Zobacz wątek - Budżetówka suzuki gsx f600 1994 rocznik - dobry pomysł?

Reklama

NAS Analytics TAG

Budżetówka suzuki gsx f600 1994 rocznik - dobry pomysł?

Wszelkie dyskusje o motocyklach onroad.
Milośnikow enduro, crossu, skuterów motorowerów oraz motocykli o pojemności do 125 ccm zapraszamy do działów niżej.
_________

Budżetówka suzuki gsx f600 1994 rocznik - dobry pomysł?

Postprzez DiscoKriss » 2/10/2014, 12:51

Cześć witajcie, na dniach planuję zakupić sobie taką oto budżetówkę: http://olx.pl/oferta/suzuki-gsx-f600-CI ... 4f5e2d2e0f moje pytanie brzmi następująco: O co zapytać właściciela przed zakupem? No i czy motocykl jest wart tej ceny, czy negocjować. Jak widzimy zarysowany jest bok motocykla, dowiedziałem się też iż nie zawsze wchodzi drugi bieg. Przebieg jego wynosi 50 tyś km - bez remontu, odpala pięknie za pierwszym razem. Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam. ;)

PS: Ile wyniesie mnie "wyklepanie" tych zarysowanych plastików?
DiscoKriss
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2/10/2014, 12:46


Postprzez miki1406 » 2/10/2014, 14:50

Sam mam imbrola i powiem tak... Motocykl który ma 20lat, mimo, że to niezniszczalny olejak, potrafi czasem spłatać figla... I tak...
1. Pytanie do samego siebie :
- Czy znam się na mechanice?
- Czy nie przeraża mnie okazjonalne dłubanie?
- Czy mam zaplecze warsztatowe do dłubania?

2. Pytań do właściciela właściwie nie ma... Nikt Ci prawdy nie powie... Od strony wizualnej... Cóż... trudno liczyć, że 20letnie moto nie miało przygód... Większe, mniejsze ślizgi to norma. W tym przypadku moto było już lakierowane, a pytanie jak mocno klejone i sztukowane są plastiki. Z jednej strony jeśli były, mogą z każdym demontażem pękać i się rozłazić... Z drugiej strony do tych modeli na allegro pełno tego, a i ceny są rozsądne...

Bardziej niż wygląd, trzeba położyć nacisk na takie tematy:
1. Klocki, tarcze, opony, napęd - te elementy potrafią mocno "sieknąć" po kieszeni, a przy zakupie jak nas "poniesie", możemy nie zwrócić na nie uwagi...
2. Rama - magii nie ma - ma być prosta - jechać prosto... Wymiana w takim motocyklu jest praktycznie nieopłacalna...
3. Silnik - Ma zapalać ochoczo, nie stukać, nie pukać i gładko wkręcać się na obroty... Choć tutaj, wiadomo, wiek robi swoje... Może zajść potrzeba, pełnego serwisu... Ale wszystko ma swoje granice... Wyskakujące biegi, czy ponadnormatywna hałaśliwość może wróżyć kosztowne naprawy...

Trzeba mieć świadomość, że kupujemy motocykl stary i możliwe, że wyeksploatowany, nie zagwarantuje on bezproblemowej jazdy... Jeśli mamy tą świadomość i podejmiemy ryzyko, możemy zyskać...

Co do lakierowania... We własnym zakresie ogarnąłem malowanie całego moto w kwocie 350-400zł... Ale jak zaprowadzisz do lakiernika, tyle może kosztować ogarnięcie tylko tych elementów...
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez DiscoKriss » 2/10/2014, 15:14

miki1406 napisał(a):Sam mam imbrola i powiem tak... Motocykl który ma 20lat, mimo, że to niezniszczalny olejak, potrafi czasem spłatać figla... I tak...
1. Pytanie do samego siebie :
- Czy znam się na mechanice?
- Czy nie przeraża mnie okazjonalne dłubanie?
- Czy mam zaplecze warsztatowe do dłubania?

2. Pytań do właściciela właściwie nie ma... Nikt Ci prawdy nie powie... Od strony wizualnej... Cóż... trudno liczyć, że 20letnie moto nie miało przygód... Większe, mniejsze ślizgi to norma. W tym przypadku moto było już lakierowane, a pytanie jak mocno klejone i sztukowane są plastiki. Z jednej strony jeśli były, mogą z każdym demontażem pękać i się rozłazić... Z drugiej strony do tych modeli na allegro pełno tego, a i ceny są rozsądne...

Bardziej niż wygląd, trzeba położyć nacisk na takie tematy:
1. Klocki, tarcze, opony, napęd - te elementy potrafią mocno "sieknąć" po kieszeni, a przy zakupie jak nas "poniesie", możemy nie zwrócić na nie uwagi...
2. Rama - magii nie ma - ma być prosta - jechać prosto... Wymiana w takim motocyklu jest praktycznie nieopłacalna...
3. Silnik - Ma zapalać ochoczo, nie stukać, nie pukać i gładko wkręcać się na obroty... Choć tutaj, wiadomo, wiek robi swoje... Może zajść potrzeba, pełnego serwisu... Ale wszystko ma swoje granice... Wyskakujące biegi, czy ponadnormatywna hałaśliwość może wróżyć kosztowne naprawy...

Trzeba mieć świadomość, że kupujemy motocykl stary i możliwe, że wyeksploatowany, nie zagwarantuje on bezproblemowej jazdy... Jeśli mamy tą świadomość i podejmiemy ryzyko, możemy zyskać...

Co do lakierowania... We własnym zakresie ogarnąłem malowanie całego moto w kwocie 350-400zł... Ale jak zaprowadzisz do lakiernika, tyle może kosztować ogarnięcie tylko tych elementów...


Mądra, na prawdę bardzo mądra odpowiedź, dziękuję za pomoc, motocykl ten planuje używać przez jeden sezon. Warto ryzykować? W sobotę prawdopodobnie pojadę go dokładniej obadać. :)
DiscoKriss
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2/10/2014, 12:46

Postprzez Rafixen » 2/10/2014, 21:43

Nikt ci nie powiem czy warto w 100% bo nie wiesz ile do niego dołożysz. Według mnie na 1 sezon to nie warto, osobiście wolałbym przeczekać i potem kupić coś za więcej ale ładniejszego/bardziej zadbanego :D
Serce bije w tempie obrotów maszyny :)
Rafixen
Świeżak
 
Posty: 73
Dołączył(a): 7/6/2013, 20:38
Lokalizacja: Okolice Krasnegostawu

Postprzez miki1406 » 3/10/2014, 08:14

I tu nie chodzi o to, że ktoś celowo wciśnie ci minę...
Mina to CBR 954 z małym przebiegiem i podkładaną panewką...

Tutaj wiek szpeja działa na niekorzyść...
Powiem tak... Jeśli brakuje po prostu kasy na coś lepszego, albo nie chcesz inwestować bo masz inne wydatki ważniejsze (tak jak ja) i masz w ogóle nie jeździć... Bierz imbryka... Przynajmniej (tak jak ja :) ) nie będziesz chciał go co sezon spieniężyć... a radochy da tyle co każdy motocykl...

Inna sprawa, że brat jest mechanikiem motocyklowym, mam zaplecze warsztatowe, dostęp do używanych gratów, do lakierowania itd

Jeśli natomiast jesteś zdeterminowany i absolutnie pewny, że za sezon kupisz coś innego (młodszego, lepszego, może wtryskowego itd) moja rada brzmi - poczekaj.

Każdy zakup sprzętu wiąże się z wydatkami : pewne są - zakup, rejestracja, może OC i przegląd, pewnie serwis... A może coś trzeba będzie dokupić... A w przypadku jedno-sezonowej przygody będą to kwoty, które uszczuplą pulę na następny sprzęt...

Życie pokazuje, że się hamujemy z powodu o jakim pisałeś... Na następny sezon lepszy... A potem wychodzi jakaś awaria auta, zalane mieszkanie, wesele ;), popsute RTV, czy AGD i kasa się rozchodzi, a moto odchodzi na dalszy plan...
Ja stwierdziłem, że lepszy rydz niż nic i kupiłem dużego imbryka :) jestem zadowolony... Choć marzy mi się TLR, albo VTR :)

Tu znajdziesz mój projekt od "0 do bohatera" :)
http://gsxf.pl/viewtopic.php?f=17&t=5495 (otwórz link)
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez DiscoKriss » 3/10/2014, 13:32

Rozumiem, dzięki za odpowiedź. Widząc ten Twój projekt mam chęć zostawić tą Suzi na troszkę dłużej - mam tylko pytanie dot. nie zawsze wskakującego drugiego biegu - o co może chodzić i jaka cena "od - do" może mnie wynieść za naprawę?
DiscoKriss
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2/10/2014, 12:46

Postprzez miki1406 » 3/10/2014, 13:42

1. Regulacja sprzęgła - koszt 0zł

2. Rozluzowany mechanizm zmiany biegów (u mnie tak było)... Nadmierny luz na kulkach powoduje "niedobijanie biegu", wystarczy wymontować, przyładować młotka, przesmarować i chodzi - 0zł

3. Za nisko ustawiona dźwignia - brakuje stawu do wbicia :) - koszt regulacji 0zł

4. Awaria samej skrzyni
- koszty skrzyni (ok 100-300zł),
- wymiana w warsztacie motocyklowym (ok 300-500zł) + ewentualny koszt wymiany oleju i filtra (150zł).
- jeśli robiłbyś to sam... Koszt ok 80zł (uszczelki dekli, sylikon) + ewentualny koszt wymiany oleju i filtra (150zł)
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice



Powrót do Motocykle



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości




na gr