przecież wystarczy produkcja maszynek w rodzaju R125. Jestem przeciwnikiem drogich już przy kupnie a następnie w serwisowaniu i odbudowie po rozbiciu maszyn. Ktoś sobie wymyślił że wszystko umiejący i wszystko mający motocykl zastąpi wyobraźnię i umiejętności u motocyklisty i sprawi że jazda na motocyklu będzie bezpieczna. BZDURA, motocykl stanie się tylko mniej dostępny dla tych którzy powinni na nim jeździć- dla młodych ludzi.Nic nie zastąpi umiejętności i wyobraźni, a przyzwyczajony do jazdy z elektroniką motocyklista może poczuć się bezradny w przypadku awarii układów zapewniających bezpieczeństwo. Dziwne czasy...mimo że jeżdżę na ścigach od ponad 25 lat coraz mniej je rozumiem i chyba przychodzi pomału czas by przesiąść się na czopka gdy już w mojej RN19 nie da się już niczego zmodyfikować bo nie wyobrażam sobie przesiadki na nowoczesnego moto-cyborga...<br><hr>marian65<br>
Komentatorzy napisał(a):Zacznij sie ścigać to wszystko zrozumiesz. Elektronika pomaga, ale nie wygra za zawodnika. To tylko wsparcie. <br><hr>Roman<br>
Komentatorzy napisał(a):Wsparcie czlowieku bez tej elektroniki to 3/4 scigantow zbieralo by gruz w szybkim tempie. Albo ich by zbierano. Prawda jest taka, ze to juz nie jest sport, tak samo jak motogp. Motocykle kiedys wymagaly duzo wiekszych predyspozycji sama zmiana biegow wymagala duzo wiekszych umiejetnosci. Teraz wsiadzie byle kto i pojedzie.<br><hr>wuko89<br>
Przede wszystkim zawodnicy zbierali by ten gruz albo ich zbierano. Zawodnik też chce jeździć ( i zarabiać) , a nie leżeć ciągle porozbijany w szpitalu lub martwic się o środki na kolejne sprzęty , w zamian za rozbite motocykle. Nawet super elektronika używana w Moto GP nie zastąpi umiejętności zawodnika i co do tego nie masz chyba wątpliwości.
Zresztą , rdza zeżre stare złomy, powymierają malkontenci , a elektronika zostanie , że nie wspomnę o nadchodzących motocyklach elektrycznych...<br><hr>leszek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 14:05

Komentatorzy napisał(a):Od jakiegoś czasu się zastanawiam o co chodzi z tymi motocyklami i wyścigami na torze oraz w jeździe ,,cywilnej''. Jeśli jazda na torze ma mieć charakter sportowy do dlaczego dopuszcza się napakowane ,,sterydami'' czyli elektroniką myślącą za zawodnika maszyny? O ile chodzi o wyścig technologiczny to po co na motocyklu dalej siedzi człowiek stanowiący jedyny zawodny i niepewny element? Co do jazdy cywilnej to jeśli ktoś chce aby,,zielony'' lub chcący przyszpanować nowobogacki się nie zabił to dla czego dopuszcza się do ruchu 200 konne potworki? Jeśli ma być bezpiecznie i jałowo to przecież wystarczy produkcja maszynek w rodzaju R125. Jestem przeciwnikiem drogich już przy kupnie a następnie w serwisowaniu i odbudowie po rozbiciu maszyn. Ktoś sobie wymyślił że wszystko umiejący i wszystko mający motocykl zastąpi wyobraźnię i umiejętności u motocyklisty i sprawi że jazda na motocyklu będzie bezpieczna. BZDURA, motocykl stanie się tylko mniej dostępny dla tych którzy powinni na nim jeździć- dla młodych ludzi.Nic nie zastąpi umiejętności i wyobraźni, a przyzwyczajony do jazdy z elektroniką motocyklista może poczuć się bezradny w przypadku awarii układów zapewniających bezpieczeństwo. Dziwne czasy...mimo że jeżdżę na ścigach od ponad 25 lat coraz mniej je rozumiem i chyba przychodzi pomału czas by przesiąść się na czopka gdy już w mojej RN19 nie da się już niczego zmodyfikować bo nie wyobrażam sobie przesiadki na nowoczesnego moto-cyborga...<br><hr>marian65<br>
Komentatorzy napisał(a):Zacznij sie ścigać to wszystko zrozumiesz. Elektronika pomaga, ale nie wygra za zawodnika. To tylko wsparcie. <br><hr>Roman<br>
Komentatorzy napisał(a):Wsparcie czlowieku bez tej elektroniki to 3/4 scigantow zbieralo by gruz w szybkim tempie. Albo ich by zbierano. Prawda jest taka, ze to juz nie jest sport, tak samo jak motogp. Motocykle kiedys wymagaly duzo wiekszych predyspozycji sama zmiana biegow wymagala duzo wiekszych umiejetnosci. Teraz wsiadzie byle kto i pojedzie.<br><hr>wuko89<br>
Komentatorzy napisał(a):Przede wszystkim zawodnicy zbierali by ten gruz albo ich zbierano. Zawodnik też chce jeździć ( i zarabiać) , a nie leżeć ciągle porozbijany w szpitalu lub martwic się o środki na kolejne sprzęty , w zamian za rozbite motocykle. Nawet super elektronika używana w Moto GP nie zastąpi umiejętności zawodnika i co do tego nie masz chyba wątpliwości.
Zresztą , rdza zeżre stare złomy, powymierają malkontenci , a elektronika zostanie , że nie wspomnę o nadchodzących motocyklach elektrycznych...<br><hr>leszek<br>
Dokładnie! Chciałbym zobaczyć tych wszystkich internetowych znawców jak bez TC odwijają 200 konnym litrem. Niestety przy obecnych mocach elektronika to po prostu konieczność...<br><hr>Yoshi
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 14:09

Komentatorzy napisał(a):Od jakiegoś czasu się zastanawiam o co chodzi z tymi motocyklami i wyścigami na torze oraz w jeździe ,,cywilnej''. Jeśli jazda na torze ma mieć charakter sportowy do dlaczego dopuszcza się napakowane ,,sterydami'' czyli elektroniką myślącą za zawodnika maszyny? O ile chodzi o wyścig technologiczny to po co na motocyklu dalej siedzi człowiek stanowiący jedyny zawodny i niepewny element? Co do jazdy cywilnej to jeśli ktoś chce aby,,zielony'' lub chcący przyszpanować nowobogacki się nie zabił to dla czego dopuszcza się do ruchu 200 konne potworki? Jeśli ma być bezpiecznie i jałowo to przecież wystarczy produkcja maszynek w rodzaju R125. Jestem przeciwnikiem drogich już przy kupnie a następnie w serwisowaniu i odbudowie po rozbiciu maszyn. Ktoś sobie wymyślił że wszystko umiejący i wszystko mający motocykl zastąpi wyobraźnię i umiejętności u motocyklisty i sprawi że jazda na motocyklu będzie bezpieczna. BZDURA, motocykl stanie się tylko mniej dostępny dla tych którzy powinni na nim jeździć- dla młodych ludzi.Nic nie zastąpi umiejętności i wyobraźni, a przyzwyczajony do jazdy z elektroniką motocyklista może poczuć się bezradny w przypadku awarii układów zapewniających bezpieczeństwo. Dziwne czasy...mimo że jeżdżę na ścigach od ponad 25 lat coraz mniej je rozumiem i chyba przychodzi pomału czas by przesiąść się na czopka gdy już w mojej RN19 nie da się już niczego zmodyfikować bo nie wyobrażam sobie przesiadki na nowoczesnego moto-cyborga...<br><hr>marian65<br>
Komentatorzy napisał(a):Zacznij sie ścigać to wszystko zrozumiesz. Elektronika pomaga, ale nie wygra za zawodnika. To tylko wsparcie. <br><hr>Roman<br>
Komentatorzy napisał(a):Wsparcie czlowieku bez tej elektroniki to 3/4 scigantow zbieralo by gruz w szybkim tempie. Albo ich by zbierano. Prawda jest taka, ze to juz nie jest sport, tak samo jak motogp. Motocykle kiedys wymagaly duzo wiekszych predyspozycji sama zmiana biegow wymagala duzo wiekszych umiejetnosci. Teraz wsiadzie byle kto i pojedzie.<br><hr>wuko89<br>
Pierdo..sz. Koniec i kropka.<br><hr>Alison
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 14:53

Komentatorzy napisał(a):Od jakiegoś czasu się zastanawiam o co chodzi z tymi motocyklami i wyścigami na torze oraz w jeździe ,,cywilnej''. Jeśli jazda na torze ma mieć charakter sportowy do dlaczego dopuszcza się napakowane ,,sterydami'' czyli elektroniką myślącą za zawodnika maszyny? O ile chodzi o wyścig technologiczny to po co na motocyklu dalej siedzi człowiek stanowiący jedyny zawodny i niepewny element? Co do jazdy cywilnej to jeśli ktoś chce aby,,zielony'' lub chcący przyszpanować nowobogacki się nie zabił to dla czego dopuszcza się do ruchu 200 konne potworki? Jeśli ma być bezpiecznie i jałowo to przecież wystarczy produkcja maszynek w rodzaju R125. Jestem przeciwnikiem drogich już przy kupnie a następnie w serwisowaniu i odbudowie po rozbiciu maszyn. Ktoś sobie wymyślił że wszystko umiejący i wszystko mający motocykl zastąpi wyobraźnię i umiejętności u motocyklisty i sprawi że jazda na motocyklu będzie bezpieczna. BZDURA, motocykl stanie się tylko mniej dostępny dla tych którzy powinni na nim jeździć- dla młodych ludzi.Nic nie zastąpi umiejętności i wyobraźni, a przyzwyczajony do jazdy z elektroniką motocyklista może poczuć się bezradny w przypadku awarii układów zapewniających bezpieczeństwo. Dziwne czasy...mimo że jeżdżę na ścigach od ponad 25 lat coraz mniej je rozumiem i chyba przychodzi pomału czas by przesiąść się na czopka gdy już w mojej RN19 nie da się już niczego zmodyfikować bo nie wyobrażam sobie przesiadki na nowoczesnego moto-cyborga...<br><hr>marian65<br>
Komentatorzy napisał(a):Zacznij sie ścigać to wszystko zrozumiesz. Elektronika pomaga, ale nie wygra za zawodnika. To tylko wsparcie. <br><hr>Roman<br>
Komentatorzy napisał(a):Wsparcie czlowieku bez tej elektroniki to 3/4 scigantow zbieralo by gruz w szybkim tempie. Albo ich by zbierano. Prawda jest taka, ze to juz nie jest sport, tak samo jak motogp. Motocykle kiedys wymagaly duzo wiekszych predyspozycji sama zmiana biegow wymagala duzo wiekszych umiejetnosci. Teraz wsiadzie byle kto i pojedzie.<br><hr>wuko89<br>
Komentatorzy napisał(a):Przede wszystkim zawodnicy zbierali by ten gruz albo ich zbierano. Zawodnik też chce jeździć ( i zarabiać) , a nie leżeć ciągle porozbijany w szpitalu lub martwic się o środki na kolejne sprzęty , w zamian za rozbite motocykle. Nawet super elektronika używana w Moto GP nie zastąpi umiejętności zawodnika i co do tego nie masz chyba wątpliwości.
Zresztą , rdza zeżre stare złomy, powymierają malkontenci , a elektronika zostanie , że nie wspomnę o nadchodzących motocyklach elektrycznych...<br><hr>leszek<br>
Komentatorzy napisał(a):Dokładnie! Chciałbym zobaczyć tych wszystkich internetowych znawców jak bez TC odwijają 200 konnym litrem. Niestety przy obecnych mocach elektronika to po prostu konieczność...<br><hr>Yoshi<br>
Szanowny Kolego, wbrew temu co myślisz jest jeszcze sporo starych motocyklistów którzy odwijają na mocno podrasowanych a więc mających ponad 200 koni ścigach. Zazwyczaj są to ludzie nieco starsi którzy zaczynali od małych pojemności i stopniowo przechodzili do coraz większych gromadząc doświadczenie i ciągle się ucząc. Teraz nie boją się najmocniejszych maszyn nawet w deszczu, ale nie wszystkich bawi jazda w kółko na torze. Niestety, obecnie ze względu na ceny używanych motocykli młodzi ludzie oraz nowobogaccy kupujący nowe maszyny chcąc by sąsiada szlag trafił kupują od razu najmocniejsze motocykle. I tu mamy problem- doświadczenie niewielkie albo zerowe oraz przeświadczenie wyjęte z reklam producentów że motong za 70 albo 100 tys wszystko umie i jest bezpieczny. Niestety ale ,,w cywilu'' nic nie zastąpi umiejętności, rozsądku i stopniowo gromadzonego doświadczenia...<br><hr>marian65
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 15:32

Komentatorzy napisał(a):Od jakiegoś czasu się zastanawiam o co chodzi z tymi motocyklami i wyścigami na torze oraz w jeździe ,,cywilnej''. Jeśli jazda na torze ma mieć charakter sportowy do dlaczego dopuszcza się napakowane ,,sterydami'' czyli elektroniką myślącą za zawodnika maszyny? O ile chodzi o wyścig technologiczny to po co na motocyklu dalej siedzi człowiek stanowiący jedyny zawodny i niepewny element? Co do jazdy cywilnej to jeśli ktoś chce aby,,zielony'' lub chcący przyszpanować nowobogacki się nie zabił to dla czego dopuszcza się do ruchu 200 konne potworki? Jeśli ma być bezpiecznie i jałowo to przecież wystarczy produkcja maszynek w rodzaju R125. Jestem przeciwnikiem drogich już przy kupnie a następnie w serwisowaniu i odbudowie po rozbiciu maszyn. Ktoś sobie wymyślił że wszystko umiejący i wszystko mający motocykl zastąpi wyobraźnię i umiejętności u motocyklisty i sprawi że jazda na motocyklu będzie bezpieczna. BZDURA, motocykl stanie się tylko mniej dostępny dla tych którzy powinni na nim jeździć- dla młodych ludzi.Nic nie zastąpi umiejętności i wyobraźni, a przyzwyczajony do jazdy z elektroniką motocyklista może poczuć się bezradny w przypadku awarii układów zapewniających bezpieczeństwo. Dziwne czasy...mimo że jeżdżę na ścigach od ponad 25 lat coraz mniej je rozumiem i chyba przychodzi pomału czas by przesiąść się na czopka gdy już w mojej RN19 nie da się już niczego zmodyfikować bo nie wyobrażam sobie przesiadki na nowoczesnego moto-cyborga...<br><hr>marian65<br>
Komentatorzy napisał(a):Zacznij sie ścigać to wszystko zrozumiesz. Elektronika pomaga, ale nie wygra za zawodnika. To tylko wsparcie. <br><hr>Roman<br>
Komentatorzy napisał(a):Wsparcie czlowieku bez tej elektroniki to 3/4 scigantow zbieralo by gruz w szybkim tempie. Albo ich by zbierano. Prawda jest taka, ze to juz nie jest sport, tak samo jak motogp. Motocykle kiedys wymagaly duzo wiekszych predyspozycji sama zmiana biegow wymagala duzo wiekszych umiejetnosci. Teraz wsiadzie byle kto i pojedzie.<br><hr>wuko89<br>
Komentatorzy napisał(a):Przede wszystkim zawodnicy zbierali by ten gruz albo ich zbierano. Zawodnik też chce jeździć ( i zarabiać) , a nie leżeć ciągle porozbijany w szpitalu lub martwic się o środki na kolejne sprzęty , w zamian za rozbite motocykle. Nawet super elektronika używana w Moto GP nie zastąpi umiejętności zawodnika i co do tego nie masz chyba wątpliwości.
Zresztą , rdza zeżre stare złomy, powymierają malkontenci , a elektronika zostanie , że nie wspomnę o nadchodzących motocyklach elektrycznych...<br><hr>leszek<br>
Komentatorzy napisał(a):Dokładnie! Chciałbym zobaczyć tych wszystkich internetowych znawców jak bez TC odwijają 200 konnym litrem. Niestety przy obecnych mocach elektronika to po prostu konieczność...<br><hr>Yoshi<br>
Komentatorzy napisał(a):Szanowny Kolego, wbrew temu co myślisz jest jeszcze sporo starych motocyklistów którzy odwijają na mocno podrasowanych a więc mających ponad 200 koni ścigach. Zazwyczaj są to ludzie nieco starsi którzy zaczynali od małych pojemności i stopniowo przechodzili do coraz większych gromadząc doświadczenie i ciągle się ucząc. Teraz nie boją się najmocniejszych maszyn nawet w deszczu, ale nie wszystkich bawi jazda w kółko na torze. Niestety, obecnie ze względu na ceny używanych motocykli młodzi ludzie oraz nowobogaccy kupujący nowe maszyny chcąc by sąsiada szlag trafił kupują od razu najmocniejsze motocykle. I tu mamy problem- doświadczenie niewielkie albo zerowe oraz przeświadczenie wyjęte z reklam producentów że motong za 70 albo 100 tys wszystko umie i jest bezpieczny. Niestety ale ,,w cywilu'' nic nie zastąpi umiejętności, rozsądku i stopniowo gromadzonego doświadczenia...<br><hr>marian65<br>
W którymś z kolei komentarzu używasz terminu : "nowobogacki" - po prawie 25 latach kapitalizmu masz jakieś obsesje na punkcie zarabiania przez ludzi kasy !? Nowobogacki, starobogacki - mogę tylko im pozazdrościć, gdyż każdy z nich ma kasę aby wyjeżdżać na tory zagraniczne i założyć sobie "harem" motocykli , a nie łatać i drutować latami jednego rzęcha.<br><hr>leszek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 16:51

"Nowa rama jest bardziej elastyczna i czucie tego, co dzieje się z przyczepnością opon jest lepsze" ... do tego miejsca udało się dobrnąć... dalej - nie ma sensu<br><hr>Damian
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2014, 17:24

Komentatorzy napisał(a):Od jakiegoś czasu się zastanawiam o co chodzi z tymi motocyklami i wyścigami na torze oraz w jeździe ,,cywilnej''. Jeśli jazda na torze ma mieć charakter sportowy do dlaczego dopuszcza się napakowane ,,sterydami'' czyli elektroniką myślącą za zawodnika maszyny? O ile chodzi o wyścig technologiczny to po co na motocyklu dalej siedzi człowiek stanowiący jedyny zawodny i niepewny element? Co do jazdy cywilnej to jeśli ktoś chce aby,,zielony'' lub chcący przyszpanować nowobogacki się nie zabił to dla czego dopuszcza się do ruchu 200 konne potworki? Jeśli ma być bezpiecznie i jałowo to przecież wystarczy produkcja maszynek w rodzaju R125. Jestem przeciwnikiem drogich już przy kupnie a następnie w serwisowaniu i odbudowie po rozbiciu maszyn. Ktoś sobie wymyślił że wszystko umiejący i wszystko mający motocykl zastąpi wyobraźnię i umiejętności u motocyklisty i sprawi że jazda na motocyklu będzie bezpieczna. BZDURA, motocykl stanie się tylko mniej dostępny dla tych którzy powinni na nim jeździć- dla młodych ludzi.Nic nie zastąpi umiejętności i wyobraźni, a przyzwyczajony do jazdy z elektroniką motocyklista może poczuć się bezradny w przypadku awarii układów zapewniających bezpieczeństwo. Dziwne czasy...mimo że jeżdżę na ścigach od ponad 25 lat coraz mniej je rozumiem i chyba przychodzi pomału czas by przesiąść się na czopka gdy już w mojej RN19 nie da się już niczego zmodyfikować bo nie wyobrażam sobie przesiadki na nowoczesnego moto-cyborga...<br><hr>marian65<br>
Komentatorzy napisał(a):Zacznij sie ścigać to wszystko zrozumiesz. Elektronika pomaga, ale nie wygra za zawodnika. To tylko wsparcie. <br><hr>Roman<br>
Komentatorzy napisał(a):Wsparcie czlowieku bez tej elektroniki to 3/4 scigantow zbieralo by gruz w szybkim tempie. Albo ich by zbierano. Prawda jest taka, ze to juz nie jest sport, tak samo jak motogp. Motocykle kiedys wymagaly duzo wiekszych predyspozycji sama zmiana biegow wymagala duzo wiekszych umiejetnosci. Teraz wsiadzie byle kto i pojedzie.<br><hr>wuko89<br>
Komentatorzy napisał(a):Przede wszystkim zawodnicy zbierali by ten gruz albo ich zbierano. Zawodnik też chce jeździć ( i zarabiać) , a nie leżeć ciągle porozbijany w szpitalu lub martwic się o środki na kolejne sprzęty , w zamian za rozbite motocykle. Nawet super elektronika używana w Moto GP nie zastąpi umiejętności zawodnika i co do tego nie masz chyba wątpliwości.
Zresztą , rdza zeżre stare złomy, powymierają malkontenci , a elektronika zostanie , że nie wspomnę o nadchodzących motocyklach elektrycznych...<br><hr>leszek<br>
Komentatorzy napisał(a):Dokładnie! Chciałbym zobaczyć tych wszystkich internetowych znawców jak bez TC odwijają 200 konnym litrem. Niestety przy obecnych mocach elektronika to po prostu konieczność...<br><hr>Yoshi<br>
Komentatorzy napisał(a):Szanowny Kolego, wbrew temu co myślisz jest jeszcze sporo starych motocyklistów którzy odwijają na mocno podrasowanych a więc mających ponad 200 koni ścigach. Zazwyczaj są to ludzie nieco starsi którzy zaczynali od małych pojemności i stopniowo przechodzili do coraz większych gromadząc doświadczenie i ciągle się ucząc. Teraz nie boją się najmocniejszych maszyn nawet w deszczu, ale nie wszystkich bawi jazda w kółko na torze. Niestety, obecnie ze względu na ceny używanych motocykli młodzi ludzie oraz nowobogaccy kupujący nowe maszyny chcąc by sąsiada szlag trafił kupują od razu najmocniejsze motocykle. I tu mamy problem- doświadczenie niewielkie albo zerowe oraz przeświadczenie wyjęte z reklam producentów że motong za 70 albo 100 tys wszystko umie i jest bezpieczny. Niestety ale ,,w cywilu'' nic nie zastąpi umiejętności, rozsądku i stopniowo gromadzonego doświadczenia...<br><hr>marian65<br>
Komentatorzy napisał(a):W którymś z kolei komentarzu używasz terminu : "nowobogacki" - po prawie 25 latach kapitalizmu masz jakieś obsesje na punkcie zarabiania przez ludzi kasy !? Nowobogacki, starobogacki - mogę tylko im pozazdrościć, gdyż każdy z nich ma kasę aby wyjeżdżać na tory zagraniczne i założyć sobie "harem" motocykli , a nie łatać i drutować latami jednego rzęcha.<br><hr>leszek<br>
Kolego widzę że drażni cię moje określenie dla ludzi którzy w jakiś sposób przyszli naraz do pieniędzy i zamierzając się pokazać wieszają na ścianie obraz Matejki obok Picassa, stawiają willę z basenem będąc pozbawionymi zmysłu estetyki i gustu, kupują starego merca (byle jest gwiazda) oraz kupują kapiącego od niklu Harleya lub co gorsza sportowy motocykl chociaż nigdy wcześniej nie jeździli nawet na skuterze. Nie mam nic przeciwko ludziom zamożnym którzy kupują motocykle bo umieją na nich jeździć (chociaż tacy zazwyczaj nie afiszują się z tym na co ich stać) ani przeciwko biedniejszym ,,ciułaczom'' którzy często latami zbierają na wymarzoną przez siebie maszynę jeżdżąc wcześniej na czym się da. Drażnią mnie natomiast ludzie kupujący coś o czym nie mają pojęcia tylko po to by pokazać że ich stać. Zwróć uwagę jak wielu jest ostatnio wśród nas motocyklistów takich ludzi. Super mocna maszyna za górę kasy, drogi kombinezon i graty oraz gadka za dolary, niemniej jeśli uda się takiego namówić na wspólną jazdę to wychodzi że człowiek niema pojęcia jak przejechać winkiel a nawet jak zahamować z większej szybkości a licznik nigdy nie wskazuje ponad 150. Maszynę ma tylko po to by się pochwalić ile kosztowała. Osobiście nigdy nie miałem używanego moto (a mam już któreś z rzędu) ale też nigdy nie zależało mi na tym by ktoś zwrócił na mnie uwagę, na motocyklach jeżdżę od dziecka i dla tego drażnią mnie osobnicy opisani powyżej. Stać cię- to kup, ale najpierw naucz się na tym jeździć a nie na pokaz....<br><hr>marian65
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Następna strona


Powrót do Komentarze do artykułów na Ścigacz.pl



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości




na gr