Zobacz wątek - Uniwersalny pierwszy "duży" motocykl za około 8 tys. z
NAS Analytics TAG

Uniwersalny pierwszy "duży" motocykl za około 8 tys. z

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

Uniwersalny pierwszy "duży" motocykl za około 8 ty

Postprzez fulminans » 18/7/2014, 14:09

- Jakie masz doświadczenie: prawo jazdy kat. A, uczyłem się na Yamaha XJ6N

- Wiek, waga, wzrost: 26 lat, 72 kg, 176 cm

- Do jakich celów chcesz używać motocykla:
jazda na co dzień - do pracy: będę próbował
po mieście - j.w.
trasie: zdecydowanie tak
weekendowe latanie z kumplami dla rozrywki - zdecydowanie tak
turystyka dłuższa/dalsza: zdecydowanie tak
jazda z plecaczkiem czy bez: tyle ile się zmieści, na dalszy wypad
jazda po torze: zdecydowanie tak, ale nie zawodowo, jedynie rekreacyjnie jak czas pozwoli
jazda po szutrach lub cięższym terenie: zdecydowanie nie

- Ile kilometrów chcesz przelatać w sezonie: pewnie z 10 tys.

- Ile gotówki masz na sam motocykl i czy pomyślałeś o ciuchach: na motocykl około 8 tys. zł chcę wydać, nauczony jestem jeździć w pełnym ubiorze no i bezpieczeństwo jest istotne dla mnie także: kask 1-1,5 tys. zł, kombinezon 2-2,5 tys. zł, buty już mam TCX S-Sporttour, rękawice 200-300 zł

- Jaki budżet możesz przeznaczyć na jego utrzymanie w sezonie: tyle ile trzeba będzie na benzynę + ewentualne (oby ich nie było :) ) naprawy

- Jakie motocykle Ci się podobają - sportowe, nakedy, turystyki, enduro itp:
1) najbardziej sportowe jednak, ale miałem okazję przejechać się Yamahą R1 i raczej za mocna na początek, poza tym ona mi się wydaje najlepsza na tor, a u mnie to sporadycznie będzie, dlatego...
2) nakedy / szos-tur. z owiewką: najwięcej w tej kategorii... już mam totalny mętlik od oglądania filmików, czytania testów itd... no ale: Yamaha Fazer 600 N/S, Yamaha Thundercat, Suzuki Bandit N/S, Suzuki GSXF 650, Kawasaki Er-6N/F, Yamaha XJ 600 N (albo z owiewką jeśli jest); miałem też okazję dosiąść suzuki gs-500 i hondę CB-500, no ale za słabe to to trochę, więc jednak odpuszczę


- Które modele na tą chwilę przyciągnęły Twoją uwagę: jak wyżej, roczniki odpowiednie do ceny

dzięki za pomoc :D
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58


Re: Uniwersalny pierwszy "duży" motocykl za około

Postprzez jackal_pl » 18/7/2014, 14:22

fulminans napisał(a):jazda z plecaczkiem czy bez: tyle ile się zmieści, na dalszy wypad

Tu o inny plecak chodzi :) Mianowicie żywy :D

Ja bym na twoim miejscu nie szarżował za bardzo, dlatego max. co bym Ci polecił to XJ6 Diversion lub S (Dywersja to full owiewka, a S to coś ww stylu Fazera).

Fazer też od biedy dałby radę, ale niestety będziesz zmuszony kupić tego przed liftem z '04, bo one są poza Twoim budżetem.

ER-6 w wersji owiewanej też robi całkiem niezłe wrażenie, jest oszczędna i ogólnie tania w utrzymaniu i przede wszystkim najnowsza z pozostałych, które wymieniłem (06+).
Kawasaki ER-5, 98r.
jackal_pl
Świeżak
 
Posty: 299
Dołączył(a): 9/3/2009, 19:55
Lokalizacja: Okolice Gliwic

Postprzez fulminans » 18/7/2014, 14:31

Nie ma to jak pracować 12h na nockę i nie zczaić "plecaczka" :D. Już rozumiem, w takim razie: no tak, dziewczynę chcę wozić na nim czasami, ale z czasem ona sama będzie latać (mam nadzieję), także moja odpowiedź: od czasu do czasu :)

Co do Fazera: co masz na myśli mówiąc "od biedy" ? A jeśli chodzi o ten budżet...no nie wiem, najwyżej bym dozbierał na '04, jeśli poza wyglądem jest ogólnie lepszym moto, ale tu musiałby się ktoś obeznany wypowiedzieć :)
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58

Postprzez jackal_pl » 18/7/2014, 14:40

Problem w tym, że fazer ma 100 koni mechanicznych. I nie za bardzo nadaje się stricte pod pierwsze moto. dlatego od biedy. Bo od biedy mógłbyś od niego zacząć, ale zdecydowanie zalecam słabsze moto, np. rzeczonego XJ lub ERa.

Edytka: E-erka w wersji F może się podobać:
[url]http://olx.pl/motoryzacja/motocykle-skutery/?search[filter_enum_mark][0]=kawasaki&search[filter_float_year%3Afrom]=2006&search[filter_float_year%3Ato]=2009&q=er6f[/url]

72 konie, nie znudzisz się szybko, pełna owiewka ułatwi podróże, a wygląd.. zachęca :)
Kawasaki ER-5, 98r.
jackal_pl
Świeżak
 
Posty: 299
Dołączył(a): 9/3/2009, 19:55
Lokalizacja: Okolice Gliwic

Postprzez Glenroy » 18/7/2014, 17:22

jackal_pl napisał(a):Problem w tym, że fazer ma 100 koni mechanicznych. I nie za bardzo nadaje się stricte pod pierwsze moto. dlatego od biedy. Bo od biedy mógłbyś od niego zacząć, ale zdecydowanie zalecam słabsze moto, np. rzeczonego XJ lub ERa.


Nie chodzi ile Fazer ma mocy, ale jak tą moc przekazuje na koło, chodzi o to, że fazer ma delikatnie zmodyfikowany silnik z R6, gdzie ten, nisko jest potulny, ale przekraczając granicę 6kRPM robi się już bardziej bezlitosny i chciałby, żeby jego operator już co nieco ogarniał.

Na początek coś zdecydowanie bardziej liniowego niż fazer, bo można się na nim ostro przejechać i w najlepszym przypadku oddać tylko spodnie do prania.

Ja bym na razie polecał coś pokroju Hondy CBF600S, tylko tutaj trzeba by te 10k mieć na sensowną maszynę, Yamahę XJ600, Suzuki Bandit, trochę ciężkawy może być, ale poza tym bardzo fajny sprzęt, a wygląda obłędnie, szczególnie naked :). Fazer, w zdecydowanej ostateczności, czemu? Bo lubi wysokie obroty, a w wysokim zakresie jest jednak dość ostrym sprzętem.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez fulminans » 18/7/2014, 17:38

Dzięki za odp :D rozwialiście moje wątpliwości co do tego czy sobie odpuścić myślenie o fazerze/thundercat'cie, odpuszczam je sobie w takim razie i w stawce zostaje: XJ 600, Er-6F, a dochodzi: Honda CBF600, do tego chciałbym zapytać jeszcze o Hondę Hornet, i przypomniało mi się, że miałem na początku dopisać jeszcze jeden model, a mianowicie: Suzuki SV-650, o którym ostatnio sporo czytałem, i się zapowiada ciekawie, no i jest w moim zasięgu finansowym :)
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58

Postprzez R6_Rider » 18/7/2014, 17:49

Horneta odpuść z tych samych względów co Fazerkę. SV650 będzie ok.
R6_Rider
Świeżak
 
Posty: 108
Dołączył(a): 10/6/2013, 16:49
Lokalizacja: WWA

Postprzez fulminans » 18/7/2014, 17:58

No i super, jeszcze parę miesięcy temu nie miałem pojęcia co i jak, bo tylko ścigacze mnie interesowały, a jak się dowiedziałem, że odpadają na początek, to nie wiedziałem w ogóle w czym wybierać, a teraz 4 motocykle do wyboru zostały :) jakby ktoś chciał na zimę (bo wtedy chcę kupić) sprzedawać jakąś dobrą sztukę z tego grona, to proszę o kontakt :D
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58

Postprzez lagiboy » 18/7/2014, 21:03

z dzisiaj o Hornecie. wracam z pracy, wjeżdżam na rondo i mam do wyboru, trasa 5 minut do domu lub 20 minut. jadę długą, wjeżdżam na drogę między polami ze znakiem "national speed limit" - 60mph. odkręcam i patrzę na pasek obrotów 4k 5k 6k zmieniam bieg bo już warczy. jadę sobie 50mph i dojeżdżam do zakrętu 90st po którym jest długa na kilka mil droga z długimi łukami z pełnym widokiem na boki, nie ma krzaków, drzew tylko łuki i pola wiec widoczność 100%. jechałem na 4, lewy łuk zbijam na 3 - odkręcam i pasek obrotów leci 4k 5k (zaczyna warczeć - dźwięk silnika) 6k 7k czuć że przyspiesza zdecydowanie lepiej. przekraczam 8k przekładam się na prawo i już nie patrze na obrotomierz bo wrażenie jest takie że motocykl nabiera lekkości, zaczyna lecieć do przodu jakby spadał ale w poziomie, a Twoja doopa mimo że na siodle nie nadąża. Patrzę na drogę, na wysokich obrotach brzmi obłędnie dlatego dajesz jeszcze i jeszcze, zmieniasz bieg i gaz, minęło zaledwie parę sekund może 3?, przerzucasz balans to lewo to prawo, słyszysz tylko jak robale walą o kask, co większe zostawiają plamy na wizjerze. Ile miałem? nie wiem, bo nie sprawdzałem ale lekko ponad 100mph. nie wrzuciłem 6 biegu. gdyby nie skrzyżowanie jechałbym dalej i pewnie wbił bym 6. Dopiero jak zwolniłem to pomyślałem sobie "ty debilu" z uśmiechem na paszczy i uboższy o kilka litrów paliwa. zawsze rano do pracy jadę krótką drogą bo lubię spać, wracam zawsze długą o ile nie pada.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez jaroaro » 18/7/2014, 21:46

Jeszcze pozwolę sobie zapytać, czy ktoś wie jak fazer stoi z elastycznością silnika bo widziałem dane tysiaka i byłem zszokowany, że z elastycznością stoi na poziomie 600. Podobnie jest z FZ8. Więc po co mi te 150 kucy jak ze 140 do 180 przyśpiesza ponad 5s.
Triumph Street Triple
jaroaro
Bywalec
 
Posty: 758
Dołączył(a): 1/6/2012, 12:19
Lokalizacja: się biorą wszy

Postprzez Glenroy » 18/7/2014, 22:48

jaroaro napisał(a):Jeszcze pozwolę sobie zapytać, czy ktoś wie jak fazer stoi z elastycznością silnika bo widziałem dane tysiaka i byłem zszokowany, że z elastycznością stoi na poziomie 600. Podobnie jest z FZ8. Więc po co mi te 150 kucy jak ze 140 do 180 przyśpiesza ponad 5s.

Poniżej 6 tys obrotów w Fazerze nie istnieje coś takiego jak elastyczność :D, zarówno w w małym jak i dużym fazerze, siedzą silniki ze sportowych modeli, i mimo że zostały w jakimś stopniu zmodyfikowane, to nadal pozostaną silnikami ze sportów, które lubią obroty, tak samo w Fazerach te 6 tys obrotów to takie optimum, poniżej 5 tys moto po prostu puchnie.

Właściwie nie miałem nigdy okazji się przekonać, ale skoro Yamaha poprawiła elastyczność na niskich obrotach właśnie w fazerach, to wolę chyba nie wiedzieć w jakim zakresie zaczyna żyć R6/R1 :). Mój FZS ożywa po przekroczeniu 6 tys obrotów, i to czuć bardzo wyraźnie, bo tylko po przekroczeniu 6 tys na obrotomierzu moto zmienia się diametralnie, przy 7krpm goni już jak głupi, ale niżej nie dzieje się zupełnie nic.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez R6_Rider » 18/7/2014, 22:58

Glenroy napisał(a):Właściwie nie miałem nigdy okazji się przekonać, ale skoro Yamaha poprawiła elastyczność na niskich obrotach właśnie w fazerach, to wolę chyba nie wiedzieć w jakim zakresie zaczyna żyć R6/R1 :)


Tak naprawdę to R6 zaczyna jechać dopiero od 8-10k. :D Ale wtedy jest już zacnie, właściwie to moto samo prosi, żeby poniżej tych 8k nie schodzić. :D
R6_Rider
Świeżak
 
Posty: 108
Dołączył(a): 10/6/2013, 16:49
Lokalizacja: WWA

Postprzez lagiboy » 19/7/2014, 14:15

xjr się kupuje jak chce się ją kupić, jak się zastanawiasz nad xjr to znaczy że nie chcesz jej kupić.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez fulminans » 19/7/2014, 14:38

Ja w tej chwili (po dalszych namysłach...) biorę już pod uwagę praktycznie tylko Hondę CBF 600S i Suzuki Sv 650S, na inne mnie nie stać, a XJ 600 jak dla mnie jest okropna z wyglądu (z całym szacunkiem dla posiadaczy), na XJ 6 nie ma szans finansowo... pozdr

Mam tylko pytanie, bo w którymś artykule przeczytałem, że SV 650 bardzo gwałtownie można hamować biegami (co jest ponoć dużym minusem), może ktoś zorientowany coś więcej powiedzieć czemu to taki minus w tym moto ? (W CBF 600 ponoć tego w ogóle nie ma).
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58

Postprzez Glenroy » 19/7/2014, 15:27

fulminans napisał(a):Mam tylko pytanie, bo w którymś artykule przeczytałem, że SV 650 bardzo gwałtownie można hamować biegami (co jest ponoć dużym minusem), może ktoś zorientowany coś więcej powiedzieć czemu to taki minus w tym moto ? (W CBF 600 ponoć tego w ogóle nie ma).


Bo silniki w układzie V tak mają, że mocniej niż rzędówki hamują silnikiem, tak samo V-ki z racji wysokiego i dostępnego bardzo nisko momentu obrotowego mocno ciągną praktycznie od samego dołu. Powiem tak, jak się nie przymierzysz i nie karniesz, to nie będziesz wiedział, czy Ci to pasuje, silniki V mają to do siebie, że są "twarde" trzeba się do pewnych rzeczy przyzwyczaić, trochę bardziej pilnować się z manetką w zakrętach i redukować biegi z międzygazem bo będziesz boleśnie obijał sobie klejnoty o bak ;). CBF też hamuje silnikiem, i jak dasz gafę i schrzanisz redukcję, to też obijesz się o bak, tyle, że trochę mniej :). Dużo aktywnych użytkowników forum zaczynało, bądź przesiadło się na SV-kę i sobie chwalą, co mogę Ci na jego temat osobiście powiedzieć, to, że hamowanie nie jest aż takie straszne jak je malują, o ile będziesz się obchodził z nim używając do myślenia głowy, a nie organu który możesz ewentualnie obić o bak :D, na pewno jest dużo węższa niż rzędówki, co ułatwia lawirowanie w mieście, jest leciutka -gotowa do jazdy waży coś koło 190kg, fazer waży tyle na sucho, bez płynów, na mokro jest spokojnie ze 20kg cięższy, bandit jeszcze z drugie tyle- a sumując wszystko, dzięki swojej wadze, i zadziornemu silnikowi daje masę, masę, masę radochy :lol:
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez lagiboy » 19/7/2014, 15:30

dla jednego będzie minusem dla drugiego plusem. Jest tak dlatego że piec który napędza SV to 2 cylindry w układzie V. 650cm3 i tylko 2 cylindry. jak nie dostają paliwa to momentalnie spada z obrotów i mało robi sobie z bezwładności. Słowem nawet masa motocykla nie podtrzymuje pędu i przy odjęciu gazu motocykl mocno zwalnia, zdecydowanie mocniej niż 4 cylindrówki, jak jesteś oparty kroczem o bak to z pewnością stukniesz i może zaboleć. Czuć to bardzo mocno na średnich obrotach, najgorzej jest jak gwałtownie odkręcisz i zaraz odpuścisz. Nie nazwałbym tego minusem a charakterystyką, po prostu trzeba się do tego dostosować i wykorzystać. Hamowanie silnikiem jest w każdym pojeździe silnikowym w CBF też, tylko tam pracują 4 mniejsze tłoczki i nie ma tam takiego momentu. Absolutnie nie jest to minusem, niektórzy po prostu tego nie lubią mówiąc, że motocykl jest narowisty, lecz są to głównie osoby, które nie miały nigdy styczności z dużymi Vkami i próbują jeździć tak jak rzędową czwórką, delikatna praca manetką eliminuje ten efekt. podobno przy szybkim zbijaniu biegów na śliskiej nawierzchni można wywołać uślizg tylnego koła. Nie wiem na ile mocno trzeba się o to postarać bo mi się nie udało, chyba trzeba mieć pecha i naleźć się w nieodpowiednim miejscu o niewłaściwym czasie przy niekorzystnych warunkach i jeszcze się o to postarać świadomie bądź nie.
przy hamowaniu silnikiem zużywasz 0 paliwa, nic silnik nie pobiera, wytracając prędkość używając do tego hamowania silnikiem spalisz mniej.

[edit] wpadł mi do głowy taki przykład
jesli ty jedziesz SV650 a ja CBF i jedziemy obok siebie z tą samą prędkością na tym samym biegu. Powiedzmy 100km/h na 4. w tym samym momencie puszczamy manetkę gazu i używając tylko hamowania silnikiem i redukcji, SVka szybciej zwolni. zjeżdżając z górki ja będę musiał sobie pomagać hamulcem żeby nie przyspieszać, a ty sobie tylko odpuścisz gaz.

Jeszcze jedno na koniec. koniecznie przymierz się do SV w wersji S i o ile to możliwe zabierz na jazdę minimum 30 minut. pozycja jest bardziej sportowa niż w CBF. i jeśli chciałbyś się wybrać na tor to lepiej się wybrać SVką, CBF to bardziej wozidło do pracy, z miejsca na miejsce, SVka jest bardziej hmm brakuje mi słowa... do pajacowania? w tym dobrym sensie. A do pracy też Cię zawiezie tylko trochę głośniej niż CBF.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez fulminans » 19/7/2014, 17:13

lagiboy napisał(a):SVka jest bardziej hmm brakuje mi słowa... do pajacowania? w tym dobrym sensie..


Rozbroiło mnie to :D SVka w takim razie zaczyna mieć przewagę, choć nie ukrywam że też cenową, za 8,5 tys. widziałem na serio piękne sztuki...przynajmniej z wierzchu :P
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58

Postprzez lagiboy » 19/7/2014, 20:00

no bo tak jest. każdy kto choć raz przejechał się SVką Ci to powie. w porównaniu do CBF pewnie szybciej zaczną Cię boleć nadgarstki, może będziesz narzekał na wibrację, może będziesz musiał jeździć w zatyczkach bo głośny, poza wszystkimi użytkowymi sprawami jak dojazdy do pracy, kultura pracy, komfort jazdy w 90% CBF jest pod tym względem lepsza. Ale jak będziesz chciał pocisnąć, ścignąć laskę w aucie na drodze, narobić hałasu czyli wszystko to co jest poza użytkowaniem motocykla na codzień. w tedy na tych 10% będziesz żałował, że nie masz SVki a jak zmienisz wydech to szyby będą drżały. :) Moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez fulminans » 20/7/2014, 06:29

Wydech chcę koniecznie akcesoryjny :D najlepiej kupić sztukę już z zamontowany bo z tego co patrzyłem to drogie te wydechy...szczególnie akrapovic ;)
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58



Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości




na gr
cron