Zobacz wątek - Plastik lub golas do 7000 zł
NAS Analytics TAG

Plastik lub golas do 7000 zł

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

Plastik lub golas do 7000 zł

Postprzez Qeentus » 8/9/2014, 11:05

Witam.
Nie mogę sie zdecydować jaki motocykl wybrać do 7000zł (na ciuchy jest przeznaczona osobna kwota) Na oku mam takich kandydatów jak:
Kawasaki ZX6Rlub ZX7R
Yamaha Thundercat 600,
Honda Hornet 600,
Suzuki gsxr 600 SRAD
CBR 600 F2/F3
Cos o mnie , no wiec wcześniej latalem na cz 350.Jeśli chodzi o moje zachowanie na drodze to myślę, że mam już ostudzoną głowę, rok temu zaliczyłem autem dzwona w drzewo przez brawurę i od tamtej pory mój styl jazdy autem uległ zupełnej zmianie, raz ,że widze przeróżne zagrożenia na które wcześniej nie zwracałem uwagi, oraz nie zapier*alam już tak, więc myśle, że powinno się to przełożyć na jazdę na moto.
Wiem, że powinienem kupić jakąś 500, ale te motocykle zupełnie mi się nie podobają to raz, a dwa nie stać mnie, żeby za rok zmieniać na coś większego zresztą później takiego moto cieżko się pozbyć z tego co widze w ogłoszeniach. Więc wolę oś z tych wyżej wymienionych, stopniowo się z nim oswajać i mieć sprzet na lata.
Także doradzcie mi które moto będzie najbardziej przyjazne dla mnie oraz najmniej zawodne.
Ostatnio edytowano 3/4/2015, 16:02 przez Qeentus, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Qeentus
Świeżak
 
Posty: 27
Dołączył(a): 8/9/2014, 10:32
Lokalizacja: Polska


Postprzez jasnoksieznik » 8/9/2014, 11:17

Gratuluje, stworzyles niezla liste motocykli, ktore NIE nadaja sie na pierwsze moto. Najlepiej jeszcze tak tanie, zeby na pewno bylo zajechane. Wazne, zeby bylo 100koni.

Nie masz doswiadczenia, zeby sprawnie jezdzic takimi moto. Kup piecsetke albo mala ninje na sezon-dwa, sprzedaj z minimalna strata i wroc do tematu sprotowych szescsetek.
BMW -> KTM. Mogę mieć spaczenie zawodowe.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez Qeentus » 8/9/2014, 11:26

Wiem, że nie nadają się na pierwsze moto, ale nie mam zamiaru oraz mnie nie stać by po jakimś czasie bawić się ze sprzedażą, szukaniem następnego...Dzisiaj kupię GSa za 6000 a za rok żeby się go pozbyć będę musiał wołać ze 3500 zł. Może byc i lekko zajechane, całą zimę mam zeyby doprowadzić do dobrego stanu.
Dlatego pytam który jest najlepszy do ogarnięcia dla takiego gościa jak ja.
Avatar użytkownika
Qeentus
Świeżak
 
Posty: 27
Dołączył(a): 8/9/2014, 10:32
Lokalizacja: Polska

Postprzez Karol20 » 8/9/2014, 11:34

Qeentus napisał(a):u oraz mnie nie stać ... Dzisiaj kupię GSa za 6000 a za rok żeby się go pozbyć będę musiał wołać ze 3500 zł. ...
Dlatego pytam który jest najlepszy do ogarnięcia dla takiego gościa jak ja.


Sorry motocykle to drogie hobby, jak Ciebie nie stać to nie zaczynaj.
GS kupisz za 6k i cos kolo tego go sprzedasz.
Żaden, ale ta odpowiedź już padła. Innej raczej tu nie dostaniesz.
Suzuki SV650s k7
Karol20
Bywalec
 
Posty: 595
Dołączył(a): 11/7/2012, 19:16

Postprzez Qeentus » 8/9/2014, 11:56

No nic, w takim razie będę musiał się przejechać którymś z nich i zobaczyć.Ale w każdym bądź razie dzieki za odpowiedź.
Avatar użytkownika
Qeentus
Świeżak
 
Posty: 27
Dołączył(a): 8/9/2014, 10:32
Lokalizacja: Polska

Postprzez miki1406 » 8/9/2014, 12:24

Kub sobie CB500, albo SV650...
Jeśli masz małą praktykę, lepszy będzie golas, w razie wywrotki, mniejsze koszty napraw...
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez Rolnik62 » 8/9/2014, 12:55

GPZ 500 jak chcesz koniecznie "sportowo wyglądać". Za 7 tys. to powinieneś dostać zdrowiutką i lśniącą sztukę.
Jeżdżenie "ścigaczem" po mieście to jak bieganie po lesie w garniturze.
Avatar użytkownika
Rolnik62
Bywalec
 
Posty: 622
Dołączył(a): 2/9/2014, 22:42
Lokalizacja: Gliwice

Postprzez Glenroy » 8/9/2014, 13:04

Qeentus napisał(a):oraz mnie nie stać

To jest najpopularniejsza brednia na tym forum, w dodatku taka próba wytłumaczenia sobie, że nie mam kasy, to od razu kupię mocny sprzęt, żeby nie zmieniać...co z tego, że nie masz pojęcia o jego prowadzeniu, zachowaniu na drodze, możliwościach i będziesz nim jeździł dalej jak simsonem, bo złożenie w zakręt będzie dla Ciebie jakąś abstrakcją tak mocną i ciężką maszyną. Ale racja...motocykle przecież w przeciągu roku kosmicznie tracą na wartości...prawie wcale, jeżeli go nie rozpierdzielisz, to po roku stracić możesz w zasadzie to, co zainwestowałeś w serwis ;).

Qeentus napisał(a):Może byc i lekko zajechane, całą zimę mam zeyby doprowadzić do dobrego stanu.

I tutaj Cię nie rozumiem, najpierw piszesz, że nie masz kasy, a teraz znowu twierdzisz, że możesz wydać masę kasy - nie raz nawet wartość motocykla - po to, żeby doprowadzić ruinę do stanu używalności. Uwierz mi, że sporty, które wymieniłeś, nie były używane do turlania się po mieście i w niejednym silnik jest przeszłością, albo tę przeszłość ma bardzo bogatą, jak i cała reszta motocykla, tym bardziej w maszynie za 7.000zł.

Qeentus napisał(a):Dlatego pytam który jest najlepszy do ogarnięcia dla takiego gościa jak ja.

Z wymienionych? Do szpanowania przed laskami, pałowania na prostej i skręcania na kwadratowo...każdy, do ogarnięcia...żaden ;).
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez miki1406 » 8/9/2014, 14:29

Albo gs500f!!!

Obrazek
Obrazek

połączenie dużego wyglądu, z umiarkowanie mocnym silnikiem
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez Qeentus » 8/9/2014, 16:14

Może przesadziłem trochę z tym , że mnie nie stać, bardziej chodziło o to, że szkoda mi kasy na zmianę motocykla po jakimś czasie... O żaden szpan przed "dupami" mi nie chodzi, nie jestem jakimś wieśniakiem "spod remizy".Chcę takie moto bo mi się zwyczajnie podoba, dźwięk, pozycja za kierownicą i ogólny wygląd. Znajomi zaczynali od R6 itp. I ścigają już litrami i to konkretnie, nie mówię tu o prostych. Także wiem, że się da ogarnąć taki sprzęt, kwestia tylko który z wyżej wymienionych jest najlepszy. I nie piszcie też, że są to padliny fakt Hornet za tą kasę za dobry by nie był ale reszta to normalny przedział cenowy dla tych motocykli, kwestia jeszcze roczników.Ale sprzęt można wyrwać dobry.
Avatar użytkownika
Qeentus
Świeżak
 
Posty: 27
Dołączył(a): 8/9/2014, 10:32
Lokalizacja: Polska

Postprzez fasoliusz » 8/9/2014, 19:40

Może pomyśl nad banditem 400 czy czymś takim. Naprawdę te 50-70 koni w motocyklu robi robotę i nie potrzeba mieć aż takiej mocy. Moim zdaniem właśnie się napaliłeś na te 100koni, tylko nie wiem dlaczego, bo przecież nie będziesz szalał...
Shadow 125-->Kawasaki ER-5-->Suzuki SV650S--> Honda CBF 600NA
Avatar użytkownika
fasoliusz
Bywalec
 
Posty: 509
Dołączył(a): 11/1/2013, 20:33
Lokalizacja: Sochaczew

Postprzez fulminans » 8/9/2014, 22:20

Ja się uczyłem na XJ6 (78 koni), dziś dosiadłem horneta (chyba 98 koni) - różnica ogromna. Miałem okazję jechać yamahą R1 2003 i przyspieszenie horneta od 0 do 100 bardziej przypominało mi właśnie R1 niż XJ. Dlatego Qeentus powiem ci, że jeśli siedziałeś tylko na simsonie to gdybyś usiadł na XJ6 (wiem po sobie z początku) to by ci się wydało, że przyspiesza okrutnie. A prawda jest taka, że przyspiesza słabo w porównaniu do moto co umieściłeś na swojej liście. Wniosek z tego taki, że wsiądziesz na którykolwiek z wymienionych przez siebie, odkręcisz gaz i się rozpier***isz o pierwszą przeszkodę jaka ci się trafi na drodze. A stanie się tak dlatego, że np. nie masz wyczutej manetki gazu, i po tym co piszesz, kompletnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, że jak odkręcisz 5 milimetrów to już będzie jakieś 80 km/h. Nie dość, że narobisz w gacie, to popsujesz motocykl i (w najlepszym wypadku) połamiesz kości. Potem będziesz chodził o kulach kilka miesięcy i będziesz miał czas na plucie sobie w brodę, że tutaj kolegów z forum nie posłuchałeś. Inna sprawa, że dzwon autem (którym - a jeżdżę autem od dziecka - jeździ się łatwiej niż taczką) który zaliczyłeś, to nie jest coś z czego możesz być dumny, motocyklem się jeździ dużo trudniej, ot np. przewrócisz się w zakręcie bo dodasz za mało gazu wchodząc w niego, albo coś cię wystraszy i zahamujesz awaryjnie (:D). Ale mam pocieszenie: możesz tego wszystkiego uniknąć. Jak ? - kupić sobie 500-tkę, choćby taką ładną jakiej zdjęcie wrzucił miki, i bawić się lepiej niż byś przypuszczał. Simson vs gs 500f to jak fiat panda z plastikową kierownicą bez wspomagania vs podrasowane subaru impreza czy co tam wolisz ;)
A i jeszcze jedno: nauka na ścigaczu to żadna frajda, po prostu jest trudno i niewygodnie, nikt ci tu na złość nie robi, po prostu się boją o twoje życie. A skoro mówisz że jesteś rozsądny i nie będziesz odkręcał, czyli nie będziesz wykorzystywał mocy tego moto, to chyba lepiej kupić taki, co będziesz mógł dać w palnik a efekt będzie podoby jak przy niekręceniu ścigacza ? no i satysfakcja z odkręcenia :twisted: poza tym 500-tka na prawdę nieźle idzie od 0 do 100, a jak wydech zmienisz i to śpiewa ładnie. Pozdr wszystkich...i wybaczcie za posta, jestem rozżalony że mnie nie stać w tym sezonie na moto :evil: , dlatego się tak rozwlekle rozpisałem :D
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58

Postprzez lagiboy » 8/9/2014, 22:42

cena horneta i cbrf jest podobna bo to podobne maszyny, a reszta zx6 i gsxr będzie zajechana, one są do zapi...alania i właśnie po to się je kupuje i tak się nimi jeździ. ja bym szukał SV650. kup sobie co chcesz i nie szarp się z ludźmi. Pytasz to Ci odpowiadamy, odpowiedź Ci nie pasuje to się jeżysz... nikogo na siłę tutaj nie przekonasz o swojej racji... Czujesz się na siłach to kup sobie nawet R6 ale nikt Ci tutaj nie przyklaśnie. Widać że jesteś z tych którzy zamiast uczyć się i czerpać od innych wolą to robić empirycznie. Nic w tym złego, doświadczenie jednak i przede wszystkim statystyka "głoszą" że łatwiej się zabić na sporcie klasy 600 niż na 500-ce a odsetek zaczynających od 600 przeżywa i robi postępy wolniej niż riderzy małych maszyn. Rób jak uważasz. Twoje pieniądze, twoje życie, twoja sprawa.
BTW motocykl kupuje się też żeby między innymi szpanować przed "dupami" jeśli się z tym nie zgadzasz to masz coś z głową. I zapomniałeś o hondzie CBR600RR
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Qeentus » 9/9/2014, 10:03

fulminans napisał(a):jeśli siedziałeś tylko na simsonie to gdybyś usiadł na XJ6

Nie siedziałem tylko na simsonie, jeździłem też cięższymi motocyklami na kursie PJ i były YBR 250 oraz Bandit 600.
Ale dobrze, trochę daliście mi do myślenia... Raz się w sumie żyje, więc niech nawet stracę na sprzedaży za parę lat, lecz się czegoś na spokojnie nauczę i zobaczę co z czym się je. Także zmienię swoje kryteria poszukiwania i postaram się kupić coś z tych moto co mi polecacie.
Bo docelowo i tak bym chciał cisnąć po jakimś czasie tą 600 i jak mam wylecieć gdzieś na łuku w drzewo z powodu tych braków w doświadczeniu no to jednak wylewam kubeł zimnej wody na łeb i odkładam to w czasie a raczej w nawiniętych km.
Tylko ciekawi mnie fakt czy Ci bikerzy którzy zaczynali od ostrych 600 i dzisiaj jeżdżą już litrami kilka sezonów mają jakieś ubytki w umiejętnościach w stosunku do tych co idą tą "właściwą drogą" :?:

lagiboy napisał(a):BTW motocykl kupuje się też żeby między innymi szpanować przed "dupami" jeśli się z tym nie zgadzasz to masz coś z głową.

Zgadzam się ale jest to na którymś tam miejscu dopiero i nie kupowałbym moto tylko do tego celu, są owiele tańsze sposoby żeby zbajerować, ale tu nie o tym :P
I zapomniałeś o hondzie CBR600RR

Nie zapomniałem, tylko ten przedział cenowy kolego. :roll:
Avatar użytkownika
Qeentus
Świeżak
 
Posty: 27
Dołączył(a): 8/9/2014, 10:32
Lokalizacja: Polska

Postprzez fulminans » 9/9/2014, 12:27

Mój znajomy jeździ R1, wcześniej jeździł tylko na kursie i 2 sezony chopperem :D czyli nijak się miał tamten moto do R1. Jak sobie radzi ? Ma zmysł to jazdy, nieźle sobie radzi, ale osiągnął pewien poziom i stanął w miejscu. O rzeczach typu zejście na kolano w zakręcie nie ma szans, nie potrafi i się boi, mimo że wyprzedza przy 230 km/h od prawej stronie na granicy bandy. Po prostu ten motocykl go ogranicza, a szkoda. Dlatego pytanie jak twoi znajomi co latają na litrach, jak oni sobie faktycznie radzą. Bo odkręcić gaz i zapanować nad manetka z czasem to wychodzi, ale to niewiele świadczy o skillu motocyklisty.
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58

Postprzez jaroaro » 9/9/2014, 16:24

Człowieku co Ty pier... piszesz. Motocykl go ogranicza? To on ogranicza motocykl jeżeli nie potrafi dobrze jeździć po zakrętach.
Triumph Street Triple
jaroaro
Bywalec
 
Posty: 758
Dołączył(a): 1/6/2012, 12:19
Lokalizacja: się biorą wszy

Postprzez fulminans » 9/9/2014, 17:47

zanim się do mnie odezwiesz w ten sposób to się 3x zastanów :> mówiąc, że motocykl go ogranicza miałem na myśli, że między jego umiejętnościami a umiejętnościami jakie trzeba do dobrego opanowania R1 jest luka, którą mógłby wypełnić słabszym motocyklem. Czyli R1 ogranicza mu możliwość doskonalenia nauki jazdy... zrozumiałeś teraz ?
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58

Postprzez jaroaro » 9/9/2014, 18:07

fulminans napisał(a): Po prostu ten motocykl go ogranicza


Zrozumiałeś : ] ale to Ty zastanów się zanim napiszesz jakąś głupotę.
Triumph Street Triple
jaroaro
Bywalec
 
Posty: 758
Dołączył(a): 1/6/2012, 12:19
Lokalizacja: się biorą wszy

Postprzez Glenroy » 9/9/2014, 19:01

Qeentus napisał(a):Tylko ciekawi mnie fakt czy Ci bikerzy którzy zaczynali od ostrych 600 i dzisiaj jeżdżą już litrami kilka sezonów mają jakieś ubytki w umiejętnościach w stosunku do tych co idą tą "właściwą drogą" :?:

Może nie tyle w umiejętnościach, co w technice. Sport nie lubi kompromisów, nie lubi błędów, więc zaczynając od takiego motocykla masz pełne gacie, żeby nie drapnąć manetki w zakręcie, za mocno nie dać po heblu i przeraża Cię tempo, w jakim wszystko się tam dzieje, z szybkością zbliżania się tyłka do asfaltu w winku włącznie, do tego pozycja na sporcie również nie należy do tych sprzyjających nauce. Jeżeli całe Twoje aspiracje skupiały by się na możliwości odkręcenia na prostej, to ok, bierej nawet sporta, ale jeżeli chcesz mieć prawdziwą radochę zjazdy zamykając gumy na winklach, zacznij od czegoś, co nie sponiewiera Cię na pierwszym lepszym zakręcie kiedy na przykład, przez przypadek źle zredukujesz bieg czy trochę za wcześnie odwiniesz na wyjściu z zakrętu.

Wiem, że niektórzy mnie pewnie pogonią zaraz, ale pisałeś o Bandycie 600, może to jest właśnie droga dla Ciebie, co będzie Ci przeszkadzać, to na pewno jego waga, szczególnie w mieście, ale nie jest szczególnie narwany, dobrze się prowadzi, ma wygodną, neutralną pozycję za sterami, może być ok, tym bardziej że modele z owiewką od 2000 roku, wyglądają na prawdę super :). Jeżeli był by za ciężki, to Honda CB500 w zasadzie osiągami wiele od niego nie odstaje, bo są to różnice rzędu 0.5-1s. ale jest za to o niebo lżejsza, i na pewno tańsza w utrzymaniu. GS 500 na pewno będzie łatwy w odsprzedaży, bo to bardzo popularny sprzęt w kat. A2, a wersja "F" na żywo wygląda na prawdę super.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez fulminans » 9/9/2014, 19:16

to że czegoś nie zrozumiałeś jaro nie znaczy że to głupota ;)
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58

Następna strona


Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości




na gr