Zobacz wątek - Na scigaczu do PL?

Na scigaczu do PL?

Forum polskich motocyklistów za granicą
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, Bostorn, Miczab, Black-Ghost, leff

Na scigaczu do PL?

Postprzez eneasz » 11/8/2007, 21:17

Ja juz napisalem w kilku tematach ,ze uwazam to za poroniony pomysl, wiem ze wielu z was wybieralo sie w tym roku, pewnie wielu bylo w poprzednich latach a i pewnie niektorzy dopiero o tym mysla.

Napiszcie jak wam sie podobalo na waszych maszynach w PL, jak wrazenia z drogi go na drogach w i powrot. Co polecacie a czego unikac?
eneasz
 


Postprzez Dan997 » 11/8/2007, 21:51

Najfajniejsza z calego wypadu byla droga do poski ,chociaz nie lekka fajnie sie ja wspomina pogoda dopisala no i jechalismy w pare osob, po dojechaniu czulem ze zrobilem cos wielkiego:) lecz sama jazda po polsce to raczej porazka chodzi mi o drogi gdzie sprzecik dostaje po tylku niewspominajac poskich kierowcow samochodow, dla przykladu powiem o koledze z ktorym sie widzialem i jego firebladzie z polamana czach od wstrzasow podobno tak sie dzieje z plastikami na naszych drogach. Ogulnie nie polecam tak dlugiej trasy w tamtym kierunku lepiej sie zebrac i ruszyc w przeciwna strone, hołk.
YZF-R6 04--->Sprzedam
Avatar użytkownika
Dan997
Świeżak
 
Posty: 40
Dołączył(a): 8/11/2006, 21:41
Lokalizacja: Koszalin ,Southport

Postprzez johnmichael » 12/8/2007, 01:39

ja z racji tego ze nie pojechalem w tym roku plany przelozylem na 'za rok'.mam nadzieje ze sie uda.nie mam na moto zbyt wiele plastikow do polamania,a i moje zawieszenie jest znacznie mieksze od typowego sporta wiec moze nie bede miec takich problemow.
pozyjemy, zobaczymy.

planuje jeszcze pojechac na Turist Trophy na Isle Of Man

pozdrawiam
Avatar użytkownika
johnmichael
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 587
Dołączył(a): 7/11/2006, 22:06
Lokalizacja: Plymouth

Postprzez orlik1981 » 12/8/2007, 13:29

Coś ci się enek po przewracało w głowie, przecież kilka naście razy powtarzałeś mi, że ty nie masz ścigacza tylko turystyka, to, co takie pytanie zadajesz ”Na ścigaczu do PL”? Przecież powinno ci się na tym twoim turystyku świetnie jeździć po polskich drogach przecież to taki wygodny motocykl, ale chyba nie jest taki wygodny jak myślałeś i teraz wylewasz smutki i się żalisz na polskie drogi (na coś trzeba zwalić) chłopaki dają rade w Polsce śmigać a ty nie dałeś, jaki z tego wniosek, cienki Bolek z ciebie. Pozdrawiam
eagle
GSX-R 600 K6
Avatar użytkownika
orlik1981
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 504
Dołączył(a): 12/9/2006, 14:19
Lokalizacja: Siemianowice Śl. Aktualnie Londyn

Postprzez Cathmeifucanski » 19/8/2007, 10:22

Jesli chodzi o jazde do PL i spowrotem to oczywiscie nie moze zabraknac i mojego komentarza. Dlugo myslalem i zastanawialem sie co tak naprawde sie wydarzylo.. czy droga byla rzaczywiscie ciezka czy tylko ciagnela sie w nieskonczonosc czy w miescie Poznaniu kierowcy maja licencje na zabijanie czy poprostu ja nigdy wczesnie nie jezdzilem tam na moto i musialem sie tylko tego nauczyc i tak zrobilem. Z calego wyjazdu który uwazam za udany wynioslem wiedze i nowe umiejetnosci i teraz naprawde moge powiedziec ze jezdze lepiej. Pomijam tutaj takie oczywiste fakty jak to ze w grupie jechalo sie lepiej i napewno trasa przez alpy bylaby ciekawsza i wogóle wyjazd z GB na kontynent objazdówka niz docelowy tez mialby wiecej sensu no ale uczymy sie na bledach.. co w przyszlym roku?
pozdrowienia dla: Dana i jego pasazerki ze spadochronem oraz dla Eneasza za pilotowanie.
ps moze wklejcie jakies foto??
VFR 800
Avatar użytkownika
Cathmeifucanski
Świeżak
 
Posty: 43
Dołączył(a): 12/5/2007, 12:02
Lokalizacja: Cambridge

Postprzez eneasz » 19/8/2007, 21:55

Dzieki za pozdrowienia, a oto link do zdjec http://picasaweb.google.co.uk/eneasze
eneasz
 

Postprzez Lovtza » 19/8/2007, 23:11

Ja powiem tyle, że faktycznie drogi są u nas straszne. Żadna nowość. Jednak jeśli miałbym ocenić stopień bezpieczeństwa... Cóż. Kiedyś w Holandii puknąłem leciutko pewną babcię w tylny zderzak, to nie spodziewałem się, że ta pipa zahamuje w tak bezsensownym miejscu. Po prostu tam jest taaaaki spoooooookoj na drodze, że czlowiek traci koncentracje. U nas jak na froncie, zawsze czlowiek jest gotowy na wszystko. Nie wiem co jest gorsze ;) W kazdym razie jak u nas jadę drogą, to gdy widzę dojeżdzające do skrzyżowania samochody to daję im po oczach długimi i trąbę na nie, aby sie upewnić że mnie zobaczyli. Mało to eleganckie, ale działa ;)
Lovtza
 

Postprzez mar111cin » 20/8/2007, 00:08

Lovtza napisał(a):W kazdym razie jak u nas jadę drogą, to gdy widzę dojeżdzające do skrzyżowania samochody to daję im po oczach długimi i trąbę na nie, aby sie upewnić że mnie zobaczyli. Mało to eleganckie, ale działa ;)


Lovtza a nie myślałeś kiedyś nad tym, że moze to być źle interpretowane przez dojeżdżających do skrzyżowania? mogą sobie pomyśleć że zapraszasz ich żeby wyjechali ze skrzyżowania. Wtedy aż strach pomyśleć co się może stać...

Pamiętam kiedyś chyba Tomek Kulik opisywał taką sytuacje w jednym ze ŚM.
<b>Life begins at 200km/h!!!!</b>
było gsx600f, było ZX12R :(, jest V-Strom 650 AK8 :)
Avatar użytkownika
mar111cin
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6941
Dołączył(a): 29/5/2006, 13:12
Lokalizacja: FSW (lubuskie)

Postprzez jasql » 22/8/2007, 00:02

Jak w UK ktos ci mruga swiatlami (znaczy jesli widzisz mrygajace swiatla) to wlasnie znaczy ok jedz pierwszy (na poczatku nie moglem sie przyzwyczaic, "wszedzie byla policja")
<a href="http://h-tsz.com/amFzcWxh">Dostaniesz w PYSK jak klikniesz.
Avatar użytkownika
jasql
Bywalec
 
Posty: 603
Dołączył(a): 8/7/2007, 20:44
Lokalizacja: Londyn

Re: Na scigaczu do PL?

Postprzez dormarcia » 24/8/2007, 18:06

eneasz napisał(a): Ja juz napisalem w kilku tematach ,....


Hmmmm ...................... nie dało się nie zauważyć...
Każdy ma prawo do swojego zdania i opinii. i nie chcę odgrzewać małokonstruktywnej dyskusji - jak zauważyłam....

Coś jednak chciałam wam opowiedzieć... sądzę że to pokaże poprostu różnorodność ludzkich charakterów, potrzeb i podejść do życia i do motocykli przedewszystkim bo to was pewnie najbardziej ineteresuje.
Do Brna na Kawasaki ZX6R Ninja przyjechał kolega Piotr.
Przyjechał on z Francji (nie podam wam dokładnie skąd, małoważne w tej chwili) do Polski na 2-3 miesiące, co roku przyjeżdza do Polski w wakacje. Do Farncji wyjechał kilka lat temu z Mamą.
Do Brna dojechał we czwartek, zaliczył parkingową glebę na Campingu, poobijał sprzęt, mogę powiedzieć, że dosyć porządnie. W piątek wieczorem posklejał go tam gdzie się dało taśmą, stwierdzając, że narazie musi wytrzymać, jak wróci do Wrocławia (we Wrocławiu obecnie przebywa i chyba stąd poprostu pochodzi), pospawa co trzeba i dalej będzie jeździł.
A ma w planach kilka wyjazdów po całej Polsce. Może pojedzie z nami do Krakowa i Popradu, może pojedzie do Poznania na VI Rundę WMMP, wybiera się na tor i do znajomych do Lublina, być może nad morze.
W zasadzie cała gama i przegląd Polskich dróg przed nim.
Rozmawialiśmy na ten temat. Powiedział że ma świadomość jakości dróg, przejechał wiele km i nie jeździ pierwszy rok, motocykl wg niego jest po to, żeby jeździł i poprostu to robi, czerpie z tej jazdy frajdę. Większą jak są super gładkie drogi i zajebiste winkle, mniejszą jak są dziury ale dla niego to fun. Ma sposobność jedzie na tor, ma potrzebę pojechać do supermarketu - jedzie, umówił się z przyjaciółmi - jedzie, przyjechał na motocyklu do Polski i zamierza nim jeździć w pełni świadomie. I chyba o to chodzi.

Widziałam się wczoraj z nim, przyjechał na Solny mimo deszczu, cały zmoczony. Opowiadał że był na Maślicach gdzie spotykają się motoyckliści, kilku z nich spotkał w kawiarni w kórej wraz z Simonemw, Meckiem i PattyBrawurką siedzieliśmy. Był bardzo zadowolony że ich poznał i pogadał. Nie było komentarza odnośnie jazdy innych motomanów, ani nawet słowem nie wspomniał o swoim potzraskanym sprzęcie. Dopiero jak zapytałam odpowiedział, że wszystko z nim ok, co musiał zrobić - zrobił, ale jeszcze sezon przed nim i wyremontuje go na super po sezonie bo nie wiadomo co jeszcze może się wydarzyć.

Uważam, że jedni mają czysto użytkowe podejście inni poprostu dbają nad wymiar o swoje rzeczy. Ale jedni i drudzy mają do tego prawo, szczególnie jeżeli zapracowali na swoje zabawki własnymi rękoma.
Uważam, że trzeba poznać ludzi i ich pobudki żeby móc wyrażać stanowcze opinie.
To jest tylko forum, następuje wymiana poglądów, doświadczeń, czasami głupich żartów sympatii i antypatii - internetowych, tak naprawdę się wogóle nie znamy, ale czasami przeginać w żadną stronę się nie powinno.
A niektórzy to robią, to świadczy tylko o nich samych.

Na przykładzie Piotrka nie "tubylca" można więc rzec, iż da się jeździć po polskich drogach.
Pozdro.... :)

P.S.
A najważniejsze jest to w tym chłopaku że nie zapomniał skąd pochodzi, jest dumny z tego że jest Polakiem mimo iż ma pełną świadomość wad tego kraju.
Ma na lewym ramieniu wytatuowane min. "Polish Pride" i kilka słów o tym iż jest wdzięczny tym co polegli za wolność kraju z którego pochodzi. Wiadomo każdy osobnik swój szacunek do różnych spraw wyraża w taki sposób jaki chce. On akurat w taki i naprawdę nie obnosi się z tym...
Motocyklowy Bank Krwi 777
"CBRedHondaLive"
Avatar użytkownika
dormarcia
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 869
Dołączył(a): 11/9/2006, 18:53
Lokalizacja: już Dolny Śląsk/ Wawa-b.rzadko

Postprzez cichy » 24/8/2007, 18:25

Ostatnio jakaś dziwna moda, że wszyscy do turystyki kupują sporta.
Avatar użytkownika
cichy
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1550
Dołączył(a): 8/9/2005, 16:17
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki

Postprzez Manhatan » 24/8/2007, 21:07

3 w 1
- sport
- lans
- i turystyk
"Hope is when we feel the pain that makes us try again"
Avatar użytkownika
Manhatan
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2173
Dołączył(a): 29/5/2006, 12:56
Lokalizacja: Death ZONE

Postprzez Kaja » 24/8/2007, 21:19

Dorka wniosek z całego wywodu jeden

nie każdy jest mazgaj
Avatar użytkownika
Kaja
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 26/8/2005, 14:28
Lokalizacja: Wawa

Postprzez simonw » 24/8/2007, 21:24

heheh :)
ja tez kilka razy pisalem, ale powiem raz jeszcze...

Wroclaw jest szczegolnym miastem, ciagle rozkopanym przed wizyta Papieza,pozniej w miare poskladany i znow przygotowanie do 2012. Drogi sa fatalne, fakt - za miastem i w innych (szacunek dla Poznania, Warszawy i 3Miasta) jest lepiej. Jezdzac do pracy raz 2/3 tygodnie wrzucam nowe sruby do owiewek, bo cos odpada :) Nie chce nawet myslec co dzieje sie z amortyzatorami (jeden uszczelniacz konczy juz zywot i lekko sie poci) ale przyjemnosc z jazdy jest wieksza niz parenascie zloty na kilka srub imbusowych czy uszczelniacz. Szoda ze tak jest, moze sprawdzajac codziennie i dokrecajac tak by nie bylo, nie wiem... tak czy inaczej na pewno sie da, trzeba tylko mocno chciec.
Oprogramowanie dla gastronomii i hotelarstwa (otwórz link)
programy dla gastronomii (otwórz link)
Program do restauracji i hotelu (otwórz link)toshiba g900 (otwórz link)
kasy fiskalne sklep internetowy (otwórz link)
Obrazek (otwórz link)
Avatar użytkownika
simonw
Mieszkaniec forum
 
Posty: 4213
Dołączył(a): 17/5/2007, 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Cathmeifucanski » 26/8/2007, 14:23

Chcialbym jedna rzecz podkreslic. Jestem polakiem i wszelka krytyka dróg w PL jest wymierzona tylko i wylacznie we wladze które dopóscily do takiego stanu rzeczy i pozwolily ludziom na zadomowienie sie w koleinach na stale i wyuczeniu technik jazdy, które sa adekwatne do warunków. Brak autostrad to jest glówny "winowajca". Jestem motocyklista wyuczonym w UK nigdy nie jezdzilem na powaznie po PL i to mnie naprawde zastanawia. Czy ludzie w PL sa bohaterami "póldróg" czy tez sa ryzykantami, winny jest miedzy innymi jak juz wczesniej wspomnialem brak autostrad. Potezne silniki aut i motory musza miec gdzies trase dla siebie, nie dla traktorów z poboczem pelnym "spacerowiczów" i policja z radarem. Zamierzam powrócic do kraju kiedys i jestem troche przerazony, ale kazda szkola jest dobra dla dobrego ucznia. Pozdrawiam.
VFR 800
Avatar użytkownika
Cathmeifucanski
Świeżak
 
Posty: 43
Dołączył(a): 12/5/2007, 12:02
Lokalizacja: Cambridge

Postprzez LordLox » 29/8/2007, 23:26

Witam.
Ja wyjezdzam 1 wrzesnia o 2 AM z High Wycombe na mojej srebrnej (poki co) strzale... 7 rano z Calais no i samotnie do Żar - trudno - co zrobić ;)

Pozdrawiam Moto-Braci na wygnaniu (UK) !
"Headstrong will take on anyone !"
Kawasaki ZX6-R
Honda CBR 600 F
LordLox
Świeżak
 
Posty: 39
Dołączył(a): 7/4/2007, 10:44
Lokalizacja: Żary

Postprzez johnmichael » 30/8/2007, 20:29

jak dla mnie to nie wygnanie.gdyby tak bylo to by mnie tu nie bylo.
zycze serokosci i przyczepnosci i pogody :)

pozdrawiam
Avatar użytkownika
johnmichael
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 587
Dołączył(a): 7/11/2006, 22:06
Lokalizacja: Plymouth

Postprzez LordLox » 2/9/2007, 20:18

Wczoraj przyjechałem do PL. Po samym UK jak zwykle - wszystko tip-top. Francja - Belgia - OK. Niemcy trochę męczące ale droga super (mimo jednego korka), a Polska to Polska :P Uczę się jeździć na nowo - szlag trafił 4000 mil zrobinych w UK - tutaj zupełnie inny obrazek: nieuprzejmość kierowców, pełno piachu i dziury o których nie trzeba nikogo uświadamiać. Coś mi się wydaje że 200km wypad do których się przyzwyczaiłem w UK tutaj nabierze innego znaczenia: walka o przetrwanie... Koniec gdybania - jutro sprawdzę i zdam raport. Pzodrawiam !
"Headstrong will take on anyone !"
Kawasaki ZX6-R
Honda CBR 600 F
LordLox
Świeżak
 
Posty: 39
Dołączył(a): 7/4/2007, 10:44
Lokalizacja: Żary

Postprzez pawel_rr » 7/9/2007, 06:38

LordLox ja w 2006r tez się nie miło zaskoczyłem po przekroczeniu Odry. Miałem nieco dłuższą podróż, bo z Belfastu promem do Stranraer, przez Szkocję na M6, dalej na południe do B'ham i potem na wshód do Harwich, prom do Rotterdamu i dalej już E30 do Wawy. Chiałem bardzo obejrzeć finał MŚ w piłce, ale nie jestem szczęśliwy z tego powodu. Pomysł był dobry, ale jadąc w dzień finału, autoban niemiecki był zapchany przez kibiców, a wizyta na stacji oznaczała postój ok 30-45min :/, także wysiadając z promu w Rotterdamie o 7 rano dojechałem do Wawy na 2gą połowę meczu!
pozdro
Avatar użytkownika
pawel_rr
Świeżak
 
Posty: 144
Dołączył(a): 6/9/2007, 09:01
Lokalizacja: WaWa

Postprzez clivea » 8/9/2007, 23:09

No to ja powinnam opowiedziec cos o mojej podrozy rok temu z bari do krakowa z przyjaciolmi - bylismy w sumie dwie r1, cbr100 i r6 i monster. wszystko ok do wiednia mimo iz w austriii autostrady duzo do zyczenia pozostawialy, czechy tez i ograniczenie predkosci natomiast polska to polska.....na dzien dobry zostalismy zatrzymani przez policje....wylegitymowani i potem pozyczono nam tylko szerokiej drogi..... bylismy troszke w okolicach glownie polodniowa polska i potem po 10 dniach odpoczynku (uffa 2500km z tylu na r1 nie nalezy do najprzyjemniejszych!!!! :twisted: :twisted: ) wrocilismy ta sama droga do wloch i grrrr padalo :oops: :oops: :oops:

za rok powtorka z rozrywki tylko ze tym razem bede jechac ja mam nadzieje moja ninja :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:
clivea
Świeżak
 
Posty: 81
Dołączył(a): 7/9/2007, 23:57
Lokalizacja: krakow/palermo

Następna strona


Powrót do Emigranci Ścigacz.pl



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr