Zobacz wątek - Czy skrzynia jest uszkodzona ? FZR1000

Czy skrzynia jest uszkodzona ? FZR1000

Mechanika tylko powyżej 125cc.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, Bostorn, Miczab, leff, henio12323, rosa, cycu_rsko

Czy skrzynia jest uszkodzona ? FZR1000

Postprzez Schizma » 27/6/2014, 19:50

Witajcie,
mam okazje za grosze wyrwać yamahe fzr 1000 z 93r .
Niestety jest pewien problem i to właśnie z tego względu cena jest taka atrakcyjna .
Byłbym wdzięczny za informacje co to może być oraz jakie ewentualne są koszty naprawy, ja na chwile obecną podejrzewam wodziki/synchronizator/tryb .
A więc już pisze co dolega moto :
Właściciel na chwilę obecną przekazał mi, iż są problemy tylko i wyłącznie z drugim biegiem a dokładniej jest wyczuwalne drobne szarpnięcie (jakby ze sprzęgła) przy 8/9 tyś obrotów , o żadnych niepokojących dźwiękach nic nie mówił .
Gdyby było coś poważnego to raczej byłyby albo zgrzyty albo niepokojące zachowania silnika . Może problem leży jednak po stronie sprzęgła ? Ale zatem czemu tylko na dwójce ? Co sądzicie, z góry wielkie dzięki za pomoc
Schizma
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 30/9/2013, 10:26
Lokalizacja: Opole


Postprzez melvin » 28/6/2014, 18:42

sprawdź jakie są ceny skrzyń, jakie są ceny sprzęgieł i dodaj to oraz koszt robocizny do motocykla, jeśli cena nadal będzie poniżej średniej za motocykle w takim stanie ogólnym to się opłaca wziąć, jak nie to nie baw się w zabytki, albo kup i sprzedaj na części...
DUŻO GAZU I SPRZĘGŁO OD RAZU! :twisted:
Avatar użytkownika
melvin
PierwszyOkrutny
 
Posty: 8392
Dołączył(a): 17/9/2007, 21:09
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Postprzez vardana » 29/6/2014, 00:23

Skrzynia chodzi od 200 do 500 zł. Sprzęgło(tarcze, sprężyny, uszczelka dekla itd) mieści się z robocizną w 600 zł. Natomiast przerzucenie skrzyni to grubsza sprawa.

Drugi bieg to w motocyklu po prostu drugi bieg - jest pierwszym do odstrzału, ale ja bym tak łatwo nie uwierzył że tylko w nim jest problem. To może nie mieć nic wspólnego ze skrzynią, tylko pracą silnika. Bo dziwne jest nieco to że szarpie i to tylko dwójka i to tylko w takich obrotach! (8-9k)

Jak przeglądałem serwisówkę od tego modelu, to wynika z tego, ze ingerencja w skrzynie wymaga zdejmowania głowicy itd. Więc jeśli będziesz chciał to zrobić, to licz się z tym, że wymiana skrzyni dorówna cenie motocykla jeśli jest niska. (np. 2000zł ?)

Natomiast od strony zwykłej logiki wygląda to tak: jesli z tą usterką można jeździć - to cena nie była by niska - np. jak za uszkodzone moto. A jeśli nie można z nią jeździć i trzeba ją zrobić - to widocznie kolesiowi już się to nie opłaca. Tobie się opłaci?
vardana
Świeżak
 
Posty: 113
Dołączył(a): 31/3/2014, 20:32
Lokalizacja: Warszawa - bielany

Postprzez Schizma » 29/6/2014, 12:20

Z tą usterką ponoć można jeździć , poprzedni właściciel przejeździł tak jeden sezon przy czy szybko przerzucał na trójkę.
Również dziwi mnie to czemu akurat przy tych obrotach łapie problemy , ponoć jest to szarpnięcie jakby ze sprzęgła (nie wiem czy pojedyncze) silnik natomiast wydaje dźwięk jakby zwiększyły się obroty, więc może to nie w skrzyni tkwi problem ?
Co do kosztów to z wymianą sprzęgła nie będę miał raczej problemów ;) , moto te w sumie chciałbym sam zrobić , lecz niestety silnika nigdy nie rozpoławiałem więc może być ciężko.
Moto dostępne jest (po moim obniżeniu ceny) za 1300 nadaje się do malowania i zadupek jest wstawiony od r1 ale oryginalny dostaje w zestawie, do roboty jest też wiatrak od chłodnicy ale to nie problem.
Już nie wiem czy odpuścić sobie te moto czy zaryzykować , co sądzicie ?
Schizma
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 30/9/2013, 10:26
Lokalizacja: Opole

Postprzez vardana » 29/6/2014, 12:54

Ja bym za takie pieniądze kupił. Załóż tylko z góry że będzie dwa razy więc roboty niż się spodziewasz, i że silniki tego modelu są w większości egzemplarzy zajechane i nie podlegają remontom (bo same pierścienie do cylindrów kosztują 1300zł...)

Ja tez mam FZRke, ale w dużo lepszym stanie, to chce za nią 5k. Rozbierałem ją już kilka razy i była przy tym kupa frajdy i nauki. Dzisiaj moto jeździ bez zarzutu tylko ja też własnie sprzęgło muszę zrobić :) Sciągnij sobie serwisówkę z chomikuj.pl (to jest poradnik naprawy tego modelu dla zawodowego mechanika - po prostu rewelacja) o nazwie mniej więcej Yamaha FZR 1000 service manual.

Natomiast ten poślizg na dwójce to raczej nie sprzęgło, bo mi się sprzęgło kończy i slizga na wszystkich biegach. Ja bym stawiał na skrzynie, a to że to się dzieje przy prędkości 8-9k to kwestia siły odśrodkowej która potrafi w skrzyni różne zdziałać (np, ponoć biegi potrafia same wskakiwać przy jakiejś manipulacji sprzęgłem i odpowiednim kręceniu gazem.

W każdym razie cena jest jak za niejedzący motocykl, rozumiem że jeszcze nie byłeś go obejrzeć? Jeździłeś?

Gdzie to kupujesz ? Wrzuć foto.
vardana
Świeżak
 
Posty: 113
Dołączył(a): 31/3/2014, 20:32
Lokalizacja: Warszawa - bielany

Postprzez Schizma » 29/6/2014, 19:43

Czyli twoim zdaniem warto brać ?
Ja myślę nad tym lekko parę dni i dalej pewny nie jestem, dlatego też proszę Was o opinie.
Do tej pory widziałem go tylko na zdjęciach i rozmawiałem z właścicielem. Jak bawiłeś się już tym silnikiem to powiedz ile roboty jest z wymianą skrzyni , wiem że trzeba całą górę silnika ściągnąć potem chyba jeszcze sprzęgło i alternator ? jeszcze nigdy nie rozpoławiałem silnika ale jeśli bym go kupił to raczej to mnie nie ominie a tyśka za samą robociznę czy więcej nie wyłożę ;) . Przeglądałem oferty i ciężko dostać kompletny sprawny silnik :/ , moto ogółem z 93 roku , tutaj fotka
http://www.fotoszok.pl/show.php/2093406 ... -.jpg.html
Schizma
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 30/9/2013, 10:26
Lokalizacja: Opole

Postprzez vardana » 30/6/2014, 15:47

Warto brać, tzn cena jest dobra o ile silnik jest w dobrym stanie, natomiast poza tym to jest to najtańszy jeżdzący egzemplarz i nalezy go podejrzewać o wszystko co najgorsze, że ściąga, ze nie ma opon, że hamulce ledwo ledwo, akumulator, pełen serwis silnika itd.

Może miec dużo różnych drobnych mankamentów, z którymi można jeździć ale utrudniają życie (np, niedziałające wskaźniki, notorycznie przepalające się lampki itp)

Są takie motocykle które na każde 100 przejechanych kilometrów wymagają poprawki czegoś co własnie się rozsypało.
Więc ogólnie to nie jest ŻADNA okazja. Ale można wziąć dla frajdy z dłubania i odrobiny jazdy pomiędzy kolejnymi usterkami :)

Co do rozpoławiania silnika, nawet pomyśl, czy w ogóle go wyjmiesz. Ja miałem wyciągarkę itd. (silnik idzie do dołu, motor podnosisz do góry, tak chyba łatwiej niż opuszczać silnik) Bo w mniej niż 3-4 osoby bez wyciągarki go nie wyjmiesz. Potem licz się z tym, że trzeba mieć profesjonalny sprzęt albo się namordować (np. z wkładaniem tłoków bez zaciskaczy pierścieni) i że trzeba od razu kupić nowa uszczelka pod głowice (starej nie założysz) a sama uszczelka to chyba 200zł.
Nie wiem jakie masz możliwości i umiejętności techniczne, ale wyjdz też z załozenia, ze jeśli nie przeżucisz skrzyni w w jeden lub dwa dni, to już 4 dnia możesz nie wiedzieć, gdzie co założyć i w jakiej kolejności. Mam serwis (akurat nie motoryzacyjny) i ludzie mi przynoszą rzeczy złożone przez siebie tak odwrotnie, że kopara opada. Rozbierają, robią źle znaki, składają wszystko do tyłu i w ogóle.

Więc jeśli to ma być twój pierwszy silnik to powiem szczerze: nie rób tego. Potem moto już może nie odpalić i gaźniki do czyszczenia i regulacji bo silnik zawsze po rozebraniu będzie chodził trochę inaczej.
Jak policzyć koszta, to lepiej daj od razu 1.5 koła więcej i kup egzemplarz który nie wymaga takiego wkładu. Obrazek
Yamaha FZR 1000
vardana
Świeżak
 
Posty: 113
Dołączył(a): 31/3/2014, 20:32
Lokalizacja: Warszawa - bielany

Postprzez Schizma » 3/7/2014, 08:15

Wielkie dzięki za rozjaśnienie sytuacji :)
ostatecznie go nie wezmę, mam zacięcie do mechaniki ale trochę mnie nastraszyłeś z robotą tego moto ;) . Póki co wezmę się za robienie prawka na auta (w końcu trzeba :P) postaram się o pracę za granicą i może z oszczędności kupie coś lepszego , jeszcze raz dzięki za pomoc
Schizma
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 30/9/2013, 10:26
Lokalizacja: Opole

Postprzez Schizma » 3/7/2014, 08:15

Wielkie dzięki za rozjaśnienie sytuacji :)
ostatecznie go nie wezmę, mam zacięcie do mechaniki ale trochę mnie nastraszyłeś z robotą tego moto ;) . Póki co wezmę się za robienie prawka na auta (w końcu trzeba :P) postaram się o pracę za granicą i może z oszczędności kupie coś lepszego , jeszcze raz dzięki za pomoc
Schizma
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 30/9/2013, 10:26
Lokalizacja: Opole



Powrót do Mechanika motocyklowa



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr