Zobacz wątek - Na jakim sprzęcie zacząć (świeżynka) - zero doświadczenia
NAS Analytics TAG

Na jakim sprzęcie zacząć (świeżynka) - zero doświadczenia

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

Na jakim sprzęcie zacząć (świeżynka) - zero doświadczenia

Postprzez Samael666 » 10/9/2014, 21:18

Cześć. Dzisiaj we Wrocławiu zdałem egzamin na kat. A. Szukam informacji jaki motocykl kupić, na którym mógłbym uczyć się jeździć (zdaje sobie sprawę, że na kursie nauczono mnie po prostu zdać egzamin).

Doświadczenie - w zasadzie zero. 4 godziny na YBR125 i 16 godzin na XJ6N + około godziny na egzaminie (plac + miasto) :)

Wiek - 34 lata, Waga ~120kg, wzrost 190cm

Pierwszy motocykl będzie używany przeze mnie w 70% jako środek lokomocji (dom<->praca) we Wrocławiu. 10% wyjazdy poza miasto do 150km raczej. Pozostały czas myśle, że będę w stanie poświęcić na szkolenie techniki (mam na myśli pojechać w jakieś w miarę bezpieczne miejsce i uczyć się jeździć). Od razu napisz: nie interesują mnie zupełnie wyczyny w stylu wheelie itp. W przyszłości chciałbym potrafić jeździć szybko i bezpiecznie.

Ile kilometrów w sezonie - na prawdę ciężko mi to policzyć. Dojazd do pracy i z powrotem to około 20km. Reszta jak w akapicie powyżej. Nie umiem nawet stwierdzić od kiedy do kiedy jest 'sezon' stąd ciężko podać mi arbitralną liczbę.

Teraz kwestia kasy. Zacznę od tego, że posiadam już kurtkę, kask i rękawice. zakładam, że glany wystarczą mi w pierwszym sezonie jako przyzwoite buty. Wydaje mi się, że mam 2 opcje:
1. kupić sprzęta jeszcze teraz - wtedy będę mógł przeznaczyć na niego około 5-6k
2. poczekać do zimy/wiosny i wtedy myślę, że mógłbym przeznaczyć 8-10k

Co do moich preferencji. W sumie bardzo dobrze jeździło mi się tym XJ6N, ale z któregoś tematu ostatnio poruszanego w tym dziale zrozumiałem, że wsiadając od razu na mocniejszy motocykl stracę możliwość nauczenia się poprawnej techniki. Potrafię powstrzymać swoją chęć zakupu mocnej maszyny stąd nawet zastanawiam się czy nie kupić na początek jakiejś 250 czy 500 a nie od razu pchać się na 600. Za jakiś czas pewnie przesiądę się na coś mocniejszego, ale podkreślę jeszcze raz - chcę nauczyć się jeździć poprawnie. Prędkość przyjdzie z czasem i nawiniętymi kilometrami.

Pominąłem jeszcze chyba 2 kwestie - póki się nie nauczę w miarę pewnie jeździć nie będę jeździł "z plecaczkiem".

Nie potrafię określić kwoty utrzymania motocykla w sezonie. Za to chętnie przeczytam z wydatkami jakiego rzędu powinieniem się liczyć (biorąc pod uwagę to co wyżej napisałem).

Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiedziałem na pytania z "ankiety".

Dzięki za wszelkie rady. Pozdro.

Łukasz
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław


Postprzez AdamoX » 11/9/2014, 08:00

Cześć!
Jestem na podobnym etapie jak Ty i o zbliżonych gabarytach... Kupiłem CBF 600 i uważam, że wybór był bardzo dobry.
Dobrze się prowadzi, moc oddaje liniowo i jest super do nauki.
Przy Twoich gabarytach na mniejszym moto będziesz się czuł mało komfortowo...
Bandyta 1200 + DR 650
AdamoX
Świeżak
 
Posty: 103
Dołączył(a): 11/8/2014, 07:49
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez jackal_pl » 11/9/2014, 08:03

XJ6N to dobry motocykl na początek. Możesz coś takiego poszukać ;)
Z wydatkami to różnie jest - zależy na jaką sztukę trafisz, ale poza benzyną rezerwa w postaci 300-500zł na msc. to rozsądna kwota.
Kawasaki ER-5, 98r.
jackal_pl
Świeżak
 
Posty: 299
Dołączył(a): 9/3/2009, 19:55
Lokalizacja: Okolice Gliwic

Postprzez miki1406 » 11/9/2014, 08:40

Ja polecam klasę 500

CB500/GS500/GS500F/ER5 itp...
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez kello » 11/9/2014, 10:25

Z takim wzrostem i wagą to jeśli dobrze ogarniałeś XJ na kursie, to moim zdaniem kup sobie Bandita 600.
kello
Świeżak
 
Posty: 165
Dołączył(a): 26/6/2013, 14:25

Postprzez Samael666 » 11/9/2014, 17:51

Dzięki za info. Czyli jednak odpuszczam przedział < 500. Przejrzałem różne posty na temat tych motocykli, które wymieniliście
i mój wstępny wybór pada na GS500. Bandit na pewno odpada. Za duży i za ciężki jest z tego co wyczytałem.
Rozejrzę się gdzie w okolicy można kupić coś takiego. Jeśli znacie coś godnego polecenia we Wrocławiu i okolicach
to chętnie się dowiem.

Zaskoczyła mnie szczerze mówiąc Twoja wypowiedź Jakal_pl odnośnie kosztów utrzymania. Na prawdę to aż tyle kosztuje
nie licząc benzyny? Czy co miesiąc faktycznie tyle się wydaje czy raz na sezon powiedzmy około 2000zł i miesięcznie
to po prostu tyle wypada łącznie z OC?
Suzuki SV650s k6 -> Yamaha R6 RJ11

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez jaroaro » 11/9/2014, 19:05

Najwięcej wydaję na początku sezonu, później leję tylko benzynkę, więc kwota 300-500zł nie wiem na co ma iść. To raczej kasa na ewentualną naprawę która może wypaść w sezonie. Co do wagi bandita to nie wiem czy on taki Ciężki przy Tobie. Zauważ że Ty ważysz 120kg. Mój motocykl zalany pod korek waży ok 190kg, ja ważę 80kg i motocykl wydaje mi się bardzo lekki, więc bandit nie powinien sprawiać problemów.
Triumph Street Triple
jaroaro
Bywalec
 
Posty: 758
Dołączył(a): 1/6/2012, 12:19
Lokalizacja: się biorą wszy

Postprzez Samael666 » 11/9/2014, 19:10

Może źle się wyraziłem - według opinii ludzi jest ciężki i rozumiem, że do miasta (a głównie tam będę pokonywał km asfaltu) lepszy będzie lekki i zwinny.
Pierwsze moto traktuję jako po prostu konieczny etap NAUKI. Chcę na nim się po prostu nauczyć jeździć dobrze technicznie.
Wtedy też pewnie zdecyduję czy bardziej mnie jarają przecinaki czy turystyki. Albo zostanę przy golasach. W enduro raczej małe prawdopodobieństwo, że będę chciał jeździć.
Suzuki SV650s k6 -> Yamaha R6 RJ11

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez lagiboy » 13/9/2014, 08:10

bandit jest ciężki jak stoisz. jeśli jedziesz nie czuć tej wagi, trzeba się dobrze nauczyć stawiać nogę przy zatrzymaniu tak żeby go podeprzeć nie tracąc balansu, to przychodzi z czasem im więcej będziesz stawał tym szybciej to ogarniesz, na początku jak stawałem to motocykl dość wyraźnie przechylał się na lewą stronę i czasem trzeba było mocno naprzeć na nogę żeby go wyprostować, teraz jest to tak minimalne że po prostu dostawiam nogę, a motocykl jest w pionie, do wyćwiczenia nic skomplikowanego. Koszty: przede wszystkim serwis podstawowy co zaraz po zakupie i co roku, chyba że motocykl masz z dobrej ręki i jest przygotowany wtedy serwis też odpada ale takie moto tylko od znajomych lub jeśli ktoś wyraźnie pokaże Ci np rachunki z datą kiedy było co zrobione. poza tym, jeśli motocykl zadbany nie będzie dodatkowych kosztów. koszty eksploatacyjne to głównie paliwo. Mi wychodzi przy normalnej jeździe tygodniowo od 100 zł minimum i to mi wystarczy na przejechanie 220km, jeśli jeżdżę w weekendy to wydatki w tygodniu potrafią się potroić lub zpięciokrotnić zależy ile przejedziesz, przy dłuższych wyjazdach dochodzą koszty żarcia bo staniesz żeby coś zjeść :). Smar do łańcucha i smary, środki do czyszczenia to koszty niewielkie ale jeśli ich nie masz to trzeba kupić. komplet opon kosztował mnie 920 zł z wymianą i wyważaniem, pierwsze wytrzymały rok lub jak kto woli ~8000km, tutaj warto kupić opony drogowe dłużej wytrzymają, a na początku i tak nie będziesz się ścigał, Ja wziąłem michelin pilot power i zdecydowanie wolniej schodzą niż bridgestony które miałem fabrycznie założone. wymiana filtrów oleju, rozszerzony serwis kosztował mnie w tym roku 655zł w Polsce myślę, że będzie tańszy przynajmniej o 200 zł.
Ostatni wyjazd do Polski na 10 dni wyszedł tak:
241 L superpaliwa ok 1500zł
prom w obie strony 1600 zł z wyżywieniem
hotele w Polsce 660 zł
komplet opon 920 zł
plus własne wydatki na piwo, żarcie, pierdoły każdy wydaje inaczej
mandatów nie było :)
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Samael666 » 13/9/2014, 14:19

lagiboy - dzięki za obszerne wyjaśnienie. Czyli jakiejś tragedii nie ma. Ja mysle, ze moje przebiegi będą około 60% Twoich to i koszty trochę nizsze. Moto najchętniej bym kupil od kogos znajomego niestety jedyny znajomy, który jeździ 2oo ma enduro i wśród jego znajomych tez enduro lub motrocross.

Znalazlem na sieci cos takiego: https://sprzedajemy.pl/suzuki-gs500e,12552912

Z niewątpliwych dla mnie zalet jest to "rzut beretem" od Wrocławia wiec nawet jak oferta będzie kiepska to nie strace na dojeździe itp. Czy ktoś moglby z Was rzucic okiem na to moto? Warto? Zakladam, ze polatal bym na tym sezon lub dwa. Czy jednak namawiacie mnie na Bandita? Przypomne, ze moim glownym celem jest nauczenie się poprawnej techniki i dojazdy dom <-> praca po Wrocku
Suzuki SV650s k6 -> Yamaha R6 RJ11

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez lagiboy » 13/9/2014, 16:55

ja Ci powiem tak, jeździłem gsem i dla mnie z perspektywy gdy na niego wsiadłem to było wow bo 500tka i zupełnie inaczej się jeździ, ale dzisiaj skłaniam się raczej do zdania że to jest słaby motocykl, archaiczna konstrukcja, trochę taczkowate prowadzenie. może na początek dobry ale gdybym miał wybrać między tym a banditem to brałbym bandziora bez zastanowienia. zdecydowanie lepszym wyborem byłaby honda CB500 bo juz ma lepsze zawiasy, podobna wagowo i wdodatku nie musisz sie martwić o dławienie bo masz A. Bandzior jest ciężki jeśli musisz go pchać ale jest to waga do ogarnięcia, to nie jest tak że staniesz i bandit Cię zgniecie czy zacznie się walić na którąś stronę. stoi to stabilnie na dwóch kołach i jak podpierasz się nogą to nic się nie wydarzy. z techniki jaką masz do opanowania na początku to jest manewry w mieście. stop, start ze świateł, przeciwskręt i redukcja z między gazem, omijanie, hamowanie, i obserwacja co się dzieje dookoła Ciebie. jeśli masz zamiar uczyć się ścigać to inna bajka i w tedy dobrze zacząć od ninjy250/300 ale to już tor a nie miasto. schodzenie na kolano, balans i przerzucanie ciała zostaw sobie na później jak ogarniesz miasto. bandit świetny sprzęt do nauki jazdy po mięscie, jeszcze fajniejsza chyba jest SVka ale do niej musisz usiąść sprawdzić czy masz miejsce. I bandziorem pojedziesz wszędzie jak na fotelu szczególnie z półowiewką w wersji S. SVka zdecydowanie bardziej do zabawy ale też zabierze cię z A do B.

co do kosztów eksploatacyjnych to w starszych moto dochodzą koszty tarcz hamulcowych jeśli są zużyte (mają głęboki rowek) napęd, łańcuch i zębatki, czasami sprzęgło, przewody, nic strasznego ale wszystko kosztuje, mi się na 2 tygodnie przed samym wyjazdem przydarzyła cieknąca laga ale niestety tego nie można odkładać przed takimi wyjazdami, zrobili mi to na gwarancji ale jeśli jej się nie ma to też 200 zł minimalnie trzeba liczyć.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Samael666 » 13/9/2014, 20:35

no to wygląda na to, ze kupie GS500, CB500 lub Bandita - w zaleznosci co mi się trafi w dobrym stanie i z cena nie z kosmosu. Chciałbym posmigac jeszcze w tym sezonie może nawet troszkę w zimie. Tylko musze znaleźć dobra oferte.
Prawko podobno będę mogl odebrać w ciągu 7 dni roboczych czyli pewnie koncowka przyszłego tygodnia lub początek następnego. wtedy nawet będę mogl legalnie odbyc jazde probna.
Sciganie na torze raczej odpada - chyba za stary jestem. ale chciałbym umiec szybko i bezpiecznie robic winkle :)
wspomniałeś m. in o robieniu przegazowki. Czytalem o tym w artykule w dziale techniki jazdy. Pytanie czy na prawde warto tak robic czy to jest konieczność czy po prostu +10 do lansu :)
Suzuki SV650s k6 -> Yamaha R6 RJ11

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez lagiboy » 13/9/2014, 20:38

Przegazówka upłynnia zabijanie biegów, moto nie szarpie, oszczędza Łańcuch zębatki i sprzęgło.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Samael666 » 13/9/2014, 20:45

rozumiem. czyli raczej warto. Poki co tego nie potrafie (na kursie nic mi nawet o tym nie wspominali), W zasadzie po prostu nauczyli mnie zdac egzamin. Ze skutkiem pozytywnym :)

Myslalem o tym, żeby na początku przyszłego sezonu czyli jak zrobie już chociaż troszkę swoich km zapisac się do Motosfery we Wroclawiu (http://motorsfera.pl/nauka-jazdy-motocy ... a-na-torze) i nauczyć techniki pod okiem instruktora. Ma ktoś może jakies zdanie na temat tej szkoły i czy warto?
Suzuki SV650s k6 -> Yamaha R6 RJ11

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez lagiboy » 14/9/2014, 08:56

powiem tak. na początku jeździj, przeczytaj książkę albo dwie, "motocyklista doskonały" na początek w zimie sobie pyknij. powiedz że chcesz pod choinkę, dowiesz się ciekawych rzeczy o tym i tamtym. na tor zanim pójdziesz pojeździj sobie, tak żebyś się zaznajomił ze sprzętem, na niektórych torach wymagają skórzanego kombi i sliderów, więc jeśli masz w planach to pomyśl o zakupie skóry.
jak ja w trakcie szkolenia gladiusem robiłem sobie przegazówkę to instruktor mi powiedział żebym tego nie robił bo egzaminator będzie krzywo patrzył "jesteśmy na ulicy, nie na torze, jeżeli motocykl szarpie tzn że masz za wysokie obroty i za szybko zbijasz biegi" dostosowałem się do egzaminu ale od razu po kupnie swego jeżdżę z międzygazem i mam w dupie co inni myślą, jest mi tak wygodniej i mam horneta, w którym elastyczność nie istnieje, jak mi oborty spadają to zaczyna buczeć jakby miał się zrzygać :) a przy wyższych obrotach bez międzygazu szarpie i łańcuchem i mną. ot co!
Zasada jest prosta, jeśli zapinasz biegi wyższe to ujmujesz lekko gaz przy wysprzęglaniu, jeśli zbijasz w dół to podciągasz obroty, wszytko żeby wyrównać prędkości obrotowe. poćwiczysz i w tydzień będziesz wiedział jak,po miesiącu będziesz umiał.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez madcap » 14/9/2014, 13:50

gs-a 500 odpuść sobie, za duży jesteś.
er6, którą pominięto w zestawieniu też odpuść, bo dla odmiany jesteś za ciężki. od razu będzie na dobiciu. (bez urazy).
swobodnie rozglądaj się za cb500/600, zr7, czy też hondę seven-fifty (w 2 ostatnich przypadkach nie przejmuj się pojemnością, oba bajki są nad wyraz przyjazne). w tej cenie znajdziesz mechanicznie przyzwoite egzemplarze.
warto by było rozważyć również coś z softenduro, np gs650f bmw czy aprilię pegaso.
jest wrzesień, więc osobiście nie szukałbym teraz na siłę, tylko zbierał kasę i poczekał do wiosny.
wymiana takich rzeczy jak napęd (zębatki, łańcuch), olej, ogumienie i tak Cię nie minie a będziesz miał większe zaplecze w $$$$.
(...) Jeżeli w CV napiszesz "2012-2014: sommelier - freelancer" to nikt się nie domyśli, że dwa lata chlałeś z rozpaczy po utracie poprzedniej pracy.
Avatar użytkownika
madcap
Administrator
 
Posty: 5896
Dołączył(a): 26/5/2009, 19:03
Lokalizacja: wieje wiatr?

Postprzez Fugu » 14/9/2014, 14:08

Zamiast ER-6 mozesz celowac w Versys - wieksza siostre.

Przegazowka - daje minimum +15 do lansu, ale (albo przynajmniej "sort off") jest niezbedny przy zmianie biegow bez sprzegla. Jesli chesz sie rozwijac w tym kierunku, to warto zaczac wyrabiac nawyki.
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28

Postprzez Samael666 » 14/9/2014, 20:33

gs650f jakos zupełnie do mnie nie przemawia. za to ZR7 moglby być z tym, ze wlasnie trochę mocniejszy jest. Pewnie sobie poradziłbym.
Znalazlem oferte na CB500 w niezlej cenie.
http://olx.pl/oferta/honda-cb-500-cb500 ... df5aaba71d
tylko z Wrocka trochę daleko, i musiałbym raczej z kims jechać żeby to sprawdzić. Nie znam się, wiec pewnie latwo mi trupa wcisnąć.
Suzuki SV650s k6 -> Yamaha R6 RJ11

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Karol20 » 14/9/2014, 22:21

Nie opłaca się jechać, szukaj bardziej coś niedaleko siebie.

"W przyszłości chciałbym potrafić jeździć szybko i bezpiecznie."
Czyli jednak ciągnie do czegoś w sportowego. To dziwię się, że nikt nie wspomniał o gpz500, albo sv650s przed liftem, albo w ostateczności (takiej już naprawdę kiedy jest coś sprawdzonego po koledze) szr660.
Suzuki SV650s k7
Karol20
Bywalec
 
Posty: 595
Dołączył(a): 11/7/2012, 19:16

Postprzez leff » 15/9/2014, 10:38

bo przy 190 cm wzrostu na GPZ500 bedzie mu niewygodnie
Twoj podpis jest za dlugi
Avatar użytkownika
leff
ZlyCzlowiek
 
Posty: 4442
Dołączył(a): 30/9/2008, 09:22
Lokalizacja: sercem WX

Następna strona


Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr