Zobacz wątek - Pierwsze moto - sport na miasto
NAS Analytics TAG

Pierwsze moto - sport na miasto

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

Pierwsze moto - sport na miasto

Postprzez debeo » 28/9/2014, 14:14

Doświadczenie: Brak. Jestem na etapie egzaminu na prawo jazdy. Motocykl chcę sobie sprawić na okrągłe urodziny. Generalnie nie mam problemu z prowadzeniem pojazdów mechanicznych. Mam nieduże, ale jednak doświadczenie w sporcie samochodowym na poziomie amatorskim. Zdaję sobie sprawę co znaczy utrata kontroli. Charakter mojej pracy powoduje, że bardzo dobrze wiem czym się może skończyć dzwon.
Wiek: 29
Waga: 85 kg
Wzrost: 180 cm
Cel: Jazda na co dzień do pracy. Wypady z kolegą. Trasa bardzo sporadycznie. Tor chętnie, acz znając życie zrobię to może raz w roku w najbardziej pozytywnej opcji.
KM na sezon: Nie potrafię tego określić, nie wiem ile będę w stanie. 3-4 kkm?
Gotówka: 20 tys. zł, ubranie ujęte w osobnym budżecie.
Budżet na utrzymanie w sezonie: Ile będzie potrzeba. Jestem purystą w zakresie nienagannego utrzymania technicznego pojazdów mechanicznych. Poza tym cenię sobie swoje bezpieczeństwo. Z uwagi na braki w zakresie wolnego czasu uwielbiałbym motocykl, który poza okresowymi serwisami i standardowymi kontrolami nie wymaga nic więcej.
Moto: Zdecydowanie sporty. Dziecięce marzenia :P Jeśli teraz takiego nie kupię, to już nigdy. Najbardziej racjonalnym wyborem wydaje mi się Honda CBR 600F po 2011 r., model PC41 wersja z ABS. Wiem, że to nie jest supersport, ale z obczytania całego internetu wynika, że jest to najlepszy wybór dla mnie. Serce z kolei mówi Yamaha R6 :roll:
Nejki odpadają, jeżdżąc na nich na kursie przed zakrętami odruchowo kładę się na bak, jak jakiś porąbaniec.
debeo
Świeżak
 
Posty: 22
Dołączył(a): 14/9/2014, 12:58


Postprzez Invi » 28/9/2014, 15:42

Całkiem mocne jak na początek, i mimo wszystko fajnie byłoby nauczyć się hamować :D

Ale jak ktoś ma zdolności do jazdy pojazdami, to po lekkim otrzaskaniu z moto na A na kursie, powinien ogarnąć.
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6274
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez Karol20 » 28/9/2014, 16:06

Kup sobie coś słabszego i starszego na początek. Szkoda takiego motocykla dla kompletnego laika, na pewno się wywrócisz i będzie tylko żal ładnego lakieru. Ten motocykl nie ucieknie, po intensywnym sesonie wsiądziesz spokojnie na R6 i nie będzie wstydy na forum jak pokażesz swoje opony :D.
Suzuki SV650s k7
Karol20
Bywalec
 
Posty: 595
Dołączył(a): 11/7/2012, 19:16

Postprzez setup » 28/9/2014, 18:15

Karol20 napisał(a):Kup sobie coś słabszego i starszego na początek. Szkoda takiego motocykla dla kompletnego laika, na pewno się wywrócisz i będzie tylko żal ładnego lakieru. Ten motocykl nie ucieknie, po intensywnym sesonie wsiądziesz spokojnie na R6 i nie będzie wstydy na forum jak pokażesz swoje opony :D.


Dokładnie. Nie wykluczone że moto jakoś tam Ci się uda opanować, skoro masz dobrą motorykę etc. ale i tak na takim moto na początku będziesz jeździł jak pi.da. Więc naprawdę żadnej ujmy nie będzie jak zaczniesz od czego słabszego. Max. 70 kucy powinno być ok. Będziesz na tym popieradal aż miło, choć pewnie i tak nie raz zesrasz się w majty. Po intensywnym sezonie kupisz sobie wymarzoną cbr.
Avatar użytkownika
setup
Świeżak
 
Posty: 225
Dołączył(a): 30/10/2012, 10:08
Lokalizacja: Ruda śląska

Postprzez debeo » 28/9/2014, 21:43

Taki miałem plan jeszcze 3 miesiące temu, jednak w międzyczasie doszły 3 "ale":
1. Mając doświadczenia samochodowe wiem, że kupić dobrą używkę jest niezwykle trudno. Nie mam podstaw sądzić, aby z motocyklami było łatwiej. Z mojego punktu widzenia jeszcze dużo trudniej, bo się na moto zwyczajnie nie znam. Myśl o poszukiwaniu używanego motocykla wzbudza we mnie lęk i po prostu nie chcę przez to przechodzić rok do roku. Za bardzo cenię siebie samego, żebym jeździł padaką. Do tego nie toleruję, gdy coś jest nie tak w sprzęcie.
2. Od trzeciej godziny kursu na prawo jazdy jeździłem na 600 cm3 i uważam, że to bardzo szybkie i wymagające sprzęty. Jednak do opanowania nawet jak się nic nie ogarnia, zakładając że będzie się je delikatnie kręcić. Znam zdrowotne konsekwencje urazów, ufam że siedzi to we mnie wystarczająco głęboko.
3. Na co bym nie wsiadł i tak będę jeździł jak wspomniana pi.da przez pierwsze pare sezonów :twisted:

Rozumiem wasze argumenty i więcej, uważam je za bardzo sensowne, jednak przede wszystkim pkt. 1 z "ale" sprawia, że ja tak nie chcę.
debeo
Świeżak
 
Posty: 22
Dołączył(a): 14/9/2014, 12:58

Postprzez Karol20 » 28/9/2014, 21:51

debeo napisał(a):Taki miałem plan jeszcze 3 miesiące temu, jednak w międzyczasie doszły 3 "ale":
1. Mając doświadczenia samochodowe wiem, że kupić dobrą używkę jest niezwykle trudno. Nie mam podstaw sądzić, aby z motocyklami było łatwiej. Z mojego punktu widzenia jeszcze dużo trudniej, bo się na moto zwyczajnie nie znam. Myśl o poszukiwaniu używanego motocykla wzbudza we mnie lęk i po prostu nie chcę przez to przechodzić rok do roku. Za bardzo cenię siebie samego, żebym jeździł padaką. Do tego nie toleruję, gdy coś jest nie tak w sprzęcie.
2. Od trzeciej godziny kursu na prawo jazdy jeździłem na 600 cm3 i uważam, że to bardzo szybkie i wymagające sprzęty. Jednak do opanowania nawet jak się nic nie ogarnia, zakładając że będzie się je delikatnie kręcić. Znam zdrowotne konsekwencje urazów, ufam że siedzi to we mnie wystarczająco głęboko.
3. Na co bym nie wsiadł i tak będę jeździł jak wspomniana pi.da przez pierwsze pare sezonów :twisted:

Rozumiem wasze argumenty i więcej, uważam je za bardzo sensowne, jednak przede wszystkim pkt. 1 z "ale" sprawia, że ja tak nie chcę.


1. Doświaczenie z samochadmi wsadź sobie w ....
2. 600cm to nic nie znaczy, sześćsetka sześćsetce nie równa, patrz punkt 1. Motocykl na kursie miał ponad 100 KM, ciekawe...
3. Nie.
Suzuki SV650s k7
Karol20
Bywalec
 
Posty: 595
Dołączył(a): 11/7/2012, 19:16

Postprzez debeo » 28/9/2014, 22:12

Proszę, nie czepiaj się słówek, nie twierdzę że doświadczenie z samochodu pomoże w prowadzeniu motocykla, chodziło mi o kwestie ryzyka zakupu używki i trudu jaki trzeba włożyć, aby je zminimalizować. Kursowy motocykl miał 70KM, podobnie nie twierdzę, że umiem jeździć, wręcz przeciwnie. Wcześniej najczęstszą drogą z tego co wiem było kupienie 500cm3 po kursie na 250, a zatem przynajmniej podwojenie mocy, nie mówiąc o masie. Ja nie chcę jej podwajać tylko podwyższyć o ok. 30% i utrzymać podobną masę. Na daną chwilę podjąłem decyzję, że chcę sportową 600 i proszę o poradę/weryfikację mojego pomysłu na konkretny model. Jest to decyzja długo przemyślana i nie chcę dalej o samej jej istocie dyskutować. Dziękuję.
debeo
Świeżak
 
Posty: 22
Dołączył(a): 14/9/2014, 12:58

Postprzez leff » 28/9/2014, 22:19

GSX650F

Hornet to duzy wariat jak go wkrecisz powyzej 7 krpm
Twoj podpis jest za dlugi
Avatar użytkownika
leff
ZlyCzlowiek
 
Posty: 4442
Dołączył(a): 30/9/2008, 09:22
Lokalizacja: sercem WX

Postprzez jaroaro » 28/9/2014, 22:26

Jak sport to daytona 675 ; ) Nie ma sensu bawić się w słabsze motocykle jeżeli jeździłeś 600 na kursie ;> Moc oddaje liniowo, tylko pamiętaj że sport nie jest nastawiony na jazdę po mieście jak i w trasy.
Triumph Street Triple
jaroaro
Bywalec
 
Posty: 758
Dołączył(a): 1/6/2012, 12:19
Lokalizacja: się biorą wszy

Postprzez debeo » 28/9/2014, 22:35

Nie potrafię się przekonać do wyglądu GSXF, bardziej do mnie przemawia już Yamaha XJ6 Diversion F. Triumpha prześwietle, nie myslałem o nim.
debeo
Świeżak
 
Posty: 22
Dołączył(a): 14/9/2014, 12:58

Postprzez leff » 28/9/2014, 22:37

Diversion to tez dobre moto, popatrz jeszcze na ER6F

do kompletu z daytona dokup sobie ubezpieczenie na zycie
Twoj podpis jest za dlugi
Avatar użytkownika
leff
ZlyCzlowiek
 
Posty: 4442
Dołączył(a): 30/9/2008, 09:22
Lokalizacja: sercem WX

Postprzez debeo » 28/9/2014, 22:44

Już mam ;) Czyli doczytywać nie muszę, już rozumiem, że Daytona jest tak samo dobrym pomysłem jak R6.
debeo
Świeżak
 
Posty: 22
Dołączył(a): 14/9/2014, 12:58

Postprzez andy7 » 29/9/2014, 15:02

Najpierw icz i wylej sobie kubelek zimnej wody na glowe i ochlon..

1. Sport na miasto, szczerze ? Poroniony pomysl ?

Ile km zrobiles na kursie ? Watpie abys nakrecil wiecej jak 150 km, realne bedzie 70 do 100 km. I z takim doswiadczeniem rzucasz sie na supersporta, no niemam pytan.

XJ 6 spelni wpelni Twoje oczekiwania.

Jak posmigasz ze dwa sezeony, to zobaczasz jak bedziesz dawal sobie rade.

:wink:
Ostatnio edytowano 1/10/2014, 03:59 przez andy7, łącznie edytowano 1 raz
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez Glenroy » 29/9/2014, 20:03

Karol20 napisał(a):1. Doświaczenie z samochadmi wsadź sobie w ....

Co do tego miał bym pewne wątpliwości, doświadczenie zdobyte w samochodzie liczy się jak najbardziej, jest to doświadczenie zdobyte na drodze, w ruchu ulicznym, wsiadając na motocykl może nie potrafisz na nim jeździć, ale za to potrafisz już przewidywać reakcje kierowców, znasz ich zachowanie na drodze, potrafisz planować, patrzeć etc. nie patrzysz się jak początkujący na światła stopu pojazdu przed Tobą, ale potrafisz już patrzeć daleko przed siebie i przewidywać co może się wydarzyć za tych 5-10 sekund. Tak więc tak, doświadczenie zdobyte na czymkolwiek w ruchu ulicznym, czy to przesiadasz się z motocykla do samochodu, czy odwrotnie, jak najbardziej ma ogromne znaczenie. Nie potrafisz może należycie posługiwać się pojazdem, ale potrafisz "czytać drogę" i to jest duża przewaga nad tymi, którzy wsiadają na motocykl nie jeżdżąc wcześniej w ruchu ulicznym.

Karol20 napisał(a):2. 600cm to nic nie znaczy, sześćsetka sześćsetce nie równa, patrz punkt 1. Motocykl na kursie miał ponad 100 KM, ciekawe...

Tutaj się zgodzę, 600-ka, 600-ce nie równa, już nie chodzi może o samą moc, ale o to w jaki sposób silnik oddaje ją na koło, a supersporta z przeciętnym nakedem ciężko porównać, to jakby porównywać myśliwiec do awionetki, obydwa latają, ale na tym podobieństwa się kończą.

Karol20 napisał(a):3. Nie.

Tu również się zgadzam, motocykl, który przewidywalniej i spokojniej oddaje moc, jest znacznie łatwiejszy w opanowaniu niż narwany i bezkompromisowy sport, co za tym idzie jest również łatwiejszy w przyswojeniu i ogarnięciu. Dużo szybciej zaczniesz jeździć jak człowiek na maszynie, na której nie będziesz zmawiał różańca przed każdym ruchem manetki :).
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez setup » 29/9/2014, 20:23

Glenroy napisał(a):
Karol20 napisał(a):1. Doświaczenie z samochadmi wsadź sobie w ....

Co do tego miał bym pewne wątpliwości, doświadczenie zdobyte w samochodzie liczy się jak najbardziej, jest to doświadczenie zdobyte na drodze, w ruchu ulicznym, wsiadając na motocykl może nie potrafisz na nim jeździć, ale za to potrafisz już przewidywać reakcje kierowców, znasz ich zachowanie na drodze, potrafisz planować, patrzeć etc. nie patrzysz się jak początkujący na światła stopu pojazdu przed Tobą, ale potrafisz już patrzeć daleko przed siebie i przewidywać co może się wydarzyć za tych 5-10 sekund. Tak więc tak, doświadczenie zdobyte na czymkolwiek w ruchu ulicznym, czy to przesiadasz się z motocykla do samochodu, czy odwrotnie, jak najbardziej ma ogromne znaczenie. Nie potrafisz może należycie posługiwać się pojazdem, ale potrafisz "czytać drogę" i to jest duża przewaga nad tymi, którzy wsiadają na motocykl nie jeżdżąc wcześniej w ruchu ulicznym.

Karol20 napisał(a):2. 600cm to nic nie znaczy, sześćsetka sześćsetce nie równa, patrz punkt 1. Motocykl na kursie miał ponad 100 KM, ciekawe...

Tutaj się zgodzę, 600-ka, 600-ce nie równa, już nie chodzi może o samą moc, ale o to w jaki sposób silnik oddaje ją na koło, a supersporta z przeciętnym nakedem ciężko porównać, to jakby porównywać myśliwiec do awionetki, obydwa latają, ale na tym podobieństwa się kończą.

Karol20 napisał(a):3. Nie.

Tu również się zgadzam, motocykl, który przewidywalniej i spokojniej oddaje moc, jest znacznie łatwiejszy w opanowaniu niż narwany i bezkompromisowy sport, co za tym idzie jest również łatwiejszy w przyswojeniu i ogarnięciu. Dużo szybciej zaczniesz jeździć jak człowiek na maszynie, na której nie będziesz zmawiał różańca przed każdym ruchem manetki :).


Pozwoliłem sobie zacytować całość bo naprawdę mogę się podpisać pod tym dwoma rękami.
Avatar użytkownika
setup
Świeżak
 
Posty: 225
Dołączył(a): 30/10/2012, 10:08
Lokalizacja: Ruda śląska

Postprzez setup » 29/9/2014, 20:35

debeo napisał(a):Proszę, nie czepiaj się słówek, nie twierdzę że doświadczenie z samochodu pomoże w prowadzeniu motocykla, chodziło mi o kwestie ryzyka zakupu używki i trudu jaki trzeba włożyć, aby je zminimalizować. /.../


Myślisz że jak wydasz 20 patyków to uchroni Cię przed wtopą? Wtopa przy tej gotówce będzie bardziej bolała. Według mnie i nie tylko kupno pierwszego moto to duże ryzyko. Człowiek przy pierwszym motocyklu napala się na niego jak łysy na suchary, bo już bo musi, bo mu się podoba itd. Jak wpierwy kupisz sobie tańsze, polatasz, na bierzesz doświadczenia to kupno drugie tego wymarzonego będzie łatwiejsze. Szybciej zweryfikujesz wady motocykla, będziesz stanie wyłapać to i owo. Nie mówiąc już o tym że przy drugim motocyklu będziesz wiedział dokładniej czego oczekujesz o motonoga.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
setup
Świeżak
 
Posty: 225
Dołączył(a): 30/10/2012, 10:08
Lokalizacja: Ruda śląska

Postprzez leff » 29/9/2014, 21:20

zapoznales sie z regulaminem? to odswiez sobie co mowi o pisaniu postu pod postem
Twoj podpis jest za dlugi
Avatar użytkownika
leff
ZlyCzlowiek
 
Posty: 4442
Dołączył(a): 30/9/2008, 09:22
Lokalizacja: sercem WX

Postprzez R6_Rider » 30/9/2014, 16:09

Przede wszystkim zacząłby od tego, że sport nie jest na miasto. Jeżdżę R6 i jak mam polatać po mieście to mnie to zwyczajnie męczy.
R6_Rider
Świeżak
 
Posty: 108
Dołączył(a): 10/6/2013, 16:49
Lokalizacja: WWA

Postprzez RSSSS » 30/9/2014, 19:31

Doskonale rozumiem kolegę, bo jego opis idealnie pasuje do tego co siedziało w mojej głowie w czerwcu zeszłego roku, kiedy zapragnąłem rozpocząć przygodę z 2oo.

Sam od początku nie brałem pod uwagę innych sprzętów niż ścigacze, bo tylko te motocykle przyciągnęły mnie do tej zajawki i tylko na ich widok przyspieszało mi zawsze tętno.

Poszedłem pod prąd i na pierwsze moto kupiłem R6, przejechałem na niej 4000km i niczym mnie nie zaskoczyła. Kilka razy tyłek chciał mi odjechać na bok (szczególnie na pasach), ale moc mnie jakoś szczególnie nie poraziła.

Zarzekałem się, że nie będę w ogóle odkręcać i że kupuję bardziej, żeby mieć i pyrkać wokół trzepaka, niż żeby zasuwać na maxa!

W postanowieniu wytrwałem może kilka dni, później było już tylko zero-jedynkowo jak pojawiał się przede mną pusty asfalt.

Nie da się nie odwijać, nawet największy asceta dostaje na motocyklu małpiego rozumu...!

Co do opinii na temat "R6 do miasta" to dla mnie był to idealny sprzęt, bo nie liczyła się dla mnie wygoda, tylko fun.

R6 jako środek transportu to faktycznie głupota (pod siedziskiem nie mieści się nawet smartphone, no chyba że wyrzucimy zestaw narzędzi), ale jako zabawka do miasta dla mnie była super.

R6 właśnie sprzedałem i w tym tygodniu odbieram BMW S1000RR.
Nie ma to nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, wiem, że nie mam umiejętności, żeby wykorzystać potencjał tego BMW, ale wiem, że mogę na nim jeździć i tylko ode mnie zależy, czy jazda będzie bezpieczna.

Tak jak kiedyś zapowiedziałem, wpisuję się w trend i odradzam zakup sportowej 600tki na pierwsze moto.
BMW S1000RR
Avatar użytkownika
RSSSS
Bywalec
 
Posty: 666
Dołączył(a): 9/6/2013, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez leff » 30/9/2014, 20:50

wez juz przestan epatowac swoim lanserskim podejsciem, zaczyna to byc meczace ... przejechales R6 4kkm i kupujesz litra? jestes boski, cieszymy sie z Toba ale przestan juz pier......

jak ktos potwierdzi, ze umiesz jezdzic to odszczekam, ze jestes wyjatkiem a na razie to nawet nie wiesz czego nie wiesz ... znam takiego jednego czlowieka ktory kupil najpierw GSXR a potem CBR600RR ..... tylko obciach byl maly jak go w zakretach objechala dziewczyna na VTR250
Twoj podpis jest za dlugi
Avatar użytkownika
leff
ZlyCzlowiek
 
Posty: 4442
Dołączył(a): 30/9/2008, 09:22
Lokalizacja: sercem WX

Następna strona


Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr