Zobacz wątek - Pierwszy motocykl na codzień

Pierwszy motocykl na codzień

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, rosiboj, lagiboy, Landryss25, kravec, andy7, Boshi, Black-Ghost

Pierwszy motocykl na codzień

Postprzez doomek » 21/6/2014, 17:34

Witam, szukam czegoś odpowiedniego na moje pierwsze 2 kółka. Mam nadzieję że pomożecie :)


- Jakie masz doświadczenie (ile km na jakim sprzęcie),

Kurs na PJ + 300km na skuterze :(

- Wiek, waga, wzrost,

26lat, 89kg, 183cm

- Do jakich celów chcesz używać motocykla?

Motor głównie do jazdy po Warszawie - do pracy + czasami wypad.

- Ile kilometrów chcesz przelatać w sezonie?

Jeśli chodzi o dystans pokonywany w sezonie to się okaże po pierwszym sezonie.

- Ile gotówki masz na sam motocykl i czy pomyślałeś o ciuchach?

Jeśli chodzi o pieniądze to myślałem o czymś max do 13tyś

- Jaki budżet możesz przeznaczyć na jego utrzymanie w sezonie?

To zależy ile będzie trzeba :)

- Jakie motocykle Ci się podobają - sportowe, nakedy, turystyki, enduro itp.

nakedy + sportowo-turystyczne :)

- Które modele na tą chwilę przyciągnęły Twoją uwagę?

Myślałem o GS500 ale jak poczytałem trochę nt. wagi i wzrostu to się waham czy GS będzie odpowiedni. Kumpel mnie namawia na CBR 600RR ale moim zdaniem jest jak na razie dla mnie za mocna.
doomek
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 23/5/2014, 22:44


Postprzez lagiboy » 22/6/2014, 11:33

fajny kumpel powiedz mu niech sobie kupi CBR600RR :)
GS500 był wałkowany tyle razy, że szkoda pisać kolejny raz.
Jeśli nie masz przekonania do GSa to jego starszy brat SV650, miej na uwadze, że w razie wyglebienia, szlifa, będzie dużo drożej niż w GSie.
sobie kup SVke650 wersja do wyboru SV650S Obrazek
albo SV650N
Obrazek
no i się ubierz porządnie w coś twardszego niż dresy i adidaski.
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2685
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez madman88 » 22/6/2014, 11:45

Dobrze myślisz CBR600RR jest za mocna jak na początek na wszystko przyjdzie czas :)

Nie uważasz, że SVka może być zbyt narowista jak na świeżaka? Moim zdaniem prędzej gsf 650 Bandit byłby lepszy łagodniej oddaje moc niż SVka i jest go łatwiej opanować.
Braci się nie traci
suzuki gsf 400 bandit--->kawasaki zx6r 636
Avatar użytkownika
madman88
Świeżak
 
Posty: 258
Dołączył(a): 16/4/2014, 15:50
Lokalizacja: Osw

Postprzez lagiboy » 22/6/2014, 12:57

bandit to już inna kategoria sprzętu, do miasta SVka, lepsza niż CBRaRR, narowista jest jak się nieumiejętnie obchodzisz z przepustnicą. jak każdy motocykl w większym lub mniejszym stopniu. Czy hornet jest narowisty? zależy ile mu dołożysz. Najwyżej zrobi fikołka, a przez resztę sezonu będzie zbierał na nowe plastiki i od razu nauczy się że rollgaz nie działa 0-1 ale w pełnym zakresie od 0 - 100% co 1%.
Ja bym każdemu polecił simsona na początku. tylko każdy od razu mówi tak. Nie chce zapierdalać ale nie chce za słabej i małej maszyny. tak jakby powiedzieć do fajnej laski chcę się z tobą umówić ale nie chce się z Tobą bzykać. Możesz się oszukiwać, możesz się kontrolować ale jak nadarzy się okazja to tylko debil jej nie wykorzysta. druga sprawa "co powiedzą ludzie" najczęściej koledzy, znajomi. I to najbardziej pokutuje - opinia innych. Tak sobie chłopaczek 20 lat w Chesterfield kupił CBR600RR bo koledzy namawiali. jeździł kilka miesięcy i jakiś miesiąc temu złapał shimmy na pagórkach jadąc z pasażerem, nie ogarnął i wlepił się w mur na zakręcie † †. nie wiem jak Wy ale ja jeszcze nie spotkałem się żeby ktoś złapał shimmy na GSie500 albo cebuli 500.
Na wszystkim idzie się zabić - prawda. Ale na szybkim motocyklu zdecydowanie łatwiej - święta prawda.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2685
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez madman88 » 22/6/2014, 14:59

Wiadomo, że lepsza od CBR ale jak sam napisałeś "jak się nie umiejętnie obchodzi z przepustnicą to można zrobić fikołka" tylko osoba bez doświadczenia ma duże szanse zrobić fikołka na SV. Wiem, że na wszystkim można się zabić i każdy wykorzystuje moc jak się wie, że można. Jeżeli jest ogarnięty i ma coś w głowie to ogarnie SVke. Tylko są pewne motocykle które wybaczają błędy, które popełniają nowicjusze jak wałkowane 10000 razy Cb 500, GS 500, Er500. Xj 600 też jest dobrym pomysłem na początek albo GPZ 500. Nie żeby coś brakowało SV bo to zajebista maszyna i nieźle oddaje moc miałem okazje się przejechać i wrażenia przednie :D. Ale czy to dla świeżaka dobra opcja tu nie jestem przekonany.
Braci się nie traci
suzuki gsf 400 bandit--->kawasaki zx6r 636
Avatar użytkownika
madman88
Świeżak
 
Posty: 258
Dołączył(a): 16/4/2014, 15:50
Lokalizacja: Osw

Postprzez lagiboy » 22/6/2014, 15:22

http://www.scigacz.pl/Pierwszy,motocykl ... 13809.html
kurde no jest na liście pierwszych, Marsjanin nim jeździ i żyje, sam go prawie kupiłem, takie biadolenie trochę że za mocny, że blokuje koło przy redukcji... czy naprawdę ludzie kupują motocykl żeby nie ważne co tylko odwijać? jak będzie chciał to kupi fireblade'a i gówno tak naprawdę możemy zrobić. jak jest ogarnięty to pojedzie gdzieś gdzie jest mały ruch albo plac, poćwiczy sobie start, stop, zawracanie, redukcję i przyspieszanie, hamowanie i po 2 godzinach jak już zapali mu się rezerwa będzie miał pojęcie jak tym jeździć. Jak blokuje koło to niech albo puszcza wolniej sprzęgło, albo nauczy się redukcji z między gazem, albo zmienia biegi jak zejdzie z obrotów. To nie jest fizyka jądrowa ani rocket science.
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2685
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez madman88 » 22/6/2014, 16:15

Lagiboy zgadzam się z Tobą w 100% wszystko co piszesz jest prawdą. I jak bedzie chciał to kupi tą cbr co go kolega namawia. Najlepiej jakby się wybrał gdzieś i obejrzał jakaś Sv i się przejechał czy takie moto mu pasuje. Po ostatnich tematach jakie tu były to niektórym chodziło tylko o lans i za********nie....
Braci się nie traci
suzuki gsf 400 bandit--->kawasaki zx6r 636
Avatar użytkownika
madman88
Świeżak
 
Posty: 258
Dołączył(a): 16/4/2014, 15:50
Lokalizacja: Osw

Postprzez lagiboy » 22/6/2014, 19:48

Ja wszystko rozumiem, naprawdę, że ktoś ma wątpliwości do GS500. jest to konstrukcja już leciwa, silnik jest jak od ruskiego T-34 nie do zajeżdżenia, tani w naprawie, tani w częściach, mały, zgrabny, całkiem żwawy. Ale nie ma co się oszukiwać, w dobrych rękach GS na winklach objedzie wszystko na czym będzie jechał świeżak bez pojęcia... Tylko, że ja osobiście za cenę GS wolałbym SV na gaźnikach. mówimy o jeżdżących egzemplarzach a nie o trupach do remontu. Szczerze tutaj gdzie mieszkam czyli Anglia odradzali mi SV z różnych powodów, najczęstszym był że motocykl jest niezbyt wygodny i bezpostaciowy. Nawet sprzedawca u Yamahy gdzie stały 3 SVki na pytanie co mi może o nich powiedzieć? niezbyt się rozgadał, szybko pokazał mi GSX650F, CBR600F, z750, ominął nawet V-stroma. Niestety jest tak i również w moim przypadku tak było, że świeżaki są głodni mocy. im więcej tym lepiej. SVka obejmuje swoim jestestwem motocykl dla nowicjusza, trochę sporta, trochę miejskiego stylu, po trosze wszystkiego. Kupi i tak to co będzie chciał. Koledzy popatrzą, posrają w gacie jaki fajny, a po miesiącu jak już każdy się zwali z zachwytu wszystko wróci do normy z wyjątkiem tego, że kolega będzie miał motocykl i koszty z nim związane.
Pamiętać trzeba, że to Ty nim będziesz jeździł i to Tobie ma odpowiadać. kij koledze w krzyż, jak mu się podoba CBR600RR niech sobie kupi. Mój kolega też się podniecał GSX-R 600 dopóki na jeździe próbnej nie wytelepało mu flaków i był zbyt miękki żeby usiedzieć dłużej niż 30 minut w pozycji. To sobie kupił CBR600F i też już pierdzi że mu ręce drętwieją podczas jazdy. A jak mu mówię - na Twoje jeżdżenie kup sobie coś z wyższą kierownicą to się obraża. Jeździ jak dziadek, pizda, WSKą swoją starą bym go objechał. Ale On zaczynał 3 lata temu od Fazera 600 i umie jechać motocyklem ale nie umie jeździć.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2685
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez madman88 » 22/6/2014, 20:33

Wygrałeś internet :). Racja każdy chce mocne moto. Może tak biadole bo patrze z innej perspektywy miałem 2 gleby po drugiej mam uszkodzone kolano i nerwy na plecach i każdy mój dzień zaczyna się od tabletek na ból i maści. Bo kiedyś też miałem 20 lat i mnie kolega podpuścił do ścigania się i skonczyłem na wysepce. Mam nadzieje że jest mądrzejszy niż ja w jego wieku. Sv jest super bo jezdziłem ale musiałem nabrać pokory
Braci się nie traci
suzuki gsf 400 bandit--->kawasaki zx6r 636
Avatar użytkownika
madman88
Świeżak
 
Posty: 258
Dołączył(a): 16/4/2014, 15:50
Lokalizacja: Osw

Postprzez lagiboy » 22/6/2014, 21:22

ja na razie tylko jedną glebę/parkingówę miałem bo mi baba pod koła wlazła na parkingu, akurat jak miałem pełny skręt w prawo, wcisnąłem klamkę i na nic więcej nie miałem czasu, nie utrzymałem bo nie zdążyłem dobrze nogi postawić i bach.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2685
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez fulminans » 23/6/2014, 00:32

Ja się zgadzam z lagiboy'em :) Aktualnie jestem na etapie wyboru motocykla, ciągle jeszcze się uczę jeździć (na XJ6N), sporo czytam na temat techniki jazdy, oglądam filmy. Zawsze chciałem ścigacza, tak się złożyło, że kolega ma Yamahę R1 z 2003 r. (ta wersja co ma "jedynie" 150 koni). No i dał mi się przejechać... ruszyłem spokojnie, sprawdzając jak to reaguje na odkręcanie manetki gazu. Ogólnie było fajnie, ale nie wykorzystałem do końca jej mocy (odkręcałem może na 70-80% i to niezbyt gwałtownie) 1 bieg - 120 km/h, 2 bieg - 180 km/h, 3 - bieg... 205 km/h, i zacząłem zwalniać. To jest prawda, że takie motocykle są potwornie mocne. Bardzo szybko się rozpędził do tej prędkości, mimo że mu nie dałem na maxa "w dupę". Droga była pusta, dookoła pola, duża widoczność. Skupiony byłem głównie na kontroli na maszyną, ale gdyby doszło do tego uważanie w dżungli miejskiej...dla nowicjusza to o wieeeele za dużo :) Jak dla mnie morał z tego wynika taki, że skoro jest moto co ma 150 koni, a wykorzystasz z niego 70% możliwości (bo zakładam że masz rozsądku i nie będziesz sprawdzał jak to jest jechać kiedy uniesione jest przednie koło), to czemu nie wziąć moto, z którego wyciśniesz 100% mając te same osiągi ? Po co "zapasowa" moc ? Wyrobisz się to kupisz coś lepszego, a tak to nie będzie elementu kuszenia "a może jeszcze odkręcę". Jak ktoś ma smykałkę, uczył się 600-tką to ja polecam (łącznie ze wskazówkami fachowców) wskoczyć co najwyżej na Yamahę Thundercat 600. Jest sporo słabsza od R1, bardziej turystyczna, łagodniej przyspiesza mimo wszystko, no i nie rozpędza się w niecałe 8 sekund od 0 do 200 km/h, a frajda jest ogromna, pozdrawiam wszystkich zapaleńców motocyklowych :)
fulminans
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4/6/2014, 17:58

Postprzez doomek » 23/6/2014, 07:23

Jeśli chodzi o GS-a to moc nie jest problemem, zastanawiam się tylko nad gabarytami. Może inaczej, jak będzie mi się na nim wygodnie siedziało to ok. Nie mam nic przeciwko. Nigdzie nie mówiłem że nie będę odkręcał manetki do końca bo wiem że to nieprawda... Jeżdżę samochodem od 7 lat i wiem że jak jest pusto to fajnie dać w palnik czy polatać w zimą bokiem. Jednakże będę starał się jeździć w miarę spokojnie, po pierwsze mam żonę i dziecko, po drugie to będzie moje wozidło do pracy a w korkach średnio da się szaleć...
doomek
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 23/5/2014, 22:44

Postprzez Glenroy » 23/6/2014, 07:51

A ja bym podrzucił koledze Hanię CBF600S za 13 tys. spokojnie do wyrwania wersja z ABS-em. Bardzo przyjazna dla użytkownika, tak samo pod względem komfortu jak i serwisu. Regulowane siedzisko i szyba w owiewce, moto uniwersalne i poprawne i przewidywalne aż do bólu, a i jak prawa ręka dostanie skurczu, nie będzie próbowało kierowcy zabić. Bardzo fajny, spokojny sprzęt tak samo do codziennego użytku jak i w trasę.

Fajnym rozbójnikiem jest też Kawasaki ER6, fajna propozycja chociażby ze względu na to, że posiadając dwucylindrową R-kę będzie węższy i lżejszy od maszyn z 4 cylindrowymi rzędówkami, a jego dwa cylindry są na prawdę zadziorne, moto ma na prawdę fajny charakterek i w mieście ten sprzęt czuje się na prawdę dobrze, a ER6F i w trasie daje radę, a i radości da co nie miara, bo do zabawy też jest bardzo chętny. CBF-ka tylu emocji nie dostarcza, jest po prostu do bólu liniowa i przewidywalna.

Z SV-ki też nie róbmy jakiegoś potwora, przyspiesza żwawo, a hamowanie silnikiem można porównać do tego w litrowej rzędówce, mity o blokowaniu tylnego koła czy back flipach przy odkręceniu manetki też są przegięciem. Ot moto jest bardziej charakterne, rozwagę trzeba zachować na każdej maszynie, jak ktoś będzie na mokrym asfalcie strzelał ze sprzęgła bez przegazówki to i w simsonie tylne koło przyblokuje ;). Na każdym moto przy nieumiejętnej redukcji można obić sobie klejnoty o bak, tylko w SV-ce trochę mocniej :).

A o panowaniu nad gazem w zakręcie etc. trzeba pamiętać na każdym sprzęcie, bo odkręcając za mocno, czy zupełnie odpuszczając na winklu, nie daj Panie hamując, skończymy tak samo czy to na SV-ce czy to na CBF-ce.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2831
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez doomek » 29/6/2014, 21:15

Chyba jednak zacznę od GS-a, przejechałem się nim i myślę że na razie wystarczy :P Dzięki za pomoc i opinię, na pewno przydadzą się przy zmianie :)
doomek
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 23/5/2014, 22:44



Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr